Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. robię wieczorowy spacer po zaprzyjaźnionych watkach. Feler do góry :)
  2. no jestem i ja w końcu. dziś z nieba padał u mnie styropian, czyli cos na ksztalt śniegu :) śliczna kicia jest :) śliczna
  3. panbazyl

    Barf

    [quote name='evel']Ja na całkiem bezmięsnej diecie nie pociągnęłabym długo - mój organizm ma swoje zdanie na temat wegetarianizmu po prostu ;) Kupiłam 2kg zamrożonych żołądków, więc melduję oficjalnie, że przechodzimy na pełny barf :multi:[/QUOTE] Gratki :) :) :) To już czarny pies, tfu suka - pożera mięso, w dodatku surowe, oj co to będzie?????
  4. może coś sie ruszy. trzymamy kciuki :)
  5. ale masz zajęć z tymi futrzastymi :) Kizianko :)
  6. [quote name='zaginiona sara']Na pyski może by im pasowało, powystawiałam zbędne rzeczy bo mi zalegają. A na dużego psa zostawiam rzeczy bo kiedyś będę mieć. A mój facet się tak na labradora uparł, ale dla niego może być bez rodowodu, ale starego czyt. np. rocznego ze schronu to już nie. Nie ma takiej opcji, żeby wziął takiego bez papieru i nie wiadomo skąd, moja w tym głowa :D. Jedynie adopcyjny może być bez papieru.[/QUOTE] a uchowaj przed bazpapierem!!!!!! Albo ze schronu/DT albo od hodowcy - ale tez tu szukaj dobrego, a nie takiego w stylu - opchne byle gdzie i jak, byle szybko. Przywieź do mnie Tzta to mu nagadam, najwyzej potem mnie znienawidzi. a labki im starsze to fajniejsze, bo one tak do 2 roku życia potrafia zniszczyc wszystko - więc moze zaczynaj już szyć te smycze - bo porzadny lab pożre co najmniej kilka za młodu (dlatego tak czesto kupuję smycze....)
  7. panbazyl

    Barf

    [quote name='filodendron']Z czego miałaby wynikać ta zależność? *** Jak się prowadzi tradycyjną, w sensie "mięsną" kuchnię, to bardzo łatwo i wygodnie barfować z jednym niedużym psem - to obniża koszty. Zamiast schabu bez kości, kupuje się z kością. Zamiast filetów z kurczaka kupuje się całego i samemu filetuje. Wszystko załatwia się "przy okazji".[/QUOTE] z czego - nie wiem z czego. Wiem tylko tyle, ze dziewczyny miesa nie jadły kilka lat wcześnie i w ciąży też. A co w zamian jadly to tego nie wiem. I wiem ile ich dzieci ważyły przy porodzie.... ja tez nie podpisuję tego co w zamrażalniku.... Potem mam często niespodzianki, ale nie w sensie - ze psie na obiad, tylko w stylu - grzyby zamiast czegoś na sos (z grzybow reż da rade zrobić, choc w planach był z mięsa). hoc u nas najwięcej miejsca i tak zajmuje w zamrażalniku chleb.... i słoiczki z koperkiem i pietruszką zieloną.
  8. [quote name='szrek']W Nowym Dworze za katalog w szczeniakach trzeba było płacić 15 pln. :([/QUOTE] a po wystawie nie wiedzą co z tym robić, bo juz nieaktualne....
  9. to czekam an te siły. ja tez nie lubie byc nudna. szkoda czasu na to :)
  10. [quote name='zaginiona sara']A ja wyprzedaję zbędne psie rzeczy, bo po co im np. ubranka, zresztą jedno tylko dobry rozmiar. Muszę kiedyś zacząć szyć szelki i obróżki.[/QUOTE] moim pso z Twoich to chyba na łapę by pasowało, i to nie wiem ;) Nawet kota bym tam nie wcisnęla pewnie, bo to dośc solidny koleś. ja zrobilam kiedys ringówkę - prosta sprawa, ale sznurek był nie taki, kiepsko się trzymal w ręku. z reszta ostatnio zgubilam ringówkę i muszę mieć kolejną. Pojdę do sklepu żelaznego po elementy do ringówki, czyli kołeczko i sznurek.
  11. [quote name='omry']Panbazyl, to lepiej dla Ciebie, nie lepiej ogólnie. To żaden argument i ja osobiście bym go w ogóle nie brała pod uwagę i podejrzewam, że autorka wątku również. :) no całe szczęście ze dla mnie, nie lubie komuny :) a właśnie - co u autorki wątku i jej psa?
  12. jednynie mozna bojkotowac takie sklepy. I namawiac do tego znajomych tłumacząc dlaczego.
  13. panbazyl

