-
Posts
2797 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by NATKA
-
[quote name='Martens']Dokładnie. Może i nie jest tak wielkim złem zostawienie psa na 5 min przed osiedlowym sklepem, w bezpiecznej znajomej okolicy, ale nie zmienia to faktu, że jeśli mimo wszystko coś psu się stanie, to bedzie to wina przede wszystkim właściciela. Nie złodzieja, nie kierowcy, nie właściciela innego psa - tylko właściciela który zostawił, bo to przede wszystkim do niego należy dbanie o bezpieczeństwo psa.[/quote] Odpowiedzialność za psa nie ogranicza się tylko do sytuacji kiedy zostawiamy go pod sklepem, ta sama odpowiedzialnośc jest także kiedy bierzemy psa na spacer, zresztą gdziekolwiek, bo jeśli psiakowi cosik się stanie to my za niego odpowiadamy, nieważne czy to jest sklep czy własny dom, a niedawno się o tym przekonałam jak mój psiak wpadł na genialny pomysł zeskoczenie przez okno na balkon pod moją niebecność w domu, a upał był wtedy okropny a na balkonie patelnia, niestety psiak nie był w stanie wrócić tą samą drogą, dobrze że wyszłam tylko na chwilę do sklepu bo gdyby trwało to dłużej to prawdopodobnie bym już nie miała psa :shake: i niby co mam go przez to w domu nie zostawiać samego, ja poprostu otwieram okno do którego nie ma dostpu żeby nie było duchoty w domu;) to samo w przypadku sklepu pies czeka tam gdzie wiem że mu się nic nie stanie
-
No to wychodzi na to że jakby się nam psy bardziej postarły to i my byśmy się przy nich używiły :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Kiedyś czekałam z moją piesią przed realem, niedaleko nas uziązany psiak. W pewnym momencie wychodzi właściciel psiaka wyjmuje z reklamówki kostki cząstuje swojego psiaka, psiak chrupie z ochotą i nagle zaskocznie, pan patrzy na mojego puchacza i pyta czy może też mojego psiaka początować ;) byłam w szoku ale pozytywnym w efekcie finalnymi oba psiaki chrupały sobie kostki :lol:
-
Ale mając w pobliżu taką sąsiadke jak ty napewno się douczy, OBY WIĘCEJ TAKICH ROZUMNYCH OSÓB :lol:
-
[quote name='an1a']Każdy właściciel psa powinien wiedzieć, że nawet pod sklepem osiedlowym i na przysłowiowe 5 minut zostawia psa na własną odpowiedzialność. To jest własny wybór. Ja może jestem przewrażliwiona, ale po tym jak na moich oczach, gdy stałam kilkanaście metrów dalej człowiek chciał wbić mojemu psu nóż w pysk, to nie chcę wiedzieć kto się trafi jak tego widzieć nie będę. Swojemu psu ufam w większym stopniu niż ludziom, może W-wa to za duże miasto, żeby mieć zaufanie.[/quote] Zgadzam się że każdy za swojego psiaka odpowiada. I gdybym u siebie chciaż raz spotkała się z przypadkiem że ktoś wykazyje jakieś debilne zachowania wzdlędem psiaków,nie mówiąc już o sadystycznych, to w życiu mój pies by nie został nawet na sekunde sam. A w ramach uściślenia całej dyskusji, takie podsumowanie - mój pies odwiedza dwa sklepiki jeden, który jest "dwa kroki" od mojego domu ale tam moge zabrać go do środka szczególnie że sprzedawczyni go uwielbia i za każdym razem serwuje mu jakieś ciasteczko czy wędlinke, teraz ta pani się troszke na nas "gniewa" bo Ares nie weźmie od nikogo niczego, ale poszliśmy na kompromis i najpierw frykasek ląduje w mojej rączce a potem do paszczochy futrzaka :diabloti: Drugi sklepik jest troszkę dalej i należy do tych troszkę większych i do niego psiak ciągnie jak szalony, bo dobrze wie że chodzimy tam po pożądny kawał wołowinki, a ochroniarz nie patrzy na nas jak na zlo konieczne wręcz przeciwnie ;) więc uwierzcie że są takie miejsca gdzie psiaki czekają przy sklepie i nic złego im się nie dzieje, a i one nikomu nie przeszkadzają, dlatego też pewne osoby powinny się ugryź w palce zanim coś wystukają na klawiaturze i odkonają bardzo niesprawiedliwych podziałów.
