Jump to content
Dogomania

Tascha

Members
  • Posts

    1166
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tascha

  1. pytaj [email]krzysio40@op.pl[/email] ,ale jest teraz na wyjeździe, wraca w poniedziałek po południu,a wyjazd na wds we wtorek
  2. Tascha

    Barf

    Te kości które sa w obecnych "produktach"miesnych dostepnych w sklepach są tak miekkie,ze mozna przypuszczac iz same w sobie maja ciutke za mało wapnia niz normalnie powinny miec...szczególnie mysle o drobiu- wezmy kuraka wiejskiego, z wolnego wybiegu- kości ma twarde jak nie wiem, a ten sklepowy takie mieciutkie,że sama bym je zjadła...własnymi ludzkimi zebami... mozesz kupic wapno z muszli ostryg-to jest tylko wapno, nie pamietam gdzie ja je widziałam.hm..zobacz na zooplus.pl ale głowy nie dam mozesz tez kupowac normalne wapno ludzkie-calcium gluconicum,w aptece to jest czyste wapno, w tabletkach, bez smaku
  3. Tascha

    Lublin 9.06.2013

    Moja ekipa zgłoszona:multi:
  4. No w regonie to owszem, ale jak go nie masz to pit 6 nie ma takich rubryczek :) a mi regonu nie kazano po sprawdzeniu jakichstam przepisów-to składam od ilustam lat rokrocznie pit 6 :p
  5. Tascha

    Barf

    Ja na wyjazd biore tylko na najblizszy dzień surowe- bo takie moge zamrozic i dojedzie. Tzn ja mówie ow yjazdach na wystawy, bo jesli jedziesz gdzies gdzie jest zamrazarka, to mozesz sobie takieporcyjki przetransportowac. Zamrażasz, owijasz toto w folie bombelkowa,potem dodatkowo mozna w ręcznik i wszystko wtykasz do np toreb termoizolacyjnych. Dojedzie. Ale na wystawach nie ma zwykle zamrażarek w hotelach, czasem sa lodówki jedynie.Moje psy nie sa wybredne i na wyjazdach spokojnie zjedza cokolwiek-moze byc surowe,moze byćpuszka,moze być suche a moze byc i kanapka...:) ja jezdze czesto i musze miec psy przyzwyczajone do róznych pokarmów- raz te co ze mna jada, dwa te co zostaja w domu pod opieka sznownego małzonka, który w kwestii opieki na domem i psami jest 100% staroswieckim chłopem i kompletnie nie mysli-a jak mu kulki kaze wsypac psom ilestam na sztuke /ma rozpiske na kartce na lodówce/ to wiem,ze wsio bedzie ok :D
  6. [quote name='eni_']Nie wiem jak rase wybrac, wiec licze na pomoc :lol: Moze obce osoby pomoga do mnie dopasowac drugiego szczylka. Pies do 15kg, siersc niezbyt uciazliwa (raz, dwa w tygodniu moge przeczesac). Z moim psem trenuje flyball i biore udzial w Rally-O, zaczynam takze nakrecac psisko na frisbee, dlatego chcialaby aby drugi mogl rowniez brac udzial w tego typu aktywnosciach. Mieszkam w bloku, bez windy w poblizu park, zalew i rezerwat przyrody, w dni robocze na spacerach spedzam okolo 3 godzin, a w weekendy wiecej. To powinno byc na tyle :)[/QUOTE] Znaczy sie potrzebujesz cos lekkiego, inteligentnego, bez futra kłaczacego- zdaje sie zrymowało sie hi hi border terrier,manchester terrier, pinczer sredni lub miniatura...to rasy które chętnie współpracuja, sa bardzo sprawne fizycznie ale potrafia sie wyłaczyc bez problemu natomiast w pracy, treningu nakręcic równiez bez problemu; sredni pinczer nieco cięzszy wile osobników dochodzi do 20kg obecnie, ale miniatura/4-6 kg/ byłaby ok-pin min- to rasa która hoduje i amatrosko trenuję- jakby co, chetnie podziele się wiadomościami znowu sie powtórze-please, nie mylic z ratlerkiem...pin min to mały dobermanek ;)
  7. To moze drugi taki sam ;)
  8. U mnie nikt regonu nie wymagał- wprawdzie panie najpierw nie były pewne czy go aby nie potrzeba,ale gdzies poszperały i powiedziały ze nie :) NIGDZIE nie podaje sie konkretnej daty rozpoczecia hodowli...nie ma takich rubryczek nawet...co te baby w Waszych urzedach chca? pit 6 podaje tylko ROK rozpoczecia hodowli psów , jesli zaczynasz w ciagu roku podatkowego to w przeciagu ilustam dni od rozpoczecia owej hodowli powinnaś pit 6 złozyc, podobnie gdy zmienisz w ciagu roku licbe psów-tyle to sa dane ogólnie informacyjne jak poinformowała mnie pani w US, ryczałt i tak jest naliczany ogólnie za rok, a nie za ilestam miesiecy nie wybierasz tez zadnej formy opodatkowania bo w wypadku hodowli psów ustawodawca wybrał to za nas-jest bardzo wygodny ryczałt Zusu sie nie płaci,zeby Ci nikt glupot nie wmówił, ale i Krusu obecnie tez nie...kiedys przez pewien czas mozna było, a teraz nie mozna, nawet na tzw wniosek...
  9. Tascha

