Jump to content
Dogomania

prittstick

Members
  • Posts

    325
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by prittstick

  1. [quote name='Mqrtynq']Pewna kobieta z mojej miejscowości miała psa, którego dopuszczała przy każdej cieczce. To było straszne. Psy były mieszane tak jaki i ona. Kobieta była uboga i nie miała pieniędzy na wykarmianie tych psów, a nawet własnej rodziny !!! Od 2 mies. nie ma tego psa. Zabrała jej policja i niestety już od 3 tyg. nie żyję . Nikt z nas nie wie dlaczego :(([/quote] Tak to starszne, ale jak to się ma do tematu?
  2. Ciekawe czy te dready w jakis sposob sluza psu, ktory ma pilonwac stada. bo tak na prawde chyba niczemu konkretnemu nie sluzy (no moze ociepla?) a taki pies bylby dorbym strozem stada zarowno z taka sierscia jak i z inna. wiec ciekawe po co ona jest. moze ktos kto lepiej zna rasy bedzie wiedzial. jestem ciekawa.
  3. Władczyni- zjadło mi leterkę, miało tyc bezpapierowych tez zinbredowanych. na forum bc jest kobieta, ktora ma suczke bez papierow i okazalo sie ze rodzice byli rodzenstwem...
  4. ja nie mowiłam presonalnie do Ciebie, tylk ogólnie ze nie rozumiem idei rzmnazania suki raz. dobrze, że chcesz kupic z rdowodem. a bordery sa coraz bardziej popularne i moda na nie niestety powoli napływa. juz troche bezpapierowych, tz mocno zinbredowanych miotow bylo. wiec nie radze. bardzo dobrze, ze bedzie pracowal. moj tez pracuje, bynajmniej nie przy owcach, ale pracuje. po to bordery sa, zeby pracowac a nie tylko swiecic tylkiem na wystawach.
  5. tzn working jest troche inny podobno. nie mialam wiec nie wiem. ja tam duzje roznicy nie widze(pomijajac show typowe plastiki). ja tez lubie hodowle z jedna rasa(no moga byc dwie) ale nie takie jednosukowe. tak, szczeniaczki socjalizowane z ktorymi cos sie robi, to ideał. jezeli sa to dobre hodowle klatkowe to ok.
  6. ok, zrobiliscie to z niewiedzy. tylko ja nie rozumiem takiej idei posiadania raz szczeniaczków? po co? malo jest psów w Polsce? hodowla ma ulepszczac, hodowca ma miec zamysl, jakis cel w danym miocie, dobiera psa do suki tak by uzyskac jakies cechy- charakteru/wygladu. to wszystko ma jakis cel. bo tak bylo zawsze, po to powstaly rasy poprzez krzyzowki zeby cos konkretnego z tego uzyskac, co co mialo spelniac jakas funkcje. rozmnazanie suczki raz, bo chcesz miec szczeniaczki (nawet super odchowane i wychuchane) dla mnie jest bez sensu. ja lubie hodowle, ktore tworza swoje linie, maja jakis zamysl, cel. ogólnie lubie troche wieksze hodowle niz jedna suka. ale kazdy moze miec swoj typ. szczerze powiedziawszy, to gdybym Cie znala osobiscie i kupila bys bordera bez papierow, gotowa byla bym Cie udusic(oczywiscie w przenosni:p). bo za bardzo osoby od borderow sie staraja, zbyt mocno walczy sie z takimi miotami,zeby to zaprzepaszczac. bordery to jeszcze malo zniszczona rasa przez pseudohodowcow(zaweira sie w tym tez rodzinki/zli hodowcy zwiazkowi) i nie chcialabym zeby choci jedna osoba przyczynila sie do powstania nowych bezpapierowych miotow. jak chcesz bordera zarejstruj sie na forum bordercollie********** i na workingbc********** i popytaj, poczytaj. mam nadzieje, ze zmienisz zdanie. sluze tez swoja niewielka wiedza na pw:p edit: oczywiscie musialo miocenzurowac bogu ducha winne fora. wiec jesli chcesz na pw podam Ci linki.
