Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. dziękuje za info. I tak dopiero wkraczamy w pośrednią, więc pytanie na wyrost, ale lepiej wiedzieć wcześniej. I gratuluję tak pieknych sukcesów! A jeśli juz tu jestem, to mam kolejne pytanie odnośnie intera. Znów teoretyczne.... Bo im więcej próbuję zrozumiec i juz mi się wydawało, ze zrozumiałam, to po ostatniej lekturze "Psa myśliwskiego" zgłupiałam do reszty.... Chodzi mi o intera "kanapowca" ale dla psa z VI grupy - dokładnie o ogara mi chodzi. Pies bez dyplomów z konkursów myśliwskich ma mieć 4 caciby na kanapowca? Dobrze rozumiem? Czy nawet na kanapowca musi mieć dyplomy (dyplom) z konkursów myśliwskich? Bo się zaplątałam na amen. Do tej pory miałam jasno w głowie - 4 caciby na "kanapowca" 2 caciby (moga być te same co na kanapowca) na intera pracy. Podkreślam cały czas - chodzi mi o rasę ogar polski. Wszystko przez artykuł w "Psie myśliwskim".... Ktoś potrafi mi łopatologicznie to wyjaśnić?
  2. no witaj nam na ześwirowanym dogo :diabloti: (działa jak chce i kiedy chce)
  3. [quote name='ENDRIUTRACKER']twoje problemy łatwiej rozwiąże ...krzysio bo tez się wybiera ...[/QUOTE] ale ja pytam Ciebie, bo mi nie pasuje termin wyjazdu Krzysia. Jakby mi pasował to bym go pytała. Nie mam zamiaru jechac w jedną stronę i nocować 2 czy 3 noce w oczekiwaniu na swoje wejście na ring... Nie mam na to kasy. Ale jak nie chcesz odpowiadać - widze to po kilku wątkach - na żadnym nie mam odpowiedzi, to jest mi przykro.
  4. no tak, masz dobrą technikę. Ja mam dzieci... wiesz jak jest - trochę bajeru i bardzo im się podoba. Mnie by wystarczyła micha i mikser a nawet aż nadto, ale przy dzieciach to nie działa.
  5. panbazyl

    Barf

    [quote name='Hahnoto']Nawet tego nie kupiłam ze względu właśnie na tą chorobę. Niby podaję od czasu do czasu wieprzowinę (karkówkę), ale rzadko i jeśli już to mało ;)[/QUOTE] ale spokojnie, bez paniki - ja też daję wieprzowe - gnaty, kości mięsne, czasem nóżki - to jako mega gryzak. Surowe. Tylko że moje pierdzą po wieprzowinie :diabloti: więc podaję je albo jak mam upierdliwych i męczących gości albo jak psy większośc dnia maja byc na podwórku (pomimo, ze mieszkamy na wsi psy są domowe).
  6. panbazyl

    Barf

    [quote name='motyleqq']a czy pieczenie w formie ciastek też sprawi że podroby wieprzowe będą ok?[/QUOTE] tak byle 100 st C było przez kilkanaście minut i jest ok. Czyli wszystko poddane obróbce termicznej ponad 100 stopni jest ok. Tylko na surowe wieprzowe podroby i głowiznę oraz rdzeń kręgowy należy uważać (tak samo z dzikiem, tylko jeszcze bardziej ostrożnie).
  7. [quote name='mychaaaaa']No właśnie wkurza mnie to - na Ukrainę psa zgłosiłam i też nawet rozpiski na klasy nie dają :roll: a psy dochodzą nawet kilka dni po zamknięciu zgłoszeń, po podaniu już oficjalnego spisu :mad:[/QUOTE] łączę się w bólu. Ja jak na jednej z wystaw na Ukrainie naliczyłam więcej psów na ringu w mojej klasie niż bylo w katalogu, to sie mocno zdenerwowałam.
  8. oj bo to ostatnio taka moda, ze wszystko tajne przez poufne....
  9. panbazyl