    Barf

    [quote name='betty_labrador']a ja nie mam problemu, bo nie jemy miesa w domu i wszystko tylko dla psów :eviltong: polecam :D[/QUOTE] przez wiele lat i my mięsa nie jedliśmy, fajnie było. Ale potem radykalna zmiana (na szczęście lub nie - zalezy dla kogo). Po tym jak sie nasluchałam od koleżanek bezmięsnych ile ważyly ich dzieci podczas porodu, to zaczęłam przełykać mięso. Nie wiem na ile to prawda, ale moje bezmiesne koleżanki rodziły dzieci ponad 4.5 kg a raczej w okolicach 5 kg. I to naturalnie - co nie jest dobre ani dla matki, ani dla dziecka (lekarzy pomijam), potem komplikacje zdrowotne u obydwojga. Starczy. u nie pewnie nawet by uwagi nie zwrócili, ze dałam im "psie mięso" na obiad, bo gotować nie lubię, więc uznali by to za moją kolejną wpadkę kulinarną, ale na pewno by się nie doszukali tam barfu
  14. [quote name='wisela1']Anieli od Bazylkowej doleciały.... Iście wzorcowa polsko-anielska rodzinka...... 2+2...[/QUOTE] Są???? To dobrze. To dla każdego zwierzaka po jednym. Aby nad nimi czuwały. mam nadzieję, ze nie pogubiły skrzydeł po drodze. Szybko ten kurier dojechał. jednak teraz jesteś blisko cywilizacji :)
  15. [quote name='skrzeli']Dzięki za podpowiedź - tak zrobię. Choć nie spodziewam się cudów, bo dobijam się przez PW, ale cisza ... Naprawdę rozumiem brak czasu u osób zaangażowanym w pomoc zwierzakom, ale żeby zdania wyjaśnienia nie napisać ...[/QUOTE] albo na Fundację - chyba będzie szybciej. Ona jest wyjątkowa zaganiana.
  16. Danka - no nie boj się, same nas tu zostawisz? jak mozesz. :) My grzeczne jesteśmy (czasami)
  17. ja tam wolę z tz niz z psem spać :eviltong:
  18. [quote name='omry']Dlaczego niby lepszym?[/QUOTE] a dlaczego? a proste. Bo łózko na czlowieka jest policzalne - wiesz jakie Ci potrzeba. a łózko na człowieka i psa już nie - nawet jakby łózko zajmowalo całą podłogę to i tak śpisz w kącie bo resztę zajmuje pies. Ja się zaczęłam wysypiac odkąd psy zrozumialy ze mają swoje miejsce do spania.
  19. [quote name='qrde']Dzięki ogromne za te rady :) będę się stosować! Co do drugiej odpowiedzi, dotyczące oduczenia psa spania na łóżku to odpada, bo ja właśnie chcę żeby spała na łóżku! :) mam nadzieję, że jej się odmieni, bo nie ma nic gorszego niż kłaść się do łóżka, z którego zaraz trzeba się zerwać i suszyć w środku nocy :([/QUOTE] jak chcesz ja mieć w lózku to rób to co każda matka robi jak jej dzieci ucza sie spać bez pampersa - pod prześcieradło kawał foli.... ale o wiele lepszym sposobem jest oduczyć ją spania na łóżku.
  20. panbazyl

