Jump to content
Dogomania

E-S

Members
  • Posts

    7987
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by E-S

  1. [quote name='leni356']Co u Bugiego i Zdrapki?[/QUOTE] Przeżywają żałobę narodową a w wolnych chwilach Bugi poluje na jeże. Ocipiał na ich punkcie, a na LSM są ich setki, chodzą pod naszą klatką schodową, po powrocie ze spaceru Bugi trzęsąc się z podniecenia i piszcząc, jak torpeda przeszukuje całe mieszkanie, czy się żaden nigdzie nie ukrył :) Wchodzi nawet do szafy sprawdzić ... Pożyczyłam aparat swój koledze i nie mam zdjęć dlatego ... Idę na lostów :)
  2. [quote name='ladySwallow']Nam właśnie kiero powiedział, że zaczyna fikać do psów z boksu obok - dlatego miał być kastrowany.[/QUOTE] O proszę, poczuł się "u siebie", no to Ivv jeśli nie będzie bardziej potrzebującego pieska to będziesz mieć pole do popisu - Zack :)
  3. Właśnie ja też słyszałam, że był w kolejce do chlastania, ale czy te plany się ziściły? Ono potrafią zmienić kolejkę w zależności od potrzeby, np. pies zaczyna fikać albo suczka i wskakuje wyżej, Zak nie sprawiał problemów wychowawczych. chociaż, może do tej pory już ciachnęli, długo nikogo tam nie było.
  4. [quote name='ladySwallow']Mam kopię dokumentów u siebie - Manio na pewno miał daną wściekliznę (20.01) i nic więcej.[/QUOTE] A widzisz, czyli go w okresie karencji zawinęłyśmy ... no to Funiu, to szczepić wirusy mu trzeba koniecznie, wiosna ... kurcze. A robale ? Ewa
  5. [quote name='IVV']wiem ze Zamosc to masakra,moze tam cos bardzo pilnego jest? cieszy mnie ,ze trzymacie reke na pulsie w Lublinie i macie sytuacje pod kontrola,to bardzo budujace. jutro zobacze aktualizacje info z Nowo. znajdziemy jakiegos bidulka do natychmiastowej pomocy[/QUOTE] Jezu ... aż się zaparłaś, dziewczyny, mobilizujta się, trza nowodworską bidę dla Ivv znaleźć, żeby dała upust uczuciom macierzyńskim :) Zaka błękitka długowłosego trzeba sprawdzić czy już po kastracji i czy mogę go poogłaszać. Ewa
  6. [quote name='ladySwallow']Ważność kończyła się na pewno Zuzi, w maju. Maniek jest od mniej więcej stycznia, więc jeśli szczepili go na wściekliznę, to ważność jest jeszcze. Nie pamiętam, jak z Manią.[/QUOTE] Ale Mania już w DS :) Jezu, ja za nic nie pamiętam ... zapamiętałam, że któremuś z ciapoluków się miało kończyć na wiosnę (czyli Zuzi). A czekaj, a on w ogóle miał szczepienia czy był zabrany w okresie karencji po wściekliźnie ? Funiu, weź sprawdź proszę te wirusy i wściekliznę jak to tam jest. (PRZEZ CIEBIE EKSPEDIENTKI SIKSY W SKLEPIE MÓWIĄ MI "TY" A PANI W KIOSKU NIE CHCIAŁA MI PAPIEROSÓW SPRZEDAĆ !!!! Szacun moich klientów i przeciwników też spadł proporcjonalnie do ocenianego z wyglądu wieku - muszę wrzeszczeć, chrypki aż dostałam. Ale mąż mnie kocha przynajmniej :) ... A do pracy będę sobie zmary kredką na czole malować ... ech te stereotypy. Ewa
  7. Nooo, Fabian, powiedz głośno, że żałoba narodowa nie powinna mieć wpływu na wirtualną opiekę jaką powinieneś być tu otaczany ...
