Jump to content
Dogomania

ostatniaszansa

Members
  • Posts

    5255
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ostatniaszansa

  1. Psie Wolny , najstarsi górale nie wiedzą:niewiem: Ewa
  2. Historia Podrzutki jest smutna , młodziutki psiak wywalony z samochodu przy ruchliwej katowickiej, ktoś sie ulitował przywiózł do Boguszyc. W tym czasie psiakom pomagała i sterylizowała suki dr Laudańska i ona znalazła fajny dom pod W-wa dla Podrzutki, niestety ówczesna Pani Prezes nie wyraziła zgody na tą adopcje :( sunia dziczała, bała się tłumu psów zaczeła bać się ludzi. Chowała się po krzakach . To dzięki P, Józefowi nie zdziczała do końca. Po przeniesieniu grupy Haski, trochę się otworzyła, zmieniły to częste kontakty z nami no i niesamowitą naszą Justynka wolontariuszką. Podrzutka bardzo ja ujęła i próbuje z nia trenować . Panicznie boi się smyczy , zastyga i przytula się do Justynki albo robi "rybę " Niestety często inne psy ( w tym Hera) odganiają ja od jedzenia i ona tak zwykle stoi ,chodzi obok. Taki troche odludek. Troszkę "siada : jej tył czyli zad . Ona powinna iść w warunki domowe. Teraz ma być pod specjalnym nadzorem przy karmieniu i spróbujemy ja przenieśc tak jak Sarnę ( z tej samej grupy tez odganiana ) do p. Halinki tylko teraz tam w kuchni rezydują Lelek , Bolek i ślepa Berta , jak maluchy pójdą do nowych domów zabieramy Podrzutkę . Generalnie podejrzałyśmy ,ze w tej grupie dominują Haśki czyli Hektor, Hermes , Hera, Koka, Morwa, Murzyn, i kilka innych a takie bidy jak Podrzutka, Biała i kilka innych mają kiepsko. Pracownicy maja teraz częściej tam zaglądaća juz bezwględnie w czasie karmienia i pilnowac dopóki wszystkie psy nie zjedzą. Fakt Haski nie zagryzają jak niestety nasze Klony (najbardziej niebezpieczne psy dla innnych psów w naszych schronisku i mało przyjazne dla ludzi oprócz 2 opiekunów ) ale bywaja bardzo dominujące . Żwirek, nie sądziłyśmy ,ze doczeka momentu iz będzie mial dom na swoje ostatnie lata życia i ma i to jaki ! Jest uwielbiany, rozpieszczany i skubany nauczył się ... otwierać drzwi ,w chodzi do sypialni i kładzie się na kanapie :) Czy i Podrzutka doczeka lepszego życia ? Ewa
  3. [quote name='Ada-jeje']Czy wy naprawde nie rozumiecie ze wyciagnie po jednym zwierzaczku to jest godzenie sie na umieranie setek zwierzat?[/QUOTE] Ada-jeje zaraz tez bedziesz niegodna dyskusji, bo nie promujesz idyllicznego obrazka Korabiewic /Agnieszka
  4. [quote name='nicolaczek']Nom. Widzę, że najwyższy czas, żeby i do Ciebie Agnieszko zastosować maksymę dot. Zofii.Sasza.Także wybaczcie: dziewczę "boguszyckie" oraz dziewczę "ja będę pomagać w kociarni, jak będzie można wejść do K.", ale nie będę się już odnosić do waszych postów w tym temacie.[/QUOTE] Trzymam za slowo, zycze Ci abys kiedykolwiek zrobila tyle co Zofia.Sasza w Boguszycach... nie, 1/3 to i tak bedzie duzo./Agnieszka
  5. kolekcję zdjęć z naszymi nowymi podopiecznymi wyślemy dzisiaj to naszej ( można ?) ulubionej mgie :) Biełka z piątką swoich maluchów-łobuziaków,( niestety z głupoty, bezmyślności naszego, już byłego, pracownika jeden z maluchów stracił życie :-( ) , Nowa ze swoim synalkiem, Zezia ze swoją córeczką Isią . Ewa
  6. [quote name='nicolaczek']Nie mówię, żeby całe życie iść taką drogą. Mówię, żeby działać tak do czasu uzyskania możliwości legalnego i otwartego prowadzenia działań. [B]Przecież to jest proste jak drut, wystarczą chęci: można skrzyknąć się w kilkanaście osób[/B] i pojechać do K. Każdy powie, że chce adoptować psa. Potem wszystkie te psy można oddać pod opiekę VIVIE czy innej organizacji, która tylko będzie chciała je wziąć.[/QUOTE] O rany faktycznie!!! Ze tez nikt na to nie wpadl.... /Agnieszka
  7. Wiem ile nam czasu zajęło uczynienie warunków w Boguszycach [B]znośnymi[/B] a brama otworem stała i ogromna rzesza ludzi nam pomagała. Gdybyśmy tak pojedyńczo psy wyciągali to dzisiaj niewiele byłoby ich mniej jak 800 zważywszy na te które przybyły. Zgadzam się z powiedzeniem ratując jednego psa nie zmieniasz świata, ale dla tego psa zmienia się cały świat. Niemniej idąc taką drogą jaką proponuje nickolaczek po cichu, skrycie, daleko nie zajdzie. Iwono , niestety jakoś trudno mi uwierzyć w to sielsko anielsko w Korabiewicach, przy takich działaniach a za moment miną 3 lata , nadal nie jesteśmy zadowolone bo jeszcze daleka droga to słów ; no jest dobrze w Boguszycach. A tu dwa miesiące i jest ok ?
