Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. też kiedyś maiłam świnke morską. One są jakieś długowieczne. Elu - glaski dla Bonisląwa :)
  2. pooglądaj raz jeszcze :evil_lol: - tylko nie wiem już czy w pierwszym czy w drugim to bylo, a byla tam mowa o tym, ze pies najlepiej pracuje nie w spokojnym własnym domu a w rozproszeniu (a wybaczcie - studia do spokojnych nie należą -cała masa sprzętu, ludzi z dziwnymi urządzeniami, reżyserka, odsluchy). Coś mie się tu kupy nie trzyma.
  3. a tak z wieczora przyszłam zobaczyc co tu nowego
  4. [quote name='evel'] Prawdopodobnie będę miała nieco utrudniony dostęp do sieci za jakiś czas - )[/QUOTE] oj tam nie gadaj. Ja mieszkam na zadupiszonie totalnym - droga sie konczy w lesie, praktycznie brak zasiegu wszelkich sieci komórkowych a neta mam i to jakiego!!!!! śmigam sobie teraz lepiej niż u teściowej na tepsie. mam polsata cyfrowego teraz (wcześniej orange) - wszystko mobilne. Tylko przy orange mi co chwila rwalo polączenie, o obejzreniu byle filmu na jutubue mowy nie było, ba nawet zdjęcia z bazarkow na dogo ładowały się godzinami.
  5. tylko ja jej w życiu psa bym nie dała..... chyba zeby do tv z nim poszła, lepsza od Czarka Milanowskiego z odcinka o oduczaniu kur i tak nie będzie :evil_lol: zwłaszcza z moim czarnuchem najmłodszym
  6. [quote name='bea100']A moje to już wogóle czesane ręcznikiem, przed wystawą się ogara dodatkowo otrzepuje o płot albo i nie hihi ;)[/QUOTE] A Ty myślisz że z labami to jak? Jak w błocie to mokry ręcznik, chyba, ze pies czarny i zestresowany to od razu łupiez mu sie rzuca - wtedy suchym trzeba przetrzeć. Furminatorów używam jak zmieniają sierść, czyli tak ze 2 razy w roku.
  7. dzieki, uffff. :evil_lol: gdzies w 6 minucie padło wiekopomne stwierdzenie - "umysł zużywa najwiecej kalorii" :diabloti: już wiem, czemu ta pani poszukuje tak zawzięcie kogokolwiek do tańca (cytat z pierwszego filmu) "Wystarczy trochę wytrwałości i systematycznych ćwiczeń aby problem braku partnera do tańca był Ci obcy." tyle tylko, ze ma dośc intelignetnego psa - co było widac na drugim filmie bo pies przyswoil sobie cytat z pierwszego filmu o kaloriach i podszedł stoicko do tego "tanca z rozgwiazdą"
  8. [quote name='magdabroy']Już się nie mogę doczekać :loveu:[/QUOTE] bedziesz miała. zrobiłam małpie dzis małą sesję (2 dni temu jak chciałam ją obfocic to mi znikneła w wąwozach i stwierdzilam, ze nagrody nie będzie. [quote name='evel']panbazyl, kocham Cię normalnie! :D Jak widzę, co się dzieje na ringach "ozdóbek" to mi niedobrze normalnie... Że niby zakaz jest psiukania, farbowania i takich tam, taaaa ;) Dla mnie pies ma być psem, no uczesać mogę od czasu do czasu, ewentualnie gdybym miała mieć coś długowłosego o fajnym charakterze to bym szukała krótkowłosego "zamiennika" albo goliła maszynką raz na jakiś czas :eviltong: Po Zu, którą trzeba regularnie kąpać, podstrzygać, wycinać kłaczki i takie tam, mam na jakiś czas dosyć chyba ;)[/QUOTE] co za wyznania :evil_lol: normalnie nie wiem co zrobić :eviltong: hahaha! ja mam dośc kotów dlugowlaosych o miekkiej sierści..... Mam jednego takiego, nawet papierowy, ale nigdy nie wystawiany, bez jaj - zeby nie było, ze prowadzę rozmnażalnię pseudopersów. Ile tego filcu - ło Boziu!!!! a jak na wsi gdzies mleka popije (w domu ma szlaban) to na całą dupencje obfajdaną że hej.... ale - zeby nie było, że marudze - jak musze sobie fryz na wystawie szybko zrobic to zawsze ide do jurkarzy - oni maja to czego potzreba w takich chwilach - chcesz mieć duzo własa na łbie - pudlówką sobie rozczesz, trochę lakieru, psik psik i gotowe :) a co u labków mam? furminatory.... a jakos podszerstku pozbywać się nie mam zamiaru.:evil_lol:
  9. [quote name='barb']A tereny wokół domu tez masz niesamowite ...;)[/QUOTE] i dlatego od ponad 10 lat tu mieszkam, zwialam z miasta, mam wszędzie daleko i jest super!
  10. film teoretycznie jest (nie widzialam go, ale próbowałam wejśc pzrez podawany gdzieś link) ale tam jest napis, ze prywatny i bez uprawnień nie mozna oglądać
  11. a zebyś wiedziała, ze miło - jak czasem na dogo czy w innych mediach się czyta czy słucha o "hodofcach" to odechciewa się wszystkiego. Mnie sie odechciewa wystaw - też bagno, więc jak musze gdzies jechac to przynajmniej wybieram sobie ładne miejsca - jak Ohrid w montenegro z pierwszej strony wątku, gzdzie psy kąpią się w jeziorze między wystawa poranna a popołudniową (ja wlaśnie potrzebuje psa nieskompilkowanego do wystawiania, aby mogł zażywac rozkoszy biegania, kąpania się a po wysuszeniu hop na ring, a nie tony sprejów, kosmetykow, pudrów i innych duperszwanców, pies ma byc psem a nie pudernicą)
  12. już stawiam sie na wątku. Jak wiecie na razie u mnie kiepsko finansowo, więc tylko duchem będę pomagać.
  13. dziś porobilam kilka nowych fot, ale wrzuce moze jutro, jak ocenią czy się nadają ;) no i bedzie dla miłosnikow Piranii tez kilka zdjęc tej małpy.
  14. poszałyście z tymi bazarkami, a ja do lutego dooopa doooopa z zakupami.....
  15. panbazyl

