Jump to content
Dogomania

gonia66

Members
  • Posts

    12998
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by gonia66

  1. Co tam u Pieseczka słychać nowego???Obserwują Cie na Allegro 2 osoby..ale czy coś z tego wynika???:razz:Nikt nie pisał, żeby ktos szcególnie się zainteresował oddaniem domku dla Ciebie...ale czekamy cierpliwie, najważniejsze, zebys był zdrowy..:lol:
  2. Agata wzbudziła moje nadzieje..moje serducho zadrgało...do końca stycznia za granicą???A coz to za odległośc czasowa:pPrzecież to juz cos...jakas szansa..jeskieś światełko w tunelu...Baruś...Kochany pieseczku..może jeszcze zaświeci dla Ciebie słoneczko...:loveu:
  3. No super..a u Milusia ruch "jak na Marszałkowskiej"...:-(już jie wiem co myślec...Piesiu..a co w ogole u Ciebie?/Może jakieś nowe fotki Tosia by nam tu wkleiła???Ktoś Cię w ogóle czasem odwiedza???
  4. Od czasu jak mnie "nastraszyłyście" nowym domkiem dla Mikusia, boje się tu normalnie zaglądać...:eviltong:Trochę wprawdzie nęci mnie myśl, że na miejsce Mikunia mogłaby zamieszkać tymczasowo inna bida (bo Klaudus to pewnie tylko takie najwieksze bidy bierze do domku, np Tina), która naprawdę jest bez szans i natychmiastowo takiej opieki i miłosci potrzebuje ale...ale....no kurde...ciągle mi się włącza jakies "ale", o których nawet nie chcę tu pisać...bo się robię w tym momencie jak jakaś spanikowana histeryczka...a już naprawdę jestem póki- co spokojna o los Mikunia...znowu trza się be=ędzie martwić??A jak On to przeżyje??dobra...nie będe tu wariowała...będzie co ma być..wiem jedno..Klaudus ani żadna z cioteczek nigdy nie pozwolą aby Mikusiowi działa się krzywda..to wiem na pewno..i tej wersji się trzymam, a w następnej kolejności oddaje to wszystko Opatrzności:lol:No ale nie mogłam tu nie wejśc..a jak już wlazłam, nie mogłam..nie umiałam się powstrzymać (chociaz wcześniej po południu- mi sie to udalo:eviltong:)..dlatego jak zwykle zostawiam swój ślad marudzenia u Mikulińskiego NAszego..wiem, że się nioe obrazi za moje ględzenie, bo jest Kochany i wyrozumiały:lol:Dobranoc więc Słodziaku i dobranoc Klaudus...wysyłam Wam ogrom pozytywnych i cieplutkich myśli..może zamienia sie w senki:loveu:
  5. Tyle czasu nikt nie był Maleństwa:-(Podnoszę..miziam..i tulę ciepło tak w myślach jak i do serducha...:iloveyou:
  6. Podnoszę Pięknisia i miziam za uszkiem na dobranoc:loveu:A ano zapraszam do hopasków za domkiem..dosyc tego leniuchowania..:multi:CZy piesek ma Allegro ogłoszeniowe? Mogę zrobić jesli trzeba..czekam na dyspozycje
  7. Ciągle czekam...tak bardzo czekam...gallegro..odezwij sie chociaż...
  8. Codziennie sobie obiecuje, że nie wchodzę na żadne nowe wątki, poki te co mam "u siebie:"nie zakonczś się jakoś...ale nie...zawsze muszę naptrafić przed snem na jakąś bidulę i muszę sie zwyć przed kompem i zapluskać...:razz:Dziś jednak na wątku Kodiego najpierw płakałam nad Jego losem, ale zaraz plakałam ze wzruszenia....bo na jego drodze stanęło natychmiast, jak za dotknięciem czarodziejskiej rózdżki mnośtwo Dobrych Aniołow...Jeden zapadł mi w serce szczegolnie- bo spotkalam "Go" juz na dogo dziś drugi raz...raz na wątku innej bidy- opłacił (a) calkowity koszt operacji, teraz tu...no nie potrafię teraz napisać nic konkretnego..bo po prostu brakuje mi słow by wyrazić to, co czuję..ale i oprócz Zacharego widzę u Kodiego kilka cioteczek, które natychmaist stanęły na "baczność"...jakie to sczęście, ze mogę poznawać takich ludzi, jak tu na dogo...nie mogę tylko przeżyć faktu, że nie kazdy psiak ma takie szczescie..mam kilka zaznaczonych bidul, naprawdę cierpiących,które znacznie dlużej maja wątki, ogłoszenia na Allegro i co tylko mozliwe, a zainteresowanie...minimalne:-(jak to się dzieje, że tak jest?Bezsilność