-
Posts
7987 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by E-S
-
Bruno - molosowaty,piękny... POMÓŻCIE !!!!!! Ma dom
E-S replied to SdZ_Lublin's topic in Już w nowym domu
[quote name='SdZ_Lublin'] Od ponad miesiąca ta młoda wetka (stażystka) obiecywała Monice , że ma dla Bruna dom , ale jednocześnie Bruno wciąż był w klinice . Z tego co się dowiedziałam kilka razy miał przenoszony zabieg kastracji ( nie wiemy dlaczego) [/QUOTE] To ja Ci napiszę dlaczego - jest to moje przypuszczenie graniczące z przekonaniem - bo go wysysali i nie mogli robić kastracji. Ewentualnie zamieszali go wysysać i odwoływali kastrację bo byłby im nieprzydatny. [QUOTE] E-S pisałam do Ciebie smsa , ale późno , pewnie już spałaś....[/QUOTE]Nie, ale telefon spał w kieszeni kurtki ... -
[quote name='nika28']Już sama się pogubiłam :D Melba 1 to Melba. Melba 2 to Melba bez loczków. Melba 3 to sunia powyżej, ma stojące uszy. Melba 4 to Bobik :)[/QUOTE] Kuuurna no ja nie mogę .... ptasie jest waniliowe of korsa :) ale nauczona doświadczeniem - jak wchodzę na ten wątek odstawiam herbatę i czekoladki i o suchym pysku :) w trosce o życie :) Melba w 4 postaciach :) Z loczkami, bez loczków, z uszkami i Bobik i jak tu się nie zlać i nie zachłysnąć ???
-
Bruno - molosowaty,piękny... POMÓŻCIE !!!!!! Ma dom
E-S replied to SdZ_Lublin's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dzika_Figa']ech... nie wiem, co powiedzieć.... Ja bym się psiaka bała oddać tym ludzim choćby ze względu na to, że wzięli go sobie "ot tak" bez powiadomienia Straży ( o spytaniu o zgodę juź nie wspominając). Jest to zachowanie niedojrzałe, nierozsądne, nieodpowiedzialne i ziejące brakiem szacunku dla osób żywo zainteresowanych losem psa. Jednak to Wy jesteście na miejscu, macie z tymi ludżmi i całą sprawą bezpośrednią styczność. Błagam, jesli zdecydujecie się go zostawić u tych ludzi, to sprawdźcie dom jak najlepiej. Uprzedźcie, że mają się liczyć z niezapowiedzianymi wizytami - i zróbcie te wizyty - nie jedną a kilka, w różnych odstępach czasu, o różnych porach...[/QUOTE] Zgodzę się z Dziką figą - zachowanie stażystki i jej teściów jest bezczelne - oni zdają sobie sprawę z faktu, że jest to ewidentna kradzież cudzego zwierzęcia? Co oni sobie wyobrażali ? Że można sobie o tak zabrać cudzego psa ? Akurat dzisiaj z rana o dziwo. Czym karmią Bruna po transfuzjach ? jakie witaminy mu dają ? Ile mają lat i w jakim są stanie zdrowia, że wzięli sobie na stare lata na głowę młodego boksera mixa z molosem, wyjątkowo żywego psa, który z ogródeczka zaraz im zrobi step szeroki ? Będą go nosić na rękach jak im zachoruje i trzeba będzie przenieść a do pomocy akurat nikogo nie będzie ? Mają w ogóle tego świadomość ? I to oni go chcieli, czy synowa chciała ? Najpierw SdZ niech sprawdzi, czy w ogóle ten pies jest .... EDIT: czy przełożeni pani stażystki szlochającej ach i och jak teściowie kochają psa i jak ona teraz im go zabierze (szkoda że takich obiekcji nie miała jak kradła potajemnie cudzego psa z kliniki) wiedzą o etycznej postawie podwładnej ? Bo co jak co - ale o tym wiedzieć akurat powinni, bo jutro zniknie stamtąd mój pies i mogę nie mieć tyle szczęścia, że kolejny idiota mi się przyzna gdzie i do kogo go sobie ot tak zabrał bo tak. -
Kropeczka - ROCZNA MAŁA TERIERKA odkupiona od pijaka! JUŻ W NOWYM DOMKU!!
