Jump to content
Dogomania

Tascha

Members
  • Posts

    1166
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tascha

  1. Ale szłaś z nosem przy ziemi czy na górny wiatr ?:D :D :D
  2. Tascha

    Barf

    Lady S - moze trafiłas na bardzo chemicznie karmiony drób barfowy albo co i dlatego pojawiła sie alergia a moje sierściuchy jutro maja koźlinkę eko w menu :)
  3. Tascha

    Barf

    [quote name='zaginiona sara']Ja mimo wszystko uważam, że nawet karmione przemysłowo zwierzęta mięsne, jako mięso są zdrowsze niż bobki.[/QUOTE] no oczywiście ,ze zdrowsze a te nieszczesne bobki to zrobione przeciez z resztek po owych karmionych przemysłowo zwierzetach miesnych...
  4. Tascha

    Barf

    [quote name='betty_labrador']ja byłam przekonana że pies z Twojego avka to basenji :P [/QUOTE] bo basenji :) ale mam tez pinczery :) zwariowana pańcia to i zwariowane zwierzaki hi hi no i przydomek hodowlany jak najbardziej adekwatny :D a ludzie-cóz, jak to ludzie.. jak weterynarze POLECAJA sucha krme, bo jest ZBILANSOWANA i wogóle, i mówią że miesem sie nie karmi a kosci wogóle, no to skoro KSZTAŁCENI ludzie tak każą to tak chyba trzeba no i karmia tymi kulkami całe biedne psie zycie, jak kogo nie stac na karme z lepszej półki to kupuje badziewie marketowe-ale SUCHA KARMA, jak wet zalecił ! tylko ja sie pytam- gdzie ktos znajdzie tak zbilansowanego psa, któremu akurat tyle i tyle kulek dziennie, takiej a takiej karmy trzeba dac? ludzie jakos nie wpadli na pomysł,ze do wielu suchych karm sa dodawane środki chemiczne, utrwalacze, uzdatniacze, uzalezniacze smaku itp, sztucznosci barwnikowe i smakowe, pchane sa w ta karme rózne smieci poubojowe , do tego witaminy które w suchych karmach sa w formie takiej samej jak w tabletkach, czyli przyswajalne czy trzeba czy nie... a w naturalnych pokarmach, jesli organizm czegos potrzebuje to to przyswoi, a jesli jest zbu=yt duzo to nie, to sie to wydali i nic sie nie kumuluje bez potrzeby, nie gromadzi latami i nie wyłazi póxniej...
  5. Tascha

    Barf

    a nie mozesz dla pewnosci wrzucic tej głowy do gara i obgotowac? z jarzynkami?
  6. Tascha

    Barf

    [quote name='Kajusza']ja dzisiaj dostałam świńską głowę ... jutro zapodam Wedze, ciekawe czy będzie jadła :-)[/QUOTE] ale chyba ja ugotuj...bo w resztkach mózgu czy jesli sie tam oczy ostały moze byc Aujszky...tak jak w podrobach
  7. Tascha

    Barf

    [quote name='betty_labrador']Tasha TY sie ie martw- masz psa pierwotnego- nic mu od kości nie bedzie, nawet zbyt dużej :D[/QUOTE] Ha ! - pierwotne to moze i owszem, ale pinczery MINIATURY ??? to ja na dodatek jestem sadystka bo im kosci daje:evil_lol: a teraz własnie 2 miesieczne szczeniory pinki wtryniaja kurze łapki i skrzydełka :evil_lol: ww pani wet chyba dostałaby apopleksji na ten widok :evil_lol::evil_lol::evil_lol: nawiasem mówiąc- ostatnio odbierał jeden pan suczke z tego miotu -maluchy dostaja tez sucha karme, bo ja jednak wolę aby były przyzwyczajone do tego takze- nigdy nie wiadomo na kogo taki maluch trafi /chodzi mi o poglady na temat karmienia/ to pan zrobił wilekie oczy jak zobaczył kulki suchej "to ona to pogryzie ??? udławi sie przeciez ...", a ja daje kulki dla sredniaków, bo na tych dla mini rosna jak głupie i zeby mleczne same nie wylatuja... szczeniaki przynajmniej ucza sie pieknie gryśc a nie łykaja te tyciunie kuleczki jak bocian żabe:evil_lol: to juz nie pokazywałam jak kruszynka wielkosci ok.1,5-2 kg miazdzy kurze łapki własnymi zabkami:evil_lol:
  8. Tascha

