Jump to content
Dogomania

E-S

Members
  • Posts

    7987
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by E-S

  1. Zacytuję sama siebie bo zaraz utonie, już 11 stron - nadal czekamy na wieści z SdZ i nie wiemy, zabierać, czy nie zabierać jaki naprawdę ten dom i ludzie .... [quote name='E-S']Jest tak: Bruno został wywieziony DZISIAJ RANO do teściów pani weterynarz. Dom z ogrodem. Ludzie płaczą i nie chcą go oddać ... twierdzą, jak się dowiedzieli o takim psie i go poznali to że od 2 tyg. codziennie jeździli do Kliniki i chodzili z nim na spacery - informacja potwierdzona przez SdZ u pracowników kliniki, faktycznie tak było, tylko nikt nie raczył ich poinformować - pies będzie dzisiaj lub najpóźniej jutro rano około 10 zabrany na wszystkie badania - bez dyskusji. SdZ musi jeszcze załatwić te interwencje dzisiejsze, więc nie wiadomo jak u nich z czasem dziś będzie. Ludzie, u których jest teraz twierdzą, że były przekazywane pracownikom Kliniki informacje o chęci zaadoptowania Bruna - nikt niczego takiego SdZ nie przekazywał - na klatce Bruna wisi kartka - zakaz wydawania psa, osoba upoważniona do odbioru SdZ Lublin, Monika ...... i numery telefonów - mieli to w d ... pie, rozporządzali psem jak własną RZECZĄ jak widać. Ludzie chcieli zabrać Bruna po kastracji, okazało się, że przez te transfuzje i interwencje wczorajsze SdZ kastracji dzisiaj nie było (jednak dzisiaj miała być) i przez najbliższy miesiąc - pod warunkiem, że nie będzie kolejnych transfuzji - być nie może - więc zabrali psa dziś. Nie informując o tym NIKOGO. SdZ sprawdzi ten dom, twierdzą, że jeśli okaże się dobry i odpowiedzialny, choć sam fakt niepoinformowania prawnego właściciela zwierzęcia i ewidentna kradzież zwierzęcia jak dla mnie wzbudza co do odpowiedzialności powazne wątpliwości - podpisza umowę adopcyjną i zostawią tam Bruna - ale PO BADANIACH w niezaleznym laboratorium. Będę informowac na bieżąco, na razie są znowu na jakichś działkach na interwencji.[/QUOTE]
  2. Jest tak: Bruno został wywieziony DZISIAJ RANO do teściów pani weterynarz. Dom z ogrodem. Ludzie płaczą i nie chcą go oddać ... twierdzą, jak się dowiedzieli o takim psie i go poznali to że od 2 tyg. codziennie jeździli do Kliniki i chodzili z nim na spacery - informacja potwierdzona przez SdZ u pracowników kliniki, faktycznie tak było, tylko nikt nie raczył ich poinformować - pies będzie dzisiaj lub najpóźniej jutro rano około 10 zabrany na wszystkie badania - bez dyskusji. SdZ musi jeszcze załatwić te interwencje dzisiejsze, więc nie wiadomo jak u nich z czasem dziś będzie. Ludzie, u których jest teraz twierdzą, że były przekazywane pracownikom Kliniki informacje o chęci zaadoptowania Bruna - nikt niczego takiego SdZ nie przekazywał - na klatce Bruna wisi kartka - zakaz wydawania psa, osoba upoważniona do odbioru SdZ Lublin, Monika ...... i numery telefonów - mieli to w d ... pie, rozporządzali psem jak własną RZECZĄ jak widać. Ludzie chcieli zabrać Bruna po kastracji, okazało się, że przez te transfuzje i interwencje wczorajsze SdZ kastracji dzisiaj nie było (jednak dzisiaj miała być) i przez najbliższy miesiąc - pod warunkiem, że nie będzie kolejnych transfuzji - być nie może - więc zabrali psa dziś. Nie informując o tym NIKOGO. SdZ sprawdzi ten dom, twierdzą, że jeśli okaże się dobry i odpowiedzialny, choć sam fakt niepoinformowania prawnego właściciela zwierzęcia i ewidentna kradzież zwierzęcia jak dla mnie wzbudza co do odpowiedzialności powazne wątpliwości - podpisza umowę adopcyjną i zostawią tam Bruna - ale PO BADANIACH w niezaleznym laboratorium. Będę informowac na bieżąco, na razie są znowu na jakichś działkach na interwencji.
