-
Posts
2797 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by NATKA
-
Dlatego jak sobie ulotkę przeczytałm to zmieniłam weterynarza :evil_lol: Szczególnie że odniosłam wtedy wrażenie że to było takie na pozbycie się nas, na odczepne zapisane, bo dla mnie był problem w tym, że trzymiesięczny szczeniak potrafił nic nie zjeść przez 4, 5 dni dla weterynarza to był poprotu niejadek i twierdził że przesadzam bo jak w końcu zgłodnieje to będzie jadł ale ewentualnie przepisze mu lek na pobudzenie apetytu. Póżniej okazało się że psiak jeszcze w hodowli musiał zjeść kawał nylonowego sznura i miał poważny nieżyt żołądka i przez to nie mógł jeść. Wyszło to na jaw jak postanowiłyśmy z mamą podać psu ziółka na zaburzenia układu pokarmowego i psiak po kilku dniach kuracji wydalił kawał sznura w ropnej oprawie.
-
Żyje na tym świecie ćwierć wieku i już tylu głupot się nasłuchałam, że szkoda gadać i ręce opadają, np na miom osiedlu często słycze, że kundelki to są zdrowsze a z tymi rasowcam to same problemy i ciągle chore są. A że mam psa rasowego to ciągle ktoś mi próbuje udowodnić że napewno z nim będą problemy. Także wysłuchuje wykładów ile to sąsiad nie wydał na leczenie swojego chow-chowa, że bulterier z ulicy dalej to ciągle w krostach chodzi ale nikt nie bierze pod uwgę jednego faktu, że pieski zostały kupione na giełdzie od troskliwych "hodoffców". Za to pana który wydał 2 tys za rodowodowego cane corse uważają za wariata bo kto tyle na byle kundla wydaje. Ja mam psa o dziwo (dla niektórych mądrali)zdrowego, ale taki mądrala jeden czy drugi prawie codziennie skarży się jak to jego super bezpapierowy pies ma chore uszy, owrzodzenia na łapach, czy chore serce ale i tak jest najzdrowszy bo nie ma rodowodu. LUDZIE KUNDELKI I RASOWCE TO ŻYWE ISTOTY JEDNE I DRUGIE MAJĄ PRAWO ZACHOROWAĆ, [B]JEDNAK ROŻNICA JEST TAKA, ŻE BIORĄC PSA Z ODPOWIEDZIALNEJ HODOWLI MOŻEMY UZYSKAĆ WIELE CENNYCH INFORMACJI O PRZODKACH SZCZENIĘCIA CO DAJE NAM WYRAŹNY OBRAZ TEGO CZEGO MOŻMY SIĘ PO PSIE W PRZYSZŁOŚCI SPODZIEWAĆ[/B], przy kundelkach czy pieskach bez papierów nie mamy tej możliwości. :shake: Ja za to jestem wariat bo nie chce swojego rasowego dopuścić i miałam odwgę głośno powiedzieć paru osobom że rozmnażanie zwierzaków przez osóby, które wiedzą tyle, że pies ma cztery łapy do tego nierodowodobych jest [B]szczytem nieodpowiedzialności[/B]. MAM TYLKO JEDNO PYTANIE DO OSBÓB KTÓRE TAK BARDZO OBSTAJĄ ZA ROZMNAŻANIEM PSIAKÓW BEZ PAPIERÓW DLACZEGO NIE ZAŁOŻYCIE OFICJALNEJ HODOWLI I NIE WYSTAWIACIE TYCH PSIACZKÓW SKORO SĄ TAKIE WSPANIAŁE????? BO WEDŁUG MNIE JAK JUŻ COŚ SIĘ ROBI TO PORZĄDNIE A NIE NA OKRĘTA UŻYWAJĄC DURNYCH ARGUMENTÓW TYPU: [COLOR=red]- [B]nie mam czasu na wystawy[/B] - dla mnie to jest równoznaczne z nie mam czasu dla psa, [/COLOR] [COLOR=red]- [COLOR=red][B]nie będę tracił pieniędzy na glupoty[/B][/COLOR] - dla mnie to nie jest głupota to jest obiektywny test na to, że pies jest naprawdę wartościowy, [/COLOR] [COLOR=red]- [B]niepotrzebne stresowanie psa[/B] - dla mnie taki pies ma okazje do nauki, obycia, poza tym uczestnictwo w wystawach to jest dodatkowa motywacja dla własciciela żeby przyłożyć się do dobrej socjalizacji psa i wychownia aby psiak dobrze umiał się zprezentować.[/COLOR] [SIZE=3][COLOR=black][B]WIĘC JESZCZE RAZ PYTAM DLACZEGO?????[/B][/COLOR][/SIZE]
