-
Posts
2718 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gisic87
-
podnoszę może ktoś zajrzy i mógłby dać go na forum ast?
-
Sprawa wygląda następująco: Pies mieszkał sobie spokojnie w domu pełnym miłości przez 5,5 roku, był rozpieszczany, kochany, chodził na długie spacery, całe życie było sielanką, niestety pół roku temu właściciele zmienili tryb życia, przeprowadzili się, zaczęli pracować na dwie zmiany i cała sielanka prysła jak bańka mydlana w jeden dzień. Pies przebywa sam w domu od 7 - 20, w tym czasie jest wyprowadzany koło godziny 15 na 15 min spacer by się tylko załatwić.:shake: Właścicielką jest koleżanka z pracy. Mamy około 3-4 miesiecy na znalezieniu psu domu choć wiadomo im szybciej tym lepiej i nie tyle ze względu na właścicieli co na samego psa który po prostu się męczy. Pies ma 6 lat od małego wychowywał się z dziećmi i bez problemu by się odnalazł w domu z maluchami, on je po prostu uwielbia, tak samo obcych traktuje jak najlepszych przyjaciół których z chęcią zalizałby na śmierć. Uwielbia spać w łóżku najlepiej w dziecięcym pokoju, wylegiwać się na kanapie, przytulać. Pies ideał no poza jednym....lubi małe psy i szczeniaki no i suczki jednak do większych samców jest nastawiony raczej obojętnie, nie rzuca się na pierwszego lepszego jednak sympatią nie darzy no i NIENAWIDZI HUSKY jak tylko jakiegoś zobaczy wyrywa się i rzuca ujadając. Bodajże o ile dobrze zrozumiałam został jako szczeniak właśnie przez przedsawiciela tej razy ugryziony. Poza tym na spacerach grzecznie chodzi nie ciągnie, spuszczony chodzi blisko nogi nigdzie nie ucieka do psów pierwszy nigdy nie podbiega. Uwielbia pływać jak zobaczy wodę od razu do iej wskakuje (przynajmniej było task pół roku temu gdy spacery były długie) Jest zaszczepiony. Nie wiem co mogę jeszcze napisać w razie pytań odpowiem na nie. Oczywiście zostanie podpisana umowa adopcyjna z nowym właścicielem. Proszę o zrobienie ogłoszeń psiakowi ja już nie wyrabiam ze wszystkim mam coraz mniej czasu a oto zdjęcia psiaka: [IMG]http://images37.fotosik.pl/101/f5b2dc0121e838e8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/102/bf0007eed10f91bdmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/101/20fae6530fd50d62med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/106/fd616dee17652549med.jpg[/IMG]
-
No i wróciliśmy z mini akcji niestety żaden psiak domu nie znalazł. Ale Telma i Teri (który będzie na DT u muro) tak urzekły panią dyrektor szkoły, że na koniec zaprosiła nas z piesami do siebie do gabinetu na ciasteczko i nawet psiaki na talerzykach ciasto zjadły a raczej Telma bo oba kawałki pochłonęła. Dodatkowo pani dyrektor wzięła ode mnie numer telefonu i będzie się rozglądać za jakimś domkiem dla Telmy
-
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Mini wygląda na tych zdjęciach suuper:loveu: Renata5 dziękuję za opiekę nad małą. Co do Ratlerka a raczej Lolka(zmienili z otisa bo bardziej im to pasuje) Dzwoniłam do nich, zastosowali się do rad i zdarza mu się jeszcze chapsnąć kogoś ale to już sporadycznie, teraz w większości jest super przylepą, babci już ani razu nie ugryzł chociaż nadal zdarza jej się go rozpieszczać ale zdecydowanie psiak ma u nich "dożywocie". Kochają go na zabój a te "małe" grzeszki mu wybaczają natychmiast. Jak tylko dostanę zdjęcia to wkleję. Zaraz wyśle im smsa z adresem mailowym bo jestem teraz tak zabiegana etc że na nic nie mam praktycznie czasu:shake: -
