Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. zapisuje sie na wątek. Jest tu mój idol - Borys :)
  2. jestem, jestem. Nawet zabrałam laptoka do cywilizacji, podpięłam pod ludzki ineternet, bo na moim to mogę sobie pzregląd prasy zrobić, ale tej w wersji papierowej - zanim mi sie coś zapakuje na ekran to moja dobry kwadrans czasem. ten opis ze schronu - teraz jak się go czyta to w kilku miejscach wydaje się zabawny, ale wtedy - po prostu pies ba bakutil a nie do życia.... Nie do bloku. A teraz IV piętro :) śpi w łóżku, jeździ samochodem łapie ryby. Opis schroniskowy koniecznie zachowaj - tak jak dałaś - na początek. Jest powalający. I to zdjęcie z buziakiem, to ze słońcem, łózkujący Borys. I sama nie wiem. To zdjęcie w budzie - strach aż sie z niego wylewa. Cioteczki - dopiszcie coś mądrego. Bo cudowną robotę zrobiła Marysia.
  3. panbazyl

    Barf

    przy 3 szufladach to nie dała bym rady... za mało miejsca.
  4. i nadal NIE ROZUMIEM. Jakaś szara strefa w ZK????? Dlaczego jedni muszą przestrzegać prawa a innym nie można nawet powiedzieć ze robią źle? Są równi i równiejsi? Nie dziwię sie, ze potem ludzie nie związani z kynologią i ZK wolą kupic psa gdziekolwiek niż pakować sie w takie bagienko koła wzajemnej adoracji. Nic to - też czekam na rozwiklanie tej sprawy.
  5. panbazyl