wobec tamtych bidul- rozwala mnie totalnie..dołuje i sprawia, że nie mam sił otwierać dogo..ale nie mogę...dogo i Wy..jestescie dla mnie jak narkotyk...Uwielbiam wchodzić na takie watki jak ten- Kodiego...bo serce się raduje...bo wraca nadzieja...bo serce zaczyna bić mocniej i odnawiaja sie siły..choćby do pisania( co właśnie widzicie:eviltong:)...Oczywiście wklejam wątek Słodziaka...i mam nadzieję, że te Dobre Anioły, które tu trafiły sprawią, że Psiunek bedzie miał domeczek..swój..swoje kolanka i swoją podusię...bo te oczy..ich nie mozna zapomnieć...Dobranoc Maleńki..śpij i śnij o Swoich Aniołach..i o swoim domeczku:loveu:
  9. Opałku...pamiętam też... [*] [*] [*]..................:-(
  10. O Jezu....tylko nie to:placz:Przecież chyba nie oddacie jej do schronu:crazyeye:JA już byłam taka spokojna o losy Tiny..pisało do mnie nawet wiele osób...Jak z finansami Suni???Może znależć jej tymczas platny??Przecież jesli mamy finanse a ciagla sa jeszcze cegielki w sprzedazy to nie mozna jej oddac do schronu i to w dodatku natychmiast po chorobie:-(Ona potrzebuje rekonwalescencji..nie..no blagam!!Tylko nie schron!!!!Klaudus...bubu..:placz:
  11. No tak...ale tu już prawie nikt nie zagląda:( Grasiu..czy Ty masz pecha czy o co chodzi??/Przecież to niemozliwe zeby nikt Cie nie chcial:-(...zeby prawie nikt do Ciebie nie zagladal:placz:To taka niesprawiedliwosc...:-(
  12. Proszę cioteczki o jakies nowe wiesci o Kacperku!!1Już tak dawno prosiłąm ja i nie tylko ja, a tu tak naprawde cisza:-( NApiszcie prosze gdzie obecni przebywa, jak się czuje i co u Niego w ogole słychac? I ponawiam prosbe o nowe foteczki...my tu naprawde tesknimy:-(Zagladam tu czesto, ale co pisac??No co jak wlasciwie nic sie nie dzieje:placz:Proszę...napiszcie i przytulcie Kacperka...:loveu:
  13. No ok Madziek wobec tego czekam na nowe foteczki a Sajferka miziam za uszkiem:lol:
  14. Nie rozumiem zupełnie tej ciszy u Maleństwa...nie mogę pojąć...Alfiś...a może ktoś, kto założył wątek napisze, co u Ciebie słychać...bardzo chcciałabym wiedzieć..może nawet jakieś fotki??/Ktoś Cię w ogóle Słodziaku odwiedza????
  15. I ja też pamiętam..i ja też ciagle tu zaglądam z ogromną nadzieją..ale niestety cisza u Milusia...a mnie ta cisza tu rozwala totalnie:-(Mocno w serduchu Milusi tulę Ciebie i zapewniam, ze pamiętam...
  16. Dobranoc Pieseczku...przytulam Cię ciepło w myślach i w sercu...przesyłam same dobre myśli...oby choć jedna z nich zamieniła się w rzeczywistość...dobranoc...:loveu:
  17. Grasiu...oglada Cie trochę osób na Allegro..ale co z tego???Widzę też, ze Kamila zrobiła Ci sporo ogloszeń9Dziękuje razem z Grasią)...mam teraz nadzieję, że coś się ruszy i z nadzieją zaglądam do Ciebie Maleńka...jesteś śliczna a Twoje oczęta mówią same za siebie...oby tylko ktoś to zauważył..i zechciał poznać...Dobranoc Słodzaiku nasz...tulę Cię do serducha...bardzo mocno...:loveu:
  18. A ja się wstydzę przyznać- to prawda..ale co mi tam- napiszę...pierwszy raz zasmuciła mnie wieść o mozliwości domku stałego dla Mikusia...:razz:Wybaczcie cioteczki...nie chce nikogo broń Boże obrazać..ale jakos nie potrafię sobie wyobrazić lepszego domeczku dla Mikusia niż ten, który ma...no nie potrafie i już...ja np teraz o Mikusia w ogole się nie martwie- zaglądam na wątek tylko po to, żeby poprawić sobie humor i nacieszyć serce...będzie mi normalnie smutno i dzis jak ten Pawlak będe się modliła,,(on się modlił, żeby wnuczce się noga podwinęła i żeby sie na studia nie dostała:eviltong:)..a ja...tylko mi sie nie obrazajcie...wiecei dobrze, ze tak jak my tu wszystkie dla Mikusia chcę jak najlepiej i jakos lepiej niż ma sobie niestety nie wyobrażam..Klaudus..przepraszam..( i wszystkie cioteczki szukajace domku też):lol:
