-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by panbazyl
-
[quote name='elinka']To może w międzyczasie zaproszę na wątek mojej nowej tymaczsowiczki Kizy :gent: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/200100-%C5%9Awi%C4%85teczny-prezent-za-mocno-sika%C5%82-4-miesi%C4%99czne-szczeni%C4%99-mix-Husky-szuka-DT-DS?p=16100548#post16100548[/URL][/QUOTE] i to zdjęcie z akcji rowerowej, rewelacja! Musisz mieć zawsze przy sobie jakąś torbę czy siatkę, tak na zapas..... ;)
-
moje też owoce kochają, ale najlepiej jak same z krzaka skubną - maliny, truskawki, ale to w sezonie.... jeszcze muszą poczekać. Jak sa maliny to rano jest wyścig do krzakow - kto pierwszy ten coś zje - wyścig dzieci i psów. :)
-
oczywiście czekamy na relację
-
a moje sierściuchy potrafią zjeść nawet obierki prosto "spod noża" - jak obieram ogórki czy jabłka czekają i proszą błagalnie o przysmak. Lubią też obierki po kiwi oraz - ale to nie owoc - surowe skorupki z jajek. Ale muszą to chcieć, bo jak nie mają smaka na takie cudactwa to nic nie ruszą. Nie mielę im niczego, z resztą mięcho tez podaję zamrożone na kość (jest wcześniej zmielone razem z gnatem, ale to w wytwórni robią, a ja juz kupuję gotowe i zapakowane w 250 g kostki :) ) a mega zamrażarka to dobry pomysł. Ja mam taką, co miesiąc 70 kg dla psów kostek w niej ląduje i jeszcze nasze ludzkie jedzenie.
-
ech... ale moze i lepiej bo jakby potem miała ją wyrzucić. Choc też mogło sie coś przydarzyć. Poczekajmy. I tak nic lepszego do roboty psy nie mają.
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='evel']Zu postanowiła zabić rozgwiazdę :roll: Ukradła ją z koszyka i w podskokach zwiewała do siebie... Ten pies jednak nie przestanie mnie zaskakiwać :lol:[/QUOTE] po prostu lubi dietę śródziemnomorską :) -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
taa, Pirania - imię dostała w związku ze swoimi zapędami żarłocznymi i niszczycielskimi jakie przejawiała w szczenięctwie, bo w rodowodzie ma jakieś takie beznadziejne. Długo nie wiedziałam jak ja nazwać, ale jak zeżarła drzewko magnolii z ogrodu to juz wiedziałam ze Piranią zostanie. I jest. U mnie są dwie rozgwiazdy w łazience - dyndają na ścianie - jakoś żaden z psów się ich nie boi, ale moze to dlatego, ze Bazyl jest z Hiszpanii i tam najprawdopodobniej miał okazję zobaczyć tą gadzinę na żywo, ewentualnie w misce. Pirania ogólnie raczej niczego się nie boi, a młody - on to taka fajtłapa psia, taki wyrośnięty szczylek jeszcze. A tak na marginesie - na fejsbooku w mojej galerii o podróżach mam chyba jakies zdjęcie rozgwiazdy, o ile pamiętam. Ale raczej tak. A na pewno jakieś foty takie "morskie" ze stworami z morza 9i tak najlepsze są na talerzu!) -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
no objawy u mojej Piranii identyczne - moge pęknąć a ta małpa goni sarny i zające - kury też, ale w polach ich nie ma, co najwyżej bażanty. Labradory to też psy myśliwskie, choc były początkowo wykorzystywane do wyławiania sieci rybackich (mają wyprofilowane zęby - takie okrągłe "miłe" w dotyku, nie dadzą rady rozedrzeć ot tak sobie czegoś) a teraz to psy płochacze i aportery, psy dowodne. Mysliwstwo mają we krwi, choć ja staram się to zwalczać - ale to jak nauczyć wilka jeść tylko marchewki. Ksiązki poszukam. Dzięki za info. czeka mnie dużo pracy, ale przynajmniej mam juz jakieś wytyczne a nie szukanie po omacku i popelnianie kolejnych błędów. -
ja kupuję z zoosklepu, tyle, ze pani jest tak miła i przywozi raz na miesiąc do mnie, bo samochodu się w życiu nie dorobimy. Prędzej qunia postawię w stajni niż samochód na podwórku. Niestety w moim zatylastym województwie nadal nie ma sprzedaży.... ech...
