Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. korki nadal, koszmarne..... ten "park rozrywki" nadal chyba ten sam (udało się nam tam nie być :eviltong: ), dom rybaka a owszem - stoi. Plaża fajna ta w Chałupach, bo ta władysławowska za bardzo głośna, bary, płatne zjeżdżalnie dla dzieci i płatne kible. A ta na cyplu taka bardziej swojska, spokojniejsza. I nie ma na dojściu do tej plaży żadnych kramów z badziewiem - co przy dzieciach jest cholernie ważnym brakiem - bardzo potrzebnym. Za to tak ze 300 metrów, może ciut dalej jest Biedrona a dalej Lidl gdzie się mozna zaopatrzyć w normalno cenowe rzeczy spożywcze. I choć nie lubię marketów to jednak miejscowości takie jak Władysławowo zmieniają moje zapatrywania diametralnie - zwłaszcza jak się porówna ceny w lokalnych sklepikach i budach (na które nie było nas stać.... nie wiem dla kogo one są....).
  2. uch :) toś dała czadu :) Śliczne - podglądam na FB.
  3. jesteśmy już w domu. Uff.... przejazd PKP to doznanie na dlugo zapadające w pamięć..... Jak mozna jechać aż 12 godzin na trasie Władysławowo-Lublin????? Czuję się jak po jeździe transsyberyjską koleją - długo, śmierdząco i duszno.
  4. no niestety - śmieciarze jesteśmy.... i to nie jest wcale chwalebne.... Te mega śmietniska po lasach i wszelakich dołach... a dziś na Bałtyku chyba sztorm czy coś w tym stylu - fale olbrzymie, kutry w portach, wieje i słońce się schowało - ale ja lubię taką pogodę :) bo na plażach mało ludzi za to dużo mew i innego ptactwa i fale, fale, fale :)
  5. Bałtyk to tak dla siebie ja uwielbiam, ale we wrześniu a nawet październiku - wtedy zero turystów. Tylko dziki kiedys były na Helu jak bylam właśnie w takim czasie - masy dzików. Ale puste plaże, piękny piach a morze zimne jak zawsze, choć jakoś w tym roku z nieśmiałością, ale muszę to napisać - weszłam nawet kilka razy do morza mimo wielkich fal. Co prawda to nie Adriatyk, ale dało radę wytrzymać nawet kilkanaście minut bez wzdrygania się z zimna. No i ten piach - nad Adriatykiem go nie ma. Piach jest śliczny i nadzieja na znalezienie bursztyna.
  6. my jesteśmy tu na początku sezonu właściwie. Bo pogoda dopiero od soboty tej co była - wcześniej deszcz i zimno było. A co będzie za miesiąc? Bez maski p/gaz nie da rady przejść przez wydmy. Zdjęć mam masę, ale potem je wrzucę i pozmniejszam, czyli za jakiś tydzień, jak wrócę i ogarnę dom i pójdę do biura odpocząć po wyjeździe. Panowie ratownicy dziś urządzili sobie dzień dziecka. Że dośc spore fale były to wywiesili czerwoną flagę i zakazali wszystkim wstępu do morza na swoim terenie i po kliku ćwiczeniach poszli spać na plaży... Za to na plażach niestrzeżonych ludzie skakali przez fale, tzn zaraz za tabliczką która umownie tworzy granicę plaży strzeżonej.
