Jump to content
Dogomania

yup

Members
  • Posts

    450
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by yup

  1. jaanna019 albo zmień ton albo nie pisz niczego. nie będę komentowała twoich postów, podczytujesz i krytykujesz. Mam tej Pani dane, wiem gdzie mieszka, jaki jest do niej numer telefonu. Mówiła, że nie będzie żadnego problemu z odwiedzinami na wizycie po adopcyjnej, to jest w okolicach Różanegostoku. Dzwoniłam do Pani przed chwilką, mówiła, że naprawdę nie mam o co się martwić, że tam czekają na psa, ma już przygotowane posłanie, kupioną karmę. Powiedziała też, że to nie jest stricte prezent, widziała, że oni chcą mieć drugiego psa więc przy okazji zrobią małej niespodziankę. Mówiła też, że ich znajomy jest weterynarzem, teraz jak ich suka choruje, jest tam co drugi dzień. Pani naprawdę mówiła przekonująco, powiedziała, że nie dałaby skrzywdzić psa, że wie, że mogą Nelę do mnie odwieźć jakby coś było nie tak, ale nie będzie nic takiego. Gawronka skąd ja miałabym wiedzieć, że by mnie powiadomiła?? jeśli nie powiadomiła, sugerujesz, że ta Pani kłamała? Ja nigdzie nie dawałam ogłoszenia o suni, skąd miałaby mój numer telefonu?
  2. gawronka ja tak samo, ale oni mówili, że przyszli właściciele wiedzą, że mają dostać psa i już dawno chcieli wziąć. Pani mówiła, że mój numer ma od Pani z TOZu, więc też byłam pewniejsza oddając im Nelkę, bo skoro ktoś z TOZu rozmawiał to wszystko wydawało się być ok.
  3. czy myślicie, że mogę zadzwonić do nich za jakąś godzinkę, dwie i zapytać się jak się ma Nela?
  4. no i Nela pojechała.... Mam nadzieję, że w dobre miejsce. Na początku myślałam, że jej nie oddam, bo Państwo powiedzieli, że to nie dla nich ten piesek tylko w prezencie na komunie dla dziewczynki, i pojedzie na wioskę. Potem jednak zaczęłam się dopytywać i dowiedziałam się, że przyszli właściciele wiedzą, że będzie piesek w prezencie, kupili już karmę, pytali się o weterynarza. Piesek ma być mały bo chcą go trzymać w domu. Mają już dużą sukę, którą trzymają "na oddzielnym podwórku"...upewniałam, się kilka razy, czy Nelka nie będzie trzymana na łańcuchu, ale odpowiadali, że nie absolutnie, że oni kochają zwierzęta. Suczka jest chora i mówili, że jest pod opieką weterynarza i dostaje antybiotyk, to też mnie uspokoili, bo są świadomi tego, że opieka weterynaryjna dla psa jest niezbędna. Gdy pytałam się o sterylizację, mówili, też, że sunia będzie wysterylizowana...ale to wszystko oni, nie właściciele, a ja tak bardzo chciałabym poznać właścicieli. Co do umowy adopcyjnej, umówiłam się z Panią, że zadzwonię, jak będę ją miała i ją podpiszemy. A ja płaczę jak bóbr, już się rozpłakałam po tym jak powiedzieli, że ją zabierają, pewnie pomyśleli, że jakaś wariatka. Mam nadzieję, że Nela będzie miała szczęśliwe życie.
  5. miała być o 18...jeszcze jej nie ma. ciągle nie wiem co z tą umową adopcyjną, mówić o tym? jeśli będzie wszystko ok, to dziś Nela by już z Panią pojechała, ale nie mam tej umowy.
  6. zaraz przyjdzie Pani zainteresowana Nelą. Mówiła, że ma mój numer od Pani z TOZu, monia3a dałaś jej mój numer? rozmawiałaś z panią o warunkach adopcji??