    Barf

    [quote name='evel']Niestety, konkretów brak. Podobno małym psom kości nie przechodzą przez przełyk :icon_roc: cokolwiek ma to oznaczać :lol:[/QUOTE] o qurcze..to ja nie wiedziałam...taka niedouczona JEZDEM :D :D :D padłam normalnie..... swoja droga, to ciekawa jestm po jakiej uczelni jest ww wet [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_rock_3.gif[/IMG]
  9. Wysyłam info na priv ;)
  10. [quote name='panbazyl']kozie mleko trochę zawsze czuć kozą, ale trochę! a nie capem. W końcu jest od kozy a nie od kosmity. Krowie też śmierdzi - wypijcie takie prosto od krowy - no czuć krasulą że hej! To sklepowe jest pozbawione wlaściwie juz wszystkiego i czasem mam wrażenie, ze to nawet nie mleko tylko woda z farby emulsyjnej. Ale to powinny być lekko wyczuwalne smaki, w końcu naturalne. I w serach - tych drogich jak cholera też czuć z jakiego mleka byly robione. Jets taki ser - cabrales - produkują go w północnej Hiszpanii - drogi jak nie wiem co, wali na kilometr serem, skarpetami, plutonem niemytych wojaków i jest to tak poszukiwany i drogi ser, ze szok, produkowany z mleka krowiego, koziego i owczego. Jest produktem typowym dla tej części Hiszpanii, coś jak nasz oscypek, ale bardziej znany w świecie. Po ten ser przyjeżdżają pielgrzymki smakoszy. Próbowałam. Smak ostry, zapach zabójczy. Pakowalismy go potem w kilkanaście torebek aby się zapach nie ulatniał i tak to nic nie dało. Ale spokojnie mozna bylo mieć nieprane skarpety, bo i tak wszyscy się darli - zapakuj ten ser w następną torebkę! a tu link do wiki i cabralesa (wersja angielska, może jest i polska, ale nie wiem) [URL]http://en.wikipedia.org/wiki/Cabrales_cheese[/URL][/QUOTE] Bo smakosze sera faktycznie lubia delikatnie mówiac wyraziste samki i zapachy ;) Kiedys była u nas na lato rodzina z Grecji,oczywiście serami sie zajadali no wiec dałm im goscinca na droge powrotną. Chcieli - ja nie byłam pewna czy dowioza, no ale jak chca to nie ma sprawy. Wracali od nas w drugiej połowie sierpnia...jechali busem...sery były zapakowane w torby i jechały w tej spiekocie... ja nie wiem, jaki zapach czy tez ,moze bardziej własciwe okreslenie-smród, zaczęly te sery wydawac jak dojechali -ale wszyscy byli zachwyceni :D trzymali ten ser potem w lodówce, zawiniety najpierw tylko troche, a potem to juz całkiem i to w kilka opakowań :D :D :D i podawali jak przychodzili do nich goscie-rdzenni Grecy podobno byli ogromnie zachwyceni serem i aromatem hi hi z tego wnioskuje,iz moje wyroby nie sa najgorsze :D
  11. [quote name='N&N'] Ha! Dopadłam kozi ser. :diabloti: Mamcia z Niemiec przywiozła. Niestety, nie wiem czy delikates doczeka do rana, a pasowałoby i dzieci poczęstować :oops: zwłaszcza, że to własne dzieci. :p[/QUOTE] Oj tam- dzieci jak własne to nie uciekną -nastepnym razem sie załapia :D :D :D
  12. Potrzebujesz na wystwe czy tylko tak? albo z psem czy cos?
  13. [quote name='Karilka']Hoku - Cairn terrier? A teraz ja, poszukuję psa: -nie śliniącego sie -aktywnego -skłonnego do obrony -bez płaskiego pyska (bokser) -szybkiego, zwinnego i skocznego -nie wymagającego codziennego szczotkowania, groomingu -nie szczekatego -pojętnego (szkolenie) -respektującego jednego przewodnika -nie chorowitego -wielkość od 20kg - 60kg Mnie przychodzi do głowy tylko jedna rasa... ale może są jakieś inne?[/QUOTE] Pinczer SREDNI, z dobrej hodowli, po przebadanych rodzicach