  7. jesteśmy :) tzn ja jestem a psy i koty mają zrobiony super grafik opieki :) Cos w stylu - wyjechali na wakacje wszyscy nasi opiekunowie. My - ludzie - jesteśmy nad Bałtykiem a psy i koty odpoczywają od nas mając sporo cioć i wujków którzy podobno się nimi zachwycają. Ja odkrywam Bałtyk na nowo. Bo tak średnio go lubiłam do tej pory.... Chyba wszystko się pozmieniało odkąd mam polską rasę psa. Odkrywam na nowo Polskę i się zachwycam jak dziecko. Bałtyk jest piękny. Plaże duże piaszczyste ale jednak zapchane. Najgorsze jest to, ze tu na każdym kroku wyciągają kasę... Najbardziej żenujące jest to, ze za WC każą płacić.... na plaży, w zoo - wszędzie.... Więc okolice plaż zasrakane po pachy, bo włodarze plażowi nie mogą pojąć, ze bardziej się opłaci dać darmowy sracz niż mieć zasrakane okolice.... Bo mając 2 dzieci, małża i jeszcze byc może kilku znajomych i mnożąc x 2 każde korzystanie z niezbyt czystego WC dochodzimy do wniosku, że szkoda tyle kasy na tak prozaiczną sprawę. Lepiej kasę wydać na cokolwiek innego produkującego potem koop lub sik niz na kibel. I do tego wniosku dochodzą praktycznie wszyscy... Więc nie ma sensu brać psów nad morze - zwłaszcza tych lubujących się z goownożerstwie.
  8. co prawda galerię o psich sprawach toaletowych na FB dopiero zakładam, ale już teraz wklejam linka - oczywiście galeria się rozrośnie, tylko muszę zrobić przegląd foto archiwum w kompie. [url]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.475675489187987.1073741829.404692352952968&type=3[/url]
  9. panbazyl

    Barf

    moje akurat jedzą winogrona - prosto z krzaków. Ale jednak pewna populacja psow jest uczulona na ten owoc i to dość groźnie....
  10. ech.... to jednak zrób sobie FB - poza plotkami (jak wszędzie) to dość fajne narzędzie - dla mnie doskonałe jako serwer do wrzucania zdjęć a potem na inne portale. Byłam na przedalpiu - dolina Emmental, Berno, Zurich.
  11. no jestem już. Po wyjeździe odpocznę w pracy :cool3: tylko nie wiem kiedy.
  12. tu pierwsza część fot ze Swiss - wszystko na FB (niestety...) [url]https://www.facebook.com/magda.kusmierczyk.90/media_set?set=a.556719941036073.1073741829.100000942179161&type=1[/url] i tu też trochę [url]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.475677199187816.1073741830.404692352952968&type=1[/url]
  13. ja tam i na wschodzie byłam, na zachodzie i na południu i na WDS - i z sukcesami i tu i tam :) z czego się cieszę. a maratony lubię acz nie do końca - są męczące.
  14. jestem, jestem :) oj pięknie tam, pięknie. Czysto - koło obory pełnej krów przechodzi się i NIC nie czuć.... No może tak minimalnie, ale spokojnie bym mogła mieszkać 10 metrów obok. Niestety - polskie masło jest paskudne... Rozbestwiłam się przez te kilka dni - na pewno to z biedrony będzie tylko do pieczenia a nie do kanapek - jest paskudne! kurza morda - zostaje mi teraz lurpak :cool3: A tam te serwowarnie to są super! U nas z pewnością wszelkiej maści urzędy by nie dały pozwoleń na działalność a tam jest jakoś normalniej, nie trzeba ludzi ubierać w kondomy aby mogli wejść i zobaczyć jak się ser warzy - u nas nie do pomyślenia.... Z tym, że jakoś ich wyrobów jest doskonała a u nas doskonale z przepisami radzą sobie ich twórcy.... Foty jak się zbiorę to jutro pozmniejszam - mam ich sporo. Bardzo podoba mi się to, ze promują wszelkimi sposobami miejscową rasę psów (berneńczyki), nawet bombki choinkowe z tą rasą znalazłam. O maskotkach nie wspominam - można je znaleźć wszędzie. A te kosmetyki to tu link - nie byłam tam jeszcze ale częśc z tych z obrazków pamiętam z Kiszyniowa [url]http://www.bioarp.pl[/url] (zwłaszcza te syberyjskie).