  7. NatiiMar- nie znajdziesz takiej rodzinki raczej. Tak jak pisze Pani Mrzewińska- jezeli znali by przodkow, ktorzy mieli porobione badania, jezeli sami rodzice mieli by wszystkie mozliwe dla rasy badania.ok. ale nie znajdziesz takich ludzi, przynajmniej wsrod borderow. z reszta takie "rodzinki" jak zawsze rozmnazaja swoja suke, maja mala wiedze hodowlana, a robia to bo po prostu chca miec szczeniaczki. niestety. Władczyni-czemu jesli border to nie z Polski? co jest takie złego w tych Polskich hodowlach? sa tez hodowle sportowe(np teamtempo). sa robione bardziej sportowe mioty w hodowlach wystawowych. nie rozumiem tego. jezeli ktos chce psa typowo isds i chce sprowadzac zza granicy- fajnie. ale zeby miec takiego psa, tez trzeba miec super wiedze i sprostac takiemu psu. poza tym jak pisalam, wiekszosc naszych psow show to nie plastiki, wlekace się na torze kule futra...
  8. spoko:) w takim razie ciesze sie, ze hodowla idzie w uzytkowosc. ale nie chciala bym byc bassetem nadal:lol:
  9. Jogurt- j widze spory rzdzwięk miedzy zdjeciem pierwszym z drugim szczególnie w czesci "przedniej"psa. drugi ma wiesza klatke piersiowa, nie umie znalesc na nim przednich nóg, ma wiekszy pysk, jest bardziej pomarszczony. ja nie twierdze, ze Twoj pies jest niekatywny i w ogole niefajny. Mowie o ogóle. co do borderow to tz robi sie różnie. ogólnie bordery to kundle. ale sa psy z linii show i isds/inne. sa linie mieszane. chociaz nie jest tak, ze te obecne psy show nie moga byc rownie dobrymi psami pasterskimi/sportowymi. nawet są. malo jest w polsce psow isds, wiekszosc to show/mieszane z anciskiem na show ktore sa rownie fajne. chociaz ja przynajmniej z wygladu wole takie burkowate workingi. ale to juz sa tez troche inne psy z charakteru.
  10. chyba tropiły. ale to nie zmiania faktu, że kiedys wygladały inaczej. nie wyobrazam sobie jak musi czuc sie ciało takiego psa. 40cm wzrostu 35-40kg wagi, dlugi tułów, kórciutkie łapki i wielka głowa. bez obrazy dla nikogo Jogurt- Twoj pies jest na pewno swietnym psem. ja mowie o samej idei takiej dziwnej budowy ciała. ja lubie psy proporcjonalne juz abstrahujac (abstrachując?) od charakteru (bo kazdy lubi inny charakter, inna grupe, inny typ pracy). lubie psy zwinne, szybkie, nie przesadnie ciezkie(kiedys kochalam molosy, stad mam bernenczyka- pies mial byc wielkii, na szczscie w miare zmiany moich upodoban, bernenczyk stał się zwinna poczwarką w najnizszym przedziale wagowym). lubie psy, ktore zdrowo wyglądają, sprawnie. ktorym anatomia nie bedzie nigdy utrudniala zycia.
  11. Super, ze Twój basset jest sprawny i pewnie sie na rasie znasz więc wierzę Ci, ze są sprawnymi psami. sa to psy uzytkowe, ok. ale pies ktory wazy tyle(lub wiecej) co moj bernenczyk a ma niespełna 40cm wzrostu to... siła obciążenia stawow u takiego psa przechodzi moje najsmiesze mysli... nie wyobrazam sobie tej uzytkowosci obecnie przy takiej wadze. rozumiem, ze to nie tluszcz, ale ciezar ten sam. przypada na 1cm 1kg. to tak jakbym miala wazyc 168kg(kosci,skóra) i biegac na polowaniach. mysle, ze ledwo bym chodzila.
