-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by Nutusia
-
Są psiaki, które daje się przyzwyczaić do podroży autem. Trzeba ją zabierać najpierw na krótkie, ale jak najczęstsze przejażdżki i potem je wydłużać. Nie wiadomo czy się uda, ale próbować warto, jeśli chce się z psem podróżować. Cerenia jest niezawodna, ale faktycznie makabrycznie droga :(
-
Cudnie! Niestety, bezpłatne domy tymczasowe niebawem całkiem znikną. Paradoks polega na tym, że łatwiej zebrać pieniądze na hotelowanie niż na utrzymanie psa w BDT.
-
Przegubowa Szyszka - cud, że choć jedno auto się zatrzymało...
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
No niestety, ja już pokazałam, że umiem podłogę wyszlifować i polakierować :( A mój mąż, z upływam lat naszego wspólnego życia (30 lat pod koniec tego miesiąca!) umie coraz mniej... ;) Szyszunia porasta, ale jeszcze daleko do pełnej okrywy. Długa ta sierściucha, więc odrost musi potrwać ;) Chodzi dobrze, nawet biega. Ale jak idzie wolno, to widać, że utyka. -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Chciałam musieć - GENIALNE! :D -
Ojej... trzeba myśleć pozytywnie - to naprawdę baaaaaardzo pomaga! Dobre myśli wysyłam.
-
Już Ci ślę PW :)
-
Koty w potrzebie, które stanęły na mojej drodze...
Nutusia replied to Ferox's topic in Kotki już w nowych domach
Krzysiu, doszedł mój przelew? Jeśli tak, jeszcze prośba o potwierdzenie na wątku bazarkowym: http://www.dogomania.com/forum/topic/147127-rozliczam-puzzle-filmy-gry-ksi%C4%85%C5%BCki-na-tabak%C4%99-feniksa-i-kulk%C4%99-do-1006-godz-21/ -
Propozycja tekstu (o mieszkaniu w domu i stróżowaniu nie pisałam, żeby nie wyszło, że Amia miałaby być psem "pracującym" i mieszkającym na zewnątrz ;) Amia – łaciaty słodziak Kochać można kogoś, kto odwzajemnia uczucia. Po to się żyje. Dla poczucia wspólnoty, bezpieczeństwa, które daje obecność bliskich, ciepłych i życzliwych istot. Po to też żyje Amia, która miała szczęście opuścić podłą schroniskową rzeczywistość i trafić do dobrych i życzliwych ludzi. Niestety, tylko tymczasowo… Amisia jest młodziutka – ma niespełna 2 lata. Jest łagodna, radosna i skora do zabawy. Bez problemu zaprzyjaźnia się z innymi psami, a także z kotami (jeśli mają na to ochotę). Amia jest zdrowa, zaszczepiona i wysterylizowana. Potrafi chodzić na smyczy, zachowuje czystość w domu i jest bardzo posłuszna – w opiekuna wpatrzona jak w obrazek! Za okazane jej serce i ciepły dom, odwdzięczy się całą sobą. Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza i podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt: A poniżej fotka naszej Chmurci, z łapkami krzywymi jak u Ami ;)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Nutusia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Nie będziemy wiedziały czy da się adoptować, dopóki się nie przekonamy... Może zasugeruj Pani, żeby do Ciebie zadzwoniła - zawsze to rozmowa jest lepsza niż pisanie. -
Przegubowa Szyszka - cud, że choć jedno auto się zatrzymało...
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
No właśnie! W dodatku wcale mnie nie słucha. Przytakuje, a potem się dziwi, że na coś się zgodził i ma pretensje! A ile naobiecywał i nie spełnił? Obieca, odczepię się i do następnego obiecania ma spokój. Co prawda większy spokój by miał, gdyby zrobił, bo bym się więcej nie czepiała, ale on twierdzi, że wtedy czepiłabym się czego innego i zapracowałby się na śmierć. A tak, to przynajmniej się chłop nie narobi ;) -
Osobista kołderka równie urocza jak jej osobisty Właściciel :D
-
Złamany kręgosłup, zdarte do krwi tylne łapy. Diego-wielka wola życia
Nutusia replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Idealnego rozwiązania niestety nie ma :( Trzeba grubo zabezpieczać i zmieniać co chwila. Zresztą i te psiaki, które korzystają z wózka "rozsądnie", nie mogą przecież być na nim przez cały czas - właściwie tylko na spacerach on służy. -
IKA odeszła za Tęczowy Most pokonana przez raka
Nutusia replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
U mnie też ostatnie siku jest wymuszone. Sposoby mam różne. Pukam do drzwi wejściowych, miauczę itp. ;) Inaczej żadne się nie ruszy (no, może z wyjątkiem Imki, bo ta jest w każdej chwili gotowa na wyjście). -
Przegubowa Szyszka - cud, że choć jedno auto się zatrzymało...