    Barf

    Jak zamówisz pieska stefka to i tam min 20 kg musisz kupic...a to w takich sporych taflach jest, po 2,5 kg pakowane; piesek stefek wychodzi jednak najekonomiczniej cenowo ;) kup moze nap oczatek cos normalnego w zwykłym sklepie miesnym a jak juz koniecznie chcesz te zawacze to mozesz tez dac suszone,albo jesli zmielisz mięso, to mozesz do tego dosypac mielone suszone zwacze-dostepne na e-pies.eu ja tam czesto zamawiam suszone gryzaki dla moich sirsciuchów, mnóstwo rodzajów, przeogromny wybór i ceny ok
  10. Tascha

    Barf

    Bo to tylko powszechne błędne przekonanie,ze szczególnie małe pieski sobie nie radza z koscmi,ze moze sobie zabki połamia albo nie wiadomo co he he zreszta zauwazyłam,ze wielu ludzi utozsamia swoje psy ze soba czy tez ogólnie z człowiekiem i idąc za tym skoro sami kości nie jadaja, surowego nie jadaja TO JAK NA MIŁOŚC BOSKA MOZNA TO PSU DAC???:evil_lol: a wracając do tematu - moje pinczery miniaturowe rózwniez wcinaja korpusy, szyje, indycze golonki, koze, ryby /choc te ostatnie bardzo żadko-w naturze wilki ryb prawie nie jadaja, a jesli juz to takie smierdzące raczej, gdy je woda wywali/
  11. Tascha

