Jump to content
Dogomania

ostatniaszansa

Members
  • Posts

    5255
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ostatniaszansa

  1. [B]nicolaczek [/B]chętnie biorę udział w bazarkach, głównie dla pomocy różnym biedom, ale Twój post nie zachęcil mnie a raczej zmroził. Ewa
  2. post 970, napisałam,że z końcem miesiąca zrobię podliczenie i rozliczenie, wczoraj zapłaciłyśmy przelewem kolejny rachunek za hotelikowanie . Ewa
  3. [quote name='sleepingbyday']a własnie - czy cos o kropce da sie dowiedzieć??? o rawianina tez pytałam - moglabym zadzownić do koleżanki tej pani, ktora rawianina wzięła, ale czy ktos ma nr tel?[/QUOTE] Przy tempie w jakim ostatnio u nas ida adopcje - na mnie prosze nie liczyc w dowiadywaniu sie o cokolwiek - zarobiona jestem po uszy. Rawianin - tel ma Anna_33, poprosze ja dzisiaj :). Kazik ma ok 5 lat, moze byc??? /Agnieszka
  4. [quote name='sleepingbyday']mam domek wegański dla psiaka do pół łydki lub max do kolan, jest w domku roczna dziewczynka, więc psiak musi być do dzieci dobry. pan miał kiedyś psa, pani nie, więc mogą nie ogarniać skomplikowanych przypadków. wiek : 1-3 lata, płeć, wyglą - nie ma preferencji. sprawa kastracji dla Państwa oczywista. wizyta pa będzie szybko, więc szybko czekam na kanydydatów tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/threads/220002-psiak-1-3-lata-dla-rodziny-wega%C5%84skiej-z-dzieckiem_Wawa?p=18271334#post18271334[/url][/QUOTE] Kazio jest fajny... i mniejszy... i wykastrowany.... pozniej pomysle jaki jeszcze, bo kociol w robocie /Agnieszka
  5. Witam poświątecznie :) Poprosiłam Donkę o choć jedno nowe zdjęcie i garść informacji , wznawiamy mu ogloszenia w Polsce bo w Szwajcarii "wisi" cały czas . Nie wiem jak tego pieknego kudłacza odczarować, zna ktoś sposób ? Nikt o niego nie pyta :( a to naprawde nie ten sam pies i pobyt u Donki bardzo mu posłużył. Ewa
  6. No w tym wpisie jednak nie widac "ignorwania smieci mentalnych i moralnych", a raczej a raczej duze problemy emocjonalne /Agnieszka
  7. Magdaleno, ciut odpoczynku zapisuję :) Dla zebrania sił na kolejne ogłoszenia itp. Nona na pierwszy rzut, Haski; Hektor i Hermes jako psy ozdobne, udające strózujące :), Ariel w typie spaniela, Boluś słodziak , Vegunia dla cierpliwych i wyrozumiałych, Wera sunia w typie onka i je synek Wowa, no i 6-tka rozrabiaków dzieci, wycieńczonej Biełki, Pepsi , Benia - bernardynka i wedle mnie w zasadzie gotów do adopcji jest Nero. Tylko po bardzo dokładnym sprawdzeniu Burzan chart polski, Wento dla mnie cudny, kochany, grzeczny posłuszny i bardzo ładnie chodzący na smyczy pies. Niestety tej sympatii nie podzielają jego koledzy w grupy, lubia go podszczypywac, straszyć , zaganiać do budy. [B]Kochani :tree1::tree1::tree1::x-mas:[/B] [B]Spokoju, wypoczynku i wiele radości w miłym towarzystwie bliskich z okazji Świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego 2012 Roku , zdrowia, zdrowia i wszelkiej pomyślności, w miłości, przyjaźni i każdej innej dziedzinie życia tak prywatnego jak i zawodowego, obfitości we wszelakie dobra i sił w dalszych działaniach na rzecz naszych braci mniejszych [/B] [B]życzą[/B] [B]Ewa i Agnieszka [/B]