Ehh nawet ten wątek zaniedbałam a jeszcze jeden do założenia mnie czeka. Teraz mam troszkę problemów (praca, dom, ojciec na głowie) Ale muszę się pochwalić zapisałam się na prawo jazdy:loveu: Co do Telmy poza dniami psa Telma jutro jedzie na dni otwarte do jakiejś podstawówki gdzie te dni będą połączone z adopcją psów więc może się uda i czyjeś serduszko już jutro mocniej zabije:lol:. Telma jak zwykle grzeczna spokojna chociaż czasami dostaje głupawki i biega jak szalona. Karmę suchą już wcina bez problemu do tego jakaś szyneczka, mięsko parówka no wiadomo jak jest;) Ojciec ją polubił ciągle to ją wychwala jaka to nie jest grzeczna i spokojna ale dziś troszku się poddenerwował bo nalała mu w pokoju co się nie zdarzyło nigdy. Jutro porobię jej jakieś nowe fotki
-
Joma jeśli jeszcze można bo ja się piszę na sobotę i niedzielę z Telmą no chyba że zdarzy się cud i jutro ktoś się w niej zakocha:loveu:
-
[B]irenaka [/B]widzisz to nie jest takie proste. Bemol nie odpowiedziała na moje pytanie ani tu w wątku ani na pw które do niej wysłałam. Desti oczywiście mogłaby do mnie wrócić spowrotem tylko co teraz zrobisz. Niestety każdy ma swoją wersję i się jej trzyma więc w to że Bemol rzeczywiście zabrała Desti nie uwierzę dopóki nie przedstawi dowodów
-
[B][COLOR=Green]Wszelkie pytania i wątpliwości kierujemy na PW. Następnym razem będzie ostrzeżenie. Saint. --------- [/COLOR] [/B] Tak apropo Desti jest kilka wersji miejsca pobytu psa. Jeśli Bemol rzeczywiście ją zabrała to proszę o podanie numeru chipa bo teraz przepraszam ale już w nic nie uwierzę bez przedstawienia dowodów. I po raz któryś z kolei powtarzam nie mam absolutnie nic do niemieckich adopcji pod warunkiem że wszystko jest jasne i klarowne. Desti była u mnie na tymczasie i już niejednokrotnie powtarzałam w moich postach ( nie tylko w tym temacie) że chociażby pies był u mnie tylko kilka dni to jestem w jakimś stopniu za niego odpowiedzialna zwłaszcza że to ja go wydałam. Desti jest cudownym psem który życie spędził w kocju i widzisz Bemol piszesz że zabraliście suczkę jednak bez jakichkolwiek dowodów nie mam pewności zwłaszcza że osoba która była odpowiedzialna za całą akcję i z którą miałam cały czas kontakt pisze mi że pies ma DS w POLSCE.
-
[COLOR=Green][B]Wycięto część postu, która była nie na temat. [/B][/COLOR] Nawiązałaś kontakt z fundacją pod której opieką jest Desti hmm dziwne:roll: z tego co mi Danka napisała [B]Desti jest w domu stałym w Polsce[/B], na stronie niemieckiej po przetłumaczeniu tekstu wychodzi na to że [B]jest w Niemczech i szuka domu[/B] (i to nie tylko na jednej stronie), później dowiaduje się że [B]desti jest w domy tymczasowym w Polsce[/B] a na koniec tego wszystkiego teraz okazuje się że [B]ma dom stały w Niemczech[/B] to do jasnej chol*** gdzie jest w tym wszystkim prawda co? Mam dość tego całego krętactwa, to wszystko się kupy nie trzyma. Nie wspominam już o tej sterylce o której przy każdej rozmowie z Danką wspominałam dlaczego nie może się odbyć. Ehh mam tego wszystkiego już dość:shake:
-
Telma czuje się dobrze chociaż jest obrażona bo w kołnierzu chodzi ale niestety musi w nim chodzić praktycznie cały czas kiedy nie mam jej na oku bo wczoraj mimo że jeszcze zaspana podczas mojej chwilowej nieobecności w domu naruszyła ząbkiem szew i kilka kropel krwi jej poleciało więc wolę być ostrożna. Tż się z niej śmiejej i co chwilę pyta czy tą swoją anteną cyfrę odbiera wtedy Telma rozradowana wskakuje przednimi łapkami na nogi i pokazuje mu tą swoją antenę. Wczoraj to spała ze mną w łóżku boże jak niewygodnie było jak wbijała antenę w moje plecy i szyje ale przeżyliśmy na szczęście jednak drugi raz tego nie powtórzę;). A dzisiaj z rana chciałam jej wyciągnąć wenflon który wet kazał usunąć więc odrywam opatrunek a tu psikus wenflonu nie ma:eviltong: oni jej go wyciągnęli i tak łapkę zabandarzowali ehh chyba wczoraj zaganiani byli.