  3. Potrzebne zdjęcia i ze zdjęciami wrzuć ją na mikropieski - mój zielony banerek.
  4. [quote name='Andzike']Może być tak? Qrde nie wiem, czy pisać w ogloszeniu o tym, że pies został zabrany w kliniki ... :( Do kogo kontakt? [I]Bruno to molosowaty, ok. 2letni, przepiękny i przekochany pies, który pomimo swojej nieprzeciętnej urody i fantastycznego charakteru wciąz nie może znaleźć domu ... Od dwóch miesięcy mieszka w klatce w klinikach pewnego Uniwersytetu w Lublinie. Bruno jednak służy tam jako pies - krwiodawca i niestety - krew ma pobieraną zbyt często, pod narkozą, co bardzo zle wpływa na jego psychikę i zdrowie... Bruno jest wesołym , pogodnym, żywiołowym ale łagodnym psem ... Bardzo kocha ludzi ...I lgnie do każdego. Bruno nie jest jeszcze wykastrowany. Pilnie szukamy mu domu, musi jak najszybciej wydostać się z "kliniki", która z bezdomnego pięknego psa zrobi cień... Warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna oraz podpisanie umowy adopcyjnej. [/I][/QUOTE] Kontakt: Straż dla Zwierząt Lublin, tel. : 506-577-600
  5. [quote name='go-ja']Jakim sposobem można go odebrać tym ludziom? Policja? TOZ?[/QUOTE] Straż dla Zwierząt i Policja. Czekam. to niewyobrażalne, szczyt szczytów po prostu ... :( jezu, biedny, biedny ten piesek :(
  6. [quote name='go-ja']Walczcie o niego! Piękna biedula! Pomysł Pani Teresy świetny! U dr Stefana miałby super! A ostatnio jednej Pani w Obornikach zginał bokser, szuka go teraz i jest zrozpaczona. Jesli tamten się nie znajdzie może pokochałaby Bruna po uprzednim zapoznaniu się?[/QUOTE] Boże Go-ja, ale musimy go teraz odbić żywego !!! :( :( :( znaleźć ....
  7. [quote name='Andzike']O ja pierdzielę...!!!!!! :( Po raz kolejny mi wszystko opadło... No tak... za głośno się zrobiło wokół i psa i trzeba było gdzieś go wywieźć :([/QUOTE] Andzike, miejmy nadzieję, że się zaraz nie okaże, że "uciekł" albo "był wypadek" .... :( No, ja tego nie zostawię jeśli pies nie wróci. Jestem pod tel., czekam na info od SdZ, które w tej chwili rzuciło wszystko inne. PS. Bruno ma 2 lata.
  8. Info z ostatniej chwili !!! Pani dr wet zabrała Bruna do swojej teściowej - bez poinformowania SdZ !!! wczoraj późnym wieczorem. SdZ interweniuje. Pies ma się natychmiast znaleźć. No tak. Czegoś takiego się spodziewałam niestety ... :(
  9. [quote name='as_ko']U mnie może być te 2-3 dni.[/QUOTE] As_ko kocham Cię, wysyłam mój tel na PW, odbierzemy go, ale chcę z nim podjechac mimo to na badania krwi na Stefczyka, podjedziesz ze mną?
  10. [quote name='as_ko']Jak on się zachowuje w stosunku do ludzi?[/QUOTE] Kocha wszystkich, wesoły przytulanek - tak mi przekazało SdZ. EDIT: SdZ jest na wyjazdowej interwencji, to ja muszę podjąć decyzję, zostałam tez oficjalnie upoważniona do odebrania psa - uważam, że nie ma na co czekać i chcę go zawieźc na Stefczyka do Kliniki i hoteliku bo nic innego na razie nie mamy w Lublinie na miejscu - oraz zlecić mu tam badania. Kto za kto przeciw.
  11. [quote name='as_ko']Nie jest mi przykro ani nie jestem rozczarowana, bo dzieckiem nie jestem i pewne rzeczy rozumiem. Po praktykach niestety pewnie już psa na DT nie wezmę aż do października, bo w wakacje będę pracować (nie tylko w Lublinie) i nie będę miała czasu dla psa, ani możliwości wozić go ze sobą. :( Wymyśliliśmy jej już imię w domu...nie wiem czy wam się spodoba...Negra. Jeśli chodzi o szczepienia to ja nic nie wiem, nie wypytywałyśmy się tak szczegółowo kierownika o nią, a on też chyba nic na ten temat nie mówił.[/QUOTE] NEGRA - as_ko, wielkie dzięki :) śliczne imię :) Mnie się podoba, pustkę miałam w głowie z imieniem dla niej, pasuje :) Piszę do Ciebie PW - może coś poradzisz, w tej sprawie albo ktoś z Twoich znajomych: [url]http://www.dogomania.pl/threads/184299-Bruno-molosowaty-pi%C4%99kny...-POM%C3%93%C5%BBCIE-[/url]!!!!!!
