Jump to content
Dogomania

Luna123

Members
  • Posts

    1478
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Luna123

  1. eee, ja pamiętam kolegów Emki :eviltong:. I że jechali wszyscy po zakazie skręcowywania :mad: Żartuję oczywiście ;), pamiętam dziewczątko :p, znaczy EmkęEmilkę :razz:.
  2. [quote name='Ulka18']Super wynik, jak juz jest 19 kg to dobrze, jeszcze ze 2-3 kg i Saifik bedzie biegal jak sarenka. Czyli z opisu Emki wynika, ze zbedne kg z Saifika przeszly na Emke :D Luna, przydaloby sie nam wazyc 50 kg jak Emka, co nie ;-)[/QUOTE] niom :-P, Saifik nóżki będzie miała jak sarenka - tyż owłosione :diabloti: [B]Ulka[/B], ja ważyłam kiedyś 56-58 kg - jeszcze po studiach :cool3:. A wiesz, że jak schudłam do 54 - to jakoś tak chudo wyglądałam :roll:. Bluzeczki nosiłam malutkie, spódnice też, ale spodnie ni cholery - tylko 38 :roll:. No jeansy jakoś wpychałam :eviltong:. Chociaż moja siostra waży malutko - jakieś 44-45 kg i obraża się, jak ktoś mówi, że jest chuda:diabloti:. Zawsze argumentuje " ciekawe, co by było, jakbym komuś powiedziała, że jest gruby :roll:". [B]Ulka[/B], Tak sobie myślę, ze jak byłyśmy szczupłe, to może szybciej pójdzie, niż ktoś kto jest pączusiem od urodzenia. hę?
  3. [B]EmkaEmilka[/B], odpisałam na wątku Saifika ;). Chyba musimy się spotkać i wypić co nieco, to będziesz mi mówić po imieniu ;) Dropciu, sorry, nie zaśmiecam, znikam ;)
  4. HOHO, niezły wynik:crazyeye:, gratuluję :cool3:. Jak już nie ma 2-jki z przodu, to tylko sie cieszyć :multi:. Może ja bym spróbowała tej karmy, przydałoby się tu i ówdzie mniej :evil_lol:. EmkaEmilka, a Saifik był tylko na karmie jakiejś light? I oczywiście gimnastykował się na dłuuuugich spacerach? Zdradź kochana tajemnicę, jeśli można ;). PS. A w razie co, jakbyś miała foteczki, to dałoby się wstawić w innej rozdzielczości? Bo są troszkę malutkie . No, szczuplejszy Saifik, to będzie pięknie się prezentował na pewno :p
  5. [quote name='muzzy'] A bo Drop czasem tak ma, że nieśmiało, ale z uporem :)[/QUOTE] powolutku, ale do celu ;) [quote name='bico']..."czołgi" są po prostu kapitalne! :D jak się schylają, to cała skóra z "twarzy" opada im na nos!:D:D[/QUOTE] też moi faworyci ( po Dropku oczywiście :cool3: ). A Fiodor zdziwiony, jak to z tą skórą jest możliwe...;)
  6. Hoho, kitwaszenie pierwsza klasa :cool3: cudne zdjęcie :lol: [URL]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2011/03_od_czerwca/5_Fido/thumbs/phoca_thumb_l_08_IMG_5041_resize.jpg[/URL] zmęczony pies to szczęśliwy pies, Dropek chyba ma najdłuższy język z całej ekipy:razz: [URL]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2011/03_od_czerwca/5_Fido/thumbs/phoca_thumb_l_10_IMG_5046_resize.jpg[/URL] Grzeczne pieski na filmikui, ale Dropiaty jakby z przeproszeniem ciągnął w swoją stronę ;)
