-
Posts
2718 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gisic87
-
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Gisic87 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Lioness bazarek obecny zakończyłam Tak więc jutro postaram się zrobić nowy 60% na Agrę (mamy ponad 1000zł długu i 40% na Kajtusia ;) -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Gisic87 replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
[quote name='Gisic87']Niestety jestem zmuszona zgłosić [COLOR="red"][SIZE="4"]Agnes_de[/SIZE][/COLOR] Miała wysłać pieniążki 10 lutego. Pisałam do niej na pw (ostatnio 23.02) jednak zero odpowiedzi z jej strony do tej pory mimo że była dziś o 18 na dogo:roll:. Nie wiem w takim razie czy rozliczyć bazarek bez niej czy dalej czekać?[/QUOTE] Rozliczyłam bazarek bez Agnes_de mimo kolejnego pw i jej obecności na dogo nie odpowiedziała więc kwiatki zasłużone -
Cioteczki podsumowałam marzec i jest dług 1054zł:shake:. Mamy 50zł stałych deklaracji a i bazarkami nijak nie mogę tego odrobić:roll: Bezcelowy jest tu mój komentarz jednak napiszę... Zawsze jest tak że jak pies jest w DT to wiele osób przestaje się nim interesować, a do tego tak długo... Wiem że brałam Agrę że tak powiem na "własną odpowiedzialność"....jednak pewnie gdybym miała przykładowo hotelik i brała psa od kogoś (czyt. innej osoby która wyciągnęła psa)to nigdy aż takich problemów by nie było. Sama wyciągnęłam Agrę bo tego potrzebowała w tym momencie bez dwóch zdań. Mimo to nie stać mnie by samodzielnie ją utrzymywać...Do tej pory nie ma zaktualizowanych szczepień bo i za co jak wszystko idzie na zaległości i karmę. Fakt znalazłam pracę jednak to marna pensja 500zł w tym miesiącu a i rachunki muszę popłacić, karmę kupić do tego w marcu jeszcze 5 dni pracuję bo w umowie mam 216h lub do końca marca i jeśli mi nie przedłużą co wtedy? Po prostu przykro że jak trzeba było Agrę na już wyciągać to zewsząd było mówione, tu karma będzie tu pieniążki tu wtedy obecnemu tymczasowemu kotowi się dom znalazło byle tylko Agrę ze schronu zabrać...A jak już się zabrało to wszystko się wykruszało stopniowo. Nie mam do nikogo o to pretensji bo na własną odpowiedzialność zabrałam Agrę by nie odeszła w schronie. Mogłabym napisać albo dług zostanie spłacony albo Agra ma się wynosić ale nie chcę tego bo ma u mnie dobrze tak mi się wydaje, ma pełną miskę, ciepło, spacery i miłość i marnie widzę jej adopcję. Ale pokochałam tą suczkę jak każdego psa który przez mój dom się przewinął jednak po prostu czasami mam ochotę tą całą pomoc rzucić w kąt...
