Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. [quote name='gops']przeraziłam się będąc na wystawie w Sopocie przechodząc koło ringu labków , 3/4 chciało się pozagryzać , rzucały się na smyczach , reszta napięta ale spokojna ,a jak zobaczyłam jak młodziak max 5 miesięcy podszedł do dorosłego samca a ten go złapał to w ogóle zwątpiłam .. skoro u nich to norma , zacznę się bać tej rasy , skoro psy z rodowodem bywają częściej agresywne niż te z pseudo , bo trzeba przyznać większość labków na osiedlach jest łagodna tylko nie wychowana, ale na wystawie -szok . a co lepsze mijając ringi ttb nie widziałam ani jednego rzucającego się psa ;) owszem widziałam że niektóre psy wystawiane są na dławikach pewnie ze względu na bezpieczeństwo gdyby co , ale ogólnie był tam spokój .[/QUOTE] tak agresywne psy powinny być eliminowane z hodowli a na pewno nie wystawiane już na ringach! I co bardziej pikantne - czesto ci agresorzy wygrywają.... a co to tzw "ras ostrych" to często się zdarza (niestety), ze ich właściciele faszerują psy jakimiś specyfikami na otępienie. raz byłam pisarzem ringowym wlaśnie na ringu "ostrych ras" i to co się tam dzialo to byl koszmar - psy były jak w malignie, sedzina wręcz wyrzucila jednego chłopaka z ringu, bo jego pies się zataczał wręcz od ilości środkow uspokajających. czy tędy droga?
  2. [quote name='bejasty']tak marzenia o czipach....a realia pies 3 tyg w schronie i NIKT nie zauważyl ,że ma tatuaż.....pies 6 m-cy w schronie dopiero jak założyli/ przy wydawaniu /nr schroniska wielkie zdziwienie "Ooooo ten psiak mial już czipa......"jednak nie bylo tego r w Żadnej bazie.... tu jest troche na ten temat http://www.dogomania.pl/threads/177814-czip-nie-zarejestrowany-! [quote name='Adamant']Niestety to prawda, wielu przyszłych nabywców interesuje tylko cena :roll: Mam w domu 3 pokolenie przebadanych genetycznie psów oraz cały rodowód badanych klinicznie i co jak o tym mówię to ludzie albo nie słuchają albo mówią w stylu: mnie to nie interesuje ja nie chcę papierów ja chcę psa :diabloti: Ale potem gdy psiak choruje i okazuje się że to choroba dziedziczna to co? Lecą na forum i piszą jak kto papierowe lub pseudo jest złe (w zależności skąd mają psa). Prawda jest taka dopóki "papierowe" hodowle nie będą przykładać się tzn nie będą wyznaczone obowiązkowe badania oraz publiczna ewidencja wyników badan dopóty będą takie "kwiatki", że marne "papierowe" hodowle czynią zło i antyreklamę pozostałym:angryy: i co z tego, że robię badania swoim psom, jak potem i tak nikt tego nie chce mi wpisać w rodowód.... Więc zbieram sobie w segregatorze kolejne dokumenty. Brak jest ze strony ZK jakiś odgórnych decyzji w tym temacie. Mam wpisane tylko to do czego jestem zobligowana przez ZK, czyli RTG (i tak jest super, ze doktorzy dopisuja poza HD jeszcze wyniki ED, jesli ktoś zlecil zrobic to badanie). Nawet mialam dośc spory problem, aby do rodowodu w moim rodzimym ZK zostaly wpisane championaty psów...
  3. ech... marzenia, marzenia o tej wspolnej bazie danych psów z chipami.... Ale fajnie jest pomarzyć. :)
  4. [quote name='ewuśś'][B]Nie będę kastrować yorka[/B], [B]z nim są poważne plany[/B] :) Mama zaczęła myśleć o rodowodowym, nawet jeśli by musiała pożyczyć na tą chwilę pieniądze. @Martens - biały :D Aż tak źle będzie jak zacznie dojrzewać?[/QUOTE] o rajuśku!!!!!! za jakie grzechy????? Przejdź sie po schronach to znajdziesz tam "poważne plany"
  5. to aż tak twarde nie jest.
  6. [quote name='Molowe'] [B] panbazyl[/B] rób szybko zdjęcia i pokazuj nam psiaczki w taksóweczkach[/QUOTE] zdjęcia zrobione, ale teraz muszę ściągnąć program do zmniejszania, bo ja robię na max rozdzielczości, a sciaganie u mnie potrwa :cool3: w każdym razie nawet mój TZ zauważył, ze psy mają jakies nowe szaliki i ze fajne.
  7. Moj najmłodszy jak to jadl po raz pierwszy mial wtedy ok 15 miesięcy, najstarszy niecale 6 lat - tyle, ze to labki. Możesz zawsze potraktować jako naturalny kong.
  8. panbazyl

