-
Posts
6612 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irysek
-
wpadlam na chwilke :) z tego jak wygladala na poczatku wygladala na 9, 10, teraz jak ja odzywilam odkapalam odleczylam itd wyglada na mlodsza, bo ja wiem 6,7 lat moze miec. nie ma na pyszczku siwych wloskow wiec nie moze byc stara. sterylka juz za nami, teraz jeszcze oczka, no i zabki tez by sie przydalozrobic, czyli usunac kamien. matko tak sobie mysle jak ona bawi sie juz kaczorkiem to co bedzie jak zacznie widziec :) to bedzie zabawa na calego :) hura
-
bera moja tez ma cukrzyce i sterylka przebiegla super, wet zszyl ja szwami samorozuszczalnymi dzieki czemu nie musiala miec sciaganych szwow. rana zagoila sie po tygodniu. wet byl pelen podziwu bo u cukrzykow podobno sie babrze. a oczka operujemy juz w tym tygodniu co bedzie. warto zajac sie amelka bozajmowanie sie pooperacyjne nie jest takie skomplikowane, na serio.
-
biedny ibisek, kolejne juz zyjatko, ktorym sie zainteresowalam i ktore odeszlo. a ten jego kolega odnaleziony czy dalej gdzies lata po lesie i biednieje !? moze jemu chociaz uda sie pomoc :)
-
zalozmy ze na mnie tez ciazy komornik, nie robie z tego afery mimo ze mam 5.500 tys zl do splacenia. nikogo nie prosze zeby za mnie splacal, mimo ze jestem mloda jestem swiadoma moich czynow i ich konsekwencji. no i biorac pod uwage ze przygarnelam psa ktorego mam teraz na utrzymaniu i ktoremu oprocz innego leczenia chce zafundowac operacje oczu.
-
czesc ludzi na mnie naskoczyla, do czego maja prawo. ale po tym jak napisano na watku ze pani J. ma: - prace, dzieki ktorej mialaby wplyw na losy psow, - dofinansowanie na fundacje, - jakis majatek, bo do tej pory nie wiem jaki, ale podobno ogromny, przekraczajacy kilkakrotnie majatki dogomaniakow zwiazanych z ta sprawa, to co ja mam sobie pomyslec. tak sie tym dlugiem przejelam bo nic nie wiedzialam wiecej ani o tej pani ani o fundacji. myslalam ze to jest sprawa super pilna, po tym jak doczytalam slowo komornik!!! a tutaj nagle okazuje sie ze nie wiadomo za co jest ten dlug, ze psy sa zaniedbane, schorowane, niedozywione, a dlug dlugiem. poza tym jednym jak sie okazuje jest pare innych, tez ogromnych. to co dzieje sie z tymi pieniadzmi. jak dlugi rosna a psy marnieja, nierozumiem. ale nie to chcialam napisac, po tym jak na watku zaczely wychodzic po kolei przerozne, wzbudzajace moje zdezorientowanie,sprawy, zwatpilam czy dobrze zrobilam wplacajac na ten dlug. w koncu pani joanna moze go splacic sama jakims obrazem czy mieszkaniem w wawie. dlatego obstaje przy tym zeby polowa pieniedzy ktore wplacilam poszla na ibisa, bo on tego bardziej potrzebuje. dla niego 40zl to bedzie cos a w skali dlugu to kropeleczka w morzu. i masz racje elainfo - czasem jest tak ze chce cos napisac i nie wiem w jaki sposob dlatego wychodzi to nieraz nietaktownie lub niegrzecznie akurat teraz mi slowka zabraklo. i nie musisz mi anouk pieniedzy oddawac, tylko polowe przeznacz na ibisa! i wszystko z mojej strony bedzie ok. na dlug dawac juz wiecej nie bede, tylko na poszczegolne psy i tyle. bo dlug tej pani mnie nie obchodzi. a slowo przekret pojawilo sie w mojej wypowiedzi bo nie wiedzialam jak inaczej to nazwac. pania joanne szanuje za jej dobre serce, bo sama bym chciala moc pomagac tylu psom naraz, ale jej niegospodarnosc teraz wlasnie wychodzi na jaw. tylko to mi sie nie podoba. ze doprowadzila do tych dlugow. a dogomaniacy je teraz splacaja. zamiast pomagac bezposrednio psom.