    Barf

    kurcze, a ja mam całą wielką zamrażarkę tylko dla psów, taką olbrzymią.... I mam zamiar zakupić jeszcze jedną, chyba większą. Bo mieszkamy na totalnym zatylu cywilizacyjnym i nawet zwykłego spożywczego tu nie ma... no bo przeciez trzeba gdzieś trzymać i dla ludzi mrożonki (chleb na przyklad :diabloti: )
  6. też się cieszymy!!!! :) :) :) Bardzo, bardzo :) Uściskaj od nas Elę!!! I Hektora i piesy których jeszcze nie znamy.
  7. czytam to i czytam i nie wiem o co w tym chodzi. Bo ja bym pewnie robila tak jak Iwax pisała. Nadal nie rozumiem co tam nie tak? Jak znacie hodowcę i nie mozecie pójść dalej? Być moze jestem blondynką i to ciemną, ale nie rozumiem wielu rzeczy. A z metrykami jest tak, ze przy sprzedawaniu szczeniaka wydaje się metrykę nowemu właścicielowi bez jego danych adresowych - to sobie sam nowy wlaściciel wpisuje. Hodowca jedynie podpisuje metrykę lub robi dopisek pies/suka nie do hodowli - jeśli nie jest to zwierzak przeznaczony wedle hodowcy do hodowli. Porządny hodowca powinien prowadzić dokumentację komu sprzedał jakie szczenię, z adresem, kontaktami telefonicznymi czy maiiowymi. I mieć kontakt ze swoimi psami.
  8. jestem w koncu. Jak tam na nowym miejscu???? Czekamy na relacje :)
  9. oj bo już te zagraniczne wystawy powoli stają się polskimi.... Coraz więcej rodaków za granicą
  10. [quote name='ACTINA'] Panbazyl - też czytałam,że można płacić na wystawie i nic nie wspominali,że będzie drożej przy płatności na miejscu. Czy mam rację koszty są wtedy takie same?[/QUOTE] do tej pory tak było, mam nadzieję że nadal tak jest. Bardzo lubie te kraje gdzie na miejscu mozna płacić - wiesz wtedy że na pewno oplata doszła :) a właściwie dojechała. I nie ma mowy o jakiś pomyłkach.
  11. Darianna szacun - masa pracy. Gratulacje!!!!!! Jak będziesz mieć fotę szczęśliwca z rozetą to wrzuc tu. Wielkość zaiste molosowata rozety :)
  12. oj Cioteczki, jakas nocna impreza była? Tez bym sie na herbatę wprosiła :) na co najmniej czajnik herbaty. zielonej z jakimś smakiem, bez cukru. Tylko co z tego - jak od jutra kierat szkoly (nie ja co prawda chodzę tam, ale mam takie małe stworki co zaczęły wlaśnie najdurniejszą rzecz w życiu, czyli edukację, ale im tego nie powiem przecież) Piękne te opisy Borysa, zdjęcia też cudne - nie chodzi w nich o jakość a o treść - jakość podobno można poprawić a treść to poezja przecież :) Czasem liryczna jak tu.
  13. no nie wiem. Ani jedno ani drugie nie jest dobre. Na wsi biega cała masa często niebezpiecznych psow. Do tego dochodzą ludzie z ich całą masą dennych pomyslów (trutki i szkło dostępne niemalże wszędzie). Ten pies też łaknie swoich ludzi a często ich nie ma. I z tym położeniem się zimą w domu to nie bardzo tak jest... On rzadko bywa w domu. Pchły ma jak ruskie czołgi a i robale pewnie też. Moje sporadyczne odpchalnia niewiele pomogą, bo zaraz złapie "na wsi" inne pchły od kolegów. Nie są to dobre przykłady psiego życia. ale, ale - temat zmieniony. Czyżby????? :)
  14. dzieki za info :) będę nalal drążyć temat, bo żeby napisać dobry wniosek MUSZĘ mieć dane statystyczne (najlepiej by było, ale wiadomo - w tym temacie właściwie danymi jest to, ze jest ich brak...). pewnie skonczy się na zrobieniu ankiety... też dane. Łatwo się pisze wnioski na temat edukacji dzieci/młodzieży/dorosłych - bo można sobie w MEN czy GUS sprawdzić dane - ilu uczniow, w jakim wieku, ilu analfabetów itp. a o psach nic... Nadal szukam i szukać będę. Moze ilość sterylek/kastracji????? Powiedzmy 10 lat temu i rok temu? czeka mnie obdzwonienie lecznic, przychodni, schronów.... A i tak nie wiadomo czy wniosek się spodoba sponsorom. Bo muszę wykazać, ze to ma sens - taki wniosek, ze ludzie potrzebują szkoleń w tym kierunku. jedyne co teraz wiem (juz od dawana), ze szara strefa w psim biznesie kwitnie jak sinice nad Zalewem Zemborzyckim...
  15. dziewczyny z Lbl - szukam info o rynku pracy związanej z psami. (salony psiej urody, handlerzy, dogoterapia, hotele dla psów, przedszkola psie, wyprowadzanie psów, szkolenia itp ). Potrzebne mi do projektu. Ilośc psów w Lbl, w gminach - dane z podatków sa oczywiście masakrycznie fałszywe.
  16. oczywiście - jak już coś będę wiedzieć to dam znać - w końcu będę też poszukiwać normalnych ludzi do udziału w tym:) Kontakt sobie zapisałam - i pewnie skorzystam :) dzięki :) a tak, to chyba filodendron pisała o tej cud-miód-dogoterapii w lbl szkołach.... Moje dzieci (3 i 6 lat) by taką paniusię wyśmiały bez żenady. Wychowane z psami od chwili poczęcia.
  17. to raz jeszcze do góry
  18. a mnie się bardzo podobają środki.
  19. Ciekawy temat. Dziwne, ze hodowca nie interesuje się swoim psem.... Szkoda zwierzaka.
  20. bezwarunkowo- na pierwszą a najlepiej do domu!
  21. oj, jak miód na duszę! To jeszcze tacy ludzie się trafiają :)
  22. a ja od razu przyszywam do tekturki, nie robię "w powietrzu".
  23. wiesz, czasem lepiej zeby pies został w schronie a nie poszedł "na ludzi". Znam ludzi - niby wykształceni, światowi. Maja psa, uratowany z jakiejś pseudo. I tu się konczy bajka. Bo niby dają mu jeść (najtansze suche, czyli kukurydza i popiół), niby dbają o niego - ale wszystko jest niby.... Bo na prawdę puszczają go luzem po wsi, a pies duży, choć łagodny. To jest dla niego niebezpieczne (pies nadal z jajami, ludzie się go boją bo duży). Już lepiej by mu było w kojcu w schronie gdzie by go samochód nie mógł przejechać ani nikt rzucić zatrutej karmy. a z drugiej strony pies jest po to by mieć swojego człowieka...
  24. [quote name='filodendron']Myśl, Panbazyl, bo mało tu sensownych ludzi. To, co zaprezentowała dogoterapeutka na zajęciach w szkole mojej córki, to... no nie wiem. Nie wiem, skąd ta panienka się urwała.[/QUOTE] myślę, myślę nawet nie wiecie jak bardzo. Być moze była po tej szkole co przed chwila bylam na linku od evel???? (wybaczcie, ale mam wstręt do szkól, uczelni itp - wolę uczyć się od ludzi co coś potrafią a nie od tych co im się wydaje że wiedzą, dlatego działam w sektorze pozarządowym). na razie myslę, od marca-kwietnia jak ruszy nasze nowe biuro to na pewno ruszymy z wieloma pomyslami (dogo i hipoterapia w planach) a oprócz tego planuję jeszcze jakieś kursy o żywieniu zwierząt. No i cała reszta zadań biura, czyli pomoc organizacjom trzeciego sektora. Choć mnie i tak najbardziej kręcą zwierzaki (ludź też zwierz, ale zapomniał o tym)
  25. a wlazłam sobie na ten link i dalej na WSP o 3 semastralnym kursie na dogoterapeutę. Kilka(naście) lat temu poleciała bym na takie studia na skrzydłach, ale teraz nie chce mi się.... Jestem zblazowanym doktorem nauk teatrologicznych.... Jednak studia odbierają chęć życia....
×
×
  • Create New...