Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. porobiłam dziś przelewy bazarkowe, na chwilę tylko na necie jestem - bo musialam te przelewy zrobić i nie mogłam sobie odmówić choć chwili na pogaduchy. Zaraz idę zrobić wiadro gipsu i w końcu skończę to co straszy dookoła kominka (mnie już nie straszy, ale to z serii tymczasów domowych, pora na zmianę). A moim największym osiągnięciem jest wyłożenie kamieniem kilku ścian w domu, położenie boazerii na strychu, rozciągnięcie prądu w domu, oraz położenie dachu z blachodachówki na drewutni. Zrobiłam też taras przed chałupą i kilka innych grzechów też mam na sumieniu.... info z ostatniej chwili - przelew dostarczony - tak mówi moj bank.
  2. majty barchanowe na drutach jej zrób! :cool3: Biedulka - jak ja jeszcze obetniesz to przeciągi murowane...
  3. No niestety - karmę należy dobierać do psa a nie psa do karmy. :) Cioteczki - mam postanowienie - jutro tylko chwila na tym zjadaczu czasu - przelewy muszę porobić za bazarki a potem..... A potem zajmę się czymkolwiek byle nie netem. :) najprawdopodobniej będę tynkarz-malarz-akrobata domowy.
  4. najlepiej skontaktuj z opiekunem - w końcu On wie o tych psiakach najlepiej! A dorosły pies to mniej w domu zniszczeń - szczeniak zasika i zeżre co mu w paszczę wpadnie a i tak nie wychowa sie na takiego o jakim marzymy, bo juz ma bagaż doświadczeń wyniesionych od suki. Wiem po swoich. Bazyl - dostałam go z bardzo dobrym wychowaniem jako półrocznego podrostka, ale on to w genach ma. Pirania - i co z tego ze mam ją od szczenięcia, jak jest "twarda" w pysku i moje wychowanie wychodzi jej bokiem, mnie też. Ich syn - mam nadzieję, ze uda mi sie coś z niego wydobyć, za wzór stawiam mu Bazyla a nie Piranię.... Ale co zniszczył za młodu to wiem ja - nawet w domu tego nie wiedzą.... Pisz do tej Pani. Nie trać kontaktu żeby sie nie zniechęciła. w końcu to ona moze go uratować przed schronem.
  5. no troszkę jej się posiwiało na pycholcu, ale trzyma sie dobrze, tylko jakas jakby smutna taka.
  6. tak, tak - wszystko do psa trzeba dostosować, ale jak sie barfa pilnuje jest ok - czyli dodaje się do tego też po łyżce oleju czy oliwy co jakiś czas oraz warzywa - też surowe i jogurt czy kefir. Ale wszystko do psa dostosowujemy. Dziewczyny - a może popatrzcie na Joserę ([url]www.karmyjosera.pl[/url]) tam te z najwyższej cenowo półki karmy - czyli linia emition kosztują - no w tamtym rku sprawdzałam - ok 135 zł za 15 kg (kurier od 99 zł gratis) a mieli jeszcze promocję + 2 kg karmy do wybranych karm. To jest najdroższa linia, wedłog moich psów - mialy okazję spróbować - bardzo dobra. Żadnych pierdów nie było - a od razu po surowym dostawaly suche, więc dieta szokowa. Mają tam jeszcze linię cenowo środkowa i tanią, ale ich jakości nie próbowały psy u mnie. Kiedyś na jakiejś wystawie dawali próbki - ale tych z górnej półki. testowałam też na moim wybrednym kocie - jadł karme dla psów, co jest widokiem niecodziennym. (nie jestem przedstawicielką tej ani zadnej inne firmy!)