  8. [B][quote name='panterra'][/B] [B]We mnie budzi niepokój również i to, że pomimo pogłębiającego się, złego stanu zdrowia Magdaleny Sz., nikt nie udziela jej pomocy. Ta kobieta - abstrahując już od irracjonalnych zachowań - zdana jest sama na siebie. Brak opieki lekarskiej, godnych warunków życia (w tym sanitarnych) - nie wywołuje w ludziach, którzy mają z Magdaleną Sz. bezpośredni kontakt, żadnych zachowań, które zmierzałyby w jakikolwiek sposób do zmiany tej sytuacji. O problemach zdrowotnych i bytowych Magdaleny Sz. wie wojewoda, wójt, powiatowy lekarz weterynarii, Marek S.-właściciel ziemi, Tomasz L. - kierownik byłego schroniska...[/B] [B]Dlaczego ludzie, którzy mogą i mają ku temu możliwości nie reagują? Dlaczego do chwili obecnej nie zostały podjęte żadne działania, żeby przerwać taki stan rzeczy? [/B] [B]Ten temat był przecież poruszany przez Fundację Viva i Pogotowie dla Zwierząt podczas pierwszego spotkania u wojewody...[/B] wiem, wiem powiecie okrutna, cyniczna , ale jest osoba ,która twierdzi,że jest przyjaciółką Pani Magdaleny Sz ( nie tylko Jej ...) znana nam wszystkim ARKA. Jaki problem z pomocą osobie w jesieni życia ? Pojechać, posprzątać , załatwić wygodne łóżko,świeżą pościel , zorganizowac choć "kozę " do ogrzania pomieszczenia , zabrać do lekarzy , zrobić badania, wykupić leki, wynająć osobę, która choć co drugi dzien przyjedzie i ugotuje obiad na dwa dni, itp. no i zabrać do siebie ,żeby choć raz w tygodniu się wykapała , zostawić max 5 psów aby uniknąć zespołu odstawiennego. No i zero decyzyjności w sprawach adopcji, wolontariatu itp. Zostało jeszcze uregulowanie rachunku za energie. Tak powinni postąpić przyjaciele. Gdzie oni są ? Nasz rola jest zgoła inna. Choć ratując zwierzęta z Korabiewic , wydając je do adopcji itp.itd., zmniejszając ich pogłowie, paradoksalnie poprawi się byt Magdaleny Sz. Ewa
  9. Wieści z frontu, Państwo ,którzy przyjechali po Wasyla vel Rexa po obejrzeniu schroniska i rozmowie z Agnieszką ( na miejscu ) zaadoptowali też.. Kalinkę, nieduża przytulaśna, przeurocza sunia :) Psiaki przypadły sobie do gustu od razu zaczęły zabawę . Ewa
  10. Gagata napisała m.in ; "[B]Otóż nie - nikt nie pomawia Vivy jako organizacji. Wręcz przeciwnie, uważamy, że w Vivie jest wielu dobrych ,poświęcających się i działających w dobrej wierze wolontariuszy.Zarzucamy natomiast dwóm prywatnym osobom Cezaremu W. i Dominice S.będącym członkami tej organizacji, dokonanie próby przejęcia ziemi w Korabiewicach , a to jest różnica. I przez te dwie osoby zwierzęta utraciły szanse na szybka realizacje dóbr wymienionych w oswiadczeniu Vivy[/B] Gagato czyżbyś była świadkiem rozmów, podpisywania umowy w biurze notarialnym,miała dostęp do dokumentów, rozmawiałaś ze stronami ? Dla mnie są to kalumnie . I przepraszam ale przekroczyłaś już linie demarkacyjną . Cholernie żal, przykro, bardzo przykro. Byłaś z nami i z innymi kiedy to rzekomo robiliśmy "najście " wszak i tam był i jest prywatny teren. Nas też od czci i wiary odsądzano, a w tym czynny udział brała też Pani Krystyna S...:shake: Znam Czarka W., ani napastował, ani ubliżał , ani nie znęcał się nad Panią Magda Sz. i ani mu w głowie przejmowanie ziemi. Wygląda teraz z wypowiedzi Twoich i Arki a to już wyjątkowo żałosna postać; jak to mój prywatny teren to mogę robić CO CHCĘ ; maltretować, głodzić, zabijać itp. itd. Czyżby i w Boguszycach i w Korabiewicach; bo psy są tylko brudne ? Ewa