  7. Pipi mówię "FE", ale ona dalej gryzie, próbuję podsuwać jej jakieś gryzaki, czy misia żeby to gryzła a nie ręce:p jest małym rozkosznikiem, ale jest już energiczna i biega wszędzie i tak sobie myślę, że tam w jednostce 8 takich biega to ciarki mnie przechodzą, oby wytrwały do poniedziałku. a przedwczoraj z okna ok 6 nad ranem widziałam całą 4 psów "wojskowych" maszerujących po polu. biedne... gawronka, masz teraz u siebie jakiegoś szczeniaczka? ogłoszeń nie robiłam jeszcze, zapuszczam sieci wśród znajomych i rodziny. tak bardzo chciałabym wiedzieć co u niej słychać w przyszłości, wiedzieć, że jest wszystko OK z nią ...chyba nie nadaję się na DT:eviltong: ale jak na razie cisza...jesli zrobię ogłoszenie, pisać o wizycie przed i poadopcyjnej? ja będę je robiła? sterylizacja obowiązkowa tak? i ska mam wziąć umowę?
  8. biedny piesek... trzymam kciuki za domek!! Oto kilka najnowszych zdjęć Nelki. Jest u mnie tydzień, a ja już widzę jak bardzo się zmieniła. Mniej śpi, więcej szaleje, i gryzie wszystko poza tym, co jest do gryzienia:roll: no i zaczęła robić piękne kupki:cool3: odrobaczyłam ją wczoraj, robali nie było, to chyba już nie będzie? mogę pozwalać, żeby gryzła moje ręce i nogi? nie chce uczyć jej złych nawyków, a uwielbia gryźć ręce. [IMG]http://i52.tinypic.com/v4163b.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/juiek2.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/33u4h12.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2chp5dh.jpg[/IMG]
  9. kaszanka...będzie bardzo ciężko mi ją oddać, ale nie możemy jej zatrzymać z różnych względów, obecnie i finansowo nie możemy za bardzo pozwolić sobie na psa. Dlatego na razie szukam kogoś znajomego komu mogłabym ją oddać, tak żebym miała ją na oku :razz: Kocurzyca dalej obrażona, że do jej domu przypałętał się mały wypierdek, do tego siusia i kupka gdzie popadnie fuuj, przecież od tego jest kuweta:eviltong:
  10. o to cieszę się bardzo, ale może lepiej by było dać domek temu co nie ma się gdzie podziać, nie ma nawet tymczasu:( co z nimi będzie?? a co z tym drugim stałym domkiem? rozmyślił się? Neli zaczęłam dawać suchy pokarm bez namaczania ale już wybrzydza skubana i chce jeść tylko namaczany;D rzuca się na niego jakbym ją głodziła, z łapami wchodzi do miski. Moja kocurzyca cały czas syczy na nią, Nela do tej pory nie reagowała zupełnie na to jednak dziś nastąpił przełom...Kotka syczała a NELA...ZACZĘŁA WARCZEĆ:evil_lol:, po czym kotka uciekła hehe komicznie to wyglądało:lol:
  11. może warto w ogłoszeniach i na wydarzeniu na fb, napisać, że warunkiem adopcji są wizyty przed i po adopcyjne i sterylizacja....niektórzy są wręcz zszokowani takimi sprawami i się dziwą, że są takie "wymysły", skoro szczeniaki tak pilnie potrzebują domów. monia3a napisz po wizycie, czy domek "ode mnie" zdał egzamin, strasznie jestem ciekawa
  12. mam nadzieję, że domek wypali. czyli na chwilę obecną, gdyby wypaliły dwa domki stałe to szukamy miejsca jeszcze tylko dla jednego szczeniaka?;D dobrze rozumiem? ja chciałam się zapytać, czy ktoś karmi tą sunię i te psy? już dawno ich nie widziałam przy drodze, gdzieś się zaszyły.
  13. monia3a wysłałam jeszcze raz wiadomości
  14. ja nie mam żadnego domu dla niej. dziewczyna,która dzwoniła do mnie chciała psa. no ale zamiast mojej lepiej, żeby ktoś zabrał tamte z jednostki?? czy źle rozumuje? moja może poczekać przecież, tamte nie mogą. jak ktoś chce mieć psa to chyba może poczekać kilka dni na niego. jeśli któraś z Was znalazłaby potencjalny domek dla Neli to ja bym chciała poznać tą osobę, jest to możliwe?
  15. a nie lepiej dać domek dla jednego z tych, co jeszcze nie mają domków?