-
a moje golabki male na balkonie wylaza juz z gniazda i oprocz gniazda ktore zabrudzily fajdaja tez na balkon. zaczynaja lazic podfruwac itd. raz ich pilnuje tato raz mama. jak sa same to nie wylaza zza iglaka. oby lekcje latania skonczyly sie dla nich pomyslnie!!! pani bianko, szkoda tego pani malusza. ale widac tak musialo byc.
-
ja chyba tez tak zrobie :), tylko ze tu we wrocku ludzi tyle pracuje w tej ksiegarni ze hej, i faceci i kobiety, ale jak ostatnio wspomnialam o bombonierce to zareagowali entuzjastycznie :)
-
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=72247 a tutaj drugi bazarek na malucha
-
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=72242 tutaj znajdziecie moj kolejny bazarek na Bercie, zapraszam gorąco :)
-
po prostu ten czas do 30 czerwca jest jedynym kiedy moge zrobic sobie jakies wakacje i gdzies wyjechac. ale mama juz sie zadeklarowala. zmienilam termin wyjazdu i jest ok. ale jak sie nadarzy jeszcze okazja na wyjazd to bede pania meczyc :)
-
ona jest mala, przeciez!
-
powiem tak, jesli chodzi o wypisanie recepty tej tanszej na jakiegos cukrzyka czlowieka, to tylko lekarz ktory nie boi sie o swoje dalsze losy cos takie zrobi. w enefzecie jest wszystko skrupulatnie gromadzone i dany lekarz prowadzacy pacjenta wie kiedy i ile wypisal insuliny. chyba ze w tej sekundzie wpadlam na pomysl, jesli ktos ma cukrzyka w rodzinie mozna poprosic o recepte ze niby poprzednia insulina sie zepsula albo stlukla sie fiolka. takie cos by moze przeszlo. inaczej nic z tego :( pytalas sie tossa czy nie mozna zmienic insuliny na lente wos lub chos?
-
PON-owata babuleńka- już w nowym domku!!! Odeszła [']
irysek replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a bercia gdzie bo jej nie widzialam, moglaby juz ta bercia pojsc do domu dalej :) ulv pamietaj ze jutro do ciebie przychodze :) -
ja tez :) mam takie pytanie pani bianko czy bylaby taka mozliwosc zebym dala pani bere na przehowanie na ok tydzien. zostawilabym jedzenie leki i wszystko co jest jej potrzebne, chodzi o to zeby dac jej tylko ta insuline rano, jesc i wyjsc na siusiu. jakby sie pani zgodzila to pania ozloce :)
-
ja w takim razie polowe z sumy jaka poszla na dlug chce przeznaczyc na Ibisa. 41zl prosze o zakupienie mu karmy i wydanie na jego leki lub zabiegi. na karme to tak z 10zl. czy anouk da te 41zl? czy bedzie trzymala na ten cholerny dlug!? sama chetnie bym pomogla, bo az mi sie nie chce wierzyc w to co sie tam wyprawia, ale mam kawal drogi do warszawy, niestety.
