Jump to content
Dogomania

irysek

Members
  • Posts

    6612
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by irysek

  1. takie wszystkie jestescie przerazone ze nie widzi na jedno oczko, ja tydzien temu przygarnelam sunie 9 lub 10 letnia z cukrzyca i na dodatek calkiem slepa... blakala sie po miescie to ja wzielam. rzadna katastrofa to ze jest slepa. zbieram wlasnie na operacje. i powiem tyle ze jesli ta moja mozna zoperowac tak ze bedzie widziala to i Muńce też się da odnowic oczko. nie ma co panikowac. no i zycze dalej powodzenia. piszcice na bieząco co z nią i czy juz sie wyrwala ze schronu!
  2. a kózka nie ma skarpety w afn, bo jest u mnie i pieniądze idą od razu na moje konto. tak jest wydaje mi się prościej. a rzadna złotówka nie zginie co osobiście obiecuję. z moich aukcji pieniądze idą na moje konto. z mamy na mamy a potem mama tyle ile dostała z bazarku da mi na operację oczek bery.
  3. narazie nie. je ryz z mieskiem i marcheweczka.
  4. nie umiem! kózka juz po badaniach. ma cukrzyce. wyniki krwi musze dzis odebrac i zobaczymy jak tam nerki. oczka mozna zoperowac i bedzie widziala ale to zalezy od stanu nerek. mama moja peniw napisze dokladniej bo bardziej sie orientuje i zna na tych sprawach. a wiórek to mały drań i szatan. mimo tych nóżek schorowanych dał nogę. oby sie znalazl.
  5. a jesli chodzi o wiorka to mama wyrwala go ze schroniska, byl z tydzien u bianki. znalazl dom kolo glucholaz i wczoraj im uciekl. no i jest rozpacz bo bardzo go pokochali. oby sie znalazl.
  6. właśnie się dowiedziałam od mamy że usg dobrze. czyli nie ma ropomacicza ani innych takih starsznych chorób. teraz czekaja na badanie krwi w stronę nerek i cukrzycy. bo maluch bardzo duzo pije i siusia. zobaczymy. a domu trzeba jej cały czas szukac i o to nadal wszystkich proszę.
  7. Wszystko ruszy w poniedziałek. wtedy napiszę skąd taki brzusio duży ma. A teraz zabieram się za zrobienie bazarku dla niej. zapraszam.
  8. Narazie nic nie wiadomo. bo w pt bylo juz za pozno na badania a weterynarz nie chcial gdybac bez rzadnych wyników. W poniedziałek się wszystko okaże. A oczka to chyba zaćma.Jest całkowicie ślepa ale dobrze orientuje sie w terenie. Ostrożnie chodzi i bardzo rzadko sie obija. Na spacerku chodzi głównie za moim głosem. Tak sobie radzimy. Tabletkę na robale jej dałam wczoraj. Brzuszek zrobił sie mniej pękaty, ale nadal wisi do dołu. Dziś skropię ją frontlinem na pchły, bo po niej skaczą. I przy okazji gryzą czasem mnie jak ją głaszczę.Trzymajcie kciuki w poniedziałek, żeby nie było to nic groźnego.
  9. 12 kwietnia wieczorem zauważyłam pieska, który uderzając główką o przeszkody zmierzał w kierunku Odry. Po drodze omal nie wpadł pod samochód. Po półgodzinnym śledzeniu jego zachowania, stwierdziłam, że sam sobie nie poradzi, albo wpadnie do rzeki albo pod samochód. Doszłam do wniosku, że jest porzucony i postanowiłam zabrać go do domu. Okazało się, że piesek jest niewidomy, a na pierwszym spacerze, że jest to sunia. Jest wychudzona, za to brzuszek ma jak balon i wygląda jak miniaturka kozy. Była bardzo spragniona i głodna. Na lewej przedniej łapce ma starą niezagojoną rankę, którą ciągle liże. Jej pazury były tak długie, że poruszanie sprawiało jej trudności i zapewne ból. Wczoraj razem z mamą ją wykąpałyśmy , w czasie kąpieli płynęła z niej woda koloru ceglastego. Zabrałyśmy ją też do weterynarza, który obciął jej pazury zalecił USG i badania krwi. Nie podjął się oceny wieku, ale powiedział, że nie jest bardzo stara. A oto bohaterka: 13 kwietnia koło godziny 12ej przed kąpielą. Może na zdjęciu nie widać, ale jej sierść była strasznie brudna i zakurzona. Skórę miała pomarańczową, jakby tarzała się w pyle ceglanym na jakiejś budowie. Po każdym jej głaskaniu trzeba było myć ręce. Była wystraszona. Jadła łapczywie i dużo piła. A oto jej pazury. Same nie dałyśmy sobie z nimi rady, ale pomógł w tym weterynarz . Tutaj już po kąpieli, podczas wycierania. W czasie kąpieli była bardzo grzeczna. Zmęczyło ją jedynie długie stanie w wannie (trzeba było ją dokładnie wymyć). A tutaj już po kąpieli, przed wyjazdem do weterynarza. Wczoraj pierwszy raz zamerdała ogonkiem. Pewnie z radości i wdzięczności. Poczuła się bezpieczna. Jest spokojna, domaga się pieszczot, nie brudzi w domu, wszystkie potrzeby załatwia na spacerze, w nocy grzecznie śpi, nie skomli, nie drapie do drzwi sypialni. Po prostu aniołeczek. PROSZĘ O POMOC W ZNALEZIENIU DLA BERY NOWEGO DOMU. [SIZE=5]6.06.07. Parę fotek sprzed okolo tygodnia: [SIZE=3]Bercia w ubranku po sterylizacji (ochroniarz brzuszka przed lizaniem) [SIZE=4] Podczas siusiu na trawce przed domem W drodze powrotnej do domu Pod bramą Zaczynamy wyglupy pospacerowe... (już mrużenie oczek) Odpoczynek po spacerku (ściana ochłodzi mój pyszczek) Ranka na brzuszku po cięciu operacyjnym (goi się bardzo dobrze) Na spacerze w kubraczku ... Oj nie lubimy kubraczka, o nie !!! Na spacerze z Berci koleżanką Aretą (sąsiadką z góry) Bera i Areta to jedyne pieski (suczki) w bramie, a szkoda... Odpoczynek Iglak, schronienie malych balkonowych mieszkańców, a to białe to styropian, chroniący je przed deszczem w pochmurne dni :) A to oni we własnej osobie: dwa nowo wyklute gołąbeczki A tutaj Bercia 04.06.07 o godzinie 6 rano, nazywając to ogólnie zdezorientowana i niedospana CDN...
×
×
  • Create New...