  12. Gdzies tu na dogo, juz pytalam o te ONki- eksteriery i ich "kątowania". Odpowiedzi były takie, że raczej nic w tym złego, że to kątowanie pomaga w kłusowaniu... ale teraz sie tak zastanawiam, dlaczego w takim razie Onki z linii uzytkowych wyglądają zupełnie inaczej. Sama bym sobie nie kupiła psa-kaleki, bo dla mnie Onki wyglądaja jak kaleki, tzn nie jest dla mnie normalnym, zeby pies ktory ma byc psem pracujacm/uzytkowym przez pierwsze pół roku zycia ledwo chodzil, zeby zarzucal zadem w normalnym chodzie. tak samo nie kupiła bym sobie basseta, gdzie na wzrost do 40cm (chyba) przypadka waga do 50kg nawet. tak samo z molosami typu mastiffy. nie lubie "wynaturzonych" psów. pies ma byc... psi. nie udziwniony. ma byc sprawny fizycznie.
  13. [quote name='Kateczka']No właśnie też wychodzę z takiego załozenia...aczkolwiek wydaje mi się też, ze są rasy chętniejsze do towarzystwa kota...natomiast inne mogą byc już z natury trudniejsze w przyzwyczajeniu chyba :) Akita i Shibą zafascynowałam sie niedawno...to chyba miłosc od pierwszego wejrzenia.....już sie dowiadywałam w hodowli...piesek byłby na marzec....tydzień urlopu na pzryzwyczajenie potworka do nowego otoczenia...później na czas pracy mógłby jezdzic nawet do moich rodziców.....chociaż no właśnie zastanawiam sie czy jak będzie miał dwa koty do towarzystwa to wytrzyma te 8 godin sam w domku?? Wogóle zwierzak dla mnie to duża odpowiedzialnośc także musze byc pewna, że wszystko będzie ok :)[/quote] Akity to bardzo trudne do prowadzenia psy, ogólnie psy północy. ja osobiscie nie decydowala bym się na taki charakter, tylko ze ja lubie pastuchy. Ale chodzi juz nie o gust, tylko trudnosc w wychowaniu.
  14. proponuję obejrzec losowo wbrany filmik Silvii Trkman i voila!:p
  15. [quote name='taura1'][B]Tośka[/B] wszystko fajnie i wogóle, tylko ja sie pytam co sie stało z twarzami tzrech pierwszych osób od lewej! :crazyeye: :evil_lol: jesteśmy najlepsi! :loveu:[/quote] hahaha:evil_lol: nie oglądałyscie może przed występem jakiejś dziwnej kasety?:diabloti:
  16. Kształtowanie jakiegokolwiek nowego zachowania służy myśleniu, to a.:evil_lol: a B to służą dobrze "świadomości ciała". pies cwiczy gibkośc, cwiczy sprawnosc tylnych łap i świadomoc tego ze tylne łapy funkcjonują oddzielnie od prednich a nie są z nimi kompatbilne:evil_lol: Ogólnie, żeby zmiescic się na małej powierzchni, pies musi kombinowac łapami- wszystkimi.
  17. ja mysle, ze to wcale nie pies jest chaotyczny:eviltong: Tzn nie zauwazylam zeby był:) (sorry ale nie umiem multicytowac:cool1: wiec:) "my do siebie dużo gadamy;-)"- nie słyszałam, zeby Deli cos mowił:evil_lol: A tak na prawde, moze byc tak, ze przez to ze wlasnie duzo do niego mowisz (a pies nie rozumiem ludzkich słów, tylko te ktorych znaczenia go nauczymy, rozroznia ton), on jest chaotyczny. "Stanowcze skarcenia były za to czego nie toleruję i nie bedę tolerować to gryzienie mnie po rękach,zeby dostac smaka"- jesli mowisz o agility, to sama go tego nauczylas:eviltong: "tylko jest wariat i robi sto rzeczy na raz, był wtedy nakręcony ja się spieszyłam i etc."- dobrze ze robi 100rzeczy na raz- masz pakiet zachowan, z kotryc mozesz wybrac cos do kształtowania.