  16. [quote name='dreag']Yup, ja wybrałam jeden pokój dla psiarni i zaściełałam podłogę folią, a na to gazetami. Był w miarę porządek. Drzwi, żeby nie zamykać zasłaniałam złożonym kartonem. Wytrzymałam z 3 dorosłymi i 4 maluchami przez ponad miesiąc, nie było źle, dasz radę:) Inne dziewczyny też wytrzymują:eviltong:. A kociambra musi wyluzować, z czasem będzie jej malucha brakować... Tobie też;)[/QUOTE] wiem, wiem, że mój szczeniak przy waszych doświadczeniach to pryszcz, jednak dla mnie jest to trochę zamieszania;) mam nadzieję, że te domki stałe wypalą i 5 psiaków gdzieś się podzieje, zostaną jeszcze 3... a Nela (tak ją nazwałam tymczasowo) już się cieszy na mój widok;D monia3a dostałaś wiadomości priv ode mnie??
  17. kruszynka jest przeeeesłodka. no pokój, nie będę opisywać w jakim był stanie i o jakim zapachu:)mała dostała trzy śniadania od 5 do 7:30 rano więc musiała kiedyś to wypróżnić;) chyba jutro zrobię tylko 2 śniadania. kupki to tak jak kaszanka chyba mówi, to nie są placki a wężyki, tyle, że takie trochę rozwodnione, więc może tylko panikuję. kupiłam jej tą kość jelitową ale w ogóle nie interesuje jej to, kupiłam też gryzak dla dzieci ale też nie chce gryźć, woli gryźć moje nogi i ręce lub swoje łapki. martwi mnie moja kotka, bo chyba w depresję wpadła jakąś:( ale może jeszcze przywyknie, w końcu to dopiero 3 dzień.
  18. ja myślę, że trudno będzie jakieś domki im znaleźć póki nie ma zdjęć. bo ludzie piszą, pytają się jak wyglądają, jakie są suczki, jakie chłopczyki, zdjęcia chcą. chcą najpierw zobaczyć, co ewentualnie zabiorą do domu. i jeszcze, czy jeśli ktoś się zdecyduje na ds to czy one odrobaczone, odpchlone i zaszczepione będą najpierw? czyli teraz jak ktoś się pyta, to pisać, że szczeniaki od piątku będzie można wziąć? i w takim razie w wydarzeniu trzeba zmienić datę, żeby nie było, że coś kręcimy
  19. joanna83, a gdzie ten mały jest teraz? nie ma dt?
  20. odezwała się do mnie dziewczyna, zainteresowana chłopaczkiem na stałe:) szczegóły wysłałam do monia3a na priv
  21. z wydarzenia z facebooka: "O matko Kochana. Koniecznie muszę mamie pokazać. No toż takie szczyli nie mogą trafić do schroniska. Jeśli się zgodzi wezmę jednego na DT tylko ciekawego jak mój piesiu zareaguje na szczeniorka bo moja tasza suczka(16lat) nawet uwagi nie zwraca na inne zwierzątka ale mój 1,5 roczny Neruś badzo się ekscytuje :), i pogadam z moją koleżanką. Czy byłby problem z dowiezieniem w razie czego? Jetem z Suwał" trzeba coś odpisać jej. dobrze by było do piątku poczekać, ale dobrze by było też im zdjęcia porobić, bo do mnie się odezwały dwie osoby, ale pytają się jak wyglądają małe i chciałyby zdjęcia zobaczyć. może jest możliwość zrobienia im zdjęć? tylko jak one w norze siedzą to te zdjęcia takie sobie będą, bo każdy chce czystego szczeniaka...
  22. kaszanka, może to jest jak piszesz, bo jest rzadka, ale jednak zachowuje kształt kupki jeśli wiesz o co mi chodzi:) i dziś z rana już było lepiej niż wczoraj, zdecydowanie. nie wiem jak wygląda rzadka kupka niemowlęca;D ale z pewnością nie są to twarde bobki jak u kota:) jutro lub pojutrze i tak idę z nią do weta na szczepienie więc zapytam się o to. odwodniona raczej nie jest, to jedzenie jest z wodą, sama pije więc chyba raczej nie.
  23. chciałam jej kupić jakiś gryzak ale wszystkie były za duże, ale spróbuję z tą kostką jelitową. Mała miała biegunkę już w lecznicy. Dziś siedzi sama do 17, mam nadzieję, że jakoś wytrzyma...
  24. one stoją namoczone dość długo, jakieś dwie godzinki ale może widelcem porozduszam jeszcze. daję jej jeszcze puszkę royal, tam to w ogóle taki pasztecik jest, ale ona woli tą sucha karmę rozmiękczoną w wodzie.
×
×
  • Create New...