Jump to content
Dogomania

Luna123

Members
  • Posts

    1478
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Luna123

  1. a u Was już świątecznie:cool3: ja na razie dałam obrusy na stół i ławę. Na zewnątrz światełka już namierzyłam, a po choinkę pojedziemy dopiero w czwartek;) kurcze, ja mam strasznie dużo ozdób, mama jest uzależniona od kupowania;) a jak jest jeszcze napis " promocja";)
  2. no pewnie, że na kocyku. ten typ tak ma:razz: Fryzia też nie siedzi na linoleum, tylko wykłada sie bokiem na chodniku w saloonku. A śpi na grubym psim materacu też wyciągnięta na boku. Zastanawiałam się nad legowiskiem, ale rzadko widzę, żeby drzemała zwinięta, to zrezygnowałam z zakupu. Jak mama idzie na dymka do kotłowni, to siada na złożonym chodniczku, nie na płytkach;)
  3. [B]Ra_dunia[/B], poproszę świstaka:cool3:
  4. byłam na blogu a jakże:lol: a nie wiem jak się zarejestrować:oops: u nas choinkę kupujemy ściętą / ew w doniczce, Planujemy zakup we czwartek;) człowiek goopi ( znaczy się ja:oops: ), bo jak obeschła, to wywalałam przez balkon albo jak się zrobił saloonek na parterze, to targałam przez drzwi, obsypując wszystko dookoła igiełkami:shake:. i w końcu dostałam olśnienia:multi:, biorę sekator i ścinam w pokoju gałązki;) a i nie daję światełek:roll: się zraziłam, bo z 8 lat temu przyszedł dobrodziej z kolędą. I tzw. Pan Kościelny zapalił świeczki. jakbym to ja zapaliła, to pewnie bym zgasiła;) Potem pojechałam na 2 godziny, wracam, a w domu siwo/czarno:shake: świeczki się przewróciły na stół czarny laminowany czy jakiś taki. Wujek powiedział, że dobrze, że okna nie były otwarte, bo jeszcze od tapety by się zajęło. W związku z tym miałam remont włacznie ze skrobaniem ścian. Oprócz stołu nic się nie stało, ale ten plastik wlazł wszędzie, nawet na parterze w ganku w szafach była czarna maź:shake: o rachunkach za pralnię nie wspomnę:shake: I teraz TZ nie wie co wymyślić, bo mówi, że jestem mało romantyczna. Nie chce żadnych kolacji przy świecach, czy innych kadzidełek;)
  5. no :diabloti: mnie to nie przeszkadza, tylko żeby ona sobie krzywdy nie zrobiła:roll:
  6. [quote name='tayga']Nie piłam, ani w ogóle nic... a na fotce różowy śnieg widzę:-o[/QUOTE] rany boskie, ja też nie, ale jakiś taki inny odcień bieli;). ja już idę spać, bo miałam gotować jajka, położyłam je na płycie a włączyłam inny palnik;) jak walnęło:crazyeye: i jeszcze teraz dodatkowo dwie struny w fortepianie:shake:
  7. [quote name='agusiazet']Czarny, wiecie jak to jest, czarnulki mają mniejsze branie:([/QUOTE] eee tam, ja tylko czarne biorę:lol: tylko szorstkowłose:loveu:;)
  8. oj tak, u nas jest teraz -18 stopni:crazyeye:
  9. Halo, witamy z Fryziowego domku:p Byłyśmy się wysikać, znaczy się Fryzia:eviltong: , [B]u nas jest -18 stopni:crazyeye:[/B] ponadto Fryzia wpadłą mi na kolana, bo p....eła struna w fortepianie:evil_lol: huk niezły:evil_lol: A ,że ostatnio byliśmy grzeczni, to panienka dzisiaj chuliganiła:mad:pojechałam do sklepu, a ona zrzuciła objemki termostatowe przy kaloryferze:mad: zeszłej zimy się już zdarzało:roll: wiecie , ja bym wolała, żeby ona coś zmieliła, potargała ( no o drzwiach czy firankach nie będę z przeszłości wspominać ) ale nie wiem, czy ona to robi łąpami, czy zębami:roll: przegląd jej zrobiłam, wszystkie zęby ma, sladów innych nie ma. Tym bardziej, że musi doskoczyć na ok 1 metr. pozdrawiamy:p
  10. Misia, znajdż się, tak zimno jest:shake:
  11. hihi, cycek, jak i moja Fryzia:evil_lol: a kogo Jarcio pierwszego zobaczył? Ciebie czy TZa? U Murków ja się z Fryzią pierwsza przywitałam, teraz to ją słyszę z drugiej równoległej ulicy, jak idę ze sklepu, bo się żali;), a no i oczywiście pod dzrwiami w domu często jest wilgotno od dyszenia;)
  12. ok, wiecie co, nikt mi teraz nie uwierzy, że jest duuuuzo sniegu:eviltong: mama zarządziła, ze w związku z tym , iż przy odsnieżaniu przesypuje się z podjazdu na chodnik i z powrotem, bo jest nasadzone pośrodku drzewek i nie ma miejsca, to mam zadzwonić do "płatnego" znajomego, co by powywoził na ogród;) i teraz nawet trawkę widzę:cool3: łeeee i gdzie ta magia świąt;)
  13. taka kochana sunieczka:loveu: oby się szybciutko znalazła