-
Agrulka już się nauczyła że musi być zamykana w łazience i wchodzi do niej bez problemu radosna. Dzisiaj w związku z tym że miałam wolne bo jechałam na grób babci (pół roku od śmierci i do tego Heleny:-() wyszłam z psiakami na dłuższy spacer. Przespacerowałyśmy sobie pół osiedla spokojnie bez pośpiechu. Dzisiaj na kolację psiaki dostały mięsko z ryżem, ojciec zrobił dla mnie to mięsko ale że ja nie miałam na nie ochoty a i przypraw prawie wcale nie dał poza małą ilością wegety to dałam psiakom. Oczywiście zadowolone jak zawsze:cool3:
-
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Gisic87 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Lionees babuleńkę pamiętam do tej pory wszyscy zachwycają się zdjęciem śpiących 4 psiaków i pytają mnie czy ten o z uszami to królik:evil_lol: A to Babuleńka:lol:. Ile teraz ona ma z 16 będzie jak nie więcej nie? Mam zamiar zrobić dla Agry bazarek kolejny więc może Kajtunia dodamy (60/40%) ? -
Agra zamykana w łazience nie wygląda na niezadowoloną:roll: Jednak w czasie mojej nieobecności jak był ojciec po protu sikła na łóżko tak bez niczego:roll:. Mam nadzieje że to jednorazowe bo przecież nie będę jej zamykać na całe dnie w łazience, tylko raz się to zdarzyło i mam nadzieje nie powtórzy. Poza tym Agra radosna jak zawsze, zawsze z merdającym ogonem, no chyba że wie że coś zrobiła to nawet nie przyleci się przywitać:roll:
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Gisic87 replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Niestety jestem zmuszona zgłosić [COLOR="red"][SIZE="4"]Agnes_de[/SIZE][/COLOR] Miała wysłać pieniążki 10 lutego. Pisałam do niej na pw (ostatnio 23.02) jednak zero odpowiedzi z jej strony do tej pory mimo że była dziś o 18 na dogo:roll:. Nie wiem w takim razie czy rozliczyć bazarek bez niej czy dalej czekać? -
Kocurku zeszłym roku robiłyśmy usg i badania krwi, wszystko było ok, zwłacza nerki, wątroba itp jak na ten wiek w idealnym stanie. Wczoraj wyszłam najpierw z Agrą później z Milką do tego przymknęłam pokój i zastawiłam fotelem a efet taki że Agra i tak się przecisła i zasikała mi całą poduszkę:roll:. Wybaczcie ale od wczoraj w czasie wychodzenia z Milką zamykam ją w łazience bo gdzie indziej? Ale siuśków nie ma;) Z resztą dziewczyna czasem sypia w łazience więc raczej większego wrażenia to na niej nie robi;) Dzisiaj do tego pannice poszalały bo zjadły po duże puszce karmy, do tego ścinki z kurczaka, kawałek boczusia, rosołek no i oczywiście suche:lol:. Dziś to w ogóle miały mnie gdzieś bo pan to był ten co jeść dawał więc cały dzień przesiedziały w kuchni wpatrzone w pana i reagujące nawet na najmniejszy gest:lol: Wybaczcie ale zdjęcia telefonem robione:
-
Maciaszku myślałam że Agra specjalnie to robi bo wychodziłam najpierw z Milka a później z nią ale i tak jeśli wyjdę najpierw z Agrą to może i nawet wysika się do porządku (tak mi się wydawało) na dworze ale jak później wychodzę z Milką i wracam to i tak gdzieś zawsze znajdę jakąś plamę:roll: A że łóżko miałam już zaścielone dziś to siknęła na kołdrę dosyć solidnie i przesiąkło na łóżko...i kolejna kołdra do wyrzucenia:roll: Jutro poszukam czegoś i poczytam bo naprawdę już czasami brak mi sił na to jej sikanie
-
Wiecie co czasem to mi ręce opadają. Nie potrafię się na Agrę gniewać i nie wiem co mam robić. Mianowicie pisałam jakiś czas temu o tym że często sika i zdarza się jej podsikać w domu, myślałam że się przeziębiła ale ona chyba robi to specjalnie:roll: Byłyśmy na spacerze o 16 i przed chwilą no i mimo to przed spacerem zesikała mi się na łóżko:shake: to nie jest już pierwszy raz ale tłumaczyłam to przeziębieniem jednak zauważyłam że jak na spacerze się nie wysika to pewnie gdzieś w domu nasikała no i tak jest tylko teraz notorycznie teraz to jest łóżko a z niego zapach tak szybko nie zniknie:shake: I tu nie chodzi o ilość spacerów bo jakoś 8h jak pracuje wytrzymuje bez problemu jednak mimo to zasika coś kiedy np wyjdę z Milką na spacer czy na chwilę do sklepu itp