E-S replied to LadyBell's topic in Już w nowym domu
[quote name='idusiek']link ,link, link link, bo inaczej będzie lincz :)[/QUOTE] Jezu ... zniknął ??? Jeszcze raz: [url]http://pieski-pieseczki-do-adopcji.blog.onet.pl/[/url] i napiszę ręcznie jeszcze, bo znowu zniknie (no co za dziwo - był !) [url]http://pieski-pieseczki-do-adopcji.blog.onet.pl[/url] -
Kropeczka - ROCZNA MAŁA TERIERKA odkupiona od pijaka! JUŻ W NOWYM DOMKU!!
E-S replied to LadyBell's topic in Już w nowym domu
[quote name='Fela']Ewa, dzwoń, bardzo proszę. Bo mam bardzo do pogadania (no i zaległe pierogi musimy odrobić). I koniecznie poprosimy i linka do bloga. Ko-nie-cznie! (a coś Ty się ciotka z dogów na takie małe bździągwy przerzuciła?)[/QUOTE] Pierogi nie - Madallenę musze nauczyć smażyć naleśniki :) Zapraszamy :) Felu, sorki, mamy mały ja wiem, horror w Lublinie ? Skandal? juz sama nie wiem co, ale na scenariusz filmu akcji całkiem dobra sprawa: [url]http://www.dogomania.pl/threads/184299-Bruno-molosowaty-pi%C4%99kny...-POM%C3%93%C5%BBCIE-[/url]!!!!!! no i od wczoraj wieczór i dziś od rana wiszę na telefonach, pisze maile, SMS-y + akcja wyciągania z Nowodworu małej terierski szorstkiej. A dogi, nie, nie przerzuciłam się w sensie sympatii, to nadal dla mnie number 1 :) tylko bździągwami się małymi zapchałam, gończym Bugim tymczaskiem z Ostrowa i moją już Zdrapką mixem hawańczyka chyba, nie wiem bo się na tych małych rasach nie bardzo znam, jak ją brałam ze schronu to był jeden wielki cuchnący dred :( i nie było widać co to właściwie jest oprócz tego, że kocha, mnie bardzo od 1 wejrzenia bo się rzuciła na mnie lizać po twarzy. Poza tym po ostatnim wypadku drogowym i złamaniu kręgosłupa to już wiesz, nie bardzo mogę z dogiem na spacer pójść :( A domu z ogrodem jeszcze się nie dorobiłam :( Kropeczka mi w oko wpadła, lubiłam zawsze myśliwskie, żywe stworzenia, nigdy do końca nie podporządkowane człowiekowi :) Śliczna jest. Blog trochę zaniedbałam, tutaj: Pierogi nie - Madallenę musze nauczyć smażyć naleśniki :) Zapraszamy :) Także kolejna tam będzie Kropeczka jak się tylko ogarnę z Lublinem ... -
[quote name='Madallena']Nie, to jest Melba 2 :) Melba1 ma loczki a Melba3? to bobik? :)[/QUOTE] Dajcie spokój ... zachłysnęłam się ptasim mleczkiem ze śmiechu ... zabijecie mnie :lol:
-
Podopieczni "Azylu" w Białej Podlskiej czekają na wspaniałe domy i pomoc !
E-S replied to kinga_kinga7's topic in Schroniska
[quote name='jostel5'][/B] Pudinka pojechała do domu! Podróż zniosła bardzo dobrze,a teraz jest już wykąpana,najedzona i ma własną podusię :)!Pani powiedziała,że sunieczka jest tymi zmianami w swoim życiu bardzo oszołomiona,ale ogonkiem merda...:) Z Lalą,czyli Nelą oraz kotem-zwierzęcymi domownikami- już się dokładnie obwąchała i wszystko wskazuje na to,że się ZAKOLEGUJĄ. Ja się chyba dzisiaj ze szczęścia upiję! [/QUOTE] Bardzo się cieszę :) wszystko na pewno będzie dobrze :) Jak będę mieć zdjęcie to tu wkleję podlasiankę - teraz lubartowiankę Pudi :) -
KSIĘŻNICZKA SISI - W NOWYM DOMU! będzie miła kolię z brylantami!!!
