-
Posts
6612 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irysek
-
no to bercia sie ucieszy z niespodzianki, najlepiej jakby to bylo cos do jedzenia :), bo bercia jedzonko uwielbia. oczywiscie zartuje.
-
tak, operacja bedzie w ta sobote o godzinie 11, juz sie nie moge doczekac :)
-
szybko sie to potoczylo, pocieszeniem dla was moze byc to ze juz nie cierpi. oczywiscie ze jest przykro ze go nie ma, ze nie mozna go przytulic, poklepac po dupce czy wyjsc na spacer. ale najwazniejsze ze zostaja po nim super wspomnienia. i je teraz trzeba najbardziej pielegnowac. w lipcu minie rok jak nie ma mojego iryska, ale niemal codziennie o nim mysle, jak to bylo jak bawil sie w sniegu, jak biegal po parku, jak sie kokosil u mnie w lozku itd. teraz pozostaje zyc wspomnieniami, co tez na swoj sposob jest piekne. a piseczek sie juz nie meczy, tylko gania w niebie psie panienki. pozdrawiam wyjatkowo cieplo
-
zgadzam sie, decyzja jest ogromnie trudna, ja mialam pieseczka tez pare lat, z 4 ale tak sie z nim zzylam jak z zadnym innym w moim zyciu. nagle wyrok nowotwor, chemie, potem zmiana diagnozy, operacja jedna druga, powiekszenie sie guza, potem juz guzow, no i w koncu podczas operacji kiedy cala rodzina stala za drzwiami wet wyszedl do nas przedstawil sytuacje i zadecydowalismy zeby go nie wybudzac. rozpacz byla ogromna, wsiadlam na rower i pojechalam jak najdalej od tego weta od mojego kochanego iryska. to ze moj zal i cierpienie bylo tak ogromne jak nigdy wczesniej ani pozniej w moim zyciu sie ni liczylo. trudno poplakalam bite 2 tygodnie non stop, ale moj irysek juz nie cierpial. w tej sytuacji ktora opisujesz wydaje mi sie ze to juz czas, chociaz tak jak martik powiedziala, wy go znacie wiec ocencie sami sytuacje. nie mozna kosztem swojego strachu przed smiercia pupilka utrzymywac psa na sile przy zyciu kiedy on sie meczy. decyzja trudna, ale warta przemyslenia sprawy. zastanowcie sie dobrze, trzymam za was kciuki i goraco pozdrawiam, bo tak czy inaczej bedzie was bolalo (albo jego cierpienie albo smierc). i w takiej sytuacji rzeczywiscie brak slow :(
-
wy tu o slubach a bercia czeka, tak sie juz cieszylam ze to w ten weekend ze juz bedzie po a tu bach. i sie sprzet popsul, niech to licho.
-
halo, widac ze wakacje, ani na watek ani na bazarek nikt nie zaglada, szkoda ;(
-
mini wyżełka czarna, młoda i śliczna ZNALAZŁA DOM U ZDROJKI!!!!!
irysek replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
co do imienia to moze cola, albo jak kto woli kola. myslalam ze to piesek i juz chcialam zaproponowac imie basko lub cekin :) sliczna ta sunia ;) -
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6235234#post6235234 zalozylam nowy bazarek, bo operacja tuz tuz a ok 300zl nam brak. moze akurat ktos znajdzie cos dla siebie :)
-
ja tez umieram z ciekawosci. ale operacja bedzie chyba na glowie moich rodzicow bo ja mam zjazd od nd dwa tygodnie non stop, a w sobote moze uda sie w koncu grupa pojechac do uciechowa i zawizc materialy do remontu itd. dla berci juz nawet pileczke wypatrzylam na dogo, tylko czekam na odpis czy piszczy :)
-
racja, kaczorek pozyczony, nie ukradziony, na dniach zakupie jej jakiegos gryzaka i oddamy kaczorka. smiesznie nim popiskuje. chodzi prosi zeby rzucic a potem popiskuje. komedia. obzartuch ogromny, ale jedzenie jej juz wydzielam, bo nie chce zeby byla gruba a juz powoli sie taka zaczela robic :)
-
bercia wraca dzis do domu, po 8 dniowym hasaniu z wataha psow, musze zakupic jej jakiegos gumiaka do gryzania :)
-
PON-owata babuleńka- już w nowym domku!!! Odeszła [']
irysek replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
i ja tez sie chetnie zalapie na wyjazd do uciechowa, przypominam jakby sie komus zapomnialo ;) -
nikt tu nie zaglada !? :(
-
Kochany wariat Buczo czekał bardzo długo...i się doczekał:)))))
irysek replied to San_(jagodowa:)'s topic in Już w nowym domu
przystojniacha z tego bucza, ja niestety nie moge go przygarnac, ale podrzuce ... -
PON-owata babuleńka- już w nowym domku!!! Odeszła [']
irysek replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ale pytanie, zamurowalo mnie, po ile jest ten pies, jakby sie pytal o kilo ziemniakow na targowisku na obornickiej. tez bym byla czujna. a karusia piekniusia nie moze trafic do byle kogo !!! niedlugo ulv wracam to znow wpadne w odwiedziny, wraz z paroma drobiazgamia no i oczywiscie redsikiem ;) jesli oczywiscie nie bedziesz miala nic na przeciw... :) -
eee tam stu na pewno nie ma, bo bylaby siwa jak gandalf z wladcy pierscieni, moze nie obrazajac jej jest po prostu za leniwa??? :)