  14. Ale w lecie dopiero- bo zima niestety kozy w ciązy i mleka nie dają... ;)
  15. Ja mysle /oczywiscie moge sie mylic/ ,ze pies jest z rodzaju ucieczkowiczów i nikt go nie szuka- na to wskazuje mi szczuply wyglad i ta pokancerowana gebusia -zapewne zwiewa i wdaje sie w bójki z psami...potem moze wraca po jakims czasie.. jesli Wam sie uda go złapac -napiszcie, moze znajdzie sie własciciel albo ktos kto go zaadoptuje Asiu- a to basenji ?czy tylko podobny ? ja sprawdze potem w moich umowach na jakiej ulicy dokładnie mieszka jeden z basków ode mnie, rudo biały, samiec, potrafił wyłazic po ogrodzeniu/wiem od własciciela/
  16. [B] hoku[/B] , jesli rozpatrujesz poniekad sznupa i yorka, ja mam co innego do zastanowienia sie PINCZER MINIATURA -tylko bardzo please nie mylic i nie kojarzyc z nieszczęsnym ratlerkiem... P.średniego nie proponuje, gdyz miewaja dosyc stanowcze charaktery. Pinczer Miniatura: wyglad - wielkośc 25-30 cm, waga 4-6 kg, krotkowłosy, podszerstka brak, elegancki, proporcjonalnie zbudowany, wyglada jak mały doberman chcarkter - bardzo wesoły, chętny do wspólpracy /ale nie nakrecony jak owczarki/, inteligentny i potrafiacy myslec samodzielnie gdy trzeba; kocha swojego opiekuna dla którego jest w stanie zrobic wszystko, uwielbia swoja rodzine i radosnie wita przyjaciół domu, w stosunku do obcych osób z dystansem -nie wpija sie jednak, jak owe nieszczesne ratlerki od razu w łydke jazgocząc przy tym niemiłosiernie ; pinczer jest psem zrównowazonym, choc w wieku dorastania miewa czasami "fiksum-dyrdum" ;) stanowczo spokojnieszy niz sznaucer mini, o wiele bardzij zrównowazony i NIE szczekliwy /aczkolwiek gdy ktos zapuka do drzwi odezwie sie/; nie dziarmoli jednak bez sensu i potrzeby niekłopotlliwy w utrzymaniu, chetnie je i raczej nie bywa wybredny, niechorowity-ale jak we wszystkich rasach miniaturowych gdy masz w planie ćwiczenia i duzo ruchu najlepiej zakupic szczenie z hodowli gdzie rodzice sa przebadania w kierunku Patella Luxation /wypadanie rzepki / uwielbia podróże i jest śwetnym towarzyszem w kazdym srodku lokomocji -podróżuje z moimi psami często, i autem i pkp i autobusem, czasami lataja samolotem -współpasazerowie dowiaduja sie ,że w torbie czy transporterku jedzie pies, gdy.. wyjme go po wyjściu z pojazdu :) Pinczer chętnie sie uczy róznych sztuczek, mozna z nim t akże uprawiac wieszkszośc psich sportów - agility, obidience, coursingi /w Czechach bardzo popularne, pinki swietnie biegaja/, dogtrekking, bikejoring / tu niestety tylko amatorsko poniewaz nie ma klasy mini aby startowac/, flyball, tropienie /bardzo popularne np w Szwecji, własnie z pinczerkami/; lubi ruch i spacery,wyprawy w plener, ale gdy nie ma takiej mozliwości,albo pogoda jest okropna, bez problemu zadowoli sie zabawa w domu albo zwyczajnie dotzryma towarzystwa przy ksiażce lub komputerze. Obecnie mamy w Polsce całkiem niezłe linie, duzo pinczerów zostało w ostatnich latach sprowadzonych z zagranicznych hodowli i wizerunek rasy stanowczo zyskał :) Jesli Cie ta rasa zainteresuje -zapraszam po wiecej info na pw, email ,zapraszam tez na strone /adres w podpisie/
  17. Tascha

