-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by panbazyl
-
a ja tylko Was odwiedzam dziś. Kizianki dla dziewczyn. Elinko - jak sobie dajesz radę z zapachowymi dziewczynami???? Chyba stado adoratorow gnębi na spacerach....
-
NELA młoda labradorka dostała najwspanialszy prezent na święta! ;)
panbazyl replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
[quote name='szczypata']Witam jezeli jest mozliwosc to ja bym wzieła dziewczynke.Moje corki juz sie nie moga doczekac na nowego czlonka rodziny bylam juz sprawdzona przez wolontariuszy w sprawie adopcji przeciwskazan do nas nie maja.[/QUOTE] Cioteczki, co Wy na to? -
[quote name='paulinken']Doszły, porobię foty i bazarek :) Dziękuję![/QUOTE] to się cieszę! I daj linka to będziemy rozsylac dalej.
-
[quote name='camillak12']Piesio znaleziony :D[/QUOTE] to dobrze!!! A teraz przeczytaj cały topik i rejestruj gdzie sie da z nadzieją, ze w każdym rejestrze będzie i ze jak go kiedys ktoś znajdzie to będzie mial czytnik...
-
może ma psi kaszel. nIc groźnego, tylko bardzo zaraźliwe to jest - moje kiedyś z wystawy we Lwowie to przywiozły. Choć je szczepilam wcześniej ot tego. Leczylam je ludzkimi lekami - o ile pamietam byly to antybiotyki dla dzieci jakieś.
-
paulinken - daj znać jak anielskie dolecą. dzis podrzucę topik i spadam spać.
-
wybaczy, wybaczy! Zwłaszcza dziś! Lepiej ratujmy te labki i nie tylko. Dostalam dziś taką wiadomość, ze ludzie z osiedla na ktorym wieki temu mieszkalam musieli uśpić swojego labka, bo mial jakieś choroby związane z kręgoslupem i njiedowladem. Kupili go - a jakże!!!- na gieldzie u pseudo..... Nóż sie otwiera!!! Czy ludzie nadal myślą, że od pseudo jest taniej????? Koszmar!
-
to czekamy na relację z "pola walki"
-
albo jak będziesz gdzieś na psich wystawach - oni często mają stoiska na wystawie to zamów na miejscu, a potem juz tylko telefon i karma pod drzwi przyjeżdża. I mają coś dobrego, co mnie kiedyś skusiło zeby spróbować festiwala dla psów (bo moje psy są na surowym mięsie normalnie) - wyprawki dla szczeniaków. Bardzo estetycznie zapakowane w wiaderka żóltego koloru. Właścciele moich szczeniakow używają teraz tych wiaderek jak jeżdzą z psami na wystawy (na jedzenie czy picie dla psów).
-
[quote name='elinka'] A ja chyba zaraziłam się od Panbazyla, bo właśnie włączyłam pralkę. Mam więc jeszcze 57 minut czasu. Na szczęście moja pralka pierze[URL="http://www.animaatjes.nl/disney-plaatjes/baby-disney/detail/animaatjes-baby-disney-91819/"] :lol: [/URL][/QUOTE] moja pralka na szczęście już dziala, ale bez pomocy specjalisty się nie obeszło... Nic nie daly moje poważne z nią rozmowy. A ja piorę po 22 wieczorem, bo mam wtedy tańszy prąd... ech :) Wracam jeszcze do tych cieczek. W stadzie cieczki dostaje jako pierwsza samica najważniejsza (żeby być pokryta jako pierwsza), dopiero potem pozostale. Czyli Twoja Loula jest dyrektorką stada. Ten numer to na pewno nie hodowlany tatuaż. W hodowlanych są trzy cyfry i literka.
-
gdyby jeszcze popracować nad jej ogonem, to "w typie" powinno zniknąć.
-
dasz sobie radę!!! A wlaściwie zwierzaki. U mnie jeden czarny labek - najmłodszy - dokucza kocurowi. Kot ucieka jak ma potrzebę, ale też jak chce postawić na swoim to wie jak to zrobić. A Mlody jeszcze głupi. Starsze psy kota zauważają, ale nic mu nie robią, chyba, ze jest akcja - wyjadamy kocią miske do dna. :) sprzatanie w misce mam wtedy z głowy.
-
Wyladniała!!!!
-
dawno, dawno temu miałam psa ze schronu - w czasch jak się nawet umów nie podpisywało ze schronem, ze pies będzie sterylizowany czy że się zgadzam na wizyty poadapcyjne. To byl staruszek, wielkości owczarka niemieckiego. Przeżyl u nas ostatnie 2 lata swojgo życia - mam nadzieję, ze to były szczęśliwe lata. Ale ten pies przez pół roku się nie odzywał, ja myślalam, ze jest niemy, nie szczekal, nie piszczał, nie wydawal z siebie żadnego glosu. Dopiero po pół roku wydal przeraźliwy pisk i zaczął normalnie szczekać. Tyle czasu musialo uplynąć.
-
z tymi tatuażami to istny koszmar. Robi się je szczeniakom, tak ok 10 tyg życia, czyli dzieciom wlaściwie. Oczywiście jest to platne i właściwie obowiązkowe...I jeśli są dobrze zrobione, to dadzą się odczytać. Ale to są wyjątki... Bo reguła jest taka, ze ten tatuaż zanika nie wiadomo dlaczego. Moje 2 psy to mają i z żadnego się nie da wiele odczytać, w każdym razie nie to co powinno być tam napisane.... Dlatego zachipowałam psy, choć wiem, ze to też nieskuteczne, ale jakiś dokument tożsamości jest. Bazyl tatooo nie ma, ma tylko chipa, bo w Hiszpanii - skąd on pochodzi, nie robią tego. Tam ufają hodowcom.
-
o ile nowości!!! Gdzieś słyszałam, ze suczki lubią mieć razem cieczki. To jakiś atawizm. Podobno w zamkniętych zakłądach zeńskich (np klasztory itp) też to zjawisko występuje.:evil_lol::diabloti: a akcja 25 domków Elinki jest wspaniała!:evil_lol:
-
Moj pies nie ma wpisanych badań w rodowód. Mam tylko stos dokumentów nieopisanych. On się urodzil przed wprowadzeniem obowiązku wpisywania badań. I badania zrobilam mu tylko dla swojej wiedzy, bez wpisow (nie mialam na to już funduszy wtedy). Teraz też zbytnio nie mam na opisy.... Może jak będę robić Młodemu badania to razem do opisu je wyślę. A hodowca Rokiego - on raczej nie jest z hodowli w rozumieniu ZKwP, tak myślę.... A poza tym co to za hodowca skoro jesli wlaściciel go nie chciał z powodów choroby... a na temat tego, ze hodowca go chce mowy nie bylo tu nigdzie....
-
tu jest topik z dogo o chipach. [url]http://www.dogomania.pl/threads/177814-czip-nie-zarejestrowany-[/url]!
-
jak ma chipa to chyba mozna się pokusić o znalezienie właściciela? Bo sama jestem ciekawa na ile te chipy się sprawdzają "w praniu". [B]Lulka[/B] daj znać co z tą suką - chodzi mi zwlaszcza o chip - czy sie udalo odnaleźć w bazie danych.