  7. [quote name='aduska1212']wiecie, że reklama ma niesamowitą siłę, stąd taka wysoka sprzedaż Pedigree.. Dwa lata temu pracowałam w pewnej hodowlii i hodowczynię ciągle nękano sms-ami i telefonami z Pedigree. Tak sobie chcieli na siłę reklamę robić kosztem jej psiaków ;) ale jest jeden plus! to, że co jakiś czas mają paczki dla szczeniaczka-ja z TZ podarowaliśmy łącznie ich chyba 6 dla schroniska :D a co, jak można, to trzeba korzystać ;)[/QUOTE] no dokladnie. Mnie się podobają ich gadżety, bo sa w jednorodnym stylu ( w duzej metalowej prostokątnej puszcze swietnie się trzyma mąkę - jak ktoś mieszka na zatylu to wie co to myszy a mój kot strajkuje). I te akcje dla schronisk - też wyslałam kody - mam nadzieję, że karma dla schroniska doszła? To jest pozytywne działanie. A że swoje psy karmię barfem to juz inna sprawa. Ale wizualnie i gadżeciarsko podoba mi się
  8. panbazyl

    BARF w kostkach

    Ja nowym właścicielom też dawałam poza wyprawką dość sporo na piśmie co i jak i czym karmić a do tego pakiecik mrożonki w kostkach - oczywiście surowej.... Jak dalej? Ano różnie.... Jak zobaczyłam za jakiś czas jedną z suk, to od razu kazałam odchudzić - wlaścicielka pomylila psa ze smietnikiem.... Mam nadzieję że jakoś zaszczepilam to surowe u ludzi, pokazałam na swoich psach jak to jedzą i jak wyglądają. Gdyby jeszcze u nas bylo sprzątanie kup modne to dieta jak marzenie - bo kooopki są takie w sam raz do woreczka bez mazania się. :diabloti:
  9. och nie to nie posterylkowe!!!! W życiu! Posterylkowe wygląda zupelnie inaczej - po prostu sucz pod siebie siusia nie kontrolując tego. Ale i an to jest sposób - są prepatary - nazw nie znam, podawane niestety codziennie, ale mija posikiwanie pod siebie. Przy odstawienie znów wraca. Mialam sucz z tym problemem - znajdę podrzutka. Jak w koncu znalazlam jakis lek na jej pzrypadłośc - trwało to dlugo niestety to ona biedaczka już nie zdążyla go nawet raz użyć, bo wredny sąsiad ją otruł.... (od niego z resztą zwiala kiedyś do nas). A lek plynął do mnie aż z RPA.... od kumpelki (ma hodowlę sznupków olbrzymów tam - jest z Polski) i ona dopiero mi doradziła co na tą przypadłość....
  10. [quote name='pembrokegirl']j luksemburg to piękny kraj , najbardziej lubię to , że ma dużo zieleni i jest przyjazny dla psów , jak się kupi psa to trzeba podpisać różne dokumenty itp. a w schronisku (jedynym) jest zaledwie 60 psów! Szkoda , że w Polsce bezdomność psów jest większa...:( Pozdrawiam[/QUOTE] fakt. Myślalam, że to kraj "łysy i płaski" a tam nie dość że zielono, to jeszcze pagóry, rzeka i piękne miejsca do spacerów z psami. Byłam raz i bardzo mi się podobało, na wystawie również. A z językami źle nie jest! Jak ja dalam sobie radę to znaczy ze ok. (a znam tylko dosoknale dwa jezyki - polski i ukraiński... a resztę to tak po kilka słów).