  18. Klaudia- ja tez tak uwazam. Przede wszystkim- Magda nie powinnas sie tak irytowaci nic do psa nie mowic w trakcie ksztaltowania. Mowiac "Deli przeciez juz umiales" pies na to nie odpowie "a rzeczywiscie", bo tego zdania nie rozumie. jest to zbyteczne gadanie do tego poirytowanym tonem, ktory pies doskonale wyczuwa. i inaczej pracuje. A juz wpychanie go noga do miski nie ma nic z kształatowania. Jakbym Ci dała moja Salme i bys tak do niej mowila, to by Ci podziekowała za sesje. :cool1: Nie mowie tego po chamsku, ani nie chce pouczac, bo zaden ze mnie trener. Tylko pomysl sobie, ze w przypadku sesji Waszym wpsólnym jezykiem- jedynym jezykiem jaki rozumisz Ty i pies jest dzwiek kilkera. Wsadz sobie do buzi psia zabawke, jabłako, jakis materiał (tylko sie nie udus:evil_lol:) bo czesto takie gadanie jest odruchem "bezwarunkowym". Powaznie:) tez gadałam do psa, moze nie az tyle, ale dodawalam zbyteczne pochwaly ktore psa rozpraszały. nauczylam sie milczec podczas sesji i porozumiewac sie tylko klikerem. Kształtowanie zachowania, bez zbytecznego gadania przynosi lepsze efekty. Tm bardziej jesli gadanie jest w negatywnym tonie, pies to idealnie wyczuwa.
  19. [quote name='Bzikowa']nieee proszę, dalmat na rowerze to fotomontaż :lol: na pewno! to niemożliwe :eviltong: umarłam jednym słowem :diabloti: a co ten border konkretnie robi? nie jestem w stanie dostrzec dokładnego ruchu, jest za szybki, czy on robi jakby poziomo piruet w powietrzu? :-o[/quote] tez tak myslalam:evil_lol: ale stwierdzialam, ze skoro dalmat moze to i border moze, a nawet bernenczyk, ktory mysli ze jest borderem, bo skoro tak mysli, a nikt mu nie zaprzecza to on nie wie ze nim nie jest:evil_lol: Władczyni- wedlug mnie tez ten ruch jest bardzoo obciazajacy, dlatego poczekamz nauka rolla jeszcze pol roku, potem zobacze jak to bedzie wygladalo na dworzu przy zabawkach. ogolnie, pies w swoim sportoym zyciu wykonuje tyle nienaturalnych, obciazajacych ruchow(szczegolnie we frisbee) ze to wiele nie zmieni. a watpie zeby moj pies zrobil to az tak bardzo na tylku. co prawda, wiem jak t jest z borderem i sztuczkami w obecnosci pilki/frisbee, ale szczerze watpie.
  20. Mysle, ze z tym sniegiem to mże byc prawda. Jak wychodze z Greta na spacer, trenuje cos w jednym miejscu, ona sie gdzies zalatwia, potem wychodz z Salma i ona łapie trop i zawsze dochodzi do miejsc, gdzie Greta siusiała, gdzie sie bawilysmy i tam sie zatrzymuje węsząc. I na odwrot, jak zmieniam kolejnosc wyjsc. [url=http://www.youtube.com/watch?v=9vEu8lghJqs]YouTube - bernese mountain dog trick[/url] wiewiór salmy, na potrzeby borderowego forum:p ja jestem z sibie dumna, bo ukształtowałam juz prawie Salmie "wstydz się", bez naprowadzania, przyklejania plasterków pod okiem. robimy tez jezdzenie na desce i juz prawie "rządzimy":evil_lol: ale snieg spadł i nie da sie deskowac. za to mam w planie to: [url=http://www.youtube.com/watch?v=eOO4Q1T069Y]YouTube - Dog Bike[/url] musze tylko kupic małej odpowiedni rowerek:diabloti: [url=http://www.youtube.com/watch?v=Anwth9hcZ9E&feature=channel_page]YouTube - High Flyin' Frisbee Dogs[/url] a tu na jakos 0:30 jest "roll" marzenie:) napisalam do owej Pani, ktora odpisała mi,ze uczyla zwyklego rolla, a przy frisbee pies (jak to border) spieszyl sie i zaczal robic rolla na tyłku. napisala, ze nie widziala, zeby jakis inny pies tak to robil. al wszystko przed nami:diabloti: tylkozaczekam do ukonczenia 15 miesiecy, bo ta sztuczka wydaje mi sie niebezpieczna.