-
ech...odnośnie sytuacji... Też domek czekał, wyprawka jak dla noworodka też i co teraz? Po miesiącu foch, ze to nie taki pies jaki sobie Panstwo wymarzyli.... Próbujemy na odległość pomóc w nauce, ale grochem o ścianę... Pies wycofany psychicznie, właścicielka ma żale... Ogólnie jakoś smutno i nie tak jak powinno być.
-
oni mają jeszcze taniej i o wiele więcej smaków. Ja mam tylko jeden, ale cieszę sie że i to mam. Nam miesięcznie idzie ok 70 kg kostek. Może kiedyś i tu zawitają ze sprzedażą.
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='sacred PIRANHA']a one uciekaja i łapią te kury w twojej obecnosci? czy uciekają z twojego podworka zostawione same i sobie kury ganiaja? jesli ty jestes swiadkiem ucieczki do sasiada i ganiania kur nauczy je przywoływania awaryjnego, u mojego wyżła tylko to pomogło przed gonieniem zającków, sarenek i innej dzikiej zwierzyny;-)[/QUOTE] ona potrafi zwiać z podwórka i w mojej obecności i jak jest sama. nauczyła się od suczy przybłędy co ją przygarnęłam [*] rozrywać siatke - robi to niesamowicie szybko. najpierw skacze i sprawdza najsłabsze miejsce siatki a potem idzie już szybko.... Nauczyła też tego swojego synka. Jedynie Bazyl po wielkim opieprzu nie ma zapędów do uciekania i łapania kur. Siatkę obstawiam teraz takim płotem lamelowym z obi - tnę na pół i przyczepiam do siatki. Dziala to, bo nie mają bodźców w postaci widoku za siatkę. Tylko że jesienią wykupilam całe zapasy w obi tego płotu a i tak mało.... Wiosna znów planuję wielkie zakupy. Karmię je surowym mięchem więc znają i lubią ten smak.... A przywolanie awaryjne - wyjaśnij, bo nie wiem co to znaczy..... upsss :) I jak spuszczam psy ze smyczy w polach to ona zachowuje się jak przysłowiowy pies spuszczony ze smyczy - gna na oślep z przyspieszeniem kosmicznym, inne psy tego nie robią. Jest pól roku po sterylce. [quote name='evel']Ja nie wiem co mam zrobić z czekoladką. Niedawno wstałam (:oops:) i zabieram się do roboty, szukam ludzi, którzy by mogli podjechać na miejsce i ocenić sytuację. Jeśli jest rzeczywiście klapa to trzeba ją zabrać, ale, cholera, gdzie?[/QUOTE] dajmy im szansę jeszcze. Minęły sie dziewczyny z marzeniami o psie. ech.... -
[quote name='panbazyl']dostałam maila od firmy zajmującej się produkcją kostek mrożonych dla psów. Niestety nie prowadzą sprzedaży w moim regionie, ale jak dla mnie - ceny są ok. Może komuś się przyda [email]karma.miram@poczta.fm[/email] (nie jestem w żaden sposób związana z tą czy inną firmą prodjkującą jedzenie dla psów, nie prowadzę dla nich ani dla kogokolwiek innego pośrednictwa, po prostu może ktoś szuka czegoś blisko domu, tak jak ja)[/QUOTE] [quote name='Ania+Milva i Ulver']A czy ktos kupuje może kostki z firmy [URL="http://www.miram.com.pl/index.php?dzial=kontakt"]Miram[/URL]? Mail tam podany jest wadliwy niestety, telefonu nikt dziś nie odbiera...choć pewnie jak znam zycie to transport będzie droższy niż mięso...[/QUOTE] ja miałam taki mail i na niego mi odpowiadali. Niestety w moim regionie nie prowadzą sprzedaży - tak samo jak autostrad nikt tu nie zbuduje a tysiąc pln na rękę to szczyt marzeń o zarobkach.... Kilkanaście osób z dogo wiem że karmi tymi kostkami i sobie je chwalą.