-
Polecam ja była zachwycona i jak będę miała okazje to napewno się na taki pokaz wybiorę bo filmiki filmikami jednak na żywo to jest super przeżycie :lol: i może znowu cosik fajnego podpatrze dla mojego psiaczka ;)
-
[quote name='evl'] a ja za to się pochwalę - po moich namowach i dzięki wsparciu jakiejś jeszcze jednej osóbki, dziewczyna od "goldenki" stwierdziła, że ona to tak naprawdę się nie upiera przy rozmnażaniu, ale wet ją namawiał i ona to jeszcze przemyśli, bo sobie poczytała dużo na ten temat :multi: pozostaje tyko mieć nadzieję, że słowa wejdą w czyn. a tego weta, co ją namawiał to bym normalnie... :mad:[/quote] Są lepsze przypadki weterynarzy. U mnie osiedlowy weterynarz najpierw poradził właścicielom seterki żeby ją dopuścili bo suczka to raz musi mieć potomstwo, co suczka prawie przypłaciła życiem. Jeden z jej szczeniaków trafił do sąsiedniego bloku i jak zaczął dorastać (był to piesek) to stal się nadpobudliwy, niszył mieszkanie, ćwiczył na poduszkach i co wet doradził, że trzeba go często dopuszczać do suczek żeby się uspokoił. Więc jak tu edukować zwykłych ludzi jak tu specjaliści takie teorie szerzą i proste pytanie komu zwykły człowiek uwierzy mi czy weterynarzowi.
-
Obecnie mam psa, który jest zapatrzony we mnie, ale wcześniej była u mnie w domu suczka, która była zapatrzona tylko i wyłącznie w moją mamę więc co tu dużo mówić POPROSTU REGÓŁY NIE MA. Ale napisze wam ciekawostkę, mi prawie oczy z orbit wypadły jak to usłyszałam, a póżniej miałam śmiechu co nie miara przez tydzień :evil_lol:. W tamtym roku miałam remot w bloku min. wymieniali drzwi i montowali nowe domofony i przyszedł do nas pan, który montował domofon i oczywiście na pierwszy rzut oka wyglądał jak miłośnik wszelkich zwierząt do czasu, aż zapytał się jaką płeć ma zwierzak. Kiedy dowiedział się, że to samiec to z pełnym przekonaniem poinstruował nas (głównie mnie i mamę) że to dobrze bo cytuję:"gdyby była to suka to córka mogłaby zostać bezpłodna" :-o i dał nam cały wykład na temat tego ,że jak w domu jest młoda kobieta to nie może być kotów (nie ważne jaka płeć) i suczek :shake:
-
[quote name='zaba14'] Moi sasiedzi trzymaja psa na balkonie ktory non stop szczeka, na psy, na ludzi... i jest to uciazliwe dla sasiadow, ale co moge zrobic jak nie ma ciszy nocnej.. musze z tym zyc :) tak samo kazdy z nas musi sie przystosowac ze psow jest coraz wiecej na osiedlach i nie kazdy jest milutki...[/quote] I tu się zdziwisz u mnie w bloku naprzeciwko notorycznie darł modre pitek red nose, przez jakiś czas ludzie to tolerowali ale ileż można. Więc dochodziło coraz częściej do scesji także oprócz psa było słychać też jakiegoś sąsiada który miał już sredecznie dosyć drącego się całymi dniami psa.Tak więc coraz częściej było słychać "hał hał hał" a z tym równocześnie "K...a mać ucisz wreście tego psa!!!!" ale jakoś to nie przynosiło oczekiwanego skutku. Finał był taki, że właścicele dostali kilka słownych upomnień od władzy, a w rozrachunku ostatecznym sprawa trafiła do grodzkiego, BO JAKBY NIE BYŁ PRAWO DOSYĆ JASNO WSPOMINA ŻE PIES NIE MOŻE BYĆ UCIĄŻLIWY. Obecnie psa od czasu do czasu słychać ale przy okazji można też usłyszeć właścicela jak upomina psa, ewentualnie wyprowadza go z balkonu - okazuje sie, że jednak się da.
