Jump to content
Dogomania

Luna123

Members
  • Posts

    1478
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Luna123

  1. Witamy z Fryziowego domku:p u nas dobrze, laleczka odrobaczona, tylko muszę zadzwonić do vetek, czy trzeba zrobić przerwę, bo za chwilę mamy szczepienia. Wolałabym teraz, bo znowu zapowiadają mrozik przed swiętami:shake: Ja chyba przestanę wierzyć w Mikołaja:eviltong: Dentysta na mnie zarabia, włącznie z kanałowym leczeniem ( do tej pory nie miałąm tej przyjemności:shake: ). Oczywiście 6-tka, gdzie najwięcej nerwów, a liczą od kanału:roll:. Jeszcze zostało mi kilka, mam nadzieję, że normalne leczenie:roll: Oczywiście musiałam kupić auto w Mikołajki;) i dzisiaj dostał prezent ale ubezpieczyciel ode mnie;) Pozdrawiamy:p
  2. To proszę nie zarzucać, że Mikołaja nie ma;) Łaciatemu przyniósł domek:cool3:
  3. są wyjątki;) Moja dziewczyna wsadza łapki przednie i wraca do domu obrazona:evil_lol: posuwa sie za mną, jak odśnieżam, bo za nic nie wejdzie w snieg;)
  4. a grzeczny był?;) co tam mikołaj dał?
  5. TZ ludzki człowiek:p siostra też ma podlogówkę, piesa była w domu, to robiła pobudkę o 5 rano, bo jej było goraco i pić;)
  6. takie małe i zdolne:cool3:
  7. nie ma to jak na kolankach swojego czowieka:cool3:
  8. cudne fotki i Kolusi i Redzika:cool3: czy mnie się cosik popyrtoliło, czy Red miał w lecie bardziej intensywny kolor futra;) ale kryzę to ma hoho:cool3:
  9. hihi, brak wiadomosci to dobra wiadomość, podobno;) tekst fajny, konkretny, mnie się podoba:cool3:
  10. [B]Andzia[/B], zmień proszę kod pocztowy przy adresie firmy. Powinno być 25-..... Dzisiaj wrócił do mnie monitor;). Wysłałam , powinien być u was nie wiem czy już jutro, ale pojutrze pewnie tak. A tak się cieszyłam, co to za paka do mnie w Mikołaja:-(;)
  11. Prawie w godzinę duchów odwiedzam Dina;)
  12. Obydwa chłopaki na SZ:cool3: mały szuka dużego. zdjęcie, jak Szarp zagląda przez drzwi, ściska. Jemu potrzeba szybciutko swojego ludzia:p
  13. słodka malizna:loveu: a Szarpa nie odstępuje też na spacerkach:cool3:
  14. u nas niby jeżdżą, ale niczym nie sypia:shake: to co mi z tego, jak jest ubity śnieg, bo droga o małym ruchu i lód na wierzchu:shake: a najlepiej robili u siostry, tam jest kilka domów, dom przed nią , który ma dojazd prostopadle do jej domu , a przed nią jestjeszcze taka łaka . To pług jeździł, zakręcał i przepychał śnieg pod ten dom wcześniej, po czym cofał:diabloti: I ni cholery nie szło dojechać, chyba że odsniezyć samemu kilkadziesiat metrów włacznie z tą hałdą:shake:
  15. dzisiaj andrzejki, to ja bym chciała, żeby z wosku wyszedł Maksiowi domek:cool3:
  16. Imię się przyjęło;) to nie może być inaczej, żeby mnie tu nie było:cool3:
  17. :shake::roll: nie lubię zimy:shake: nawet powiem, ze gorzej:roll: Nie mam nart, znajomi lubią jeździć, się chyba obrazili na mnie, bo jak to nie lubieć sniegu:roll:. Wiec ja nie wytrzymałam i się pytam, jak macie mieszkanie, to ile was śnieg interesuje i palenie w piecu i różne takie inne manewry?:oops:. To ja mogę nie lubieć;) na zimę to bym się chętnie przeprowadziłą do miasta, bo od nas nie szło wyjechać na główną drogę, a do Wieliczki i tak był korek, bo po drodze jest nieciekawa górka:roll: i stanęło wszystko w górę , a tym bardziej na dół:shake: u mnie wszyscy w rozjazdach:roll: co z tego, że tata naniósł wczoraj drewna i węgla, jak rano było wszystko mokre:shake: w związku z tym, że nie mamy piwnicy, tylko kotłownię na parterze, to i tak musiałam zrobić ścieżkę do stodoły, wywalić mokre i nanieść od nowa Odsnieżyłam Fryzi też do pierwszej bramy na ogród, nawpadało mi sniegu do butów, bo musiałam wyprowadzić dziewczynę w pole - dosłownie, nie w przenośni , dziewczyna sobie zawsze robiła spacer po ogrodzie, a tu stanęła i strajk:diabloti:. no prawie 400 metrów to ja łopatą nie mam ochoty machać:oops: [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/9931/p2140344.jpg[/IMG]