-
w takim razie to byl jeden wielki przekret!!! ktos wykorzystal nas dogomaniakow i nasze dobre serca na zaplacenie swojego dlugu, ktory powstal z glupoty!!! mam slepego psa, dla ktorego zbieram na operacje oczu. te 80zl moglam zostawic dla niej, ale stwierdzilam ze ta pani jest w wiekszej potrzebie i wylicytowalam na bazarku za ta kwote. jestem ta sytuacja zbulwersowana. jak tak moze byc, ze dorosla osoba jest tak niezorganizowana ze nie wie nawet za co ma dlugi!? i ze tak nas wykorzystano !!! myslalam ze takie rzeczy sie tu na dogo nie beda zdarzac, ale widze ze na zlym losie psow ludzie tez potrafia zerowac. i to tu na dogomanii, plakac mi sie chce... pomyslcie co za te 1300zl mozna bylo zrobic, i ilu zwierzetom pomoc!!!
-
no i jeszcze jedno, deklarujac sie z wplatami z bazarkow, myslalam ze pani joanna jest naprawde w potrzebie. ze bieda az piszczy, a tu sie okazuje ze ma majatek ogromny prace itd. prosze o wyjasnienie!
-
mysle ze tez mam prawo sie wypowiedziec, w koncu wplacilam kase na splacenie tego dlugu. na koteczka takze wplacilam prawie 40zl nie wiedzac ze mozna bylo przeznaczyc jakas czesc kwoty z tej odkladanej na splate dlugu. niestety nie jestem z warszawy i nie mam mozliwosci tak jak pare innych tu osob na watku pojechania do tej pani i zobaczyc jak sie ma sytuacja !!! a szkoda !!! dlatego nie mam pojecia komu wierzyc i co jest prawda!? czy to ze ma ogromny majatek i chorego meza plus kupe psow? czy ze klepie biede i nie ma sama co do garnka wlozyc? z tego co tu wyczytaalm ma takze prace. czy to prawda czy klamstwo? teraz moje uczucia sa mieszane !!! niby wiedzialam ze to na dlug, ale byla mowa o tym ze mamy pomoc splacic czesc dlugu a nie caly !!! i 1/3 juz uzbieralismy. chcialabym polowe z tych 82zl czyli 41 przeznaczyc na leczenie pieska ktory pojawil sie na ksiazecej. mam tez pytanie jak ksiazeca jest powiazana z fundacja maja, bo z tego co tu piszecie wynika ze jakies powiazanie istnieje. no i chyba na teraz ostatnia rzecz, chcialam sie dowiedziec za co urosl ten dlug. nie musi byc konkretnie ze 580 za prad 400 za gaz itd. ale ogolnie co sie sklada na ta kwote !?
-
bercia spi w sypialni na kudlatym dywanie. okna zasloniete sa firankami, w pokoju chlod. ale widac ze jak cieplej to apetyt ma mniejszy :) i dobrze, bo sie jej przytylo :)
-
a leznica na ksiazecej jest jakos powiazana z zielonka? bo mi te nazwy zupelnie nic nie mowia ... :)
-
edytowac juz nie mozna, wiec lepiej przemyslec to co sie ma zamiar napisac :) tak jak mowilam nie mam zdania, ale mam nadzieje ze te pianidze ktore wplacam i rzeczy ktore podam pojda do zielonki a nie do domow tymczasowych :) taka moja wola
-
ja nie mam zdania ktore sa wazniejsze, do tej pory te w schronach wydyawaly mi sie biedniejsze i potrzebujace pomocy. teraz jakos inaczej popatrzylam na ta sprawe. chociaz ja tez teraz mam niby psa tak jakby w dt i sama mu kupuje miski marme itd. pieniadze zbieram tylko na operacje oczu. wiec jak dla mnie ci co biora na dt nie sa biedni i moga oplacic jedzenie i zapewnic mu raz na jakis czas wizyte u weta. bo badanie charakteru nic nie kosztuje. a w schronie brak wszystkiego, a stamtad tez psy ludzie nieraz biora. jakby nie pomoc dla schronisk to czesc psow by poumierala :(
-
myslalam ze jak dom tymczasowy to psy sa mniej potrzebujace w tych dt. ale zrobicie z ta kolczatka co bedziecie chcieli. oczywiscie bede chciala zobaczyc czworonoga opasanego smycza ode mnie :)