  11. na bonie najlepiej zmień dietę. Znów! Serio. Poszukaj an dogo topików o BARF czyli żywieniu surowym miechem i gnatami. Nie bój się cen, bo "mięcho" to znaczy np korpusy kurze (1.20-1.50 za kg) i inne tego typu wynalazki. ja swoje futrzate tak karmię od jakiegoś długiego juz czasu i nie mam potrzeby wiecznego otwierania okien. A i inne psie "odpady" są super kompaktowe. Niedawno dałam im trochę suchego i co było - poza tym, ze zwrócily wieczorem swoje porcje to pierdzialy niemilosiernie!!!! Koszt tego typu karmienia u mnie to 140 zł na miesiąc dla psiarni złożonej z 3 dużych psów (tyle na wszystkie razem wydaję). Elu - gratulacje sprzatania.... Koty górą :)
  12. panbazyl

    BARF w kostkach

    [quote name='jeana']Nie wiem kto w moim imieniu napisał tamten post, ale już przyzwyczaiłam się do nieuczciwej konkurencji. Ale włamywanie się na czyjeś konto to już chyba przestępstwo. NIGDY NIE UKRYWAŁAM, ŻE PISZĘ W IMIENIU MOJEJ FIRMY, CZYLI PRIMEXU. Piszę na tym forum już od kilku lat, więc tylko ktoś upośledzony umysłowo może pod moim nikiem dodać post, w którym wychwalam Primexa, jakbym była jego klientem! Orange Tree, masz mnie za TAKĄ IDIOTKĘ???[/QUOTE] [quote name='jeana']Jestem na tym forum od 3 lat i od zawsze podpisuję się jako Marzena, Primex. Macie mnie za taką idiotkę, która nagle pod tym samym nickiem wychwala Primexa jak jego nowa klientka??? NIE WIEM KTO włamał się na moje konto, ale to jest zwykłe skur...syństwo! Nie wiem, czy to ma jakiś związek ze sprawą, że biosk przegrał z nami w sądzie sprawę o nieuczciwą konkurencję, ale mogę jedynie się tego domyślać.[/QUOTE] zgłoś do administracji. [B]Amibo[/B]o Mnie nie stać na takie ceny. Mieszkam w takim regionie naszego kraju gdzie mieszkańcy miast są w mniejszości.... A mam 3 psy. Poszukaj dookola siebie tam też musi byc coś taniej, nawet zwykłe kurczaki są tansze nie wspominając o mięsie z marketów (sami je zjadamy przecież!) czy o tzw porcjach rosołowych - u nas za ok 1.20-1.50 za kg. Nie powiem, że nie chciala bym kiedyś aby moje psy sprobowaly i Primexu, ale nie teraz i nie wiem jak długo nie. Nie z powodu jakości, która powinna być dobra - tak się reklamuje firma, ale zpowodu przyziemnej sprawy, czyli ceny. Dla mnie nie do przeskoczenia. a jak sie nei ma tego co by się chcialo to się ma to na co stać. I już. :)
  13. hopsa hopsa, bo innego wyjścia na razie nie ma....
  14. Kąt sie chyba pisze przez ą..... W każdym razie z prądu go wylączam a na baterii za dlugo nie pociągnie.
  15. ja też zostawiam kompa w kont na razie, starczy tego. Posprzątać rupiecie z drewutni by trzeba było, bo smieciarze za tydzień się pojawią - na wsi to święto prawie, bo po śmieci przyjeżdżają co 2 miesiące.... Idę porobić cokoliwek byle nie na tym zjadaczu czasu. Moze się w końcu wezmę i za ikony????
  16. ale praca! Ja też dziękuję choć nie znam tych piesków, ale jakoś są mi bliskie.
  17. [quote name='Gośka']Niestety nie zabieram aparatu do pracy, ale może kiedyś wezmę i cyknę fotkę. Dzisiaj też przychodzi persik - kotka szynszylowa, ale standardowo, kołtun na kołtunie i żeby wbić się tam wogóle maszynką trzeba sobie najpierw dziurkę nożyczkami wyciąć ;/[/QUOTE] Kiedyś jak będę miała kota na punka to go obfocę. Mój to red silver, tak ma w metryce wpisane cokolwiek to znaczy, ale taki rudy platyna. A ten koltun-monolit to znam też.... Niestety persa włos jest koszmarnie miękki, a kot nie bardzo lubi się czesać. I zawsze na bokach i na zadku zostaje kawalek monolitu gdzie trzeba dziurkować...Co ja za grzebienie już stosowalam. Najlepiej bylo furminatorami, ale też nie do końca.... [quote name='aneta']Zastanawiam się po co ludzie kupują persy, yorki , shih tzu jak nie mają minimum czasu na pielęgnację -( Ale groomerzy tez pogrywają (wrrrrrrrr) Ostatnio przyszli do ZK ludzie z obciętym shih tzu a powiedzieli kobiecie ze pies ma być wystawiany - pół roku miniumum na jaki taki obrost .....[/QUOTE] tez tego nie rozumiem. Ja swojego dostałam. Ale bardziej nie rozumiem dlaczego hodowcy dążą do takiego exterieru zwierząt. pers współczesny nie jest sam w stanie umyć sobie dooopki, ani pyszczka, bo ma nos za krótki.... Jest po prostu plaski i wlasną lapką nie jest w stanie wymyć tych miejsc.... To ja musze co jakiś czas myć mu doopkę w bidecie - bardzo dobre miejsce na mycie kota. Gorzej z czesaniem, bonie wytrzymuje zbyt dlugo (kot, nie ja) zabiegów pielęgnacyjnych). najlepiej znosi jeszcze "trymowanie", ale też nie do końca. ech... Ale psychicznie to jest kot marzenie. Nie lazi po meblach, nie zjada nic ze stolu, mozna nim zatykać przeciągi, bo kocha spać w zimnych miejscach. Lubi jeść zielone oliwki i surowe pomidory.