    Barf

    [quote name='pixel']Jaka chudziutka!!! Ogromna była, z jakiegoś indyka giganta chyba! Ale ten debil najpierw wydźlamał sobie z niej te kości, a potem połknął całego tego flaka naraz. Wybałuszył oczy, bo mu przez chwilę nie chciało przeleźć przez przełyk. Napędził mi stracha. Dla niego to pewnie z żyrafy szyja by w sam raz była :evil_lol: A kurczaka całego można dawać? Te długie kości od nóg i skrzydełek mu nie zaszkodzą? Trzymać we własnej garści? Zwariowaliście? Żeby mi odgryzł garść razem z tą indyczą szyją?[/QUOTE] ja tam swoimm ogę w każdej chwili do paszczy zajrzec i pogmerać co tam w środku mają. surowe możesz dawać WSZYSTKO. A takiemu gigantowi to od razu kuraka - co to dla niego? Ja swoim spokojnie też bym dawała całe, ale mi po prostu szkoda, więc odkrajam cos dla nas na obiad, a one dostają gnaty, skóry i dośc sporo mięcha. Mozesz spokojnie dawać świńskie nogi - dla moich to na gogzine roboty (zwlaszcza te zamrożone na kość), ale dla doga chyba ciut krocej. tak samo kupuj mu te wielkie gnaty "dla psów" (surowe) w mięsnych - takie spore z co prawda mala ilością treści mięsnej, ale za to ile zabawy. do szpiku moje pożerają wszystko. A moje laby przy dogu to jak pchly sa przeciez.
  16. panbazyl