-
mam 3 psy. w tym jedną sukę - nie potrafię się do końca z nią dogadać. Poł roku temu byłam tak masakrycznie zdołowana jej ucieczkami i wyżeraniem kur i kaczek u sąsiadów, ze chcialam ją oddać do miasta na smycz do bloku. Już nawet rozmawialam z ludźmi co ja mieli zabrać. I co? Nie oddałam. P kilku poradach na dogo i nie tylko zaczęłam z nią pracować. Idzie jeszcze cieżko, do ideału daleko, ale jakos idzie. Też nie pracuje z nią stale - to mój błąd, ale jak pisałam wyżej - mam poza nią 2 inne psy i dzieci i praktycznie sama non stop w chałupie. Nie mam nikogo kto by mi ugotował obiad a ja bym poszła z psami w pola poćwiczyć ani nikogo kto by został choć na pół godziny z dziećmi a ja z psami w pola. Wzięłam byka za rogi. Sama przy okazji sporo się poduczyłam, choć dyplom doktora w szufladzie leży. I jakby znalazł się ktoś kto by mnie pokierował jeszcze - była bym wdzięczna za wszelką pomoc. Suka jest po sterylce, ma zadatki na szefową swoich psów i ludzi, kocha zwiewać z połhektarowego podwórka. ech.... Zastanów się raz jeszcze nad swoimi decyzjami i spróbuj pracy z małą. I życzę sukcesów, ale nastaw sie że one nie przychodzą od razu.
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
wiecie co jestem trochę zdołowana czekoladką.... sorki że tu o niej, ale jakoś mi nie tak. ech.... a moje łakomczuchy labowe feee rozumieją, nawet jak im miski stawiam pzred nosami i jak warknę fee to nie rusza. czyli coś potrafię im do tych łbów przekazać. Ciezko,a le do przodu. Żeby tylko jeszcze zlikwidować te ucieczki u Piranii i łapanie kur sasiadów u Piranii i Młodego to juz lux! Bo ciągnięcie na smyczy jestem w stanie zwalczyć 9albo tak mi sie zdaje). -
czyli TEN domek jest!!! Elinka ma jednak jakiś zmysł do wyniuchiwania domków. A czy będzie możliwośc aby ci ludzie podesłali jakieś zdjecia Sonki z jakiś czas? Mozna bedzie o to poprosić?
-
czyżby do przodu? To tylko ten czarnulek kudlaty jeszcze? Oby i jemu sie udało.
-
ja swoim dzieciom zafundowałam po psie w czasie ich urodzin. Tak więc nie dość że na świat przyszło dziecko to każde dostało psa - są równolatkami. Też nie miał mi kto pomóc, bo każdy ma swoje zajęcia. A teraz to ja sobie zafundowałam psa. mam wiec dwoje dzieci i 3 psy. Tylko małżowi psa nie dałam. To dobry pomysł z wizytą poadpocyjną, bo pewnie są jakieś błędy, bo sucz wcześniej nie wykazywała takich objawów a byla przeciez u co najmniej dwóch osób. A posika Ci jeszcze wiele razy na dywan czy podloge - w końcu stwierdzisz ze dywany są be i znajdziesz chodniczki które się łatwo piorą - same zalety, bo czysto w domu a w dywanie się gnieździ dużo roztoczy i nawet najcudowniejszym odkurzaczem ich nie sprzątniesz. Ja juz dawno nie mam dywanów - poza tym, ze dawno dawno temu w czasach np Sobieskiego, oryginalnym miejscem położenia dywanu byly ściany.... Dopiero teraz dywan wylądował na podłodze. a próbowałaś surowej melisy? To znaczy takiej z krzaka? Spróbuj i wtedy powiedz czy na pewno tego nie lubisz.
-
to jak już będzie pewne - oj jaka radość!!!! Poczekajmy do niedzieli. I coś trzeba pomóc Elince z tą maluchą co ją znalazła niedawno.