  11. [quote name='andzia69']cały czas pisalam swego czasu (z resztą nie tylko ja), ze pies żyje...tylko siakoś nikt nie chciał w to uwierzyć...z resztą nie tylko w to... Trzymam kciuki za wszystkie te biedne zwierzaki z Korabiewic i za wszystkich, którzy walczą o te zwierzaki... Mam jeszcze takie pytanie...co z niedźwiedziami, wilkami, i innymi dzikimi zwierzakami z Korabiewic? A ten kangur to jeszcze żyje??? To wszystko od początku było chore...[/QUOTE] andzia to Ty nie wiesz, ze kangura zabiło gniazdo z kamieni ?????? :shocked!: A ja jak żyje, ponad pól wieku to jeszcze o takowym nie słyszałam. Hmm... A poważnie, został zagryziony przez psy :-( Ewa
  12. Ogarniają się ogarniają, choć z ogromnym trudem jako,że mało nas, mało :( Scenariusze wydrukuję bo ruszamy z akcjami w szkołach po feriach zimowych. Jesteśmy po pierwszych rozmowach. Jolu głównym priorytetem były akcje adopcyjne celem zmniejszenia liczebności naszych podopiecznych a tym samym dla tych co dalej kolokwialnie mówiąc "kiblują " poprawić warunki. No i walka o pozyskiwanie środków na utrzymanie , jak dotąd szczęśliwie ( odpukać w niemalowane ) nie zalegamy z żadnymi płatnościami. Jak dobrze wiemy nie jest sztuką płakać i krzyczeć ; kasa,kasa. Wszystkie organizacje prozwierzęce powinny zjednoczyć się w jednym choć celu ; zapobieganie rozmnażaniu. Co do ścinków, będępo Świętach w Tesco na Górczewskiej a tam chyba jest Komfort i zapytam. Nadal ponawiam zaproszenie , nie pod przymusem . W takich warunkach znaczy się domowych, łatwiej np, zapisać pomysły, porady. Państwo ,którzy przyjeżdzają po Wasyla vel Rexa przeszczęśliwi, że na Święta będa mieli nowego członka rodziny. A nam z ludzkiej głupoty przybędzie kolejna sunia ze szczeniakami :( Ręce, powieki -opadają . Prosimy, mówimy rozgłaszamy; alarmujcie jak widzicie błakajaca się sukę w ciąży i nic jak widać nie dociera. Ewa
  13. [quote name='dosia.wil']Smutna to refleksja, Zosiu... Ale najsmutniejsze jest to, że dotyka samego sedna problemu. Nic dodać, nic ująć. Zanim jednak wszystkie te "psie matki boskie" oddadzą lub zostaną zmuszone do oddania swego miejsca na ołtarzyku, ile jeszcze psich istnień będzie to kosztować? I jeszcze jedno - ile osób o dobrym sercu, darczyńców, dogocioteczek, anonimowych miłośników zwierząt, gotowych iść z internetową odsieczą tym "matkom boskim", uwierzy, że wszystkiemu winne są profesjonalnie zarządzane organizacje, które chcą dokonać "wrogiego przejęcia" tych psich rajów?[/QUOTE] Podpisuje sie /Agnieszka
  14. Olena poprosze o nr konta , pewnie powtórnie, ale te nasze pw trzeba co rusz czyścić no i czasem zniknie coś ważnego .Zwłaszcza przy moich "zdolnościach " . Zaciskam kciuki aby ta brygada choć w grudniu wyszła bez długów za hotelik. Ewa
  15. jaką presją Jolu ? :crazyeye: : w miłej atmosferze, przy dobrej herbatce albo kawce z dodatkiem w postaci pysznego tortu bezowego z okolicznej cukierni :) Jolu nietuzinkowe dyplomy-podziękowania np za zbiórki, podarowanie karmy i inszych różności? Scenariusz spotkania z dzieciakami w szkołach itp. itd. w dowolnej dla Ciebie chwili. Dobra wiadomość, kolejny boguszek jedzie do domku; piękny onek Wasyl-Rex : ) Piękne podziękowania dla Soemy i p. Basi za współudział :loveu: Ewa :tree1:
  16. [quote name='Justyna Klimek']Ponawiam propozycję: Jeśli ktoś chciałby wesprzeć promocję MOPSiKa poprzez umieszczenie w swoim avatarze lub sygnaturze jego logo, proszę o podanie adresu mailowego - prześlę obrazek[/QUOTE] Justynko, prosze wyslij na [EMAIL="efta7@poczta.onet.pl"]efta7@poczta.onet.pl[/EMAIL] , pomysł genialny :) Do rozpowszechnienia na cały kraj. Ewa
  17. Jolu ja Ci nie odpuszczę :evil_lol: Twoje talenta pragnę wykorzystać przy OS , masz znakomite pomysły . Zapraszam na spotkanie poświąteczne . Ewa
  18. a teraz kolejna dobra wiadomość, Fundacja Ostatnia Szansa otrzymała aktem darowizny auto Renault Espase używane, serwisowane,z aktualnym przeglądem i gwarancja producenta w b.dobrym stanie, można przewieźć 7 osób, siedzenia składane w razie potrzeby można spokojnie przetransportować psiaka na badania nawet wielkości naszego Hipcia a nawet 3 :) Otrzymaliśmy ( a mielismy tak na styk ) co nieco suchej b. dobrej karmy i superowe legowiska. Kilku kolejnych boguszków zostało adoptowanych wirtualnie przez przyjaciół zwierząt z Niemiec. Za moment będą gotowe , zadaszone kojce dla psów specjalnych np. kaukaz Bazyl , dla jego lepszego samopoczucia i bezpieczeństwa innych psów oraz ludzi. Po Nowym Roku bardzo pilnie szukamy kolejnych wolontariuszy, chętnych do pracy z boguszkami , rozdawawe buziaki, wskakiwanie na kolanka - bezcenne :lol: / Ewa
  19. Nikt , niczego nie zapomniał, poproszę też Donkę o kilka słów o chłopaku. Agnieszka bardzo go reklamuje u Szwajcarów. Kochani litości , już moja praca mnie wpycha do grobu , tak jak obiecałam pod koniec grudnia spokojnie siądę i sprawdzę całość finansów Śledzika, dzień po dniu Co tu dużo gadac, pisać, - jesteście fantastyczni :loveu: Dzięki Wam ten piękny kudłacz, nie musi wracać do schronu i może cieszyć się przytulaniem do Donki, a! czy on nie za bardzo się do niej przywiązał ? :evil_lol: Ewa
  20. [quote name='gagata']Chyba sie nie rozumiemy., no to powiem jasniej. Gdyby w rzeczonym dokumencie było sformułowanie " D.S. i C. W. będący przedstawicielami fundacji/działający w imieniu fundacji" to wszystko byłoby w porządku. A tak nie było. I nie jest istotne jak często i z jakich powodów pan Marek S. zmieniałby zdanie - w tym akurat dokumencie odwołania sie do fundacji zabrakło. [B]Ostatnia Szanso, wiem, że Wasze kłopoty z B.W. były/sa podobne do korabiewickich ale Wy działałyście jako przedstawicielki tej samej fundacji, nie dokonywałyście "wrogiego przejęcia" schronu. [/B]Kahoono, panterro, nie wiem jak mam traktować Wasze ostatnie posty,bo z Korabiewicami niewiele maja wspólnego. Przyznam, że brzmia jak zawoalowane grozby. Przyjmuję, że skoro nie dotyczą bezpośrednio mnie, to - pisane w tym miejscu - dotyczą w jakiś sposób fundacji, której jestem inspektorem. Jeśli tak, to zaskoczona jestem i to mocno. Kahoono, tyle lat czynnie sie w niej udzielałaś i nagle teraz przejrzałaś na oczy?Jesli cos było tam niezgodne z prawem, to trzeba było reagowac od razu , a nie czekać az Ci podziekuja za wspólpracę. Panterro, nie znam sie na prawie ale wydaje mi się, że jakas prawnicza lojalność wobec byłego pracodawcy powinna obowiazywać...Słyszałam cos o Kodeksie Etyki Adwokackiej i jego par. 19, ale mogę sie mylić.[/QUOTE] Gagato, sprawy notarialne i ewidentna niewiedza w tym temacie pani piszacej artykulik nie ma nic do Boguszyc. Poza tym - nie, nasze klopoty i klopoty w Korabiewicach nie sa podobne - i cale szczescie, nie zazdroszcze nikomu kto probuje tam pomagac... /Agnieszka