  15. panbazyl

    Barf

    [quote name='JJD']Czy ktoś wie, czy nie ma przeciwwskazań do jedzenia owoców morwy przez psa? Moja sunia, która jest na "surowiźnie" upodobała sobie 2 drzewa morwy niedaleko domu (morwa biała i czarna) i pasjami pożera owoce, które spadają na ziemię. Wiem, że dla człowieka te owoce są bardzo zdrowe, a dla psa?[/QUOTE] jak pies chce jeść to się tylko ciesz :) Znaczy wie co mu potrzeba.
  16. można :razz: ale po co. Lepiej tu popróbować - w sklepach przy mleczarniach zawsze jest degustacja, tak samo jak przy fabryce ciasteczek - jest sklep w którym można kupić ciastka a na półkach są pudełka z których można próbować - pyszne to jest, ale ceny dużo mniej zachęcające.....
  17. Szwajcaria piękna, droga jak diabli, ale piękna! Kilo Ementalera - taki ser ok 20-25 franków.... kilo masła podobnie. Żywność mają doskonałą, produkowaną lokalnie, napoje i jogurty w większości w szklanych opakowaniach. Doskonale promują berneńskiego psa pasterskiego. Foty jak wrócę.
  18. raczej tak :cool3: choć sami Szwajcarzy najbardziej lubią jechać na większe zakupy za granicę :eviltong:
  19. ceny w Szwajcarii kosmiczne.... Aktualnie jestem w Szwajcarii - ale w innym kantonie. Ceny hoteli w okolicach 100 -170 franków.... W dużej części akceptują psy. Ceny żywności też duże.... (kilo sera Ementaler 20-25 franków.... ).
  20. [quote name='asiak_kasia']Moj TZ się na wnyki złapał, moje suki tez 2 razy. I żeby było śmieszniej, to jest nasz wykupiony kawałek "lasu". Ktoś regularnie te wnyki zakłada, my regularnie ściągamy. I jak boga kocham jak znajdę popaprańca, to psami poszczuje, a potem sama pogryzę :angryy:[/QUOTE] o kurza morda...... u nas też lasy prywatne. i też zelastwa masa.... też ściągamy i nadla są nowe. Więc uważajcie. Mamy nadal średniowiecze w rozumach u niektórych naszych współplemieńców.
  21. i tak te stare programy Czarka są ok w stosunku do tego nowego szitu co teraz firmuje swoją facjatą. To dopiero kaszana. :crazyeye: Ale fakt - jako program specyficznie rozrywkowy tak to trzeba traktować. a co do wnyków - popaprańców w naszym społeczeństwie jest cała masa. Na taki wnyk spokojnie mogło by się złapać dziecko, a nawet dorosły.
  22. [quote name='Beatrx']mnie po odcinku, gdzie bigiel miał być wybiegiwany na dławiku przy wózku inwalidzkim właściciela (ewentualnie na bieżni) już nic w milanowskich bajkach nie zdziwi:cool3:[/QUOTE] każdy sprzęt odpowiednio używany jest dobry, w tym znienawidzone (nie wiem czemu) dławiki. No może poza kolczatką - tu akurat bym polemizowała na temat potrzeby tego sprzętu. Gdybym moich psów nie przyzwyczaiła do dławika to jeden z nich już dawno by nie żył, bo się złapał w sidła na sarny (zacisk-dławik z drutu zawieszony na zagiętym w dół drzewie, jak zwierz się w to łapie to drzewo do góry się odgina i dusi zwierzaka). A tak wiedział, ze ma się nie szarpać tylko czekać. Więc nie potępiajmy tak od razu wszystkiego bo passe i nie modne :eviltong:
  23. jutro lecę do Swiss - ale będę czasem tu zaglądać. Bez psów :) aaa - Tascha - te kosmetyki cośmy znalazły w Kiszyniowie są chyba (bo nie sprawdzałam) do kupienia w Świdniku :) więc blisko - ul Spadochroniarzy. Jak wrócę to tam podjadę i sprawdzę. Tylko ceny w necie były ciut więksiejsze niz te w Kiszyniowie, ale też bez przesady. Chyba ze wcześniej zrobi to moja siostra - osoba tak wymagająca względem kosmetykow, ze szok - a te jej podpasowały.
×
×
  • Create New...