    Barf

    [quote name='Tusia&NN']Możesz napisać ilu litrową masz zamrażalkę? Na 4 psy, dobrze pamiętam?[/QUOTE] mam 3 psy u siebie, jedną sucz na współwłasnosc u koleżanki, wiec u mnie są 3 moje psy i czasem jakiś tymczas. Ja mam taką dużą szufladową, na wysokośc prawie czlowieka. Nie pamietam ile litrów tam jest. Stoi mi to w piwnicy. cała jest dla psów. wchodzi mi tam spokojnie 70-80 kg mrozonek w kostkach po 250 g. Primexów mniej - tych w woreczkach, bo są mniej pakowne. gnaty itp gadżety są niepoliczalne, bo ich gabaryty sa różne. A ta dla ludzi jest pod lodowką - zwykle 3 szuflady. mam wielka ochote kupić taką z otwieraną klapą - do 1200 mozna kupic nowe na gwarancji w zwyklym sklepie (pomijam makro itp). Ale na razie nie teraz. Bo jednak potzrebuję coś i dla siebie - my nawet chleb mrozimy, bo tu sklepu nie ma.
  21. a ja coraz pozytywniej myśle o Kielcach.
  22. panbazyl

    Barf

    a ja mam wielka ochotę na jeszcze jedną zamrażalkę.... Mam juz jedną, ale cala jest tylko dla psó, dla ludzi są te 3 male szuflady pod lodówką.... Ale na razie finansowo cienko. ale moze po nowym roku?
  23. panbazyl

    Barf

    gops - aronia zła nie jest, tylko moze nie smakować tak sam z siebie, w koncu ma duże poklady wit C - nie wiem czy psom też to potrzebne, ale ludziom podobno tak. A moje psy sa w róznym wieku, ale ogólnie tworzą rodzinę w sensie dosłownym - mama, tata i synuś.
  24. panbazyl

    Barf

    [quote name='evel']To ja spróbuję jeszcze raz... :roll: I pytanie numer dwa na dzisiaj do barfiarzy, którzy mają więcej niż jednego psa: jak wyglądają u Was posiłki? Psy jedzą zgodnie razem, czy np. w innych pomieszczeniach albo w dużej odległości od siebie? Kradną sobie nawzajem albo chociaż próbują?[/QUOTE] na pyt nr jeden nie odpowiem, bo u mnie wszystko ma duzy poslizg zegarowy.... a na nr dwa - najlepiej zapraszam do siebie na pokazy. Nie wiem czy na zdjęciu kiedys uda mi sie to ufocic. Moje psy jedzą na komendę. To cały rytuał. najpierw zbierams ie zeby im dać jedzenie, a więc otwieranie lodówki, czasem wyciąganie misek jak jest taka potrzeba. Potem podział. Mam sekunde dla siebie jak "rzucam mięsem" na podłogę. Psy siedza sobie z tyłu mnie, ja mam przed sobą mięso lub gnaty albo pacię. Zostawiam to na podlodze w równym rządku tak ok 60 cm jedno od drugiego i trzeciego. Psy w tym czasie MUSZĄ cicho siedzieć lub leżeć, nie mogą stać i kwiczeć. Oczywiście ok metr lub więcej od żarcia są psy. ja odchodzę. czekam jeszcze chwilę i pada słowo - "proszę". i dopiero wtedy psy ida jeść. Każdy do swojej porcji (znaja który ma gzdie swoje miejsce - miejsca są stałe). Kiedyś za cicho powiedzialam to "proszę" i sobie od razu poszłam. przyszlam z apoł godziny a moje osiołki czekaly przed żarełkiem aż je zaprosze do jedzenia....
  25. a ja swoim futrom robie prezent, no nie ja robię a dobra dusza. ja im dam na mikolaja :) a potem sie pochwalę :)
×
×
  • Create New...