Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Jak to skąd?... Szósty zmysł i legendarna psia mądrość! :)
  2. Dzięki za informację. Rzeczywiście, ostre słońce dla Pachcia nie jest wskazane, bo może go poparzyć. W ubiegłym roku, gdy Tośka nasza łysy zadek miała też musieliśmy uważać z kąpielami słonecznymi, choć ona lubi się wygrzewać. Pachciu, jedz Chłopaku, żebyś miał siłę! :)
  3. [quote name='gusia0106']Warto było czekać :):)[/QUOTE] Jeszcze jak warto! Kijek to był żywioł, ale kijek w wodzie... to dopiero jest TO! :)
  4. MatkoMojaJedyna, ale gość! Na zielonym tle też cudak! Gusia, jak Ci idzie zastanawianie się?... :)
  5. No i jak tam Kava?... Założyłaś pseudohodowlę czy jakoś się udaje przetrwać ten "ciężki czas"?... :)
  6. Jak fajnie, że maluszki po domkach się rozchodzą i zaczynają normalne, szczęśliwe życie! Amiga, trzymaj się Ciotka i podwójnie przytulaj maleńką sierotkę... :)
  7. [quote name='wasabi81']Nutusiu, bardzo lubie czytac twoje relacje, o ile sa takie optymistyczne i wesole jak te:-) Milo sie czyta, ze Tosca ma sie swietnie!!! A ja z kolei lubię pisać optymistyczne wieści! Bo choć może po jakimś czasie są nudne i monotonne, to jednak lepiej, niech tak zostanie :lol: Tosina poszła wczoraj ze mną w gości. Oczywiście dopiero wieczorkiem, jak już się zrobiło chłodniej i było całkiem przyjemnie (gdyby nie komary!:mad:). Byłyśmy u naszej dalszej sąsiadki, która ma 8-letnią labradorkę. Poszłyśmy się zapoznać, bo Kasia chce wyjechać na kilka dni i nie ma z kim zostawić Foty. Mogłaby zostać u nas, gdyby zapanowała zgoda ogółu. Panienki się obwąchały spokojniutko, po czym... kompletnie olały! Potem obie usiłowały się zmieścić na jednym posłanku, ale ponieważ nie wyszło... Fota gościnnie ustąpiła miejsca Łosiowi. Leżały sobie na tarasie, napawały się chłodniejszym wieczornym powietrzem. A dziś Fota przyjdzie do nas, żeby zobaczyć jak się ułożą relacje na naszym terenie. Kreskę już zna i po jakiejś pół godzinie opędza się od niej jak od natrętnej muchy:diabloti: Przypuszczam, że Lesio też nie będzie miał nic przeciwko kolejnej kobitce na podwórku... Pozostają koty, które Fota zazwyczaj goni, ale coś mi mówi, że mojej Nocki... nie dogoni, a Dzionek się zaszyje gdzieś na wysokościach i też nie powinno być problemu. W końcu pazurki też ma i umie z nich zrobić użytek ;). Z Nocką mam na pieńku od wczorajszego wieczoru, bo upolowała pięknego, dużego ptaka (wyglądał na młodą synogarlicę - miał już piórka, ale też trochę puchu) :placz: Już się parę razy umawiałyśmy, że na ptaszki polować nie wolno i jakiś czas był spokój - rano na chodniczku znajdowałam tylko myszki, nornice, a ostatnio kreta. A tu wczoraj wparowuje do domu kot z ptakiem wielkości połowy kota! I jeszcze sądziła, że pozwolę jej to biedne ptaszątko w domu oskubać! Niedoczekanie!:mad:
  8. No cudak pięknościowy! A jakie ma... mądre spojrzenie! :)
  9. [quote name='gusia0106']Bardzo grzeczny - pomarańczowy tylko sobie podskubuje bo uznał go za zabawkę ;)[/QUOTE] Trymek, jak rany... tylko nie pomarańczowy!!!!!!
  10. [quote name='idusiek'] [B]Fajny domek....czy ktoś sie ze mną nie zgodzi?[/B] Będziemy nadal kontynuować tą bezsesnsowna dyskusję, ktora prowadzi do nie wiem czego ?- bo ja nie mam ochoty.[/QUOTE] Nic nie rozumiem...:shake: A słowo daję, że na tym wątku nie pomięłam ani jednego postu!