  18. a ja zimy nie lubię:shake: na zimę to bym się chętnie przeprowadziłą do miasta, bo od nas nie szło wyjechać na główną drogę, a do Wieliczki i tak był korek, bo po drodze jest nieciekawa górka:roll: i stanęło wszystko w górę , a tym bardziej na dół:shake: przyznam się, że poprosiłąm znajomego o pomoc w odśnieżaniu i pozbyłam się 20 zet:oops: u mnie wszyscy w rozjazdach:roll: co z tego, że tata naniósł wczoraj drewna i węgla, jak rano było wszystko mokre:shake: w związku z tym, że nie mamy piwnicy, tylko kotłownię na parterze, to i tak musiałam zrobić ścieżkę do stodoły, wywalić mokre i nanieść od nowa Fryzia też nie lubi deszczu i dba o manicure;-) dzisiaj rano wyszła, postawiła dosłownie przednie łapki na śniegu, popatrzyła się na mnie z wyrzutem, jakbym ja tego białego nawiozła:evil_lol: i z powrotem do domu;-) Odsnieżyłam jej też do pierwszej bramy na ogród, a dalej musiałam ciagnąć na siłę, bo dziewczyna sobie zawsze robiła spacer po ogrodzie, a tu stanęła i strajk:diabloti:. no prawie 400 metrów to ja łopatą nie mam ochoty machać:oops: a podwórko wygląda tak [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/9931/p2140344.jpg[/IMG]
  19. a ja zimy nie lubię:shake: na zimę to bym się chętnie przeprowadziłą do miasta, bo od nas nie szło wyjechać na główną drogę, a do Wieliczki i tak był korek, bo po drodze jest nieciekawa górka:roll: u mnie wszyscy w rozjazdach:roll: co z tego, że tata naniósł wczoraj drewna i węgla, jak rano było wszystko mokre:shake: w związku z tym, że nie mamy piwnicy, tylko kotłownię na parterze, to i tak musiałam zrobić ścieżkę do stodoły, wywalić mokre i nanieść od nowa Fryzia też nie lubi deszczu i dba o manicure;) dzisiaj rano wyszła, postawiła dosłownie przednie łapki na śniegu, popatrzyła się na mnie z wyrzutem, jakbym ja tego białego nawiozła:evil_lol: i z powrotem do domu;) Odsnieżyłam jej też do pierwszej bramy na ogród, a dalej musiałam ciagnąć na siłę, bo dziewczyna sobie zawsze robiła spacer po ogrodzie, a tu stanęła i strajk:diabloti:. no prawie 400 metrów to ja łopatą nie mam ochoty machać:oops: a podwórko wygląda tak [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/9931/p2140344.jpg[/IMG]
  20. Sigma, proszę się lansować na pierwszej;)
  21. oj eloise trzymaj się, Ani życzę zdrówka:p moja znajoma była po terminie i chciałą urodzić, nic się nie działo ale już miała dość;) w trzech szpitalach jej nie przyjęli, bo nie było miejsc. To koleżanki ją namówiły, żeby powiedziała, że nie czuje ruchów dziecka, to na pewno ją przyjmą:roll:
  22. odwiedzamy Dina:p a u nas tak::shake: nie znoszę zimy:-( oczywiście u nas na wsi nieprzejezdnie było, nawet droga do Wieliczki:roll: [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/9931/p2140344.jpg[/IMG]
  23. pozwolę sobie trochę nie w temacie:oops: Magda, pamiętasz nasze wypowiedzi a propos drzwi?;) I Fryzia centralnie często na środku:evil_lol: [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/4449/dsc00501q0.jpg[/IMG] ps śnieg napadał;)
  24. jakby ktoś nie zauwazył, to napadało sniegu;) W związku z powyższym Fryzia wyszła rano przed dom, wsadziła słownie i dosłownie dwie łapki w snieg i wróciła do domu:eviltong: W trwania obrotu popatrzyła się na mnie z wyrzutem, jakbym to ja tego śniegu nawiozła:evil_lol: Na siłę musiałam ją ciągnąć, co by pozałatwiała pewne sprawy;):oops:
×
×
  • Create New...