-
Nic tylko pogratulować, ja mam naprawdę cierpliwego psa jeśli chodzi o zaczepki małych szczekaczy, niestety mam ich po dziurki w nosie, a jak tAkiego widze i jego właściciela to mi się gorzej robi, niestety większość ludzi agresywne zachowanie swoich "malutkich nieszkodliwych psiaczków" tłumaczy tym że on się boi bo go duży pies pogryzł, CZY TO JEST TAKIE TRUDNE WYCHOWAĆ PSA:angryy: CIEKAWA JESTEM CO BY TAKI DELIKWENT POWIEDZIAŁ I ZROBIŁ JAKBY MÓJ PSIAK ZAGRYZŁ TAKĄ MAŁĄ PCHŁE A JA BYM SIĘ GŁUPIO TŁUMACZYŁA ŻE ON TO ZROBIŁ ZE STRACHU BO KIEDYŚ MAŁY PIES GO POGRYZŁ :diabloti:
-
Czym najbardziej rozśmieszył Was wasz pies?
NATKA replied to kasia&szaman's topic in Wszystko o psach
Za to jak ja próbowałam swojego nauczyć cofania się to mnie tak obszczekał i postraszył że sobie narazie odpuściłam tą ewolucję :evil_lol: ale naszczęście jest jeszcze troszke trików w zapasie do nauczenia puchacińskiego :lol: -
Zagłosowałam na inną rasę czyli na szpica wilczego :lol:
-
Czym najbardziej rozśmieszył Was wasz pies?
NATKA replied to kasia&szaman's topic in Wszystko o psach
Wczoraj chciałam nauczyć psiaka nowej sztuczki pt. skok przez obręcz zrobioną z rąk, więc każe psu usiąść i zostać kłade w odległości 2 metrów smakołyk składam ręce w obręcz i mówie hop i psiak robi hop ja zadowolona że taki pojętny, powtarzamy kilka razy ze smakołykim i wszystko jest oki, ale nadchodzi czas próby bez smakołyka więc składam ręce w obręcz mówie hop i co??? mam psa na plecach a w zębach pełno trawy :evil_lol: nie ma jak szkolenie szpica -
[quote name='an1a']Ja wczoraj byłam w Tesco - jeden pies przywiązany do stojaka na rowery. Zrobiliśmy szybkie zakupy, kolejki do kas nieziemskie (przed rozpoczęciem roku szkolnego..). Wyszliśmy po prawie godzinie (gdzie same zakupy zajęły nam ok 15min). Właściciel tego psa na pewno nie przyszedł kupić tylko chleba. Wychodziliśmy i pies nadal leżał pod sklepem. Drugi pies latający luzem po sklepie, wszedł (chyba) za swoim właścicielem, któremu kazali psa wyprowadzić. Wyprowadził, wrócił... Pies został luzem na parkingu, chodził między ludźmi, łasił się, ktoś dał mu coś do jedzenia, pies chodził między samochodami.[/quote] I to są sytuacje które do normalnych nie należą, nie mówiąc już o zostawieniu szczeniaka bo to już jest niedopuszczalne. Następna sprawa odnośnie psiaków które stresują się jak się je zostawi, takich ludzi też nie rozumie. Jednak robienie afery tylko dlatego że psiak jest zostawiony przed osiedlowym sklepikiem, gdzie jest bezpiecznie a psiak jest grzeczny i czeka tam góra 10 minut to szukanie dziury w całym
-
Pare dni temu rozmawiałam z moją znajomą z pracy i jak się dowiedziałam że jej znajomi chcą haszczaka (za namową ich dziecka) kupić do pilnowania posesji, bo owszem mają wielgaśnego psa w kojcu ale potrzebują takiego co będzie alarmował czyli szczekał - to myślałam że z krzesła spadne i prawie się udusiłam ze śmiechu. Wytłumaczyłam jej pare pdstawowoych spraw odnośnie tych psiaków i wczoraj już mi mówiła że powtórzyła to znajomym i po tym co usłyszeli już sobie go raczej nie kupią chociaż dziecko podobno tak ładnie prosi, ciekawe jak to się skończy oby zmądrzeli.