    Barf

    wieprzowych surowych podrobów lepiej nie dawaj (głowizny i mózgu też nie). To akurat ugotuj. Jednak Ajuszki jest nadal i ma sie dobrze, choć jest zwalczany z urzędu, ale lepiej dmuchac na zimne.
  10. a kto to taki śliczny? i nadal nie znalazłaś własciciela pewnie....
  11. podaj mi warunki cenowe na pv. Z góry dzięki.
  12. a powiedzcie mi - pytam czysto teoretycznie - powiedzmy że pies ma 6 wniosków o cacib albo i więcej (no może mieć), czy może sobie wtedy jego własciciel wybrać konkretne caciby do intera czy ma je brać po kolei jak dostawał? Powtarzam - pytanie czysto teoretyczne.
  13. no witaj :) U mnie sie zdjęcia otwierają normalnie - tzn wszystkie sa takiej wielkości jak powinny, czyli normalnej. I słonko na zdjęciach! Super!
  14. panbazyl

    Barf

    [quote name='Tascha']jeszcze je potrzebujesz?? oj to ja nie wiedziałam..tyle ich juz wywaliłam...bo odechcialo mi sie wyprawiac...ale costam lezy chyba jeszcze pod stajnia na skrzyni, jak sie do czegokolwiek nadaje to Ci podrzuce w drodze na wystawe ;)[/QUOTE] no pewnie. Wiesz - jak sie ma dzieci i wszystkożerne psy, to z moich instrumentów zostają czasem wióry.... (to przy optymistycznej wersji). Oczywiście takie surowe, tzn byle niezbyt ruchome :diabloti: Serca wołowe są w Lbnie dostępne w ulubionym sklepie Dobrosławów (czasem trzeba zamówić aby przywieźli, ale ogólnie to towar dostępny). Serce wołowe jest wielkie! Ja z jednego dużego mam dla 3 psów na cały dzień żarła (mam 2 laby i ogara). I kotom się też coś dostanie. Moje sierściuchy aktualnie są na kostkach mrozonych mielonych wołowych mięsnych (czasem na mixie wołowo-drobiowym z kością), na korpusach z kurczaka i z indyka w całości oraz na gnatach typu "żeberka" i w temu podobne. I tak od dawna sobie jedzą. A czasem (baaardzo rzadko) trafia się inny smakołyk. No i od czasu do czasu dosypuje im kruszone skorupki z jaj (szkoda mi wyrzucac do kosza takiego dobra) oraz raz czy dwa razy w miesiącu gotuję im warzywa z odrobiną ryżu i sporą ilością siemienia lnianego.
  15. moja lodziara to coś w tym stylu [url]http://allegro.pl/urzadzenie-do-domowej-produkcji-lodow-i3209322449.html[/url] ale chyba jednak mój ma większą pojemność, bo niby piszą w mojej ze 1.5 litra. Te 15 minut na robienie lodów jest mocno przereklamowane, bo pewnie z 15 minut by się robiły, ale wcześniej dolna misa musi być na maxa zmrożona (co wychodzi jakoś tak 24 godziny w zamrażalniku lub więcej - w zależności kto na ile ma ustawiony zamrażalnik, ja mam chyba na niezbyt duże temperatury więc musiałam dłużej mrozić michę i cudować z masą lodową). Ja po pierwszym razie nie uważam, ze te 15 czy 20 minut to prawda.... My niezbyt dobrze schłodziliśmy michę i latalismy ją z zawartością mrozić.... Potem mieszaliśmy w całości urządzenia, ale się roztapiało.... Bo płyn jaki jest w tej misce między ściankami po prostu nie był zmrozony - tak chlupotał jak się potrząsnęło. Dziś rano jak wyjmowałam z zamrażary płyn już był bardziej stabilny - miałam wrażenie że pływają w nim lodowe krupy (nie mozna go podejrzeć, więc opisuję wrażenie z "potrząsania" miską) Lody wyszły rewelacyjnie! Zrobiliśmy z klasycznego przepisu (mleko, śmietanka, cukier, żółtka - choć nie wiem czemu w przepisie było napisane jajka, ja dałam żółtka tylko) plus jeden banan - ale fajny smak wyszedł, banan nie zmienił koloru na bury. Lody przepakowałam juz do pudełka po lodach (trzymałam takie cóś no bo się przyda przecież kiedyś i teraz się przydało :diabloti: ). Dziś jak wrócę robię inny smak, tzn dodam do podstawowego przepisu inne owoce lub kakao. Przynajmniej wiem co tam mam w takich lodach. U mnie do sklepu daleko i się po prostu nie chce iść po jakieś lody. A tak trochę przygotowań wcześniej (zamrożenie misy) i są lody. O smaku retro lodów z prawdziwym cukrem. Mniam :)
  16. panbazyl

