Jump to content
Dogomania

Gisic87

Members
  • Posts

    2718
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gisic87

  1. Do czasu jak ja byłam do domu poszły dwa szczeniaki od Leny i jeden schroniskowy do tego 6 kotów i 3 króliki ale ogólnie kiepsko z adopcją:shake:
  2. aaa no to niestety nie da rady bo kaski nie za wiele a i czasu też i myśleliśmy o takim 3 dniowym wypadzie tylko. No nic szkoda może w następnym roku:roll:
  3. My bylibyśmy chętni ale tylko na 3 dni jest taka opcja?
  4. A ja nieśmiało zapytam czy są jeszcze miejsca?
  5. ojoj szkoda:-( a co się stało że domek nie wypalił?
  6. Joma a co się stało? Ja myślałam że wszytko będzie ok podobno państwo super co się stało?:-(
  7. przestańcie:mad: Mam cichą nadzieję że pani Ania tak jak zawsze od kilku akcji nie weźmie psiaka specjalnie upatrzonego bym wzięła na tymczas bo cholera wczoraj ojciec dzwonił i mówił że absolutnie żadnego psa ma nie być jak przyjedzie i do tego czasu chciałabym się wstrzymać ale marnie to widzę znając siebie:roll:
  8. Pomyliłam się miało być że 3 latka:oops: a bombonierkę zabiorę na akcje to sobie pojecie bo ja to takich słodkości nie lubię:roll:
  9. Tak tak zapraszamy:multi: Od wczoraj mam kontakt mailowy z pewną panią zainteresowaną adopcją Tiny. Pani mieszka w kawalerce z chłopakiem dlatego szuka małego pieska. Z tego co czytam z jej maili wnioskuje że jest bardzo rozsądną osobą. dokładnie rozważa adopcje psa, chce sunie wysterylizowana. Zgadza się na warunki adopcji. dokładnie wypytuje o zachowanie psa w stosunku psów, jak zachowuje się pozostawiona sama w domu. Pyta o stosunek do dzieci, dzieci jeszcze nie mają ale pani już myśli przyszłościowo bo wie że dziecko kiedyś na pewno pojawi się w ich życiu. Jak to napisała chce rozeznać się w sytuacji ponieważ chce żeby zarówno pies jak i oni byli szczęśliwi. Zobaczymy może akurat:roll:
  10. Joma przepraszam za całe zamieszanie z mojej strony ale mam nadzieje że już ostatecznie będę tylko z Tinką:oops:
  11. No i Fifi pojechał. Poznał właścicieli od razu, skakał cieszył się zupełnie inny pies. Psiak tak jak myśleliśmy ma 4 lata. Mieszka w bloku. Ludzie fantastyczni od razu we wtorek dzwonili do schronu na Dąbrówce z rana no ale przecież my wzieliśmy psa do siebie:oops:. Auto mają nieźle porysowane bo Fifi tak lubi jeździć że przed wejściem na nie skacze. Do weta pójdą z tą łapką i będą leczyć dalej. Dostałam zwrot kosztów leczenia więc przekaże dziewczyną na akcji, dostaliśmy również bombonierkę:oops: Kocham takie dobre zakończenia:loveu:
  12. A tam maciaszku nie przesadzaj:oops: Fifik to kochany psiak nawet TZ się w nim zakochał. W nocy co jakiś czas Fifik sprawdzał czy aby śpimy to stawał na oparcie łóżka i zaglądał do nas. Wyobraź sobie budzisz się w nocy a nad twoją głową taki bydlak stoi i zaczyna cię lizać:evil_lol:. Ehh mam nadzieje że w domku jest traktowany po królewsku bo na to zasługuje:loveu:
  13. Maciaszku i jest najlepsze;) To jest pies tego pana a raczej teścia. Pies uciekł w poniedziałek wieczorem na spacerze bo boi się burzy i pognał przed siebie. Miał na sobie brązową skórzaną obrożę o czym nie wspomniałam specjalnie w ogłoszeniu by nie napatoczyli się jacyś podejrzani upierający się że to ich pies ale pan od razu powiedział o tej obroży. Pies mieszka na murckach u teścia jednak ten wyjechał i wraca za 9 dni i pies przebywa teraz u nich na panewnikach. Nazywa się Fifi i reaguje na to imię, jest bardzo przyjazny uwielbia bawić się z małymi dziećmi tego pana. Oczywiście ma książeczkę szczepień psa, zdjęć nie ma bo to nie jego pies ale jak teść wróci to może mi je wysłać. Oczywiście pokryje koszty leczenia psa i zajmie się dalszym leczeniem łapy. Facet pracuje do późna i dzisiaj miał wywieszać ogłoszenia ale jego żona wypatrzyła Bena vel Fifi na internecie i dzwonił on jego żona i szwagierka. Pan odbierze Fifika koło 17-18 jak skończy pracę. Strasznie się cieszę :loveu::multi:
  14. Pani od tej starszej kobiety wycofała się, przeraziły ją nasze procedury może to i dobrze. Dzwonił jeszcze facet ale nie zdążyłam odebrać i nagrał się na pocztę że zaginął mu podobny pies imieniem Fifi w panewnikach i chciałby przjechać i zobaczyć czy to jego pies. Zaraz do faceta oddzwonie tylko powiedzcie jak mam sprawdzić że to rzeczywiście jego pies. Oczywiście powinien pokazać książeczkę szczepień psa no i zobaczymy czy pies go pozna. Czy w takiej sytuacji jeśli to rzeczywiście właściciel powinniśmy poprosić o zwrot kosztów które poniosła fundacja na leczenie psa?