  19. A o co chodzi dokladnie z ta akcja smsową???Może warto tez cos w tym kierunku jesli jest taka możliwosć??
  20. Jaka jestem szczęsliwa...Gdy ogladalam fotki, to wszystko mnie wzruszylo...i od razu taka mysl..dlaczego wszystkie Panie kierowniczki schronisk nie są takie jak Pani od Małej???Przecież to pożegnanie juz bylo wzruszające- a to byl niejako wyjazd do nowego domku..powinien tylko cieszyc...ciesze sie rowniez z tego powodu, ze na miejsce Malej Pani kierownik na pewno znajdzie nowa bide, korej odda serce..oby kazde wyjscie ze schroniska bylo takie, jak to...mniej bysmy cierpialy tu na dog, bo nasze Psiunie nie cierpialyby wcale...no prawie wcale..Dziekuje wszystkim za wszystko a kolali zycze samych usmiechow- jestem pewna, ze Mala odwdzieczy sie Wam taka miloscia, jakiej nikt nigdy Wam nie dal- o to jestem spokojna:)Ciesze sie rowniez, ze mogę zdjac banerek malej ze swojego konta i zastapic inna bieda- bo banerek juz nieaktualny:multi:ale oczywiscie bede tu zagladala, aby cieszyc ok i dusze nowymi wiesciami z domku:lol:Wszystkiego dobrego:loveu:
  21. ?????????????????????Nic od dwoch dni??Nikogo u Ignasia nie bylo???:-(
  22. Klaudus..dziękuję Ci za wszystko..za relacje, za fotki..za opiekę nad wszystkimi bidulami..ale przede wszystkim chyba za lekcje milości i pokory jaką Ty mi dajesz na wątkach..rozbraja mnie, z jaką cierpliwościa i pokorą przyjmujesz wszystkie uwagi i rady...ja nie mailabym odwagi Ci ich udzielac, bo dla mnie jestes w pewnym sensie autorytetem...i gdzieś ciągle w sercu myśle, że wszystko wiesz najlepiej...ale jak czytam, jak sledzisz i przyjmujesz uwagi, porady i starasz się każdą rozwazac i na dodatek na każdą odpowiadać z taką cierpliwościa...to mnie ścina z nog...mam chyba problem sama ze soba...przynajmniej tak to zobaczylam, bo mysle, ze gdybym byla na Twoim miejscu, to bym sie chyba wkurzyla na takie dawanie rad...ale teraz wiem, ze to wlasnie moj problem i chyba to sie nazywa po prostu PYCHA:oops:Kolejna rzecz, nad ktora musze popracowac...dziękuje Klaudus..dziekuję Mikuś...i miziam Cie na dobranoc za uszkiem, choć juz pewnie dawno zostales wymiziany "do bólu" przez swoja Pańcię:loveu:
  23. Bezsilnośc i bezradność w stosunku do Barusia rozwala mnie do tego stopnia, że jak luka...mam ochotę pisać tu same kropki...:-(Boję się tu wchodzić, bo to, że ciągle nic się nie rusza sprawia, że wyć mi sie chce i krzyczec..gdyby to coś zmienilo- to darlabym sie wniebogłosy...ale i tak to nic nie da:placz:Nie wiem co mogę dla Ciebie pieseczku zrobić..mogę Cię tylko wirtualnie przytulić..ale to mnie jakoś dziwnie nie cieszy...dobranoc Baruś..myślę o Tobie cieplutko...i bardzo bym chciała..eh...
  24. U Milusia cisza...a mnie przerasta właśnie bezsilność...już się troche ruszyło i co???wiem, wiem..potrzeba cierpliwości..ale jakoś mi jej brakuje ostatnio..święta za pasem..miałam nadzieje...NIE!!W dalszym ciągu ją mam....Tul mocno do serducha i miziam mojego Księciunia..:loveu:
  25. Tinus..nie mam coś dzis sił na pisanie-jakoś dziwnie osłabłam-okropny dzień w pracy(chociaż czytam i śledzę wszystkie "moje" watki"), ale nie mogę sobie darować, aby Ciebie nie pozdrowic-więc mocno tulę do serducha i pamiętam o Tobie. Juz jie mogę się doczekac kiedy będziesz zdrowa i pojedziesz do domku. To będzie szczęsliwy dzień na dogo:lol:Teraz miziam na dobranoc.Dziekuję Klaudus za fotki..Ty jednak jesteś "nie do zdarcia"i niezastąpiona..Bardzi Cię podziwiam i dziękuję za wszystko:loveu:
×
×
  • Create New...