  11. [quote name='gusia0106']Istnieje - Marlejek to nawet dostał od Cioci 3x ;)[/QUOTE] I nie nadałby się na tę głęboką, słabo gojącą się ranę?...
  12. [quote name='gusia0106']Nie wiem czy to możliwe ;), ale ludziom pasuje ;)[/QUOTE] Czy to aby nie jest zastanawiające, Gusiu Kochana?... :)
  13. [quote name='Cantadorra']Nutka, daj mi na pw swoj adres. Mam Euthyrox 75 dwa opakowania dla Toski, wysle. Już pisiam, dziękujemy! :) Tosica co prawda bierze 100, ale to się chyba da jakoś przeliczyć... A przy okazji napiszę, że Łosiak ma się świetnie. Dopóki nie ma słońca na tarasie leżakuje na swoim tapczanie, a potem się przenosi na trawkę po brzózki. No oczywiście wczoraj beczki wędzarniczej pilnowała, bo jeszcze by kto kiełbasy buchnął, Boże uchowaj! :) W sobotę była rozrywka, bo przyjechali znajomi z 4 miesięczną labradorką. Nie muszę pisać w jakim stanie po 3 godzinach ganiania była Kreska i labradorka! :) Ale nie uwierzycie - Tośka ganiała za nimi GALOPEM! Co tam upał, co tam zwyrodniałe stawy! Oczywiście cel był jeden - przywołać gówniarstwo do porządku, żeby biegało w jedynym słusznym kierunku i w ogóle żeby porządek był - ciotka klotka policjantka! :)
  14. Niuniaczek kochany! Jeszcze pokaże charakterek zabawowy, zobaczycie! :)
  15. Mysza, spokojnie, Gusia jest w miażdżącej mniejszości! :)
  16. Cholera jasna, co za ludzie?... Nie można to się najpierw zastanowić, a potem dopiero robić komuś nadzieję?... Nie pojmowałam, nie pojmuję i chyba nigdy nie pojmę. I wcale nie to, żebym była jakiś tępak przecież!
  17. Tak a propos gojenia się ran... Czy istnieje jeszcze taki specyfik "balsam Szostakowskiego"? To był genialny klajsterek na rany. Po urodzeniu mojego dziecięcia życie mi uratował (też były straszne upały i nie chciało się nijak goić). Ale to było... wstyd się przyznać... ponad 20 lat temu, więc nie wiem czy jeszcze istnieje. Jeśli tak, może warto zaklajstrować tę głęboką ranę...
  18. Jak rozumiem, Larcia baaaaaaaaardzo zmądrzała! :) SUPER!
  19. ... wetów nie sieją, sami się rodzą...
  20. Jolcia, ale z Ciebie chodzące kalendarium jest! :) Ja oczywiście Moonkowi też życzę cudnego życia i kolejnych szczęśliwych miesięcznic, a potem rocznic! :)
  21. Śnieżynek malutki! Wiedziałam, że będzie dobrze, tylko czasu jej trzeba! Jakie ma rzęsy przepiękne bieluśkie... Teraz już będzie tylko lepiej i lepiej...
  22. Bruno jest piękny cudaczek! Gusia, zaczynam Cię posądzać o brak gustu! :)
  23. Biduś malutki, bez mamy, chorutka... Moja pierwsza myśl - kleszcz (mam traumę na tym punkcie, bo u nas mocno kleszczowy teren, niestety). Zdrówka, maleństwo! A ludzie przeciwni sterylkom... Miałam w życiu kilka sunieczek - ostatnie dwie były sterylizowane w późniejszym wieku... Można mieć sukę niewysterylizowaną, ale też trzeba mieć trochę rozumu w głowie, ot co... Od kiedy jestem na dogo i czytam historie jakie czytam - sterylka jest dla mnie rzeczą oczywistą.
  24. [quote name='halcia']Dłuzy,sie dłuzy,cholera,ale co robic?Czas tak szybko leci,nie zdazy sie Lorus powygrzewac na letnim słneczku.Sierpien podobno deszczowy....[/QUOTE] Weź mnie nie strasz, bo ja urlop mam zaplanowany na sierpień... Lorek - nie damy się czarnowidztwu! Będziemy się wygrzewać w sierpniu i już! :)
×
×
  • Create New...