    Barf

    Rybe mozna zmielic, ale niekoniecznie- tzn zalezy jaka ;) ostatnio dostałam sledzie surowe, niesolone, bez łbów i wypatroszone cos po 10zł/kg. Sledzie maja ości mięciutkie jak niteczki i nawet szczeniory moje wcinały. Machnęłam po prostu rybki psom na trawnik i juz-ale miały radoche :) niektóre bo lubia rybke jeśc, a niektóre po lubia sie wniej wytarzac :D ja nigdy nie robiłam psom zadnych głodówke przed przejściem na barf.Szczeniaki tylko nowe ostrozniej przestawiałam, bo najpierw zaczynałam od jednego posiłku barfowego w dzień-jak nie bylo sensacji/a jakos nigdy nie było/ to lecielismy juz normalnie z barfem ;) tu mówie o szczeniakach max 6 miesiecznych-starszym psom od razu daję kawałke miesa i juz. Wazne, aby pierwszy posilek był bezpieczny-tzn na tyle duzy,aby pies nie przyzwyczajony nie połknąl wszystkiego na raz,i w razie połkniecia wiekszych kawałków pies w miare łatwo to strawił. Wydaje mi się ,ze najbezpieczniejsza jest wołowina ,baranina czy cos w tym guście-ale mam na mysli kawał miesa na duzej kosci, przykładowo szynka z kościa w srodku,czy łopatka.Tego nawet duzy pies nie łyknie tylko sie nieco pomeczy zanim zje. Jesli pies nie jest łapczywy mozna zacząc od szyjek-z indyka lub kurczaka. Kostki sa tam miekkie, dobrze strawne, bezpieczne. Daj psu po prostu kawałek mięsa i juz, niech sobie zje ze smakime. Zdrowy pies nie bedzie miał problemów z takim przestawieniem. ps jesli koniecznie chcesz cos mielic /tylko po co? barf ma byc nawiazaniem do natury-a wilki nie maja maszynek do miesa ;) /- to w zwykłej ludzkiej maszynce spokojnie zmielisz szyje z kuraka, indyka, korpusy
  12. [quote name='Bardotka']Choroba, znowu mi sie transport wysypal i zostalam na lodzie :( Moze jedzie ktos na niedziele i mialby wolne miejsce - jedna osoba i corgi?[/QUOTE] pisz do krzysia- pare postów wyzej, moze maja jeszcze miejsce, nie wiem
  13. Eee, nie chce mi sie wierzyc,ze każdego zwiedzające byle z psem wpuszczaliby za free na teren wystawy, do tego halowej, na której jest ograniczona przestrzeń ;) pewnie zastosowali "skrót myslowy" piszac te informacje :) zwykle jesli sie wprowadza na teren swiatówki psa nie zgłoszonego, trzeba dla niego wykupic specjalna wejściówke + bilet dla siebie/wejściówka dosyc droga zazwyczaj/
  14. [quote name='żaklin']Piesek zostawałby w domu codziennie na minimum 3 godziny, czasami są takie dni kiedy nie ma mnie 7-8 godzin, a czasami takie że jestem cały dzień tyle że wyjdę na miasto po zakupy czy coś :) w miarę możliwości chcę go brać ze sobą wszędzie,a często znajomi organizują jakieś grille itp więc mógłby mi wtedy towarzyszyć :) Wszystkie rzucane propozycje oczywiście rozważam. Pinczer zawsze mi się własnie kojarzył z takim szczekliwym pieskiem starszej babci z bloku :D mogłabyś napisać coś więcej o nich? :)[/QUOTE] Wesoły,chętny do zabawy i współpracy z człowiekiem ale nie az tak przesadnie wpatrzony i nakręcony jak owczarki. Pinczer miniaturowy powstał poprzez odpowiednie kojarzenie pinczera sredniego, który to został stworzony jako pies gospodarski- czyli wiele w jednym- stróz, towarzywsz w podrózy, pomoc przy polowaniu, szczurołap. Pinczery maja instynkt obrony terytorium, ale od poczatku własciciwe wychowane sa niekłopotliwymi psami, swietnie odnajdującymi sie w towarzystwie. Pinczer od poczatku powinien byc wychowywany w kontaktach z psami i ludzmi, inaczej bedzie dzikus. Obecnie, szczególnie w krajach Europy zachodniej, skandynawii dużą wage przykłada sie do charakteru psów i suk uzywanych w hodowli, w wielu krajach o dopuszczeniu do hodowli dodatkowo pinczer musi przejśc test, cos w rodzaju PT. Ww instynkt obrony,stróżowania jest juz bardzo stonowany, szczególnie wśrod linii sprowadzanych do Pl. Wielkośc 25-30 cm, obecnie większośc osobników w górnej granicy wzrostu, waga 4-6 kg,ale zwykle jest to 4-4,5 kg. Z wyglądu elegancki /taki mały dobermanek/, umięsniony, sylwetka sportowa. Pinczer uczy sie bardzo łatwo, jest tez bardzo sprawny fizycznie. Mozna zn im uprawiac większośc psich sportów /dogtrekking, agility, bikejoring, flyball, obidience itp/, lubi podrózowac i swietnie odnajduje sie w każdym srodku lokomocji. Nie nalezy do ras chorowitych,ale