  15. ogłaszaj i tak nie wiadomo co z tego będzie. mi właśnie wiek pani nie przeszkadza jeśli pies będzie sobie spacerował po podwórku tylko właśnie różnie bywa pani ma już swój wiek a pies jest młody nie wiadomo jak tam z tym wnukiem. Mam numer telefonu do tej starszej pani to jutro zadzwonie porozmawiam i zobaczymy jak ona to wszystko też widzi
  16. Dostałam już pierwszą odpowiedź w sprawie Bena tylko nie wiem co myśleć. Dzwoniła pani która szuka psa dla swojej mamy (kobieta koło 70lat). Starsza pani miała już dużego psiaka jednak zmarł niedawno. Kobieta mieszka na wsi 20km od Jędrzejowa. Pies miałby cały ogród do swojej dyspozycji oczywiście nie do kojca ani do budy po prostu całe dnie by mógł przesiadywać na dworze ze stałym dostępem do domu. Kilka razy w tygodniu przebywa z nią wnuk który również zajmowałby się psem. gólnie po telefonie bardzo sympatyczni. szukają psiaka dużego ale spokojnego a Ben przynajmniej na tą chwilę taki jest bo to taka sierota której w domu poza gabarytami prawie w ogóle nie widać bo tylko leży i obserwuje otoczenie. Co o tym myślicie?
  17. zrobiłam na szybko allegro dla Bena: [B][url=http://allegro.pl/show_item.php?item=671473668]Benio śliczny puchaty miś mix niufa szuka domu!! (671473668) - Aukcje internetowe Allegro[/url][/B]
  18. oczywiście że pierwsze rozwiązanie lepsze ale jeśli nic z tego to wiadomo szybciej znajdę dla niej tymczas niż dla Benia który nie ma żadnych szczepień bo teraz na antybiotykach leci i nawet odrobaczyć go jeszcze nie mogliśmy no i wielkość:roll: Niestety jednak jeśli do niedzieli jeden psiak nie pójdzie czy to na tymczas czy na DT to będę zmuszona oddać Benia do schronu tyle że on nie da sobie tam rady a ja nigdy jeszcze psa do schronu nie oddawałam zawsze jakoś wybrnęłam z sytuacji ale teraz jeśli coś to będę w sytuacji bez wyjścia:-(
  19. Chłopakowi dupa odżyła albo tak szybko się zadomowił. Wyszłam z psiurami na dwór najpierw Milka potem Ben i na końcu Tina no i ten wredziol jak stałam na klatce i czekałam na windę zaczął piszczeć szczekać i skakać na drzwi :shake: i tak cały spacer jak byłam z Tiną bo jak wracałam do domu to już go słyszałam a głos ma naprawdę donośny mam nadzieje że to tylko pojedyńczy incydent bo na razie jeszcze nie pracuje ale jak będę musiała gdzieś wyjść to nie wiem co zrobię chyba pychol obwiąże:evil_lol: (żart)
  20. ogłoszenia Tinki: gumtree.pl kupiepsa.pl adopcjapsa.pl alegratka.pl ojej.pl 4lapy.pl eoferty.com.pl
  21. napisałam do pani jednak ona jest zdecydowana poczekać na sunię:roll: Od razu mówię że nie znam pani i domek jeszcze nie jest sprawdzony przez nikogo z dogo. Nie chcę być żadnym pośrednikiem między dziewczynami które będą wyadoptowywać suczkę a chętnym domkiem dlatego też powiedziałam pani że jeśli chce może zajrzeć na wątek a dziewczyny odpowiedzą na pytania w razie jakichś wątpliwości ze strony chętnego domku
  22. halbina ja wysłałam pani twoje szczeniaki i kilka innych ale Xenia najbardziej zapadła jej do serca no nic napiszę pani że dziewczynka musi jeszcze jakiś czas zostać w DT bo jest za mała i jak piszę ihabe że może się okazać że nie będzie malutka i spytam czy w związku z tym zdecyduje się mimo wszystko poczekać na pieska jeśli oczywiście dziewczyny zdecydują się na ten dom bo też głupio obiecywać coś pani, czy po prostu zdecyduje się na innego psiaka
  23. U mnie dwa standardowo:loveu: Tylko pilnie szukam ewentualnego innego tymczasu dla Benia bądź Tiny dostałam wiadomość od ojca że wraca w niedziele bądź poniedziałek:shake:
  24. HebaNova dziękujemy:loveu: Właśnie wróciliśmy od weta. Łapka nie wygląda za fajnie prawdopodobnie coś się tam głęboko wbiło. Przemyliśmy rankę podaliśmy antybiotyki i leki przeciwbólowe i w piątek mamy się stawić na wizytę i przygotować się że jeśli że będzie psiakowi trzeba podać głupiego jasia i wyciągnąć to coś z ranki. dzisiaj pani wet próbowała ale prawdopodobnie za głęboko się wbiło no i nie wiemy co to jest. A Ben spokojny dał sobie bez problemu obejrzeć łapkę poszperać troszkę taką większą pęsetą przy zastrzykach też nie było sprzeciwu. Był przegrzeczny a w domku zjadł troszkę mokrej karmy ale suche tylko obwąchał i tyle. Jednak mam inny poważniejszy problem ojciec wraca w niedziele wieczorem bądź w poniedziałek rano...dostałam od niego smsa jeszcze ma dziś wieczorem dzwonić:shake: W związku z tym Pilnie szukam tymczasu dla Benia bądź Tiny jedno z dwóch ale oba u mnie zostać nie mogą. Mam nadzieje że Tina znajdzie dom na akcji w SCC ale jeśli nie muszę się ewentualnie zabezpieczyć jakimś tymczasem:shake:
  25. uff dobra mamy auto TZ wynajął kolegę jedziemy za pół godziny:roll:
×
×
  • Create New...