  14. oj [B]eloise[/B], ściskamy cieplutko:glaszcze: mój tata, jak przychodzi z pracy, to mama daje mu obiad - ok. 20-stej. Sama przychodzi z pracy niewiele wcześniej:roll:. po czym tata robi sobie kanapki na drugi dzień i nieraz się zdarzyło, że wykroił do ostatniej piętki;) i nie było na śniadanie:shake: tym bardziej, że tata jest taksówkarzem i może kupić sobie np. na jakiejś stacji benzynowej, a mama nie ma gdzie:roll:. ostatnio hitem było, że nie ma mydła. okazało się, że w papierku to on nie widzi, a ma wykładaną nową kostkę, jak stare się skończyło:roll:. ale fakt, że on zawsze był w delegacjach czy innych exportach, brał torby zapakowane i jechał:razz: stoi np przed lodówką ( zamkniętą ! ) i zastanawia się, co by tu zjeść, bo MY mamy smaki, to mama wyciąga mu kiełbaskę zwyczajną do odgrzania. oczywiscie bez okularów kombinuje, który palnik właczyć i garnek wziąsć. tak samo przed szafą: czy ja mam jakieś spodnie i koszule? to mama mruczy pod nosem i mu daje, bo raz ubrał jej spodnie:evil_lol: oczywiście na wszelkie uroczystości ma wszystko przygotowane włącznie z butami;) ja mam cierpliwosc, moja mama nie:eviltong: ale poza tym to bardzo porządny człowiek:loveu: nie pije, przestał palić i jest przeciwny np, klnięciu szczególnie przez kobiety:razz: nigdy nie odmówił, ale TRZEBA poprosic:razz: ja nie wiem, co to będzie, jak wrócą na emeryturę;)
  15. [quote name='tayga'] Oto przepis: Tak jasno i precyzyjnie powinny być pisane wszystkie przepisy dla panów: [/QUOTE] o to to:evil_lol: znając zycie, to przy każdym punkcie byłaby " fajeczka":evil_lol: z jodyny proszę się nie smiać:roll: ja się boję Świąt:shake: parę lat temu w Wigilię mój tato rabał drewno na podpałkę. Się mu omskła siekierka:roll: wytrzymał do następnego dnia, po czym zażyczył sobie jechać na SOR. Na pytanie lekarza co robił i odpowiedź taty, to wzrok lekarza na mnie, jakbym nie pozwoliła starszemu panu odpoczać , tylko rąbać drewno, bezcenna:oops: w Wielki Piątek w zeszłym roku, jak przywiozłam Fryzię, to się okazało, że muszę z nim jechać na pogotowie na zastrzyk z surowicy, bo go pies ugryzł po południu:shake: czy ja wspominałam, że się boję Świąt?
  16. [quote name='ani@']Dziewczyny no co Wy łabędzia nie widziałyście:sg168:[/QUOTE] no wychodzi na to że,nie:eviltong: mnię tu proszę nie oszukiwac:-( w szkole były takie ksiazki i trzeba było zgadnąć, co tam między kropeczkami jest:roll: ja to za H....uberta nigdy nie mogłam zgadnać:oops::roll: jak mi ktoś powiedział, że np. samolot powinnam zobaczyć, to dostawałam olśnienia:multi::oops: ale [B]ani@[/B] wiesz co, nawet po twoim zasugerowaniu, łabędzia to ja w tym nie widzę:hmmmm::niewiem: będę trwać w nieświadomości, co poeta miał na mysli...:roll:;)
  17. podniosę, bo mega pilne! temu na dole to mogę powiedzieć, co bym zrobiła:diabloti:, bo jeszcze nie byłam do spowiedzi...
  18. [quote name='Agmarek']No ładne rzeczy...mnie tu nie ma, a dyskusja wre :razz: [/QUOTE] Pani Gospodyni proszona;) proszę jakoś oględnie coś niecoś podpowiedzieć czy jak;)
  19. i elegancko:cool3: nawet puszcza ciotkom oko:razz:
  20. i masz ci los:-( to skąd ludzie mają się dowiedzieć o rotacjach w hotelikach i czy któryś psiak nie potrzebuje wsparcia:roll: ale chociaż podrzucę Wolterka, śliczny jest:p
  21. [quote name='Agmarek']No przecież nie nazwę tego po imieniu, bo bana dostanę :evil_lol: ale każdy chyba wie co to jest :razz: [/QUOTE] o przepraszam bardzo;) ja nie wiem ,za młoda jestem i w ogóle o so chodzi?:cool3:
  22. o kurczę, akcja bardzo dobra chociaż ja adoptowałam psy w święta;) Dla mnie było to dobrym pomysłem, bo mozna było poświęcić sporo czasu na zapoznanie:p Po Fryzię pojechałam do Murków w zeszłym roku w Wielki Piątek:p poprzednią sunię Santę [*] adoptowałam z krakowskiego schronu dokładnie w Wigilię 99 roku. Przeżyła z nami cudowne 9 lat. Dropek wystawiający zwierzynę science fiction super:cool3:
  23. Rysiek zdobylby medal przy zabawie w chowanego:eviltong: normalnie nikt by go nie znalazł;) towarzystwem zachwycam się nieustajaco:lol:
  24. my mieliśmy kilkanaście lat temu na tymczasie młodziutkiego jamnika :loveu: przed świętami zeżarł cała kostkę masła ze stołu:diabloti: jesoo, leżał i jęczał, zadzwoniliśmy do weta, ale kazał go przegłodzić;)
×
×
  • Create New...