jak to w rasach mini moga trafic sie osobniki z wypadająca rzepką- dlatego przy wyborze hodowli nalezy zwrócic uwage czy rodzice szczeniat zostali w tym kierunku przebadania /wypadanie rzepki=Patellar Luxation w skrócie PL, wynik powinien byc 0/0 ) Pinczer bedzie zadowolony gdy bedzie mógł cos robic wspólnie z pańciem czy pańcią-wszystko jedno co-czy to bedzie spacer, czy bycie w towarzystwie, podróz,czy zwykłe czytanie ksiązki. Szybko i chetnie przystosowuja sie do trybu zycia jaki prowadzimy. Pinczery lubia ruch,ale gdy któregos dnia go nie bedzie bo akurat okropna pogoda czy cos- nie bedzie z tego powodu demolował chałupy. Jesli zdecydujesz sie na pinczera- proponuje wybrac okres wakacyjny/urlopowy, aby w tym czasie przyzwyczaic malucha do pozostawania w domu samemu przez jakis czas. To tak w skórcie zarys rasy- jesli Cie ona zainteresowała, zapraszam na moja www , po wiecej pytań -email :)
  15. Z 1 zgłoszonym psem wchodzi jedna osoba -nie trzeba dodatkowo kupowac biletu. Ale w dzień,w którym dana rasa jest wystawiana, w pozostałe zwykle nalezy zakupic bilet. Chociaz np w Paryzu na WDS był taki bałagan,ze sobie wchodzilismy we wszystkie dni w te i spowrotem bez zadnych biletów:eviltong: wystarczyło zachowac identyfikująca bransoletke :eviltong:
  16. [quote name='żaklin']a co mi byście doradzili? :razz: Do zaoferowania mam: -mieszkanie 70M^2- czwarte piętro, niski blok więc bezwindowy :( -codzienne spacery tak od 1 godzin do 4 na dworze, jak cieplej to nawet dłużej. Spacery raczej po łąkach i lasach. -zloty młodych ludzi u mnie w mieszkaniu. Jestem studentką, więc wiadomo. Dużo różnych osób się przez mieszkanie przewija. -bieganko kilka razy w tygodniu, ale to rekreacyjnie, po lesie -dużo kontaktu z innymi psami. Mieszkam w takim miejscu gdzie większość psów biega luzem. Nie chcę psa który będzie przodował we wszczynaniu awantur ;) raczej takiego którego łatwo się socjalizuje Czego nie chcę u psa: -nie może to byc pies długowłosy. W zeszłym roku pożegnałam po kilkunastu latach wspólnego życia rasowego pudelka średniego i nie chcę psa o takiej sierści. Fajnie że nie wypada, ale co się naklnęłam przy wyciąganiu różnych paskudztw przynoszonych z łąk to moje ;) -nie może to być pies działający na zasadzie "to co pańcia robimy?". Nie mam zamiaru z psem trenować agility, frisbee i innych psich sportów -nie może to być rasa z rodzaju tych wiecznie smyczowych. Wiadomo, w mieście, przy drodze- pies na smyczy, ale jakbym nie mogła go puścić w lesie czy na łąkach bo by mi wkorzystywał chwile mojej nieuwagi i zwiewał to bym chyba zwariowała -żeby się nie ślinił przesadnie jak bokser mojej kumpeli :) No i najważniejsze: -pies ma być mały albo średni, nie mogę sobie na razie pozwolić na psa dużego, ważącego więcej niż te 15-20 kg -sierść krótka -wygląd obojętny, co mi się spodoba to zależy. Ogólnie nie mam ulubionego typu urody u psa[/QUOTE] Wspomniany tu przez kilka osbó pinczer miniaturowy mógłby sie sprawdzic -znowu sie maniakalnie powtorze,please, nie mylic z nieszczesnym trzesacym sie dziamotliwym ratlerkiem ;) Od poczatku przyzwyczajony do kontaktów z innymi psami bedzie ok, one sa wesołe i chetne do zabaw. To samo, jesli idzie o przyzwyczajenie od poczatku do czestych gosci. A ile czasu pisak miałby pozostawac całkowicie sam w domu ?
  17. Wydaje mi sie że do agility najlepsze byłyby: border oczywiście, sheltie i ogólnie cos z lzejszych ras, jack russel terrier, pinczer miniaturowy, pudel itp goldeny, laby to sa psy cięzkie i wogole nie sa szybkie/zwinne a te cechy w agility sa konieczne.Do tego u psa o sporej masie w stosunku do wzrostu masz przy tego typu cwiczeniach ogromne obciązenie na stawy. Ani golden ani lab nie były nigdy tworzone z mysla o tego typu zadaniach.
  18. Przyszly potwierdzenia i cos na katalog- nie wiem co dokładnie bo net mi tak chodzi powoli ze masakra... Mailem przyszło, są linki które trzeba otworzyc i sobie wydrukowac. Przyjmowanie psów od godz 6 rano, sedziowanie w e czwartek i piatek od godz. 11, w sobote i niedziele od godz 10.
  19. To weź po prostu bordera ;) jeśli tyle czasu spedzasz aktywnie to powinna byc to wymarzona rasa dla Ciebie :)
  20. Tascha