  21. Wiem Ewuniu, wiem i bardzo się cieszę. Ewo wiem,że masz z Bogusiem kłopoty, napisz co i jak na [EMAIL="efta7@poczta.onet.pl"]efta7@poczta.onet.pl[/EMAIL] . Ewa
  22. [quote name='gagata']Tej wypowiedzi akurat nie rozumiem. A co do pełnomonictwa : Ktoś musiał ułożyc jego treść, ktos musiał sie zgodzic na takie a nie inne zapisy, nawet jesli notariusz tylko poswiadczał dokument. Zreszta niewazne. [B]Wazne jest to, że gdyby w dokumencie była nazwa fundacji, to w Korabiewicach już miesiąc temu mozna by było zacząć cos konstruktywnego[/B] a i wydżwięk społeczny byłby inny. A tak co? Wyjdzie,że policjanta zwolnią, bo dwie prywatne osoby nie dostały tego, na co miały ochotę....[/QUOTE] Tia, jasne - pani BW tez czesto opowiada "a gdyby to, a gdyby tamto"... nie kupuje bajeczki przedstawionej w artykule, bo tak sie sklada, ze u notariusza kilka razy bylam zarowno z pelnomocnictwem jak i innymi umowami i tego sie chylkiem i tajnie przed jedna strona nie podpisuje, ale CZYTA GLOSNO I DLA WSZYSTKICH. Pan Marek S zmienia zdanie i wersje co minute, wiedza o tym wszyscy, ktorzy mieli okazje z nim rozmawiac - znowu sie rozmyslil i teraz miesza... a p Krawczykiewicz w to graj, bo mozna sie znowu poprodukowac na portalu. /Agnieszka
  23. [quote name='gagata']Chyba już wiem, skąd ta bezpardonowa walka o Korabiewice: "...w dniu 3 listopada zostało aktem notarialnym przekazane pełnomocnictwo do zarządzania, za odpłatnością, terenem po byłym schronisku. Udzielający pełnomocnictwa - P. Marek Suławko (właściciel terenu) [b]był pewien, że pełnomocnictwo zostaje udzielone Vivie jako organizacji, co - jak się okazało jeszcze w tym samym dniu - nie było prawdą, gdyż w akcie notarialnym figurowały dwie prywatne osoby, nie przyporządkowane w żaden sposób do jakiejkolwiek organizacji - P. Dominika Sadowińska oraz P. Cezary Wyszyński.[/b] W tym samym dniu pełnomocnictwo do zarządzania terenem zostało cofnięte..." [url]http://www.tozwierzaki.pl/article.php?id=26&fb_source=message[/url] Pomysleć, że gdyby akt był sporzadzony faktycznie na Vivę, to tam juz dawno wszystko byłoby na dobrej drodze a zwierzęta bezpieczne...[/QUOTE] Ta dyskusja odbyla sie juz na Miau - ktokolwiek kto chociaz raz odwiedzil notariusza zrywa boki ze smiechu - majac jednak na uwadze, to napisal ten wspanialy artykulik, ktory jest tu cytowany - nie dziwie sie. /Agnieszka
  24. Popłakałam się z radości, gratulacje :) Ewa
  25. skrzynkę ciut odgruzowałam, ale lepiej na mojego maila , mój telefon nie jest tajemnicą 509 201 457 ( to tel naszej fundacji ) bardzo mi przykro o 7 nie mogę muszę być w pracy, powiadomiłam też Jolę li mieszka w okolicy . Gdybym jedna mogła być pomocna , niestety wieczorem , jestem gotowa. Ewa
×
×
  • Create New...