-
nasza Telma też się piszę jak ostatnio na dwadni no chyba że wcześniej ktoś się w niej zakocha i adoptuje:loveu:
-
[IMG]http://images49.fotosik.pl/100/50d20c45dcd77fd9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/100/18d680400b21fd92med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/100/3ac27eac2a9854demed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/100/ea2e2bf3806231demed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/96/837614ff0c37a63amed.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images45.fotosik.pl/100/90b7addda2ce1bd5med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/96/96a1e57f52b8be9cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/100/328eab5f38f7035amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/100/b762b972648857bamed.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/100/247b219fd001b2e0med.jpg[/IMG]
-
No i nowa porcja zdjęć Magii z nowego domku. Magia już całkowicie się zadomowiła i na spacerki już sama chcę wychodzić a nie jak na początku z przymusu. Jak ja kocham takie szczęśliwe zakończenia:loveu: [IMG]http://images40.fotosik.pl/96/661bb6e52831aff4.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/100/048db4694054ff91med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/96/7eb065866e4b575amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/96/e143c16d738ab305med.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/100/792dc63e15795badmed.jpg[/IMG]
-
Proszę nie wszczynajcie burzy na wątku Desti bo to nie jest temat do tego. a ty Arko proszę nie doszukuj się dziury w całym bo Aneta pomaga nie tylko katowickim psiakom ale także innym na tyle ile ma możliwości, psy które wzięłam na tymczas, znalazłam wzięła pod opiekę fundacji nie zważając na problemy finansowe fundacji po prostu psiak potrzebował pomocy i na koszt fundacji był leczony. Psiaki które Aneta wozi do niemiec jadą od razu do nowych domów z każdego dostaje zdjęcia oraz opisy za co mogę poręczyć bo nie raz widziałam maile z niemieckich domów. Proszę chcecie się kłucić proszę bardzo ale na PW a nie na wątku Desti który i tak już został zaśmiecony. Tu piszemy o Desti i kwestiach które wyjaśnią gdzie pies się znajduje bo jak się teraz okazuje coraz więcej jest niedomówień i kilka wersji na temat suczki
-
bea_m teraz przesadziłaś. Dostałam na sukę 500zł 100zł zapłaciliśmy za transport 180zł za wykup suki 150zł(muszę poszukać kwitka w domu) zapłaciłam za szczepienie, czip i wyrobienie paszportu Czyli zostało z tego 70zł które przeznaczyłam na naprawę drzwi kiedy Desti je zatrzasła i trzeba było wezwać ślusarza, żeby nie było rozmawiałam o tym z Danką i o tym wiedziała i powiedziała że zwróci za naprawę. O sterylce wybaczcie ale podczas każdej rozmowy telefonicznej z Danką mówiłam jej że sterylki nie możemy zrobić ponieważ wtedy nie można byłoby zrobić szczepień. Tzn można by było ale dopiero po okresie 2 miesiecy o czym Dance jak wyżej wspomniałam przypominałam za każdym razem. Na ten temat tych szczepień i sterylki rozmawiałam z dwoma wetami jednym u mnie w lecznicy drugim na Brynowie gdzie była sterylizowana Magia i nie miała szczepień przed wyjazdem do nowego domu bo trzeba było odczekać dwa miesiące. Już wtedy Danka wiedziała że tak jest i gdzieś na ten temat jeszcze pisałam. Tak więc o tym ze Desti nie jest wysterylizowana wiedziała Danka cały czas. A jakoś kilka dni po wyjeździe Desti zadzwoniła do mnie pytając czy desti jest wysterylizowana bo niemcy nie umieją doszukać się blizny po zabiegu, więc kolejny raz wytłumaczyłam jej