-
Kojarze ten filmik o którym piszesz ale to nie było z Katowic, w Katowicach owszem był borderek ale z dziewczyna i trzeba przyznać że był to niezły duet bo widownia była zachwycona, nawet pasienie kaczek nie zdobyło tylu braw :lol::lol::lol:
-
n0rek psiak to żywa istota, to nie auto, że po jednej wizycie u mechanika przechodzą mu wszystkie "dolegliwości". Troche cierpliwości i wiary że będzie dobrze i psiak wyzdrowieje. Teraz najważniejsze żeby wet dobrał mu dobre leki a ty przygotuj miejsce do siusiania psiakowi ale takie żeby miał szanse z niego skorzytać i się nie denerwuj na szczeniaka. Niestety z zapaleniem pęcherza jest tak że lubi powracać, moja przyjaciółak ma terriera walijskiego i miała taką sytuację jak ty, psiak sikał gdzie popadło, z jednej strony spowodowane było to nadpobudliwościa psa a z drugiej częstymi zapaleniami pęcherza ale nigy nie usłyszałam od niej żeby z tego powodu chciała psa oddać chociaż do 1,5 roku nieraz biegała ze szmatą i wycierała korytarz czy winde nie mówiąc o mieszkaniu. Obecnie pies ma cztery lata, jeśli zdarzy się wpadka, co jest bardzo bardszo rzadkie to dostaje tabletki ziołowe i po sprawie, a w ramach zapobiegliwości przyjaciółka racjonuje mu też wodę. A i tak z innej beczki, wcześniej miałam malutką suczkę która potrafiła popuścić z radości, więc nie będę pisać co było jak ktoś przychodził w odwiedziny :evil_lol: i tu już nie było wyjścia pod tytułem farmaceutyki i co miałam psa lać za to że cieszy? nie mówiąc już o tym żeby to był powód do pozbycia się psa.
-
Ja osobiście nie miałam problemu z nauczeniem psiaka czystości ale moge powiedzieć jak to przebiegało. Większość wie kiedy szczeniakowi najbardzie chce się siku wiec po spanku, zabawie jedzeniu czy piciu brałam puchatego na ręce i fru na balkon z nim a tam miał przygotowane gazety i za każdym razem jak się tam załatwilł to była pochwała, na dwór swoją drogą był wyprowadzany i tam też jak zrobił co swoje to pochwała i smakołyk. Ale widomo do balkonu szybciej mogliśmy dotrzeć niż na dwór kiedy mieszka się na 4 piętrze i nie ma windy po za tym nie ważne czy była to pierwsza popołudniu czy pierwsza w nocy balkon był pod nosem ;) Z czasem pies zaczął sam wołać na balkon a jeszcze później doszedł do wniosku że warto wytrwać do spacerku bo tam już w gre wchodziły smakołyki. Jak mu się zdarzyła wpadka to brałam szmate i szprzątałam bez słowa. Moja mama jeden jedyny raz skarciła Aresa (dotał gazetą po tyłku i mu pokazała kałuże) za wpadke to później miała wyrzuty przez miesiąc bo pies taką poze przybrał i minę zrobił że aż łzy się cisnęły do oczu a póżniej przez tydzień ją szerokim łukiem omijał tyle było z "tradycyjnej metody szkolenia".
-
Ja z puchatym troszke ćwicze a to za sprawą pokazu z tegorocznej międzynarodówki w Katowicach, tańcem jeszcze tego nazwać nie można ale psiak przy wykonywaniu tanecznych sztuczek świetnie się bawi ja zresztą też :lol::lol::lol: więc satysfakcja obustronna jest ;)
-
Darunia strasznie mi przykro że jak znowu cierpi niewinny, naprawdę z całego serduszka Ci życze żeby ból szybko znikną zarówno ten fizyczny jak i psychiczny :lol: A wracając do chamstwa, jak ide do pracy to zawsze widze gostka z goldim, spacerują sobie razem pan po chodniku psiak po pasie zieleni spuszczony i nikomu w droge nie wchodzi ani ludziom ani psom i mimo że to centum to nikt nie robi z tego afery. Dzisaj znów go widziałam i tym razem sytuacja była następująca: pan szedł z psem i zobaczył z naprzeciwka nadchodzącego gostka z pitem na smyczy, więc podszedł do goldena, chwycił go za szelki sprowadził w głąb pasu zieleni i odgrodził go sobą od nadchodzącego duetu i spokojnie stali. Pit zaczął ciągnąć faceta w strone goldena i co? gostek mu pozwolił dociągąć się do goldena oczywiście pit zaszedł od tył i co zrobił skoczył na goldiego, który się wywinął, a pan zamiast odciądną psa dalej pozwałał na zaczepki chociaż ani właściciel goldena ani sam golden nie życzyli sobie tej znajomości od samego początku :angryy: :angryy::angryy: Trafia mnie jak takie coś widzę bo ja też mojego sprowadzam na bok i przeczekuje jak nas obcy pies minie bo mój potrafi być zaczepny i nie chce myśleć co by się stało jak by mi się przydażył taki idiota z pitem.
-
Ser i parówki najlepiej się sprawdzają bo można je łatwo podzielić na maleńkie kawałki, wołowinka też jest super a jeszcze surowa - to już mój pies nawet na rzęsach by za nią chodził.