  8. Im się chyba skończyła ważność szczepień ... Ewa
  9. [quote name='IVV']znalazlam ja na watku informacyjnym z Nowo. czy mozecie sie upewnic co sie z nia dzieje, strasznie mi wpadla w oko;) i chcialabym jej pmoc to kto z tej lsty infor. jeszcze jest w schronie, a moze wiecie o jakims psiaku z Lublina lub Zamoscia ktory nie daje sobie rady.[/QUOTE] Ivv kochane Ty serduszko złote, musimy pojechać co najmniej 2 osoby z aparatami i obróżkami i powyciągać pieski z klatek, wywiady zrobić z pracownikami i kierownikiem, obfotografować i wtedy będziemy wiedzieć. Ale na tygodniu jak każdy pracuje i studiuje i walczy w tym wrogim własnym obywatelom kraju o przetrwanie każdego dnia zębami i pazurami i żeby było za co tam pojechać i benzyny kupić - to jest fizycznie niemożliwe. Ja nawet w ten weekend pracuję od rana jak się okazało. Nie wiem jak pozostałe dziewczyny, czy mają auto, pieniądze na benzynę i czas żeby pojechać.
  10. Jeszcze trochę chłopak pocierpi, ale już niedługo :) na szczęście. Ewa
  11. Nie wiem co oni porobili z tą dogomanią .... Pomponek, nie mam czasu na nic, chałupę będę przekopywac w sobotę, fanty na bazarek od razu pofotografuję. Dalej to już nie wiem co robić bo nigdy nawet wątku nie zakładałam a co dopiero bazarku .... Ewa
  12. [quote name='ladySwallow']Ok, to weź z tej kasy za Manię najpierw na wirusówki - na kastrację się dopłaci. Taka jest moja koncepcja, jeśli ktoś z płacących ma inną, proszę o napisanie tego.[/QUOTE] Wirusówki koniecznie ! Jestem tego samego zdania, że szczepienia w pierwszej kolejności. Do kastracji po wirusach trzeba 2 tyg. odczekać, dopłacimy, pozbieramy, to nie są kolosalne kwoty. Ewa
  13. [quote name='DIF'] :-(Bartuś w sobotę był u wetki. Dostał "jakiś" proszek na łyżeczce do pychola i pani wet zainkasowała 150 zł :crazyeye:. Zaleciła, żeby Bartuś pojawił się u niej za dwa tygodnie. Nie wiem czy ta kwota jest za cały cykl leczenia czy za jedną wizytę. W każdym razie jak usłyszałam kwotę po prostu zaniemówiłam. :-(Bartuś w niedzielę wieczorem miał atak padaczkowy, trwający ok. 10 minut. Sztywniał i kręcił się w kółko. Nie miał utraty przytomności i pani Grażynka, która z zawodu jest pielęgniarką mówiła, że naprawdę nie wyglądało to źle (widziała wielokrotnie w szpitalu w którym pracowała ludzi z atakami padaczkowymi). Jutro wypytam o szczegóły wizyty i o to jak Bartuś ogólnie się miewa![/QUOTE] Złoto w proszku otrzymał na łyżeczce srebrnej, szkoda, że na padaczkę nie pomogło jak widać po niedzielnym ataku. Wpisała to kosztowne leczenie do książeczki i wydała paragon ? Założę się, że z Bartusiem u weterynarza był ktoś kto o leczeniu psów i cenach leczenia nie ma bladozielonego pojęcia, zgadza się ? Łatwo takiego poznać, tym łatwiej nabrać.
  14. [quote name='Anja2201']Kurcze ja jej 4 kleszcze wyrawłam , obmacałam całą i myślałam , że więcej nie ma , a tu jeszcze ??Biedna niunia .[/QUOTE] Pan znalazł jeszcze 2 kleszcze, popędził po specjalne szczypce do wykręcania kleszczy i się ich fachowo pozbył. Na razie Pan i pies i córka Pana sobą zachwyceni :) Lilka zachowuje się jakby całe życie u nich mieszkała, stąd pouczyłam w kwestii stawiania granic i nocy - co robić jakby się do łóżka pakowała. Zjadła. Napiła się. Poszli na spacer :) Domek strasznie przejęty nowym domownikiem i zachwycony empatią Lilki i tym, jak ona sobą serce ludzkie otwiera :) Cieszę się bardzo, ale trzymajmy kciuki, oby taki stan trwał zawsze. Ewa
  15. Odwiedzają, tylko 100 rzeczy na raz robią. Maks szuka domku - bardzo szuka ... na 1 stronie widać jak bardzo i jak go potrzebuje.