    Barf

    w drozdzach to B ...
  18. Dziwnie wygladaja kaktusiki pokryte sniegiem :) a ja wróce do watku kulinarnego na chwile,. a to znowu za sparwa Panbazyla i naszej wymiany serkowo-grzybowej ;) dostałam m in suszone opieńki, z których podoobniez wychodzi wspaniała zupa postanowiłam więc takowa zrobic musze zaznaczyc, iz z grzybów rózne rzeczy robiłam, ale zupy jakos do tej pory nie w moim domu takze nie była czesto robiona, moja mama robiła albo pieczarkowa, która za bardzo mi nie smakowała, albo czasami taka czysta grzybowa, która wygladała jak brązowy rosół, pachnacy nieco grzybami i telepał sie tam jedne czy dwa nedzne grzybki... ;) :D moja zupa została zrobiona, jak by to ując- jak mi instynkt łakomczucha podpowiadał ;) no i słuchajcie -REWELACJA,PYYYYCHA! a zrobiłam ja tak: namoczyłam na noc torebke suszonych opieniek /taka torebka sniadaniówka/ potem podgotowałam je ok 30 min nastepnie na patelni rozgrzałam troche oleju i na tym zwykłe, prawdziwe masełko /tak z 1/4 kostki/ ugotowane grzybki wyłowiłam z garnka cedzakiem i ciach je na patelnie :) nastepnie do tego dołozyłam 2 srednie cebule pokrojone w grubsza kostkę oraz starte na grubej tarce marchewke i pietruszke wszysto smazyłam az cebulka sie zeszkliła i zaczeła nabierac koloru grzybków nastepnie sypnełam na to wszystko garśc maki pszennej i zasmazyłam, doprawiłam świeżo mielonym kolorowym pieprzem do wywaru grzybowego dolałam wody i rozpusciłam w tym kilka kostek bulionowych i wrzuciłam listek laurowy, kilka łyzek tegoz płynu najlpierw zmieszałam z tym co na patelni, a nastepnei wszystko wwaliłam do garnka i gotowałam ok 15 min, moze mniej; posypałam nieco natka pietruszki na koniec zupe podałam z makaronem -pycha :) a aromat -mmmm:)
  19. [quote name='panbazyl']sara - a co z tego topinambura zjadasz? bulwy? Tascha - moja mama się tak w Twoich serach rozsmakowała, że pewnie niedługo zadzwoni do Ciebie z zamówieniem :) No wczoraj tak mi tu mlaskali i ochali, że aż miło :) a kiedyś chciałam od koleżanki ze wsi pożyczyć kozę aby mi moje góry obgoliła z chwastu, bo tam z kosą ani niczym innym nie da rady wejśc, bo za stromo. I co? a koza chciała jeść, ale kwiaty i ozdobne krzaki a nie to co chciałam aby pożarła..... Widocznie trafiłam na kozę-ogrodniczkę.[/QUOTE] a bardzo prosze, póki jeszcze końcówka sezonu serkowego :) bo kozy zaciązone to i mleka coraz mniej, a niedługo bedzie przerwa w mleku i serach az do póxnej wiosny..jak koxlatka zaczna juz same wcinac trawke, to wtedy mozna im mleko zabierac nieco :) a kozy to obawiam sie wszystkie ogrodniczki niestety... 8)
  20. Nie dodaje innego mleka, mam tylko kozy dodaje podpuszczkę oczywiście, chyba że robię twarozek to tylko zakwaszam serki robie głównie dla siebie,ale w lecie czesto trafiaja sie osoby chetne do zakupu i serków i mleka moze kiedys w przyszłosci jak juz zgłebie temat serów jeszcze bnardziej robiłabym to na wieksza skalę, ale ze chciałbym aby to było eko, wiec terenów dla kóz potrzeba sporo...one nie lubia jeśc zwykłej trawy...one lubia zielsko, krzaczki,chaszcze, kwiatki, gałązki i lubia sie przemieszczac topinambur u nas w okolicy dla dzików sadzą, ale nie jadłam-co lepsze to dziki zaraz wygrzebia :D bardzo wymagające i kaprysne sa :D
  21. Tascha