    Barf

    [quote name='agaga21']sznurkiem bym się za bardzo nie przejmowała. mój gamoń nieraz zjadł kawał koca który sobie odgryzł i inne szmaty i zawsze to wychodziło pozwijane tyłem. kiedyś mieszkałam w mieszkaniu studenckim i była tam suka mix labka. czego ona nie zjadała! hitem była kaseta magnetofonowa. po kawałku ją skonsumowała ale taśmę z niej(90 minutową! :D ) znajomy wyciągał kawałek po kawałku podczas porannego spaceru. ale był wściekły bo jeszcze sąsiedzi mieli ubaw jak wyciągał, wyciągał i nie mógł skończyć, bo to kilka metrów chyba tego było:evil_lol:[/QUOTE] miałam dawno temu boksia znajdę co myślalam, ze pożarł skarpetę (wystawało mu kawałek z pycha), zabralam się za wyciąganie tego z ryja i co wyciagnęlam? rajstopy..... a jak człowiek zaczyna sprzatać po swoich psach, to odkrywa w kupalach różne ciekawe rzeczy :)
  9. [quote name='Bonsai']A te kolanka to b. twarde są?[/QUOTE] one sa super :) Gdzieś nawet w mojej galerii były foty jak moje futra sie tym zajadają.
  10. [quote name='ulvhedinn']Pomysł z drożdżami - pięęękne.... zrób tak na wiosnę, pliss....[/QUOTE] zrobię, zbieram się do tego od dawna. Ciasto wyrośnie cudnie. Gorzej będzie je upiec. a labki - oj te opowieści, ze rasa łagodna. A najbardziej łagodne oczywiście te jasne.... Czarne juz nie. Między bajki to włożyć. Ja mam 3 sztuki labków, praca non stop z ich temperamentem. To są psy bardzo nieobliczalne wzgledem siebie nawet. Suki potrafią położyć się na swoich szczeniakach i je zagnieśc na śmierć. Inne rasy jakos bardziej dbają o swoje młode. Te laby co po osiedlach z dzika radością rzucają sie na ludzi, bo przecież "on sie tylko cieszy..." Koszmar! Albo labrador na flexi a gdzieś ze 20 metrow dalej panienka prawie po ziemi ciągnięta przez swojego psa.... I tak w okolicach 2 lat samce labków gdy dorastaja płciowo nie są zbyt mile dla dzieci, potrafia warknąć. Nad tymi psami trzeba bardzo pracować, bo to nie sa miłe stwory. to są normalne psy tylko często w nienormalnych rękach gdzie stają się agresywne nawet dla ludzi (a najgorsze jest to, ze sędziowie na wystawach udają, ze nie widzą jak laby w ringu atakuja inne psy...)
  11. [quote name='Soko']:D rozumiem, że to taki Kargul :P[/QUOTE] Kargul przy tej rodzinie to pikuś, łagodny stworek. To jest gorzej niż Adamsi, nawet szanowna policja jak slyszy o kogo chodzi to nie przyjeżdża.... Tu panuje prawo Kalego. Kali moze zrobić wszystko Kalemu nie można zrobić nic. Kiedys moze książke napiszę, będzie na pewno poczytna :)
  12. [quote name='marysia55']jak to nikt :-o ... ja Ci wierzę :evil_lol: A swoją drogą to one mają takie niewinne pyszczydła, że faktycznie trudno podejrzewać je o jakieś tam dewastacje :diabloti:[/QUOTE] no cała prawda, sama prawda i tylko prawda :) i za to je kochamy :)
  13. [quote name='Soko']No właśnie pytanie czy nawtykanie mu nie sprowokuje go do innych działań tego typu.[/QUOTE] i tak i nie. dzialania takie mam non stop, więc czy nawtykam gadowi czy nie i tak bede mieć co jakiś czas akcje. A tak zrobię sobie ulgę na duszy przynajmniej. Dla zdrowia psychicznego jest to bardzo pożądane :) choc tego nie lubię. ale tu ani po dobroci, ani po złości. jedynie co by pomogło to kilo drożdży do sracza mu wrzucć (ma taki kilbelek na podwórku), ale teraz nie czas na to, bo nie urosną tak jak powinny do rana :evil_lol:
  14. [quote name='Soko']sabusia pewnie inaczej niż nastraszyć policją się nie dogadasz ;) [B]Co do zjedzenia kaczki, to ja bym wyśmiała, bo Happy umiera ze strachu na widok kaczki [/B]XD[/QUOTE] a ja nie. Bo moje psy potrafią zlapac kurę na wlasnym podwórku (my nie trzymamy żadnych pierzaków, ale czasem jakaś zaraza przyjdzie) i zadusić. Ale to jest ich podwórko i każdy niech sobie pilnuje swojego dobytku. I choc nie pochwalam takiego zachowania i tępię na ile potrafię, to one kaczki nie ruszą. Wiem, bo kiedyś im dałam taką wlaśnie wiejską. Nie ruszą i już. choć jedzą surowe mięso, ale kaczki do ryjów nie wezmą. A to jest zwykla chamska prowokacja idioty co mózgu juz nie ma. Tak samo jak przerzucanie na nasze podwórko zdechłych gołębi (w Italii było by to równoznaczne z jakimiś dzialaniami mafii,a le tu to zwykle wiejskie chamstwo). oj. szkoda gadać. Dorwę typa gdzieś na szosie i nawtykam mu, tylko ile z tego zrozumie?
  15. i tak by było na Sarę, bo bez kagańca.... zawsze winien jest poszkodowany, nie wiecie o tym jeszcze?
  16. ja tez dziś mam kiepski dzień z miejscowymi bezmózgami.
  17. a mnie dzis też strzelilo - może to na Dzkim wschodzie jakiś dzis dzień idioty czy co????? musze coś z tym zrobic, pewnie wydre ryja na durnego sąsiada, tyle że to idiota jakich mało co zamiast mózgu ma płynną pryte. Otóż naskarżyl na moje psy sołtysce, ze moje psy wczoraj jak go nie było pożarły mu kaczkę!!!!!! (tylko czemu nie powoedzial tego mnie, czego się bał???) Moje psy i kaczka..... (one pod żadną postacią TEGO nie tkną) to raz a dwa - psy byly caly zcas ze mną w domu, bo to domowe psy choć mieszkają na wsi - co ciężko miejscowym tluczkom zrozumieć, ze psy w domu są. I nie ważne, ze na podwórku u tego bezmozga pseudohodowla pseudoonków i innych pólnocniaków co są wiecznie głodne.
  18. jak na pierwszą rozetę - to wielki gratki :) jest śliczna. Moze do tego srodka bym sie czepila, ze krzywy - ale wiem, że on tylko tak "do zdjęcia". (moje środki są też kiepskie, zeby nie napisać denne, muszę nad nimi popracować) Ja nie lubię fioletu, ale pomysl na takie naszycie całkiem fajny :) I szyj dalej, bo fajnie to robisz :)
  19. panbazyl