E-S replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
[quote name='Awit'] I dwóch dobrych panów chciało nakarmić nasze psy resztką hamburgera i połowką kanapki ze smalcem. Proponowali by pieski zjadły. Musiałyśmy dość biednie wyglądać. Ja, Golf i Paulina78. [/QUOTE] E tam, jakbyście źle wyglądały to chcieliby Was nakarmić a nie psy :) [QUOTE] Następnym razem położę pudełko z drobnymi, niech wrzucają.... [/QUOTE] I to jest bardzo dobry pomysł :) [QUOTE]Ogólnie było fajnie, fajne dziewczyny my wszystkie jesteśmy:-)[/QUOTE] No masz, dogomaniaczki rules :) Szkoda, że domy ze złotymi klamkami Waszych piesków nie porwały ze sobą ... ale może zadzwonią ? -
Bruno - molosowaty,piękny... POMÓŻCIE !!!!!! Ma dom
E-S replied to SdZ_Lublin's topic in Już w nowym domu
[quote name='IVV']Ewuniu masz jakies nowe wiadomosci?[/QUOTE] Nic nie wiem jeszcze .... -
Bruno - molosowaty,piękny... POMÓŻCIE !!!!!! Ma dom
E-S replied to SdZ_Lublin's topic in Już w nowym domu
PODSUMOWANIE: 24 KWIETNIA 2010 r. SdZ przypadkowo odkrywa, że bez ich wiedzy i zgody pies nie wiadomo ile razy - ale co najmniej 3 - był dawcą krwi która pobierana była od niego w ilości zwalającej z nóg ... w tym w godzinach wieczornych 24 kwietnia 2010, czego SdZ było przypadkowym świadkiem, zaś na dzień kolejny ma zaplanowaną kastrację .... organizm psa potrzebuje minimum 3 tyg. na regenerację po oddaniu krwi. Nie można stosować narkozy dzień po dniu. SdZ stwierdza fakt braku jakiegokolwiek przepływu informacji pomiędzy kolejnymi zespołami dyżurnymi w Klinice, wskutek czego z psem każdy zespół robił co chciał bez wiedzy i zgody SdZ prawnego właściciela i bez wiedzy co psu zrobił poprzedni zespół oraz tym samym - czy zabieg nie zagraża życiu Bruna. SdZ interweniuje i zakazuje przeprowadzania kastracji. Zakłada wątek na dogomanii z błaganiem o pomoc: [quote name='SdZ_Lublin'] Bruno od dwóch miesięcy mieszka w klatce ( na szczęście z wybiegiem) w klinikach Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie . To przepiękny i przekochany pies, który pomimo swojej nieprzeciętnej urody i fantastycznego charakteru wciąz nie może znaleźć domu ...:placz: Bruno jednak służy tam jako pies - krwiodawca i jestem pewna , że tę krew ma pobieraną zbyt często .... I tak naprawdę , pomimo , że zapewnia się nas , że do niczego innego się go nie wykorzystuje , to ja mam mnóstwo wątpliwości .... Bruno zamieszkał tam dlatego , że kompletnie nie mieliśmy co z nim zrobić...:-( Błąkał się po Świdniku (podlubelskim) i miał rany na szyi po jakimś drucie , najprawdopodobniej ... Groziło mu schronisko , więc pojechaliśmy po niego i z braku możliwości dt ( jesteśmy "zawaleni" interwencyjnymi zwierzakami) umieściliśmy go [U]chwilowo[/U] :roll: "po znajomości" na klinikach . Byliśmy pewni , że taki piękny , młody i dobry charakterologicznie pies bardzo szybko znajdzie dom ... Dziś spędziłam tam z interewencyjnym kotem prawie cały dzień i dziś znów Bruno był dawcą krwi ........czyli był znieczulany itd .... jak zobaczyłam jaką ilośc krwi mu pobrano , zamarłam :( Nie wiem jak często mu to robią , bo przecież nikt się do tego nie przyzna :angryy: A bezdomnemu psu można wszystko ... Boimy się o niego , a jednocześnie nie mamy się z nim gdzie podziać Dlatego też zwracam się do Was , z prośbą o pomoc w szukaniu mu