    Lublin 9.06.2013

    [quote name='Chein']Będę jak zawsze :)[/QUOTE] Karolina, to bede miała dla Ciebie do wystawienia pinczerke-chcesz? bedzie juz w mlodziezy :)
  21. [quote name='jamnicze']To może i ja coś powiem ze swojego doświadczenia :) Różnic między kolorami nie zauważyłam, zresztą mam do czynienia w większości z trikolorami i rudo-białymi, to taka różnica jak między blondynką i brunetką ;). Zresztą one w jednym miocie rodzą się w różnych umaszczeniach. Większość znanych mi basenji jest dominująca i faktycznie trzeba dużo włożyć pracy w ich socjalizację. Przy tym bardziej zadziorne są psy. Stróża z nich na pewno nie zrobisz :evil_lol:. Do obcych - obcych mają stosunek zlewczy i z rezerwą. Do obcych -domowych najpierw jest rezerwa, a potem przychodzą i zaczepiają do głaskania :). Ponieważ nie szczekają komunikują się migowo :evil_lol:, tzn. jak czegoś chcą, to najczęściej trącają człowieka łapą :razz:. Jak go nauczyć od małego w domu spokojnie sam zostaje, ale swoją porcję ruchu musi dziennie dostać, bo to pies pełen energii, którą najlepiej pożytkuje podczas biegania. Inaczej w domu będzie demolka, znudzony basenji, to psotny basenji, on sobie sam potrafi znaleźć zajęcie i nie będzie się oglądał na człowieka ;).[/QUOTE] Jak widac nieco inne doswiadczenia,ale i zupełnie inna linia i ilośc basenji w domu ;) Róznica miedzy pasiakami a pozostałymi w charakterze jest dosyc widoczna- nie jest to jedynie moje spostrzeżenie,ale tez wileu hodowców zagranicznych z którymi wymieniamy doswiadczenia ;) Co do zadziornosci czy dominacji- tu sie twardo bede spierac-jak pisałam wczesniej, mam w domu 6 basków i do tego pinczery miniaturowe,wszystkie psy zyja u nas w zgodzie, pieknie sie bawią, spia razem, sa ogromnie rodzinne co pokazuja w wychowaniu szczeniat i opiece nad nimi w okresie socjalizacji, gdy maluszki juz nie sa tylko przy mamusinym cycku ale zaczynaja zwiedzanie domu i przyleglości /nie tylko swojej rasy/ ;) prosze pokazac mi samca innej rasy-nie suke-samca, który pilnuje szczeniat aby sie nie zgubiły ,gdy suka matka gdzies sobie pójdzie, który przynosi maluszkom zabawki, pozwala ciagnąc sie za ogon, uszy, włazic na głowe i przynosi dzieciaczkom swoje własne jedzenie /psy mam na barfie/ lub gryzaki, a gdy juz da im to jedzonko, pilnuje aby żaden pinczer maluchom nie zabrał:loveu: pragnę zanzaczyc,ze robia tak oba samce basenji :) czesto przyjezdża do nas moja siostra ze swoimi yorkami, latem kuzynka tez z yorkami, czasem kolezanka z która jexdzimy na wystawy z duzym psem, kolezanka z pinczerkiem, pół roku temu przywiozłam nowy nabytek do hodowli-samca pinczera, wtedy niespełna 3 letniego i przyjecie było normalne,przyjazne. Jamnicze- serdecznie zapraszam do nas- przy