  16. [quote name='funia']Czy trzymacie kciuki za wyniki Heńka?:mad:[/QUOTE] No masz .... brak wiary czy co? Ewa
  17. [quote name='ladySwallow']Nie wiem, musicie pisać do E-S.[/QUOTE] Eeee, do Bico chyba, miała się z Beką dogadać.... nie dzwoniłam, już teraz też trochę późno żeby dzwonić ale dopiero niedawno dojechałam do Lublina. Ewa
  18. Uff, czyli po wszystkim. Teraz trzymać kciuki za rekonwalescencję. Te stawy, ONka mojej siostry z zamojskiego schroniska ma taki sam problem tylko w obu przednich łapach i coś jej kupiłam na to przez internet jakiś specjalne na stawy, nie pamiętam nazwy tego weterynarz kazał szukać, kupić i dawać i jest OK, pies działa, nie kuleje (chyba że dłużej biega). Ewa
  19. Damy radę, przeszperam chałupę w poszukiwaniu jakichś fantów na bazarek. Ewa
  20. Trzymam kciuki za środową akcję, Funiu, dzięki Tobie mój mąż na nowo we mnie zakochany :) Dziewczyny, ja kupiłam te obroże takie jobsz jego mać, śmierdzące, ale kleszcz żaden nie wlizie, z beapharu, ja takie zawsze kupuje swoim psom jak na Roztocze do lasu na urlop jeżdżę, są super, w życiu mi kleszcza nie złapały na nich - ale do Lublina do domu to te zdejmuję i zakładam te żółte bo mniej śmierdzą i na Lublinowe zakleszczenie są wystarczające, jako że Mania wyjeżdża jutro, w środę, a w domu ta obróżka jest nie do wytrzymania z powodu woni jakie roztacza - powiedziałam Funi, żeby tą drugą obrożę Heniowi założyła. Pani w Lublinie dobrze by było żeby jej kupiła taką domową, żółtą, nie śmierdzącą, są takie, też z beapharu a drugi rodzaj z kitlexa, w Lublinie Mania po łąkach i sadach zakleszczonych biegać codziennie nie będzie, więc nie musi takiego zajzajera śmierdzącego nosić. Ewa
  21. Kurka nie tylko psi problem jest teraz w Polsce największy ... dzisiaj o 8 rano miałam dostać promesę kredytu mieszkaniowego, obiecano mi to przed katastrofą bo dziś miał być akt notarialny .... lipa oczywiście, nic z tego nie wyszło, no, 100 razy więcej zabiera wszystko czasu, pracy i zachodu bez władz ... :( czasu nie ma w związku z tym. A taki np. Rodi teraz przynajmniej nie zagrożony śmiercią ani ulicą (jak np. ja) :) Szczęściarz można powiedzieć.
  22. Tego nie wie nikt, dopóki się tam większą grupą nie pojedzie na spacery i z aparatami to nie będziemy wiedzieć, który psiak jest teraz w największej potrzebie i w dodatku takich gabarytów, że zmieści się do "naszej budki" u Funi, a że wszyscy zarżnięci na maksa to nie wiadomo kiedy przynajmniej dwóm osobom uda się wyrwać i pojechać. Ewa
  23. Ha, to teraz jest tak - od środy nie będzie Mani w hoteliku - bo we własnym domku :multi:. Cykor ma swój dom :multi: Zostaje Maniuś - do kastracji. I 1 miejsce w budce dla małego psiaka razem z nim do dyspozycji Matrioszki. Ewa
  24. Czyli że co - deklaracji brak i póki co nic się nie klaruje w sprawie miejsca dla Gabrysia ? Dzisiaj wyjeżdżam, dostęp do neta będę mieć od jutra wieczorem. Ewa
×
×
  • Create New...