domu . Może chociaż DT ? Bruno jest wesołym , pogodnym, żywiołowym ale łagodnym psem ... Bardzo kocha ludzi ...I lgnie do każdego . Z psami jest różnie , ale nie jest jeszcze wykastrowany , pomimo , że obiecywano nam już wielokrotnie , że JUŻ za moment będzie...... Dziś na jego klatce wisiała kartka , że w poniedziałek ma być kastrowany ..... Dziś , czyli w sobotę po południu, w znieczuleniu oddawał bardzo dużą ilośc krwi i w poniedziałek miał być kastrowany:angryy: Udało mi się zainterweniować i kastracji nie będzie , bo trzeba odczekać minimum dwa tygodnie teraz ....:angryy: Proszę Was o jakąkolwiek pomoc . Może ktoś pokocha naszego Bruna ? Dowieziemy go wszędzie , gdzie tylko będzie trzeba .... [/QUOTE] [quote name='SdZ_Lublin'] Wciąż mam Bruna , takiego nieprzytomnego , przed oczami i ten worek z krwią :(:(:(:( I nic , k........, nie można powiedzieć , bo przecież pies siedzi tam za darmo ... ZA DARMO ?! :( Czy za cenę swojego zdrowia , a nawet życia ?!:angryy::placz::angryy:[/QUOTE] Jak z kopyta rusza akcja dogomanii - idą też maile do władz W. Weterynarii. 25. kwietnia 2010 r. Dt awaryjnie oferuje as_ko, SdZ Lublin upoważnia E-S do odbioru psa z Kliniki. Okazuje się nagle, że PIES ZNIKNĄŁ. Nie ma go w Klinice. Na klatce psa znajduje się kartka - nie wydawać, upoważnione do odbioru psa: SdZ, Monika ... i numery telefonów. Nikt nie poinformował ani SdZ ani pani Moniki o zamiarze zabrania psa. Informacje są sprzeczne co do daty zabrania psa - najpierw, że wczoraj wieczorem (ale prawie do 20 było tam SdZ, a pies był półprzytomny po narkozie i transfuzji przecież), potem, że dzisiaj rano. SdZ podejmuje się poszukiwań psa - ustala, że pies znajduje się u teściów jednej z pań weterynarz, która zatrudniona jest w Klinice. Pies ma do dyspozycji dom z ogrodem. Z potwierdzonych informacji wynika, że państwo od 2 tyg. przyjeżdżali do psa, wychodzili z nim na spacery, deklarowali chęć adopcji psa po jego kastracji - CO NIE ZOSTAŁO PRZEKAZANE SdZ. Po uzyskaniu informacji o odwołaniu kastracji psa - państwo decydują się nie czekać dalszych kilka tygodni i sobie ot tak, nie informując właścicieli zabierają pieska. Po interwencji SdZ i telefonicznym żądaniu zwrotu psa - reakcje histeryczne. Bruno zostanie zabrany po zakończeniu pilnych interwencji w dniu dzisiejszym lub jutro ok. 10 na badania w niezależnym od Kliniki laboratorium. SdZ nie wyklucza, że po sprawdzeniu domu i ludzi, którzy zabrali Bruna - zdecydują się psa im wyadoptować. -
Popatrz Malwi, odkryli szczepionkę na zapalenie płuc, proszę, proszę, czego to się człowiek nie dowiaduje :) Prosimy o zdjęcia pieska i jego oczka! Czy istnieją obiektywne przeszkody w zrobieniu mu fotografii ? Oprócz tej, że żaden piesek nie istnieje a cały ten wątek to jedna, wielka ściema?
-
[quote name='zuzass']coś mi się wydaje dziewczyny że macie zbyt duże wyobrażenie tego guzka.on na głowie nie ma żadnego guza ... Nie ma nawet śladu po uderzeniu.jest po prostu podejrzenie że ma coś po tym uderzeniu w głowie i uwiera na nerw.to było 2 tygodnie temu jak podczas zabawy uderzył się o drzwi... Kapselek nie jest rodowodny.był szczepiony, ostatnio też miał być lecz z powodu jego choroby nie został zaszczepiony.[/quote] prosimy o zdjęcia pieska i oczka.
-
Prześliczna sunieczka, dodałas ją na watek mikropiesków?