wejściu w bramke zapomnisz co to jest powitanie z rezerwa, całe stadko bedzie sie witac wliczając próby polizania po twarzy i przy okazji zagladania w torbe /no bo kto przychodzi do basenji z pusta torba ?bez prezentów ? :eviltong: Zapewne basenji zamkniety w domu na wiele godzin sam bedzie czuł sie opuszczony przez stado/rodzine i moze zacząc szukac rozładowania stresu na własna łape-podobnie jak wiele ras psów. Basenji mający do dyspozycji dom z ogrodem,zwyczajnie krzatających sie po obejściu państwa i swobodny,dajacy mozliwośc pobiegania luzem spacer bedzie spokojnym psem,leniwie omiatajacym wzrokiem otoczenie lub drzemiacym na słoneczku;) basenji mający mało mozliwości zabaw z innymi psami nie bedzie otwartym psem-czesto ludzie czytajacy w necie własnie rozmaite info, jak to baski sa psami dominujacymi lub wrecz agresywnymi, izoluja je od psów w wyniku czego otrzymuja dzikuska, dla pewności na dzień dobry warczącego lub jeżącego włos na grzbiecie na widko jakiegokolwiek psa...no bo skoro pańcia sie izoluje to basenji tez, widac "tak nalezy"...:( Basenji tulacy sie do kota, chodzacy z kotem na wspólne spacery /nasz Malcolm w hodowli na Litwie/, basenji tulacy sie z jednej strony do chichuahua samca a z drugiej do niemowlecia -nasza Naami w Niemczech /samiec chihuachua byl w domu pierwszym psem, nie był zadowolony z przybycia nowego domownika,ale to własnie Naami go zmieniła, Naami towarzyszy przy karmieniu niemowlaka butelka,szczęsliwa,ze moze byc obok/, Maverick - mieszka w Warszawie, jego włascicelka jest sportowym trenerem jeździectwa, do tego prowadzi rózne szkolenia, Maverick -na codzień Amigo jest przyjacielem całego świata, po stajniach biega luzem i z radoscia wita każdego psa jaki przyjedzie tam ze swoim włascicielem, w czasie treningów łazi sobie blisko ujeżdżalni, chetnie spedza czas z koniem na pastwisku, biega ze swoja pańcia na konne przejażdzki w teren /luzem,bez smyczy i jakos nigdy nie ucieka, nie wdaje sie w zadne bójki czy cos/, jego Pańcia zabiera go tez na prowadzone przez nia szkolenia i seminaria równiez te z małymi dziecmi,Amigo swoja pańcie kocha ogromnie i robi wszystko aby była zadowolona.Wymyslił sobie nawet,ze pewnie pańcia ucieszy sie z prezentów i przynosi do jej szafki to szczotki ze stajni, to fanty z toreb innych osób włacznie z kanapkami których nawet nie naruszy zabkiem-bo to dla ukochanej pańci prezent:loveu: to częsc tylko opowiesic o moich "dzieciaczkach" baskowych-no teraz juz mających nowe domki ;) wszystkie osoby które poszły za radą nie izolowania basenji od ludzi i zwierzaków, posłuchały moich opowieści i wyciagnęły wnioski- zakochaly sie w tej rasie i mają pieknie zsocjalizowane psy, przyjazne i wesołe :) ;)
  22. Tascha