    Barf

    Enteropatie mozna w 100 % potwierdzic jedynie biopsja albo przy sekcji, co moim zdaniem nie jest najłatwiejszym sposobem, a ta druga opcja to juz raczej musztarda po obiedzie
  22. Tascha

    Barf

    Nadwrazliwośc żołądkowa, nadwrazliwośc jelitowa,enteropatia jelit, zespół złego wchłaniania -tego w badaniach raczej nie wykryjesz /no chyba ,ze sa w stopniu bardzo duzym u psa i wtedy leca wyniki wszystkie bo pies ma niedobory/.Leonbergery czesto bywaja wrazliwe .Nawracajace biegunki w mniej więcej równych odstepach czasu moga sugerowac np enteropatię.
  23. Tascha

    Barf

    Jesli zacząłes dawac Hillsa weterynaryjnego to ja sie nie dziwie ,ze biegunki ustały ;) karmy wterynaryjne sa tak skomponowane aby przeciwdziałaby pewnym problemom zdrowtnym, maja zwyczajnie dodatki odpowiednich substancji chemicznych /leków. Twój pies zapewne cierpiał na schorzenie przewodu pokarmowego -jakie-tego nie wiemy a mozliwości jest sporo. W takim wypadku stosowanie zwyczajnego karmienai Barfem bez odpowideniego skomponowania odpowiednich składników da mierny efekt. U zdrowych psów , bez specjalnej nadwrazliwości jelitowej nawet przestawienie na Barf z dnia na dzień nie sprawia problemów, a co mówiac stałe karmienie. A wieprzowina jest normalnie strawnym pokarmem dla psów i to bardzo dobrej jakosci ;) bardzo czesto stosuje sie ja w dietach dla psów uczulonych na drób lub wołowine /co tez sie trafia /. Nie powinno sie jedynie podawac surowych podrobów, mózgu -ze wzgledu na Auyszkyego czy jak to się pisze
  24. Juz nie moze :) bo zeżarłam cały :D
  25. ;) :) Przyprawe sprawdze czy jest, unas na rynku znalazłam budke z przyprawami a siostra mówiła,ze jest tez sklepik z czyms w rodzaju zdrowej zywnosci i róznosci -moze znajdę -chętnie spróbuję czosnku niedzwiedziego nie stosowałam, mysle,ze mozna by go dodawac do słoiczków z serkiem w oleju... mmm... zaginiona sara- nie, nie wyszedł konsystencji jak plesniowy, choc smak a własciwie ostrośc smaku ma bardzo podobna, a pleśń na wierzchu była taka raczej błekitnawa to wywaliłam...nie wiem na ile rózniła sie od tej w serach z taka prawdziwa błekitna plesnia, bo tam sie specjalne kultury dodaje zeby ją wyhodowac ser w srodku ma sniezno biały kolor /choc jest w podobnym wieku do tego żółtego na fotce / i konsystencje zblizoną do takiego dwudniowego zmieszanego z feta ale za idee nie wiem jakim cudem taki wyszedł i co ja zrobiłam,ze taka akurat pleśń go porosła i taki wspaniały smak ma...
×
×
  • Create New...