    Barf

    [quote name='pixel']Zeżarła takie wyrzygane??? Ja bym nie pozwolił mojemu Pixelowi zjadać wyrzyganego. On zresztą by chyba też nie ruszył takiego żarcia z odzysku. Bueee... My obaj jesteśmy "obrzydliwi". Co do jedzenia z otwartej dłoni, to Pixel bierze bardzo delikatnie, ale trzymać w garści coś, co on chce wydrzeć do zeżarcia to co innego! Mógłby pomyśleć, że nie chcę mu oddać tego rarytasu.[/QUOTE] Pixel - musisz się doszkolic z barfu :cool3:. Wtedy coś takiego nie bedzie dziwne. zwróć zwlaszcza uwage na ph jedzenie gotowanego, barfu i suchego. I jak załapiesz o co chodzi - będziesz mieć szczęśliwego psa na doskonałym jedzeniu
  17. ze strona jeszcze trochę potrwa, robię ja w Hiszpanii (tam mam zarejestrowaną, bo taniej niz w PL!!!! a adres identyczny jak i tu mozna kupić). Robi mi ją przyjaciólka 9co ma ojca mojego Bazyla), bo sama nie potrafię, choc brzmi to jak bluźnierstwo, bo mam wykształcenie równiez i plastyczne, ale jakoś nie kręci mnie to, wolę robic zdjęcia. Jz rocznica nam stuknęła jak jest adres, a treści brak. Ale jak juz będzie to na pewno taka z odjazdem, mam taka nadzieję. Piszesz o ogarach tak jakbym ja pisala o swoim Panbazylu - on taki jest. Moze to efekt tego, ze zanim jego psia matka go polizała zaraz po porodzie to ja najpierw miałam kaze ze szczeniąt w rękach dopiero potem Pirania (takie moja "zaklinanie" psów). Ja jestem zdecydowana, to wiem juz od dawna, ale nie wiem kiedy konsumpcja decyzji nastapi. na pewno jak będe na to gotowa finansowo (bo pzreciez pies kosztuje!), więc chwilowo odpada, bo mam mały dołek. No i musi to być macho wystawowy, oczywiście zdrowy, z dobrą psychika a nie jakiś zwichrowaniec (u labów dośc częste - jeszcze podsycane wychowaniem - lub jego brakiem i wychodzi miły potwór). I sprawa karmienia w hodowli - ja karmie barfem, czyli surowym mięsem, koścmi warzywami - wszystko surowe. Swoje maluchy też wychowałam na barfie, ich rodzice tez na barfie. więc chcę aby każdy następny też był od jak najwcześniejszgo wieku na barfie (moje jak skonczyły 2 tyg pierwszy obcy pokarm jaki dostały to był mielony surowy indyk - po maluśkiej kuleczce, no potem coraz więcej, teraz moje samce dostaja po ok kilkogramie dziennie, sucz mniej). tez wychowuje dzieci z psami, bo dla mnie inaczej nie jest normalnie. ja sie z psami wychowywałam wiec i moje dzieci też.
  18. panbazyl

    Barf

    [quote name='Bonsai']Bo trzeba do wszystkiego podchodzić z głową. ;) Szyja z gęsi jest chudziutka, dogowi podawałabym większe porcje, typu cały kurczak.[/QUOTE] albo całą gęś, a nie taki ogryzek, ewentualnie jak pies łapczywy, to częściowo zmielone lub trzymac trzeba we własnej garści aby pies od razu nie pozerał, tylko mu "dawkować".
  19. ech, ja spłukana do lutego, nie pobazarkuję a szkoda mi, bo bardzo fajny ten bazarek....
  20. bardzo się ciesze :) Bo chcę jakiegos psa, ale z użytkowych - to pewne (jakoś ozdobne mnie nie przekonuja w niczym). Labki kocham bardzo ( z resztą pierwszy mój lab - Bazyl był to całkowity przypadek, prezent od koleżanki, po odejściu mojego wcześniejszego psa). Tylko jak będe szukac to wystawowego do bólu, bo i tak dużo jeżdżę po wystawach, więc pies by sie nie marnował w domu a zwiedzał świat - tak jak moje laby. Tylko ja stawiam na samce na razie - bo nie jestem gotowa na hodowle większą (to znaczy warunki mam, nawet bardzo dobre, ale psychicznie nie dala bym rady - za bardzo sie przywiązuje do maluszków i potem tylko marudze nowym domom, ze muszę miec ich zdjęcia, że odwiedzic pora, a sam wybór nowych domów to masakra - dla mnie jak i dla tych ludzi - jestem bardzo jedzowata przy takich wyborach, bo musze miec pewność ze moje psy nie wyląduja w pseudo czy w jakiejś budzie, a poza tym mam w domu dzieci w wieku początkowo-szkolno-przedszkolnym, więc też nie bardzo chcę aby widziały rzeczy jakich bym nie chciala - tzn krycia - no to sie jeszcze da jakoś zorganizować, aby nie patrzyły ale porody czy odejścia szczeniaków przy porodach, a poza tym przy dzieciach odchowanie maluchów to sensu nie ma, szkoda tylko piesków). ech rozmarzyłam się. ale ogary sa piekne i kto wie, moze w polowie przyszłego roku coś konstruktywnego wymysle.
  21. panbazyl

    Barf

    no wepchnelam w kota dziś kawalek mielonej wolowiny :) (surowej oczywiście)
  22. no czekamy, czekamy. Ale pozwolicie, ze wezmę psy i pójdę z nimi w pola? (chodzi o chwilowa przerwę w trzymaniu kciuków)
  23. dzięki :) Milo mi. Bylam na Twojej www, bo od dawna podobają mi sie ogary. szukam jakiejś niebanalnej rasy do jeżdżenia po wystawach. Na razie w planach wszystko. Poszperalam na Twojej stronie, popodziwiałam psy. No i samą stronę (moja jak zauważylaś - w powijakach)
×
×
  • Create New...