    Lublin 9.06.2013

    [quote name='szalej']ostanio gdzieś było 65 za krajówke :D tylko nie pamiętam gdzie :) ja też się zastanawiam nad tą wystawą. Jeśli się zdecyduje to będę szukać łączonego transportu :)[/QUOTE] 65??? a nie 95 na przykład? na pewno? gdzie...?
  23. [quote name='maartaa_89']Zainteresowało mnie to co napisałaś :) brat mojego faceta jest właśnie na etapie szukania odpowiedniej rasy. Chciałby psa małego/średniego który nie wymaga wiele pielęgnacji, który pójdzie z nim pobiegać po lesie/parku, który nadaje się na dłuższe piesze wycieczki (3 godziny marszu), który jako tako zniesie samotność i nie będzie specjalnie nachalny w domu. Dobrze by było gdyby był raczej przyjaźnie nastawiony do innych psów, ale to jak sama zauważyłas głównie kwestia socjalizacji :) chce psa z którym sobie pójdzie na długi spacer i nie będzie musiał ciągle wymyślać mu zdan, rzucac piłek czy pilnować żeby pies sobie sam nie stawiał wyzwan (np w postaci oszczekiwania ludzi :lol:) Facet jest konkretny, na bank nie da sobie wejść psu na głowę :) Jak basenji odnoszą się do obcych? Po prostu totalny ignor/rezerwa czy też może łatwo u nich wzbudzić instynkt stróżowania, łatwo doprowadzić do tego że zaczną straszyć gości (podgryzanie, pokazywanie zębów itd)? Czy odmiany kolorystyczne różnią się między sobą? jakie są z charakteru suczki w porównaniu do samców? duże różnice widać?[/QUOTE] Basenji sa generalnie bardzo przyjaźnie nastawione do ludzi. Ale- one maja cos, co niektórzy nazywaja telepatia, niektórzy szóstym zmysłem. Sytuacja- przychodzi do nas obca osoba /mamy szczenieta od czasu do czasu, więc obcych gosci takze/ -jesli my witamy tę osobę przyjaźnie, nie czujemy takiego psychicznego dystansu, baski przywitają się radosnie, jakby z dawno nie widzianym przyjacielem . Natomiast jesli czujemy do jakiejś osoby dystans-nawet do znajomej osoby, basenji zachowa dystans, podejdzie zobaczyc kto przyszedł ale nie da sie pogłaskac, odsunie się. One nie maja instynktu strózowania, nie szczekaja do tego /inna budowa krtani/. Albo przyjda sie przywitac i beda podsuwac pupki do czochrania,albo sobie pójda na bok badz do innego pokoju. Tak- odmiany kolorystyczne róznia sie charakterem. Najbardziej baski pregowane- sa wyjatkowo wesołe,zabawowe i dowcipne, do tego zmyslne 2 x bardziej niz pozostałe kolorki :) Suki a samce nie róznia sie jakoś specjalnie charakterem. A jak ktos zobaczy jak Juno zajmuje sie szczenietami, to bez patrzenia pod podwozie, pomyslałby ze to suka-matka :D