-
Zapomniałam napisać że doszły stałe wpłaty od: bela51 za styczeń abra64 i leonarda za luty Za co ślicznie dziękujemy że wszyscy o nas pamiętacie:loveu: Agra ostatnie kilka dni nie chciała w ogóle jeść, tzn coś tam podjadała ale niewiele z miski ubywało. Chyba pora kupić znów inną karmę bo ta najwyraźniej się przejadła, gdyż dzisiaj wrócił tata i dał psiakom rosołek z kluseczkami i mięskiem i wtryniła od razu:lol: Na spacerach gdy biega luzem muszę ją bardziej pilnować, nie reaguje na wołanie, niestety bidulka tak mi się wydaje że zaczyna gorzej słyszeć bo w domu także wołana z innego pokoju nie słyszy dopiero jak mnie widzi i zrobię jakiś gest reaguje. Z łapkami na szczęście nie ma problemów i bryka dalej radośnie choć wiadomo na śniegu się ślizga razem ze mną zwłaszcza dziś jak padało i resztki śniegu śliskie:roll: Poza tym bez zmian żyjemy sobie spokojnie i ciągle wypatrujemy jakiegoś domku:roll:
-
Zapomniałam napisać że doszły stałe wpłaty od: bela51 za styczeń abra64 i leonarda za luty Za co ślicznie dziękujemy że wszyscy o nas pamiętacie:loveu: Agra ostatnie kilka dni nie chciała w ogóle jeść, tzn coś tam podjadała ale niewiele z miski ubywało. Chyba pora kupić znów inną karmę bo ta najwyraźniej się przejadła, gdyż dzisiaj wrócił tata i dał psiakom rosołek z kluseczkami i mięskiem i wtryniła od razu:lol: Na spacerach gdy biega luzem muszę ją bardziej pilnować, nie reaguje na wołanie, niestety bidulka tak mi się wydaje że zaczyna gorzej słyszeć bo w domu także wołana z innego pokoju nie słyszy dopiero jak mnie widzi i zrobię jakiś gest reaguje. Z łapkami na szczęście nie ma problemów i bryka dalej radośnie choć wiadomo na śniegu się ślizga razem ze mną zwłaszcza dziś jak padało i resztki śniegu śliskie:roll: Poza tym bez zmian żyjemy sobie spokojnie i ciągle wypatrujemy jakiegoś domku:roll:
-
Gosiu a na jakie konto wpłacić pieniążki na Kłapcia bo jeśli ci wygodniej to te 8 zł wpłacisz bezpośrednio na jego konto a ja resztę by po prostu nie czekać aż do marca co o tym myślisz, jak ci wygodniej? A mopsika odbierzesz kiedy ci pasuje;)
- 1180 replies
-
- do adopcji
- owczarek niemiecki
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jak tylko dostanę wszystkie wpłaty z bazarku i paczki dojdą do kupujących to na konto Kłapciaka przybędzie 50zł;) Wiem że niewiele ale to zawsze jakiś grosz w morzu potrzeb ;)
- 1180 replies
-
- do adopcji
- owczarek niemiecki
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Gisic87 replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Cioteczki nie wiem czy to oda was ("Nadzieja na dom") dzwoniła do mnie pani w sprawie adopcji Agry. To byłby pierwszy pies tych państwa szukają starszej bidy, mają małe dzieci/dziecko i kota. Agra na koty poluje na spacerach, nie wiem jak byłoby w domu. Może akurat inny starszy psiak znajdzie domek u tych państwa? Nic więcej na temat domku nie wiem może wy już nawet macie z nimi kontakt. Jakby co mam nr telefonu tej pani;) -
