Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Przepraszam, elik, jeśli Cię uraziłam - nie było to absolutnie moim zamiarem! Sama, w panice, zajrzałam na ten wątek, gdy tylko się dowiedziałam, że mój Lesio jest chory i poprosiłam o pomoc. Teraz czytam regularnie każdy nowy wpis, ale staram się nie popadać w histerię, bo bardzo o to łatwo, czytając te wszystkie "skomplikowane" wpisy ;) Mam nadzieję, że się w przypadku Tomisia ta wiedza ani trochę nie przyda!
  2. Hura! Hura! Hura! :D
  3. Kurczę, on chodzić nie może, ale jednak te łapy raz są z przodu, a raz z tyłu, a nie tak całkiem zawsze bezwładne z tyłu... Tylko mięśni na zadku okrąglutkie zero :(
  4. No i proszę, jaki się adopcyjny Gacek zrobił! :D
  5. Dżentelmen z Karmelcia pełną mordką :D
  6. Brzmi bardzo fajnie. Pamiętam dwa takie "błagalne" telefony - w obu przypadkach domy okazały się zdecydowanie z najwyższej półki (w tym jeden zagraniczny ;)). Najważniejsze, że Państwo przyjeżdżają do Polski! :)
  7. Nawet aż za wiele i proponuję zachować rozsądek ;) Straaaaasznie długo trzeba czekać na te wyniki :( U nas Szyszka nie chciała jeść suchej karmy, ale bardzo szybko się przekonała, że konkurencja nie śpi ;) Teraz wsuwa, aż jej się uszy trzęsą! :)
  8. Nie wierzę z zewnętrzne szwy rozpuszczalne. Jeśli tylko można, powinno się szwy zewnętrzne usuwać i już. Przecież to zajmuje tylko chwilkę i nie jest operacją na otwartym sercu! Co innego leżenie na pleckach w domu, a co innego w gabinecie na stole ;) Ale i tak pewnie przyjemne nie było wyciąganie wrośniętej żyłki :(
  9. Eeeee tam - Izunia, przy Białogonkach masz "skrzywienie" ;) Nasza Gapcia taka sama - jak zmienisz miejsce karmienia choć o pół metra - nie zje i tak się zestresuje, że muszę karmić z ręki na fotelu :(
  10. No i znowu u Marysi "samo życie" :( Labrador na chudzielca nie wygląda na fotkach. No, może przy suni i owszem ;) Jej się zdecydowanie przyda kolega, z którym będzie mogła poganiać i zgubić "boczki" :D
  11. Ostatnio olx łaskawy - udało się wrzucić: Samsona, Bobika, Pokrzywę, Pajdę i Kubusia :)
  12. Jednym słowem - dla chcącego nic trudnego! :D
  13. W plakacie trzeba koniecznie wymienić to zdjęcie na śniegu (brrrrrr.....). Mazowszanka na wsi, ale może TZ by się "poświęcił" ;) Rudek, gamoniu, nie tylko u Marysi jest fajnie :D
  14. Dziękuję :) O, przepraszam - VETORYL 120 mg
  15. Fantastyczna wiadomość - kciuki zaciskam! :D
  16. Napisałam tekst do ogłoszeń. Nie wiem czy dobrze robię, że nie wspominam o operacji miednicy... Oczywiście nie zataję tego faktu przed potencjalnym chętnym na adopcję! Doktor twierdzi, że nic złego się już nie będzie działo ani z biodrem ani z miednicą. W ułamku procenta istnieje prawdopodobieństwo, że za jakiś czas organizm zechce odrzucić wstawione "żelastwo". Wtedy oczywiście Doktor to zrobi. Trzymamy się jednak wersji, że nie będzie takiej potrzeby. Szyszka, czyli pies idealny Tworzenie Szyszki Matka Natura rozpoczęła od pięknej głowy z długą, proporcjonalną kufą i uszami ozdobionymi po bokach kosmykami sierści, potem powstał tułów pasujący do głowy, następnie imponujący ogon. Potem pies został okryty długą, jedwabistą sierścią o wilczym umaszczeniu, oprószoną czarnymi końcówkami. A potem się okazało, że przez ten niezwykły rozmach, zabrakło „budulca” na… łapy!!! I tak oto, śliczna Szyszka, która w zamyśle Matki Natury miała być dostojnym „wilkiem”, stała się wilczkiem niskopodłogowym w rozmiarze XS. Szyszka to pies idealny – jest bardzo miła, spokojna i niekłopotliwa. Zachowuje czystość, umie chodzić na smyczy, grzecznie zostaje sama w domu na długie godziny. W stosunku do ludzi Szyszka jest niezwykle łagodna i subtelna. Jest również przyjacielska w stosunku do innych psów, a także kotów. Szyszka ma ok. 2 lat. Waży 15 kg – jest spora, ale niziutka (sięga ledwie do pół łydki). Jest zdrowa, zaszczepiona, zaczipowana i wysterylizowana. A zatem, jeśli marzysz o wilku, a warunki pozwalają Ci tylko na wilczka, powinieneś natychmiast przygarnąć Szyszkę!
  17. W takim razie w tekście trzeba napisać: "Jogi jest zdrowy, odrobaczony i zaszczepiony. Przed adopcją zostanie wykastrowany." I wykasować wzmiankę o zobowiązaniu do kastracji z ostatniego akapitu: "Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej." Przyłączam się do trzymania kciuków i życzę powodzenia :)
  18. Myślę, że rzeczywiście o szczegółach trzeba rozmawiać już konkretnie, przez telefon. Dałyśmy sygnał, że Feluś nie jest łagodniutkim barankiem i przytulanką, że swój charrrrakterek ma ;) Ale oczywiście ostateczna decyzja należy do Sylwija. Mój tekst jest tylko zarysem, bo to nie ja znam tego gagatka od "podszewki" :D
  19. Dziękuję, Jagusko! :) Szychol się wreszcie nauczył jedzenia suchej karmy! Połapała się, że z misek wszystko znika w lot i nie można sobie pozwolić nawet na podniesienie głowy znad miski w trakcie jedzenia ;) Całe szczęście, bo ten jej brak "apetytu" spędzał mi sen z powiek ;)
  20. Fryzurka bardzo twarzowa, a modelka jedyna w swoim rodzaju i ani na sznaucera ani na żadnego innego, za przeproszeniem, yorczka przerobić się nie da :D
  21. O, jeśli już na "obcego" szczeka, to znak, że wraca do formy! A kota powinna zrobić tak, jak na fotce wstawionej przez ewę gonzales - krótki i na temat ;)
  22. Najważniejsze, że Pan się nie zniechęca! Cóż, o niektóre kobiety trzeba trochę dłużej powalczyć ;) :D
×
×
  • Create New...