    Barf

    [quote name='evel']Melduję, że kupa po żwaczu piękna :roflt:[/QUOTE] daj fotę :)
  20. no tak . zwłaszcza że moja rasa w USA wyglada zupełnie inaczej niż w Europie.... jakby dwie rasy. No w każdym razie moje psy nie są "amerykanskie"
  21. a ja poszukuje czarnej ringówki zakonczonej kółeczkiem, takiej zwyklej ze sznurka, ale nie za cienkiej ani za grubej, dla laba. dziś moje psiory dostały wcześniejszego mikołaja - obroże i smycze od Taks. Musze zrobic im foty. mnie sie bardzo podobają :) Psom chyba też.
  22. witam i ja. Lubie rude psy :)
  23. Dzięki. Miło mi.
  24. panbazyl

    Barf

    [quote name='lilk_a']a mnie nie chodzi o uczulenia , mnie już o nic nie chodzi ;) nie wiedziałam że inf o aspirynie , (którą zresztą uważam za najlepsze lekarstwo :) ) tak Was wzburzy , też uważam że pies wie co je , pomijając folię czy gąbkę , czy inne przedmioty nierozpuszczalne , ;)[/QUOTE] nie chodzi tu o info o aspirynie, ale o calokształt jaki podaje ten ktos co to pisze. To jak napisała Martens - dla idiotów. I chyba od idiotow....
  25. [quote name='Flaire']Może nie tyle promocja, co specjalne stawki... ;) Tak jest odkąd regularnie latam z psami między USA a Europą, czyli od ok. 10 lat. Te stawki wzrosły nieco przez te lata, ale nie za bardzo i nadal są liczone od psa, nie od wagi. Ale to pod warunkiem, że pies leci z pasażerem (albo w luku, albo w kabinie, ale z pasażerem) - jeśli leci sam, to leci jako cargo i wtedy ceny są od kilograma i koszmarne również między Europą a Ameryką.[/QUOTE] moj po Europie latał z właścicielem i cena byla kosmiczna.... czyli taniej do Stanów - moze pomyslimy tam nad jakąs wystawa? :)
×
×
  • Create New...