  12. [quote name='izabela1234']Rozsyłam wątek na PW - tyle jestem w stanie na razie zrobić :([/QUOTE] Izabela, dziękuję Ci bardzo, to bardzo dużo kochana :)
  13. Konto do wpłat na utrzymanie Bruna w hoteliku, który by to nie był, Teresa Borcz czuwa i transport jeśli bedzie płatny: [B]Straż dla Zwierząt w Polsce Okręg Lubelski[/B] Nr KRS 0000248947 ul. Czechowska 42 20-072 Lublin BZ WBK: 50 10 90 1753 0000 0001 1334 1074 koniecznie z dopiskiem "DLA BRUNA" !!! Madallena, zaraz napiszę PW do As_ko, dzięki. link do strony SdZ: [url]http://www.strazdlazwierzat.lublin.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=6&Itemid=9[/url] Mam przyjaciela mieszka na wsi - ale ma koty, tak z 10 sztuk, ogród nieogrodzony, od SdZ wiem, że Bruno to koci kat ... :(
  14. [quote name='Andzike']Wooow!!! Super !!! Robi sie konkretnie !!! :) Bruno,wyjdziesz z tego miejsca ![/QUOTE] Potrzebne alarmowe DT dla żywego boksera - max na 2 dni !!! Mam upoważnienie do odbioru psa ! nie mam gdzie go zawieźć, nie mogę go zabrać do siebie niestety :(
  15. [quote name='missy87']Narazie podniosę. Co by tu wymyśleć...[/QUOTE] MIEJSCE !!! Mam namiary już, dzwonię do osoby ze Straży, na której nazwisko Bruno tam tkwi. Rozsyłajcie PW do kogo się da! EDIT: jestem po rozmowie. Najpierw o Brunie: weci przyznali się wczoraj, że w ciągu 2 ostatnich miesięcy Bruno miał pobieraną krew 3 razy - ale na jego klatce nie ma żadnych informacji kiedy miał mieć pobieraną krew, lekarze zmieniają się na dyżurach i nie maja pojęcia co ktoś wcześniej z tym psem robił, więc można zasadnie założyć - że tylko wczorajszy zespół pobrał Brunowi trzykrotnie krew w ciągu marca i kwietnia - organizm psa potrzebuje minimum 3 tygodni na regenerację ... Dowodem na brak przebiegu informacji i nie liczenie się ze zdrowiem psa - jest także i to, że pies miał wczoraj ściągana dużą ilośc krwi, a na poniedziałek był rzekomo zapisany na kastrację - a więc byłby usypiany co 2 dni i w tym stanie jego organizmu po transfuzjach kastracja stanowiła realne zagrożenie dla jego życia. Zostałam upowazniona do odebrania psa z kliniki - nadal NIE MAM GDZIE GO ZABRAĆ. POMOCY !!!
  16. Sądzę, że to się kwalifikuje: [url]http://www.dogomania.pl/threads/184299-Bruno-molosowaty-pi%C4%99kny...-POM%C3%93%C5%BBCIE-[/url]!!!!!! Jako że sprawa aktualna, a piękne, bezdomne zwierzę, bez wiedzy (wczoraj przypadkowo nakryli wetów na gorącym uczynku) i zgody prawnego właściciela czyli Straży dla Zwierząt jest wykorzystywane jako dawca, co kilka dni usypiane i znieczulane do zabiegów - Lublin prosi o pomoc. Obecność na wątku bardzo też pomoże.
  17. Nadal cisza u przystojniaka ? Szkoda tak pięknego, oryginalnego psa :(
  18. Kurcze, a Diego z Zadrą jakoś zabezpieczeni przed kleszczami ? Obróżek przeciwkleszczowych nie widzę na zdjęciach, zafrontlainowani ?