Dzisiaj zadzwoniła do mnie osoba (przepraszam zapomniałam kto)z fundacji która zajmuje się "wolontariatem" w schronisku w Sosnowcu "Nadzieja na dom". Dostali zapytanie na maila w sprawie Agry ponieważ bardzo podobna suczka zaginęła 3lata temu, wysterylizowana. Odpowiedziałam że to sprawdzę. Dzisiaj byłam tak zakręcona że od razu nie odpowiedziałam że przecież Agra ma właśnie cieczkę więc to niemożliwe:roll: Przed jakimiś dwoma godzinami dostałam telefon w sprawie Agry. Zadzwoniła pani że szuka psa do adopcji który potrzebuje pomocy. To byłby ich pierwszy pies. Od razu się ucieszyłam jednak pani ma kota:roll:. Powiedziałam że Agra na spacerach wyrywa jak widzi kota i nie wiem jak by to w domu wyglądało. Przytoczyłam historię Rozi która też na spacerze chciała polować na koty a teraz mieszka w domu z kotem i śpi razem z nim więc może i z Agrą by tak było jednak pewności nie ma. Niestety pani w związku z tym grzecznie podziękowała. Wyświetlił mi się jej nr telefonu więc może jakiś inny starszy psiak lubiący dzieci i koty znalazłby u nich schronienie;)
-
U nas bez większych zmian. Agra przeniosła się do łazienki bo to jedyne miejsce w którym po włączeniu kaloryfera po chwili robi się gorąco a że pańcia do tego kocyk na ziemi wyłożyła to już w ogóle:lol: Bo w pokoju od początku zimy mimo kaloryfera na full jest zimno:roll:. Całe szczęście Agra nie ma na spacerach takich problemów jak Milka. Milce co jakiś czas podcinałam kłaki między opuszkami bo zawsze jej wystawały no i teraz o tym zapomniałam,i teraz jak śnieg leży to Milka po chwili siada i nie chce iść dalej bo śnieg jej się przykleja do tej sierści między opuszkami i utrudnia chodzenie. Przed chwilą obcięłam ale biedaczka 2 dni tak chodziła bo pańcia nie skumała o co chodzi że ona co chwilę kulała na inną łapkę:oops:
-
Dzisiaj wygonili mnie z pracy:roll: Byłam godzinkę i po godzinie jak skończyłam dekretowanie i chciałam zająć się czymś innym kierowniczka powiedziała mi że mam natychmiast iść do domu się kurować i nie przychodzić wcześniej jak w poniedziałek:roll: W sumie miała rację bo dzisiaj to już padałam na twarz, od rana gorączka, kaszel, kichanie, no i ból gardła że ledwo ślinę przełykam nie wspominając o płucach bo od tego ciągłego kaszlu mnie bolą i czuję jakbym je niedługo miała wypluć:roll: Jutro idę do lekarza zobaczymy, na razie ratuje się tabletkami do ssania na gardło i polopiryną s. Maciaszku czosnek to ja uwielbiam i jadam praktycznie codziennie chociaż fakt owoców teraz praktycznie w ogóle. Zobaczymy co jutro lekarz powie:roll:
-
Maciaszku ja jeśli chodzi o wszelakie tabletki jestem na nie. Jeśli muszę już brać to biorę ale jest to dla mnie katorga bo na samą myśl że muszę jakąś połknąć robi mi się nie dobrze. Jak brałam te antybiotyki na wrzody to godzinę zajmowało mi zażycie 4 tabletek:shake: Do tego przy połykaniu od razu miałam odruch wymiotny i jedną zapijałam 2 szklankami wody. więc o ile nie jest to konieczne po prostu ich nie zażywam no chyba że rzeczywiście nie ma innego wyjścia
-
Agra jest już jakoś pod koniec cieczki za to jak na złość Milka dostała kilka dni temu:roll: O tyle dobrze że psy za nami jakoś nie latają. Jednak przez te mrozy Agra musiała pęcherz sobie przeziębić bo mi 2 razy podsikała nowe łóżko:angryy: mimo że 2h wcześniej była na dworze:roll: Do tego ja też się rozchorowałam:roll: od wczoraj znów ponad 38 stopni gorączki, całą noc miałam dreszcze a głowę chciało mi rozsadzić dzisiaj trochę lepiej bo z rana 37,2 no ale później po tym mrozie szłam do mamy bo siostra urodziny ma no i teraz znów czuję że mnie zbiera. Do tego znów kaszel, zbierająca się flegma no i ogólnie nieciekawie:roll:
-
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Gisic87 replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Bazarek na Agrę i Kłapacza przedłużony, do tego 3 nowe pozycje w 6 poście - Zapraszamy:multi::multi::multi: [url]http://www.dogomania.pl/threads/221928-Na-Agr%C4%99-i-K%C5%82apacza-Ogromny-pluszak-naklejka-na-%C5%9Bcian%C4%99-120cm-figurki-!!!-do-10.02[/url]