-
Bruno - molosowaty,piękny... POMÓŻCIE !!!!!! Ma dom
E-S replied to SdZ_Lublin's topic in Już w nowym domu
Tak hurtem odpowiem - nie mam aktualnych wiadomości, oni dalej jeżdżą. Pani weterynarz do której teściów pies pojechał - sama nie ma pojęcia ile razy pies miał transfuzje. Też płacze - trudno stwierdzić czy za psem, czy ze strachu co narobiła, nie będę stanowczo tego oceniać. Jak ustaliło bowiem SdZ - tam każda grupa dyżurujących - nie wiedziała co robiła z psem poprzednia grupa - bo nie było to nigdzie odnotowywane ...:angryy: Zabiegi zdaje się były wykonywane w godzinach wieczornych, tak jak wczoraj - koło 19. Być może aby wykluczyć "wpadkę" - w ciągu dnia jest tam dużo ludzi. Nie możemy więc kategorycznie twierdzić, że starsi państwo wiedzieli co się dzieje psu - oprócz tego, jak się tam znalazł, bo to na pewno wiedzieli. NIKT NIE WIDZIAŁ JESZCZE DZISIAJ PSA - na pytanie Ada-jeje o ile już mi się nie pokićkało. Ja umówiłam się, że cierpliwie czekam na telefon od nich i zaczekam, bo głupio mi tak ciągle wydzwaniać jak słyszę, że są na interwencji zajęci psami bezdomnymi albo gdzieś biegną. Wychodzę teraz na spacer z ciapolukami, trochę mnie nie będzie, bo to ten spacer na wybieganie. -
Bruno - molosowaty,piękny... POMÓŻCIE !!!!!! Ma dom
E-S replied to SdZ_Lublin's topic in Już w nowym domu
[quote name='sacred PIRANHA']przeczytałam cały wątek...i jestem w szoku! zrobiło się głośno wokół psa to nagle sie dom znalazł? co do teściów tej wetki, nie wiem może ludzie nie sa zorientowani jak to wygląda, kto może decydowac o wydaniu psa... a może wzięli go bo wetka im wcisnęła żeby sie psa pozbyć szybko...jej teście zainteresowani byli adopcja tego psa a ona im nie dawał tylko go wykorzystywała do transfuzji...no wyraźnie jej zależało na tym zeby dac im zdrowego psa... nie łykam tej histori z teściami płaczacymi za psem...[/QUOTE] Piranha ja też. Ale teraz ja nic nie zrobię - na wizytę może jechać tylko SdZ, to ich pies, oni mają swoje procedury i umowy, muszą się obrobić z interwencjami i tam jechać. Nikt za nich tego nie zrobi ani nie przyśpieszy. -
KSIĘŻNICZKA SISI - W NOWYM DOMU! będzie miła kolię z brylantami!!!
E-S replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
[quote name='Madallena']To bedziesz juz o rok starsza :)[/QUOTE] Dziewczyny się pewnie teraz lansują na Dniu Ziemi ... no, ciekawam, ciekawam, kciuki trzymam :) -
Bruno - molosowaty,piękny... POMÓŻCIE !!!!!! Ma dom
E-S replied to SdZ_Lublin's topic in Już w nowym domu
[quote name='TERESA BORCZ']Czy macie nazwisko tej pani dr. Wet? Cgyba jej nie wolno tak postępować.[/QUOTE] Ewidentnie nie wolno. Nie znam nazwiska, SdZ ma, ale teraz jeździ z jakimiś siatkami i klatkami .... będzie wieczorem i jak się wbije przez radiówkę na dogo to pewnie napisze. -
[quote name='Paula03']Ja też byłam tego ciekawa, bo skoro psy odeszły przez kleszcze, więc trochę się zmartwiłam, ale pani na szczęście je zakropliła :)[/QUOTE] Całe szczęście, że niektórzy mądrzy ludzie posiadają tę cenną cechę uczenia się na własnych błędach. Już to pisałam, żeby ich sklonować ? :) Diego, ależ masz szczęście chłopie z Zadrą :)
-
Bruno - molosowaty,piękny... POMÓŻCIE !!!!!! Ma dom
E-S replied to SdZ_Lublin's topic in Już w nowym domu
[quote name='zuzlikowa']Marysiu...napisałaś to co sama bym napisała...też mam taką nadzieję i o zastosowanie zasady ograniczonego zaufania proszę![/QUOTE] Ja się tylkoteraz tak zastanawiam oblizując rękę opływającą krwią (ścięły się moje przy misce, oberwałam) - co bym zrobiła tym ludziom, gdyby to był mój osobisty pies .... no chyba bym w areszcie wylądowała ... na dawnej ulicy Wczasowej. PS Straż dla Zwierząt prosi, aby nikt nie wpłacał na Bruna na razie, bo nie wiadomo, czy to będzie potrzebne. -
[quote name='Andzike']Już przeczytałam cały wątek od momentu jak trafił od E-S :D I weszłam wczoraj z nadzieją na więcej ;)[/QUOTE] Oj wkurzyli mnie dzisiaj ze Zdrapką przed chwilą, nie chcieli jeść śniadania, a ja durna baba zostawiłam schroniskowym przecież psom, czego nigdy nie robię - 2 pełne miski, 1 w kuchni, drugą w przedpokoju, noż kurna jeść nie chcą, a przy tej misce w przedpokoju się minąć 2 kurduple nie mogły ... jaka jatka, cholera upier ... mnie któreś w rękę, krew się leje, oba złapałam za skorę, Bugolca rzuciłam do jego miski do kuchni, Zdrapkę do pokoju z miską i zamknęłam. Myślicie, że jedzą ? nasłuchują barany pod drzwiami, czy to drugie je ! Wykończę się, zaraz pozabieram michy i nie będzie żarcia !