  19. [quote name='aldira']i co z Bartusiem..... jest juz w domku?[/QUOTE] Strona wcześniej: 24.IV.2010 r., 21.13 [quote name='DIF'] Dzisiaj mieli przyjechać Bartusia oglądać pewni ludzie. Ale miałam nosa co do nich dlatego nie pisałam nic na wątku. Już nauczyłam się, że nie należy się cieszyć przed czasem i wzbudzać niepotrzebnych nadziei. Ludzie zadzwonili 2 godziny przed planowaną wizytą i zrezygnowali. Powiedzieli, że wolą zdrowego psiaka.[/QUOTE] 25.IV.2010 r., 7.21 [quote name='TERESA BORCZ']Wiem, niestety pan cieszyński idzie na operację bardzo poważną, więc całkiem Jestem przerażona jakiego mamy pecha, nawet kwestia opieki pani nad psem nie wchodzi w rachube bo niestety będzie się opiekowac panem, a i potem róŻnie może być niestety. nie miałabym odwagi dawac psiaka do domku z perspektywą osierocenia jeszcze raz. Dzwonił pan że werdykt chirurga jest na już. Ale jest inny domek zdecydowany w Rybniku i prawdopodobnie ten będzie ok po sprawdzeniu bardzo oględnym przez cioteczke bettę. Pani dosć odpowiedzialnie zadzwoniła jako trzecia i poprosiła o czas na zapytanie siostry. Myślałam że nie oddzwoni, ale jednak tak. Kilkakrotnie. Jeśli okaze się ok to bierzemy psiaka jak najprędzej. Jest nawet okazja transportu w środę . Z warszawy na śląsk do mnie a ja pojade dalej lub ktoś stąd. Było sporo telefonów, ale albo odpadały same albo nie przechodzily weryfikacji. Już nie będę się radować na zapas. Dopiero po udanej adopcji. Znów trzymamy kciuki.[/QUOTE] Do godziny 10.59 w dniu 25 kwietnia 2010 r. nic się jeszcze nie zmieniło.
  20. Zaraz będę mieć namiary na osobę ze Straży, która zawiozła tam boksia i jako jedyna może go odebrać. Nie wiem gdzie go zabierzemy, moi znajomi nie odbierają, u mnie nie ma fizycznie miejsca dla kolejnego psa, no i agresja Bugiego po zaatakowaniu go i pogryzieniu ostatnio wyklucza taką opcję. Moi znajomi chyba jeszcze spią labo powyłączali telefony, rozesłałam maile, na razie cisza. Dzisiaj musi zostać zabrany.
  21. [quote name='Madallena']Piekny chlopaczyna, cudowny! Kto jest wlascicielem psa?[/QUOTE] Prawnie - Straż dla Zwierząt w Lublinie.
  22. [quote name='TERESA BORCZ']jestem i czekam na przyzwoitą porę, bo i tak Bruno mi sen odjął. w międzyczasie czekania na obudzenie się naszego przyjacielskiego weta, coś kombinuję na najszybszą pomoc dla BRUNA też ratujemy oba i śledżcie cioteczki rozwój sytuacji, może być potrzebna pomoc wszystkich. w Obornikach trwają prace wykończeniowe miejsca z prawdziwego zdarzenia dla jednego z moich kandydatów z Rudy. jest to jedyna przeszkoda, może juz przezwycieżona nareszcie i wtedy mółby jechać natychmiast, a może obaj, bo nasz rudzki pupilek ma wyjazd opózniony zabiegami.NIE MOGE GDYBAĆ DOKAD NIE POROZUMIE SIE Z WETEM, ale jest to cudowny facet i chyba w tak podbramkowej sytuacju mogę się spodziewać ok.[/QUOTE] Pani Tereso - ukłony i wielki szacunek. Pisać, że jest Pani nieoceniona to za mało. Franiu, spakowany ???
  23. [quote name='funia']Smutno bez Mani ...Jeszcze jak ten wariatuńcio pójdzie to juz wogóle ...Psy z charakterkami sie kocha naprawde .On i Mania to niebo i ziemia .Ale obydwoje kochani bardzo .No ale taka rola Dt ...[/QUOTE] We wtorek dostaniesz cudną, czarną szorstkę jamnikowatą :) Cieszysz się ? :) Bo ja tak ! EDIT: oto Negra, przyjedzie we wtorek do Mania: [quote name='E-S'] [img]http://i42.tinypic.com/2zzuwp2.jpg[/img] [IMG]http://i42.tinypic.com/236u03.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/2v9ybll.jpg[/IMG][/QUOTE]
  24. [quote name='ocelot']Do chłopaka sobie zajrzę, ale o powrocie ze schronu. Dzisiaj Gabryś będzie choc troszkę wygłaskany i sprawdzę czy ma kolegę w boksie. Jeśli ma to mniej więcej będziemy wiedzieć jak z kolegami.[/QUOTE] Gdybyście mogły zdjęcie mu zrobić ??? Tak nieśmiało ... Zakochana w Gabrysiu
×
×
  • Create New...