całą "procedurę" dlaczego nie została wysterylizowana i że mówiłam jej o tym cały czas podczas pobytu Desti u mnie. więc proszę mi nie zarzucać że wzięłam kasę za sterylkę i wsadziłam sobie do kieszeni bo ta nie było. A co do samego wyjazdu Desti absolutnie nie chciałam jej jak najszybciej pozbyć się z domu chociaż patrząc na moje posty można taki wniosek wyciągnąć. ja po prostu nie lubię gdy się wystawia mnie do wiatru. Zapierdzielałam kołowałam transport jak pisałam o 1 w nocy pokłuciłam się z TZ jego skluciłam z rodzicami, dzwoniłam po ludziach i co o 8-9 rano dostaje sms "nie jedź" no przepraszam ale tak się nie robi. [B]Przepraszam że dopiero teraz odpisuje ale wczoraj już mnie nie było na dogo i teraz odczytałam wszystkie posty[/B]
-
Znalazłam Desti na jakiejś niemieckiej stronie. nie jest w fundacji dalmatiner notfilfe bo taka fundacja nie istnieje przynajmniej nie znalazłam. Ta suka z tej strony nazywa się Hummel ale kropki się zgadzają. Teraz czekam na przetłumaczenie tekstu. trzeba jeszcze znaleźć pozostałe psiaki. Tego drugiego dalamta nie znalazłam a jechał do tej samej fundacji co Desti:shake:
-
Dziękuje Reyes że tu zajrzałaś. Napisałam do pani D. Jednak jedyną odpowiedź jaką uzyskałam to "żegnam" cholera nie odpuszczę:angryy: Powiedzcie mi czy można coś w tej sytuacji zrobić. Pojechałam po Desti wykupiłam ją, była u mnie na tymczasie (D. fakt faktem zapłaciła za to) ale pies w paszporcie zapisany jest na mnie czip też. Powiedzcie mieliście taką sytuację co mogę zrobić gdzie zgłosić to? Mi już ręce opadają:shake:
-
[B]aisaK [/B]Ja absolutnie nic nie mam do fundacji dobermanów ponieważ bardzo pomogli mojemu tymczasowi znajdując mu dom w niemczech, jednak mi chodzi tylko i wyłącznie o Desti bo ją przejęła inna fundacja nie wiem czy jest na stronie numer a jak jest to na razie i tak nic nie zrobię bo niemieckiego nie umiem a z angielskim nie za dobrze. Mi chodzi tylko o dobro psów i chcę wiedzieć gdzie się znajdują jak się mają etc. Temat Belkando przytoczyłam tylko po to by nakreslić sytuację jak postepują dziewczyny, nie z organizacji niemieckich ale te które "ratowały" dalmatyńczyki i wydawały je w/w fundacją. nie chodzi mi o obrzucanie błotem fundacji i oskarżanie siebie na wzajem. Ja chcę tylko poznać prawdę co się stało z psem a że nie jest to odosobniony przypadek uważam że trzeba się bliżej przyjrzeć osobie/osobą które te psy zebrały i wywiozły. [B]I jeszcze raz podkreślam nie chodzi o niemiecką fundację dobermanów tylko o fundację dalmatyńczyków która rzekomo przejęła Desti oraz inne psy o których słuch zaginął[/B]
-
Fundacja dobków czasami zabiera jakieś dalmaty ale większość idzie przez druga fundację. z Belkando to jest tak że hodowcy sprzedali go a właścicielka po jakimś czasie psa wystawiła na allegro no i D. go kupiła, a gdy okazało się że ma rodowód nawet nie raczyły poinformować hodowców a chyba powinni bo byc może pies wróciłby do hodowli a tak wywiozły psa do Niemiec a ten niewiadomo gdzie jest. z resztą miał trafić do stałego domu a na stronie fundacji był niby w domu tymczasowym i szuka domu więc jaka jest prawda wiedzą tylko "tamte" osoby
-
musiałabym przejrzeć forum dalmatów ale wiem ze jechała sunia z Pabianic wolontariuszka ze schronu ją chyba wyciągała kurcze teraz nie mam czasu bo pracuje ale jak wrócę do domu to wszystko wyszukam. Do tego była też suczka Kratka z Ostródy 19 lutego ostatnie info o psie 22marca info że pojechal do niemiec i temat się zakończył takich tematów jest wiele pisze pies wyjechał do niemiec i na tym się kończy