    Barf

    ja mam psy od lat na barfie (w tym jeden zupełnie od początku, u mnie urodzony) i jest ok. Tascha - jak Ci zbywają koźle skóry to pamiętaj o mnie :oops: (ale to nie do bafra).
  17. lodziara kosztowała 99 zł w Juli albo 100 zł - nie pamiętam.... Z bitwy o lody - najpierw trzeba pół maszynki (michę) wpakować do zamrażary na ok dobę, można na mniej jak zamrażara nastawiona na maxa, ale moja tak nie jest. A że człowiek to chytry jest, więc po nocy stwierdzieliśmy zgodnie, ze micha już pewnie odpowiednio zamarzła i ze spokojnie już lody kręcić można.... hehehe! No dobra - jutro powiem jak smakowały, bo nie do końca zamrożona micha nie spełnia warunków zamrożenia lodów..... ale mam wielkie postanowienie (jak micha będzie na maxa zmrożona) aby nie gnila pusta w zamrażalniku - tylko aby co kilka dni produkowała lody które będe przekładac do pudełeczek nomen omen po lodach i upychac w zamrażalniku. Tylko nie będę już tak pazernie chytra na szybkie lody :diabloti: chyba, że na ciepłe lody....
  18. zajrzałam tu. Smutno mi. Ale dałaś Mu najpiękniejszy czas w życiu! Jak Lusia?
  19. jak miałam w innej sieci swój numer to też tak mialam u siebie na podwórku - zero zasięgu, biale plamy. Potem zmienilam operatora i jest w miarę ok. Kupiłam sobie dziś maszynę do robienia lodów. Jutro po poludniu pierwsza próba - mam nadzieję, że coś wyjdzie i bedzie smaczne i domowe - tzn bedę wiedzieć co tam nawrzucam.
  20. teraz jest ok, ale wczoraj chyba miałam milion reklam których nie moglam sie pozbyć albo jakis durny napis, że strona nie działa.... gryyy! Takie ujozo że szok. Teraz ok.
  21. panbazyl

    Barf

    [quote name='motyleqq'] że jest różnica między mięsem ze sklepu, a takim prosto z lasu ;) [/QUOTE] odnioslam się do tej części wypowiedzi, reszta jest moją swobodną interpretacją :) tak - wszystko za co dużo jest złe. My tu raczej tworzymy chyba dość swobodną grupę barfiarzy - taki lajt barf. Ale moim psom z tym dobrze, a co też ważne - mnie też pasuje pod względem finansowym.
  22. panbazyl

    Barf

    tylko, ze mięso z lasu nie jest zazwyczaj badane. Ja bym się bała podać niebadanego dzika oraz wszelkie mięsiwo gdzie mogą być włośnie albo inne syfy. Wolę już sklepowe rachityczne kuraki. A dodatkami typu jogurty, algi itp się nie przejmuję zupełnie. Jedynie co dodaję - juz dorosłym psom, bo takie mam aktualnie - to skorupki z jaj (bo mi po prostu szkoda wyrzucić). A nie mam 4 rąk aby dźwigać kolejną siatę z jogurtami dla psów, gdzie wlasnym dzieciom nie kupuję takich specjałów co dzień. Ogar też nigdy oleju z łososia nie dostawał a futro mu się świeci że hej! Na światówce nas zaczepiali i pytali jakich kosmetykow używam do jego sierści że taka błyszcząca.... A ja go nawet przed światówką nie wyczesałam, bo po prostu mi się zapomniało :diabloti:
  23. się zastanawiam nad tą wystawą. Może by ktoś jechał z moich okolic? (Lublin)
  24. myślę nad tą wystawą. Tylko nie wiem czy tylko na niedzielę czy może na dłużej. Endriu - możesz na pv podać mi koszt na 1 dzień? Na razie to teoretyczne pytania, bo planuję jeszcze wyjazdy. Wyjazd byłby z Wawy, tak? To jeszcze godzinę wyjazdu i czysto teoretyczną powrotu, bo musiała bym dojechać i jakoś wrócić - to na pewno - a jeszcze i nocleg znaleźć.
  25. tak tak - jedzenie ważna rzecz ale czasem przydał by mi się post i ktoś kto po łapach będzie bacikiem bił jak się do lodówki zbliżam.... ech.... a mówiłam, że to z gorąca jeść nie chce. Ja też się za chwilę rzucam na jogurt :diabloti:
×
×
  • Create New...