-
Przestudiowałam o deski do deski ten foto blog i brak mi słów poprostu wspaniali ludzie i niesamowite psy
-
Mój puchacz najchętniej nie wychodziłbył z łóżka ale też ze względu na futro ciężko mu na nim długo uleżeć
-
Średnio jeden spacerek tak 45 min do godzinki, ale w sumie to bywa bardzo różnie czsami wychodzimy na 15 min bo psiak nie ma ochoty łazikować a czasami znikamy na 3 godziny :lol::lol::lol:
-
Szpic wilczy oczywiście :lol::lol::lol:
-
Zagłosowałm na szeleczki bo na nich w większości wyprowadzam psiaka, chciaż jak nam ostatnio szeleczki się rozleciały to na obróżce też się nam udało wyjść na spacer :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Czym najbardziej rozśmieszył Was wasz pies?
NATKA replied to kasia&szaman's topic in Wszystko o psach
To trzeba psiaka nauczyć pływać i będzie oki , mój umie pływać i bardzo lubi wodę ale też moczy się głównie do wysokości brzucha ale to wynika chyba z tego że raz jak mu się tak pożądnie futro namoczyło od pływania to nie mógł wyjść z wody praktycznie się wyczołgał tak go ciężar futrzyska do ziemi pociągnął :razz: -
Czym najbardziej rozśmieszył Was wasz pies?
NATKA replied to kasia&szaman's topic in Wszystko o psach
[quote name='ladygab']a moj pies po wakacjach zostal okreslony mianem "nie pies nie wydra", gdyż bylismy nad morzem i mieszkalismy pod namiotami na trawie wygrzewal sie doslownie jak kot mimo wysokich temperatur szedl do slonca, gdy sie przebudzal poskubal tarawe jak krowa, na plazy w piasku ryl jak dzik, potem na wodstoku moje obawy co do nadmiernego halasu sie nie sprawdzily bo gdy slyszal muzyke to odrazu tam ciagnal wreszcie w czechach po 3 godzinnym spacerze z przerwami na piwo postanowil ze chce na rece i mam go niesc, dodatkowo wszelkie mola i tamy sa fascynujace bo mozna popatrzec na dol, a boi sie figurek mniej wiecej 40 cm i slimakow winniczkow, do tego w nocy spi tak ze mozna by go ukrasc gdyby nie to ze jest pod kocem i koldra[/quote] No proszę z takim psiakiem to się nie można nudzić ;) -
[quote name='an1a']Napisałam o tym, że wszystko zależy od okolicy. Nie wierzę w swoją wyjątkową pechowość, bo mi się "wszystko" przytrafia. Włos mi się na głowie jeży jak widzę psy przywiązane pod sklepem dość długo, nagle pies znika i jest krzyk, że on zawsze czekał itp. itd.[/quote] Dlatego też mówie żeby na siebie nie naskakiwać bo to nie ma sensu, każdy postępuje według własnego rozsądku, a co do kradzieży psa to uwierzcie że ludzie są niesamowici, mi babka chciała podprowadzić psa jak byliśmy na spacerze poprostu chwyciła go za obroże i w długą a że psiak miał wtedy 7 miesięcy to myślał że to zabawa i bardzo chętnie z nią poszedł, tak mi się skończyła zabawa z psem w chowanego, a jak dopadłam do babeczki to myślałam że ją rozszarpę :cool3: i zaczęła się głupio tłumaczyć że myślała że on jest sam ( bo w końcu w nowiutkiej czerwonej obróżce z czerwonym kocankiem i adresatką wyglądał na porzuconego:angryy:)
-
Oj już przestańcie bo to już przesada i wychodzi na to że każdy musi psa wywozić w klatce i w kagańcu równocześnie bo albo wszyscy chcą go otruć albo zaraz zostanie skopany albo pogryziony a największe ryzyko to pod sklepem, śmieszne to wszystko i powiem tak ,wcale nie trzeba psa zostawić samego żeby się coś stało, mój sąsiad stracił spaniela bo jakiś debił specjalnie wysypał trutke przed blokiem a właściciel myślał że psiak trawę skubie, jednak w tym wypadku można się przyłożyć i nauczyć psa nie podejmowania pokarmu z ziemi czy od obcych. Gorzej jest w przypadku pogryzień bo mój pies został pogryziony na klace schodowej, nawet dobrze drzwi nie zdąrzyłam odtworzyć żeby wyjść z psem na spacer a suka już siedziała na moim psie i go gryzła bo właścicielce nie chciało się zapinać psa na smycz bo po co skoro ma amstafa więc niech gryzie sobie inne psy dowoli - tu już się nie da zapobiegać, więc zastanówcie się nad tym co piszecie, bo potępiacie osoby które na to nie zasłużyły, bo co innego zostawić psa przed bylejakim sklepem byle gdzie i zniknąc na godzinę albo i dłużej, a co innego jeśli trwa to pare minut i wiemy że miejsce jest bezpieczne a pies grzeczny, bo nie sądze by osoby które tu przyznały się do zostawiania psa pod sklepem robiły to byle gdzie i wcześniej się nie rozeznały czy psu czasami może coś nie grozić :razz:
-
Czym najbardziej rozśmieszył Was wasz pies?
