Ostatnio mnie olśniło - być moze że przed Świętami tak bywa - wrócilam z psami z wystaw i moje sąsiadki pytają - no jak tam było, to opowiadam jak to jest, no a one - a co tam wygraly psy, to mówię, że medale, ze zwycięstwo młodzieży, ze rozetki a one nadal pytają
a ile kasy dali za wystawę?
i w tym momencie mnie dopiero olśniło - ludzie zupełnie nie związani z kynologia i wystawami sa przekonani, ze na wystawach za wygraną dostaje się jakieś pieniądze....
Dwa dni później kolejna sąsiadka zadała mi identyczne pytanie.... I również bardzo się zdziwiła jak jej poprzedniczka - że to ja płacę za udział swoich psów w wystawie i że żadnej gratyfikacji pieniężnej nie dostaję.