  7. A ja nie chodziłam do przedszkola. tylko do zerówki ;). Dwa razy odprowadził mnie tata, a potem sama chodziłam taką ścieżką miedzy domami. Raz poszliśmy do przedszkola w odwiedziny i Pani Wielka Dyrektor zarządziła gimnastykę. Z koleżanką nie miałyśmy strojów i jej pękła gumka od majtek. A że ja się już wstydziłam - miałam prawie 7 lat, to też tak powiedziałam. PWD sprawdziła i kazała mi ćwiczyć w bieliźnie - do tej pory mam uraz i puszczam wzrok bazyliszka , jak ją widzę na ulicy.Teraz widać, ze dzieci wożą do szkoły - i to nie jest tak, że po drodze do pracy, tylko ekstra ( a na nogach by było z 5-10 minut :roll: ). Nie wiem, czy naprawdę ulice na wsiach takie niebezpieczne i jest większy ruch samochodów? A tak w ogóle przepraszam Balbinkę, cudna jest :lol:. Na każdym zdjęciu uśmiech :cool3:. Nie chcę komentować, bo jak nie chodzę do spowiedzi, to bym musiała iść :diabloti:. Weszłam na watek i taka historia :shake:. Fryziasta tez chuliganiła równo ( firanki , zasłony - wszędzie, w każdym pokoju ;),ostatnio ze 2 miesiące temu znowu się wieszała - tak, że karnisz trzeba było w końcu dokręcić. By jej spadł w końcu na głowę. Drzwi się panience nie podobały ( a wymieniane były 2 lata wcześniej :roll: ). A pamiętam na wizycie PA, jak pani się martwiła, bo parter był po generalnym remoncie po ponad 30 latach. I wykrakała ;) Mamy elegancko ogrodzone całość , ale jeszcze taką niską siatkę miedzy podwórkami , hmmm to jest tak, ze jest główne podwórko od ulicy, potem ta siatka, znowu przedzielone i tzw łąka. ( kiedyś w środku były kurki ;) ) ,to się podkopywała na początku, a jak robili kostkę to po palecie przeskoczyła :roll: - na to " główne podwórko ". I co, przeżyliśmy... ;):loveu:
  8. no po prostu :cool3: :splat:jak to mawia mój ojciec " no chyba, że tak... ";)
  9. poproszę o interpretację ;) to mają być łaskotki, rak nieborak , czy on siedzi wyprostowany na doopce ? :roll: Nie myślę w poniedziałki ;)
  10. coś te wychowanki od Murki rooosną w oczach ;). Myślę, że samo suche jej nie zaszkodzi. Przy przestawianiu na inna firmę na początku się miesza z obecna karmą, żeby nie było rewolucji ;). Aaaa, ja też chcę nad jeziorko ;)
  11. oczywiście my też gratulujemy :lol: no, Łatusiowi klatka troszkę urosła;)
  12. Oczywiście Dropkowi i wszystkim pieskom wszystkiego najlepszego :smilecol: Jak mocna jest siła sugestii :cool3:, faktycznie Puńka jak Mona LISa :cool3:;)
  13. słyszałam, że tytan jest grubszy i jakoś to widać. Mam znajome dwie pary facetów;). Ale oczywiście ładne te wasze, ja lubię właśnie takie proste wzory, chociaż preferuję złoto;). W ogóle mam mało biżuterii, a srebrnej wcale. Z innej beczki. Chodzę na koniec ogrodu ( a mam spooory :roll: ) co tydzień, półtora, jak koszę albo wywalam suchciele na ognisko. Dzisiaj poszłąm z Fryziastą poobserwować zbędne produkty przemiany materii, bo wczoraj dostałą tabletkę na robale. I co? :crazyeye: Rozwalone dwa przęsła ogrodzenia :-(. Słupki przewrócone i rozwalona siatka na 4 przęsłach. Nie wiem kiedy, bo sąsiad kosi dwa razy w roku Ursusem. Tydzień temu było całe :roll:. Dobrze, że poszłam, bo bym szukała Fryziastej:shake:. No chyba, że się dziewczynka pilnuje od kilku dni :p. Tak, że zamknęłam bramę przy stodole i do dyspozycji Fryzia będzie miała na razie 1/5 tego co zwykle :roll:.