-
Darunia Ty nas tu nie trzymaj w niepewności tylko napisz że wizyta u lekarza przebiegła pozytywnie i ze zdrówkiem nie jest tak strasznie :lol:
-
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
NATKA replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Przeczytałm cały wątek od deski do deski przy okazji zebrałam pare ochrzanów że się objam w pracy :cool3: no ale nie to jest najważniejsze, chce powiedzieć że jestem pełna podziwu dla obu pań które zajmują się sunią [SIZE=3][COLOR=red][B][I]JESTEŚCIE WSPANIAŁE, NIESAMOWITE I WIELKIE SERDUSZKIEM[/I][/B][/COLOR][/SIZE] a ta piesia miała bardzo dużo szczęścia że do WAS TRAFIŁA :lol::lol::lol: -
Będzie dobrze :lol: a kciuki trzymam bardzo bardzo bardzo mocno zarówno za Twoje zdrówko jaki i za to żeby dziad poniósł odpowiednią karę i mam nadzieje że policja wykaże troche ludzkiego współczucia i odpowiednio podejdzie do sprawy.
-
Darunia-puma mam nadzieje że najgorsze już za Tobą i samopoczucie Ci się już polepszyło, a temu dziadowi jeszcze życie da popalić. I powiem Ci że to co zrobiłaś całkowicie obrazuje Twoją wrażliwość i to że jesteś naprawde dobrym człowiekiem i niesamowitą kobietą, wracaj szybciutko do zdrówka ;)
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
NATKA replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[SIZE=5][COLOR=blue]POWODZENIA PIESKU[/COLOR][/SIZE] :lol: -
Dla mnie to jest błazenada funta kłaków nie warta, a jeśli ktoś takiego psa nabywa to mi się nasuwa tylko jedno że to snob i bezmózgowiec, który myśli jak tu sobie swoje własne ego nabić - bo niby kto inny kupi takiego zwierzaka??????? A o pomysłodawcach tego procederu nawet myśleć mi się nie chce bo bym ich odrazu :mad::mad::mad: ehhh szkoda słów :angryy:
-
Też nie byłam dawno w parku chorzowskim, może bym się mogła przyłączyć z moim kudłaczem, a niedziela dobry termin bo wolny od pracy :lol:
-
Czyżby do Polski dotarła ta idiotyczna moda na unikatowe psiaki dla snobów :angryy::angryy::angryy: MAKABRA
-
[quote name='taks']Uwielbiam zapach rozgrzanego pod kołdrą , zaspanego jamnika:p a już ten cudowny zapaszek z uszu ( jakby ściółki leśnej jesienią , jakby trufli...trudno to opisać):diabloti: i to sapanie przez sen, te błogie westchnienia... wiem, wiem - miłośnicy sterylnego łóżka mdleją jak to czytają ale przypominam: o gustach się nie dyskutuje:mad::eviltong:[/quote] sapanie jak sapanie a to chrapanie :evil_lol: to kopanie łapkami, a jak ta łapka wyląduje przed moim nosem to śpie jak zabita ;):evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Mam nadzieje że psiaczek znajdzie szybciutko domek ;) powodzenia piesku :lol: (sama chciałabym mu pomóc ale mój pies nawet gołębia na balkonie nie toleruje :angryy: a co dobiero w mieszkaniu inny pies).
-
Srebrna piękność - mała suczka 2 lata z Sosnowieckiego schroniska
NATKA replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
Fajny psiaczek i super że trafił się jej kochający domek :lol: ps. jak dla mnie to sunia jest podobna do teriera tybetańskiego ;) -
Jak psiak jest zdbany (a nie wierze żeby było inaczej) to dlaczego nie, mój pies "wprowadza" się do łóżka sezonowo, a więc wiosna, jesień, zima jego na lato woli płytki w przedpokoju :lol: bo jak już cieplej się robi to mu za gorącą na łóżeczku, a to że zajmuje większą część łóżka to inna historia :evil_lol:
-
Hassan ostatnia ofiara Schroniska dla zwierząt w Żyrardowie??
NATKA replied to Hanah's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
OkropieŃstwo, Jak Ludzie MogĄ PrzejawiaĆ TakĄ ZnieczulicĘ Psiak W Takim Stanie 6 Dni Bez Pomocy, Ten PotwÓr Bo Inaczej Nie Umie NazwaĆ Kierownik Tego Schroniska Powinna Sama DoŚwiadczyĆ Tego Co Ten Niczemu Niewinny Psiak, Poprostu Sie PoryczaŁam Jak To ZobaczyŁam, Serce SiĘ Kraje :-(:-(:-(