NATKA replied to kasia&szaman's topic in Wszystko o psach
Zdjęcie świetne że też udało ci ją tak fajnie uchwycić, a co do skoków to może psiak się znudził skakaniem przez kółko i postanowił sobie urozmaicić zajęcia -
Czym najbardziej rozśmieszył Was wasz pies?
NATKA replied to kasia&szaman's topic in Wszystko o psach
Możliwe że by się nadawał bo to jest taka "kula szpiegula" bo psica miała jeszcze jedną zabawę pod tytułem zaglądanie do aut przez otwarte okno, w taki sposób raz by doprowadził do zawału pewną parkę w aucie a drugim razem zlustrował radiowóz całe szczęście że trafiłam na policjantów z ogromnym poczuciem humoru bo mandat był by murowany :evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
[quote name='Vectra']tradycyjne to kolce i głaskano :cool3: OE to nowatorskie jest i dobrze , że Bonsai popróbowałaś , przynajmniej wiesz , co to i że nie taki demon :lol:[/quote] Dlatego to tradycyjne było w cudzysłowie ;) bo to było takie tradycyjne zmodyfikowane, zresztą wszystko jest dobre o ile ktoś wie jak to stosować, tak czy siak dla mnie kolczatka czy OE to ostateczność, a uwierzcie mi że mój psiak aniołkiem nie był :razz:
-
A ja tam jednak wole zostac przy "tradycyjnych metodach" smakołyczek i głaskanko :lol:
-
[quote name='bonsai_88']Zerduszko masz rację... wszyscy znajomi mówią mi, że jestem dziwna bo się cieszę jak Birmę nowej sztuczki nauczę... a co mam robić? Po długich godzinach ćwiczeń mam siąść i płakać bo już umie :D[/quote] Nie tylko ty wychodzisz na dziwoląga, mnie to już mają za największą wariatkę na osiedlu, bo w końcu "po co to tego psa tak mordować i jakiś dziwactw, fikołków uczyć bo i po co mu to" i jakoś do tej pory jeszcze wszechwiedzący osiedlowi specjaliści nie wpadli na pomysł że psu to sprawia przyjemność. A druga strona medalu jest taka że owszem psa trzeba szkolić i tu należy czytać - kolczata a jak nadal nie słucha to łomot bo nadal króluje przekonanie że psa trzeba złamać ŻEBY BYŁ POSŁUSZNY. Dla mnie to jest masakra, jak psa uczysz przez zabawę to jesteś wariat ale jak wieszasz psa na kolczace to jest oki bo do psa trzeba mieć twardą ręke żeby wiedział kto rządzi GŁUPOTA :angryy:
-
Ja sobie myśle tak, każdy wie jakiego ma psa i czego się po nim może spodziewć, po za tym skoro gdzieś mieszkamy to też wiemy jakich sytuacji możemy się spodziewć. Mój psiak ma 5 lat i dopóki nie skończył 3 lat nawet mi na myśl nie przyszło żeby psiaka zostawić choćby na sekunde pod sklepem bo wiedziałam że jest nieprzewidywalny i głupie zgrywki trzymały mu się na każdym kroku. Na dzień dzisiejszy psiak raz na jakiś czas poczeka na mnie grzecznie pod sklepem wiem że nie wywinie głupiego numeru, nauczony jest też nie brania czegokolwiek od obcych czy też z ziemi. Ale przyznaje że jest to tylko jeden sklepik bo przy innych bym go nie zostawiła bo bym się bała. Także każdy postępuje na swój sposób, a narzucanie sobie nawzajem że coś jest kategorycznie niedopuszczalne jest bezsensowne.