  14. ooo, to witamy w klubie ;) Fryziasta tez spożywa muchy, albo zjada zabite z podłogi :roll:, fuuuuj ;)
  15. i chyba dobrze, że nie przyjechali :roll:. Romciu, nie masz coś szczęścia... Ja nic nie obiecywałam, ale czaiłam Fryziastą dobre kilka miesięcy :oops:. Były potencjalne domki, ale nie wychodziło... To chyba było przeznaczenie ;). W końcu zadzwoniłam do cioci Murki, przedstawiłam, co mogę dać ;) i pojechałam po ślicznotkę :cool3:.
  16. Ktoś był w Krakowie i się nie przyznał....:obrazic: [B]Jelena[/B], powiedz TZowi, że będą go brać za zorientowanego " inaczej ";).
  17. ooo sarenka :cool3: przeleciała i pobiegła dalej :crazyeye: Ja miałam dwa bliskie spotkania z sarenkami. Do mojej siostry wpadły dwie sztuki na działkę - nie miała jeszcze ogrodzenia z przodu i zaklinowały się z tyłu. Tata próbował je namówić do wydostania się - nawet ręcznie :roll:. Trochę baliśmy się, czy go nie poturbują ....Ale skończyło się dobrze :p Drugie - jechałam samochodem i na kilometrowym terenie niezabudowanym, wyleciało mi nagle 4 czy 5 sztuk - prosto przed maskę :-o. Skopały mi trochę auto, a konkretnie zderzak i jak w tym filmiku - poleciały dalej...
  18. Macho to prawdziwy macho :cool3:. Kobiety za nim gonią i widać, że Magma uległa ;). Miłość oznacza m.in. żeby patrzeć w jednym kierunku ;). Jakby się baaardzo uparł, to dołki sa w kształcie serduszek ;) [URL]http://img14.imageshack.us/img14/5365/magma15.jpg[/URL]
  19. I za co Jarusiowi taki los ???:shake: Niedawno był chwalony, że taki spokojny, starszawy Pan :roll:;). W temacie prymulek. Mają żółte kwiatuszki :cool3:. Mnie się toto rozsiewa po rabatkach i trawie okrutnie ;). Właśnie będę przesadzać nowe, co mi się nakociło - bo ja lubię w rządku, w równych odlagłosciach ;). [B]Jelena[/B], ja generalnie mam coraz mniej do powiedzenia w ogródku - rządzi ostatnio mama ;). Ja tylko ścinam, wsadzam, gdzie mi każą. Mama stwierdziła, ze np. róże ścinam za bardzo :mad:. I bawiła się 3 x : na jesieni, na wiosnę troszkę i na późniejsza wiosnę bardziej, jak chwyciło " zielone ":roll:. Aaaa i nie do przetłumaczenia jest jej i siostrze, żeby nie dokupować nowych, bo przecież starsze kwiatki rosną wzdłuż i wszerz. One widzą, że jest nieduży krzaczek i cyk nowe. Trochę za dużo jest tego :roll:;) i wg mnie nieładnie wygląda - tak jedno na drugim ;)
  20. To szukamy Pana , który będzie spokojny i asertywny ;)
  21. Ha! a Fryziasta 21-22 kg. Teraz po ogoleniu taaaka malutka się zrobiła :crazyeye::loveu:. Wrażenie robi futro. Donka mojej siostry jest spooora kobieta , a waży coś około 32 kg. Nawet siostra się dziwiła ( porównawczo ), że Fryzia jakaś ubita, bo gdzie jej tyle kilogramów się mieści :eviltong:.
  22. Coś w tej mądrości o duszy jest ;) Fryzia ma ogon, a uszy klapnięte . W życiu by jej za przeproszeniem :oops: nie stanęły ;).
  23. Upały męczą zwierzątka:shake: Moja Fryzia, pomimo że w czwartek robiłyśmy jej letnią fryziurę - ogolona na sznaucera jakby się uparł ;) - to siedzi w domu, albo w ogródku pod drzewkami. W większości ma dziury podkopane. Czekam na reakcję mamy :roll:... Łatuś zdrówka życzę :p
  24. Piękny uśmiech ma Saifik :lol: Moja dziewczynka też od wczoraj golasek ;).
×
×
  • Create New...