  21. Władczyni- miałas nie mowic nikomu o dalmacie:evil_lol:Miałam byc Polskim prekursorem jezdzenia psow na rowerze:evil_lol: dalmat na rowerze gdzies tu: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=mLLBcAL8IdA&feature=rec-HM-r2[/URL]
  22. apropos 'dlugowiecznosci" psów. jedna "sasiadka" (taka mniej niz sąsiadka,znana z widzenia w parku) zwierzyla mi sie w wigilie, ze wlansie tego dnia zmarła im suczka- jamniczka miniaturowa, ktora miala 23 lata:-o Mowie jej, ze nigdy nie wiedziała, zeby pani z jamniczką wychodziła (ma wielkiego psa w typie malamuta, ale jest duuuzo wiekszy i cały biały). Pani powiedział, ze suczka ostatnie 3 lata nie wychodziła z domu, bo byla slepa, glucha, srednio chodzila. a;e zmarła śmiercią naturalną.
  23. Mi ktos mowil kiedys (a nie wiem czy to nie głupi mit w stylu "jak swinka morska zachoruje to jej nie wyleczysz":evil_lol:). ze dogi niemieckie bardzoo szybko rosną w gore. i to jest taki dosyc niebezpieczny skok. ze nierowno roziwjaja sie pod wzgledem wysokosc-masa. ja mam bernenczyka i one tez xzyja podobno do 10 lat. na youtube widzialam fimik z 14letnim wiec zalezy od osobnika/warunkow. umnie w kamiency mieszka terrierka rosyjska majaca 15lat. niby zyja te 10 lat, ale jakie to jest 10lat:p
  24. wyobrazcie sobie doga na dobrym barfie:evil_lol: ja uwielbiam arlekiny z postawionymi uszami (w ogole dogi z postwionymi uszami, bez jakos tak głupio wygladaja, w ogole jak sprawic zeby dogowi stanely uszy? podcina sie czy skleja?). kiedys oglaldalam film familijny z psami w ralch głównych (był tez bernenczyk ciagle puszczajacy gazy:loveu:). psy mialy za kare wrocic na planete z ktorej przyszly i zeszla do nich pisa królowa, ktora byl piekny dog z postawionymi uszami masci czarnej:loveu: u mnie w kamienicy mieszka młode małżeństwo, ktore mialo czarną dożycę (dorzyce?) i ma malutka córeczke. pani zawsze z psem i wozkiem wychodzila, potem jak mala zaczela chodzic to mała szla obok psa- widok niesamowity, bo nie siegala jej nawet do klatki piersiowej. ale byla zakochana w suczce. niestety niedawno ja uspili, miala chyba 8 lat.
  25. mogła nie wywietrzec, zalezy duzo od tego czysuka chodziła w "majtkach" po domu czy bez. moja zazwyczaj chodzi bez, bo nie chce mi sie zmieniac podpasek na tych majtkach(ale to brzmi:evil_lol:). i u nas ten zapach rzeczywiscie utzrymuje sie jakis miesiac po cieczce na suce, bo i zawsze cos na podlodze zostanie nawet jak jest umyta, i na łóżku(chociaz mamy polozny kocyk), zawsze to jakos wsiakonie w cos. suka oczywiscie sie odpedza i nie dziala tak mocno na samce, ale zawsze jakoooos tam dziala. wycianac jajka i juz:evil_lol:
×
×
  • Create New...