  24. [quote name='tibby']A co byście doradzili tutaj: -dom z ogródkiem -małżeństwo w średnim wieku, doświadczenie słabe, ale wyrażają gotowość do pracy z psem -nie ma możliwości specjalistycznego szkolenia (brak szkoły) -pies średnio żywiołowy ( wszelkiego rodzaju pracoholicy odpadają), jednocześnie chętnie i szybko się uczący -łagodny -spacer poza teren byłby niestety raz dziennie, ale myślę, że około godzinny czasem dłużej -preferowany wzrost to od kolana, ale też nie wielkolud ;) -szata raczej bez znaczenia Chyba tyle, nie wiem czy o czymś zapomniałam :)[/QUOTE] Jesli koci charakter by tym państwu nie przeszkadzał to moznaby pomyslec nad..basenji ;) wbrew pozorom nie jest to rasa, która potrzebuje specjlanej pracy czy kilometrowych spacerów do szczęscia ;) Oczywiście jesli ktos im to zaproponuje,to bardzo chetnie, ale potrafia wybiegac sie same. Lubia takze biegac przy rowerze, koniu czy chodzic na wycieczki krajoznawcze razem z pańciem. Wyjście w celu wybiegania raz dziennie + swobodne poruszanie sie po domu i ogrodzie w zupełności wystarczą. W brzydkie dni i tak basenji bedzie wiekszośc czasu spac,a w słoneczne wylegiwac sie na słoneczku :) Basków sie nie szkoli-absolutnie, z nimi sie współmieszka, współpracuje, rozmawia. Baski uczą sie błyskawicznie, zasad panujacych w domu i zyciu codziennym uczą sie zwyczajnie, poprzez codzienne bycie z nimi. Natomiast róznych sztuczek czy zabaw chętnie i szybko,choc wcale nie znaczy ,ze zawsze gdy pańcio zechce beda sie tymi sztuczkami popisywac na zawołanie hi hi owszem, jesli dojda do wniosku ze to fajna zabawa albo opłacalna zabawa to beda do upadłego /albo skończenia smakołyków/ podawac łapę, siadac,wstawac, i rózne wygibasy wyczyniac ;) Nie sa to psy które depcza człowiekowi po pietach domagając sie cwiczeń czy specjalnej uwagi, choć sa bardzo uczuciowe. Sa bardzo wesołe i przyjazne, lubia dzieci nawet bardzo małe. Oczywiście jak w kazdej rasie trafiaja sie osobniki niekoniecznie przyjacielskie do innych psów,ale wynika to głównie ze sposobu socjalizacji a czesto z linii z jakiej pochodzi dany basenji. przykład- moje Samce(!) nawet w czasie cieczek, razem sie bawia i spią, bawia sie wspólnie z samcami pinczerów mini /które sa dosyc zywiołowe/, a szczenietami zajmuja sie jak doskonałe niańki, oddając im swoje własne smakołyki, kosci i chenie nawet sniadanko (musze ich pilnowac żeby zjedli,bo jak nie to zaraz porcja laduje w pyszczkach maluszków a te sieroty stoją głodne ;) wzrost ok 40 cm, waga srednio 10 kg, krotkowłose, bez podszerstka, bezzapachowe . Maja duzo kocich naleciałości charkterowych -myja sie jak koty, lubia czystośc, lubia wylegiwanie sie w ciepełku, lubia pieszczoty, do starosci lubia sie bawic,ale maja tez własny poglad na swiat /nie reaguja tak na kazde słowo jak owczarki/, maja duzy instynkt pogoni, trzeba wiec uwazac w poblizu szosy.Na łakach spokojnie mozna baska puścic, nawet gdy pobiegnie za tropem po chwili wraca szczęsliwy z rozesmiana gebucha ;)
  25. Czy jedzie ktos na sobote /tylko/ z Lublina lub bliskich okolic i miałby wolne miejsce 1 osoba + jeden pies 10 kg, dorzucamy sie do paliwa :)
×
×
  • Create New...