  18. Dziewczyny dobrze mówią! I nie myśl, żeśmy tu rozumy pozjadały, bo ja też mam ze swoją suką masę problemów z jej ucieczkami i ciągnięciem na smyczy. Dwa pozostałe psy mają inne problemy, ale jakoś staram się dać sobie z tym radę, ale muszę ćwiczyć z nimi. I ze sobą - zwłaszcza ze sobą. Pewnie że najprościej było by behawiorystę zaprosić, ale nie mam na to funduszy. Więc sama coś robię popełniając pewnie wiele błędów, ale te których jestem świadoma już nie polecam innym. A psy mialam od dziecka a dzieckiem już daaawno nie jestem. Weź się w garść, zajmij się czymkolwiek a suka jak będzie maiła ochotę to pokaże Ci że jest fajna, ale przestań się nad nią telepać. I życzę powodzenia! :)
  19. Możliwe ze mieli wolne? Choc to prywatne przedsiębiorstwa to powinny być czynne.
  20. daj jej jeszzce trochę czasu. Byl przed sekunda nowy rok i te petardy. Moze dopiero teraz ją wzieło? Nic na siłę. A jeść musi. Karmę wystawiaj tylko o godzinie jedzenia. Niech postoi z 15 minut. jak nie zje schowaj miskę. I wystaw znów o godzinie jedzenia. Zeby nie miala dostępu non stop. A jak reaguje na inne psy? Moze masz kogoś znajomego z psem i mozesz zaprosić do siebie z psem? I w czasie karmienia podac 2 miski - dla obydwu psów. Powiiny zjeść na wyścigi - bo psy tak mają, ze jak są dwa albo więcej to pilnują misek - najlepiej konkurencji. Przeżywasz po prostu szok poadopcyjny (porównywalny do tego poporodowego) czyli wszystko z Tobą ok :)
  21. siostra koniecznie! To już spore psice z nich. czekamy na zdjęcie drugiej panny. :)
  22. oj może byś mojego persa "po ludzku" zdredowała? Bo on sam się dreduje, ale jest to monolit a nie sznurki.... A skurczybyk wyczesać się nie daje... Muszę go w końcu wycinać i an wiosnę mam persa-punkowca (cały łysawy a na karku wielki grzebień rudego futra)
  23. dzięki. Popytam wiejskiego weta czy takie tu ma a jak nie to sprowadzę przez zaprzyjaźnionego weta z drugiego końca Polski. Choć żadnych robali nie ma u moich psów (tak sądzę) ale czasem potrzeba czegoś na maxa. Dodam tylko, że moje szczeniaki jak i suka nie mialy robali wcale! Co jest rzadkością bo podobno 90% miotów jest zarobaczonych. Tak mówią ci co wiedzą. Ale maluchy miałam rok temu. A co u naszej małej gwiazdy? Elinko, jak masz w okolicy kogoś kto ma sznupka to moze Ci pokazać jak sie obcina takie pieski. :)
  24. Jejku! Jaka ona śliczna!!! Co za drań wyrzucił takie stworzenia!!! Cudna!!!!
  25. a poza tym kiedyś i zboża byly inne, nawet całkiem niedawno. Wszystko się szybko zmienia. A dzikie stwory jadly zboża najczęsciej już przetworzone w organizmach roślinozerców na jakie polowały ( też wnętrzności z ich żołądka). Św Franciszek próbował namówić wilka do jedzenia samych roślin. Ale takie rzeczy udają się tylko świętym. A jak komuś nie pasuje jakas karma - to nie pasuje. Ale innemu moze pasować. A jak macie nadwyżki tych co nie smakują - prześlijcie je dla potrzebujących psów - one się ucieszą z każdej karmy, bo nic nie mają.
×
×
  • Create New...