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Już się do nas wybiera - z obstawą ;) Normalnie strach się bać!!!! Ja tylko Szyszce powiedziałam, że jak będzie szurać, to wróci do lecznicy i będzie rezydować w brodziku! Niestety, moje groźby robią na niej takie same wrażenie jak na moich psach to, że je wyprowadzę do lasu i przywiążę do drzewa :D -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ja byłam w trochę innej sytuacji, bo po wyjeździe Tomka na studia nie została mi taka śliczna i kochana Zosia ;) Ale szybko przywykłam - może dlatego, że zniknął wszechogarniający Tomka bałagan, wieczna zmiana planów w ostatniej chwili (przy czym to my zawsze się musieliśmy do niej dostosować, a co za tym idzie zmienić i nasze) i potem - gdy już stęsknione Dziecię przyjeżdżało raz na pół roku na dłużej niż tydzień - bywało, że mawiałam "Synu, kocham Cię nad życie, ale Ty już jedź..." :D A tak na poważnie, obserwując Tomka doszłam do wniosku, że ten fantastyczny czas, gdy mógł już być w pełni samodzielny, a jednocześnie beztroski, bo rodzicielska pensja wpływała regularnie na konto, bardzo dobrze mu zrobił na "dorosłość", a nas utwierdził w przekonaniu, że nasz wychowawczy trud nie poszedł na marne ;) -
Że niby w stanie "odmiennym"? :D Fanty mam w pracy. W pracy wynalazłam jakąś reklamówkę, co by uszy miała, wsadziłam fanty i tyle :) Torbę przekazałam Tomkowi (który nie przepada za oliwkami ;) Ten zostawił ją w portierni teatru (tu nie mam danych czy portierzy lubią oliwki). Paczkę odebrał Łukasz, który w sumie jest poza podejrzeniem, skoro oliwka była już mocno wysuszona... ;)
-
Moja pierwsza w życiu jamnica zakopywała skarby na działce u mojej mamy. Nigdy ich potem nie odkopywała. Nie wiadomo czy dlatego, że co i raz dostawała kolejne czy dlatego, że zapominała gdzie zakopała ;) :) Teraz w domu u nas panuje taka konkurencja, że lepiej zjeść i się pochorować, niż miałoby trafić w paszczę innego stwora :D
-
Bieda z nędzą czyli Karmel już w najcudowniejszym DS.
Nutusia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
"Dlaczego ludzie tak nisko cenią psią świadomość? I psy, i koty wiedzą więcej, niż pomieściłaby niejedna ludzka głowa. Tyle,że dla ich ważne jest zupełnie co innego niż dla ludzi. Co jest ważne dla psa? Przede wszystkim to, by nim pozostać. Człowiek wymusił na psie milion zachowań obcych jego gatunkowi. Uwiązał przy budzie, zamknął w boksie lub przedpokoju. Zabronił spać tam, gdzie śpią inni członkowie rodziny, ograniczył kontakty z innymi psami. Jestem psem, a mimo to akceptuję i szanuję różne ludzkie dziwactwa. A człowiek uważa mnie za głupka." - tak pisał jamnik Bolek w książce D. Sumińskiej. Mądrość w najczystszej postaci! :) -
Muszę się panienki "dotrzeć" ;) Sterylka umówiona na sobotę, 25 lipca w samo południe. I jeśli chcesz zabrać Ikę na EKG, to też możesz. Doktor powiedział, że ekg i echo powinny iść w parze, bo pokazują serce w całości - ekg od strony rytmu, echo bardziej od strony budowy. Przy czym ekg jest bardziej podstawowe i może dać wskazania dla echa (tak jak było w przypadku Codiego przed znieczuleniem). Gdybyś się decydowała na to EKG daj znać. Wtedy wpiszą do kajetu i dr Marta nie będzie się mogła wywinąć z sobotniego dyżuru ;) O tak, nasz Doktor to prawdziwie bajkowy Dolittle, jeśli chodzi o serce dla zwierzaków. Tyle tylko, że wszelkie żółwie, chomiki, jeże, ptaki itp. zostawia dr Hubertowi ;)
-
Koty w potrzebie, które stanęły na mojej drodze...
Nutusia replied to Ferox's topic in Kotki już w nowych domach
Oj, mi też muszą wystarczyć dwa. Tym bardziej, że Helena I nadal ma focha na Kocia II, choć są razem od września ubiegłego roku :( Moja faworytka to Anetka z "brudną" bródką :D