  8. [quote name='nicolaczek']... Nie, uważam, że to NIE jest logiczne, i NIE powinno tak być. Podobnie jak Ty. tylko: CO z tego, że obie tak uważamy? Czy to że obie tak uważamy i sobie to napisałyśmy w tym cudownym wątku uratowało życie chociaż jednego psa/kota? NIE! A wycieczka gagaty uratowała. Rozumiesz już o co mi chodzi?[/QUOTE] Nie, nie rozumiem - w obliczu tego, ze mogloby tych zwierzat wyjsc duzo, duzo wiecej, kilka osob usilnie probuje na tym watku wyklarowac cudowny obraz schroniska, gdzie kazdy sobie wchodzi i bierze zwierzatko do domu. Wlasnie takie podejscie NIE RATUJE ZYCIA TYCH ZWIERZAT. One tam dalej gnija, bo nie pozwala sie na adopcje. To miejsce jest dalej farsa, ktora ma dowartosciowywac ego zbieraczki. Rozumiesz, ze gdyby pozwolono VIVIE na akcje adopcyjne, wyszloby kilkadziesiat zwierzat wiecej??? Widzisz roznice? Czy wolisz wzruszyc ramionami " bo tak ma byc" i czekac az zwierzeta wyadoptuja sie pojedynczo (powodzenia)? /Agnieszka ps. a teraz wracam do pracy, wiec nie musisz mi odpisywac. EOT
  9. [quote name='nicolaczek']Boże, bo NIE ZOSTANĄ WPUSZCZENI, o czym sama pisałaś?[/QUOTE] I uwazasz, ze to jest logiczne i tak byc powinno? Bo dla mnie to jest dzialanie na szkode zwierzat. Mamy sie cieszyc i klaskac uszami, bo laskawie wydano jednego kota i pani Szwarc byla uprzejma nie blokowac adopcji??? Suuuuper. /Agnieszka
  10. [quote name='nicolaczek']No niezbyt konstruktywne Agnieszko, biorąc pod uwagę fakt, iż jest to (ze względów o których sama wspomniałaś) pomysł nie do zrealizowania. Zofia.Sasza: a Ty skąd wiesz, że gagata został wprowadzona w błąd?[/QUOTE] DLACZEGO nie do zrealizowania? Moze mi to ktos wreszcie wytlumaczy dlaczego? Bo pan kierownik nie lubi Vivy? To ma byc powod? /Agnieszka
  11. [quote name='nicolaczek'] No właśnie, więc pytam: [B]jaki masz pomysł (tylko konkretnie) na "doprowadzenie w jakiś sposób do masowych adopcji"? Bo póki co jedna wycieczka gagaty (i adopcja przez nią kota), która starasz się zdeprecjonować i ośmieszyć zdziałała więcej KONSTRUKTYWNYCH rzeczy niż wszystkie Twoje posty w tym wątku razem wzięte. [/B][/QUOTE] Wystarczy wpuscic VIVE, zeby pomogli przy adopcjach - wystarczajaco konstruktywnie? A to, ze VIVA nie byla wpuszczana wiemy wszyscy. Maja co 2 dzien przyjezdzac i sprawdzac czy dzisiaj pan kierownik jest w dobrym nastroju i otworzy im brame??? ps. wiem, ze post nie do mnie, ale rozwiazanie chyba logiczne? /Agnieszka
  12. [quote name='nicolaczek'] To wszystko jest ważne. Z tym, że (napiszę to po raz 500) takie "rozliczanie" na forum internetowym nic do sprawy nie wnosi. Jeśli chesz coś zrobić: idź na policję, napisz do nie wiem może wojewody/ministra. A nie wałkuj jedno i to samo przez 60 stron. Bo potem efekty są takie, że: [B]psy jak były tak są w K. głodne i chłodne, mimo pokażnej liczby wirtualnnych "chętnych do pomocy"[/B], którzy zamiast rzeczywiście coś zrobić dopisują kolejne, coraz bardziej szokujące i nieprawdopodobne rozdziały tej historii (por. opowieści "z akt sądowych o zwłokach ludzkich na terenie K.). .[/QUOTE] Jak psy byly glodne, to akurat OS ich nie zostawila samym sobie, pomimo zakazu pani Szwarc brania od nas jedzenia. /Agnieszka
  13. [quote name='nicolaczek'][B]Rozumiem, że ty widziałaś jak zabija psy siekierą i zakopuje na terenie K. ludzkie zwłoki? O takie "fakty" mi chodzi. [/B] Poza tym tak jak już pisałam TERAZ ADOPCJE FUNKCJONUJĄ, LUDZIE SĄ WPUSZCZANI, więc po co ciągle wracać do tego kto kogo w przeszłości zbluzgał i nie wpuścił? Powinniśmy się skupić na pomocy psom i wyciąganiu ich stamtąd a nie na ciągłym rozliczaniu, które nic nie wnosi do sprawy.[/QUOTE] O tu do mnie pisalas, zakopywaniu ludzkich zwlok i zabijaniu psow siekiera - dokladnie tu. I poniewaz jest to watek dyskusyjny o Korabiewicach moge i ja i inni pisac po kilkaset razy o tym co Magda Sz. zrobila w swoim schronisku, jakie pieklo zgotowala kotom w kociarni itp - wlasnie zeby nie zginely pomiedzy entuznastycznymi postami jak to fajnie, ze sa juz adopcje. Tak, fajnie - ale sa tez inne, nierozliczone sprawy. O to czy sa rozliczane, czy ktos cos robi sie nie martwie - bo wiem, ze tak jest, a pewnych spraw administracyjnych przyspieszyc sie nie da, /Agnieszka
  14. Napisał/a nicolaczek;18306468 [B]Mam nadzieję, że ktoś oprócz UlaFeta zwrócił uwage na mój post o tym, że do K. można obecnie wejść normalnie i adpotopwać psa/pomogać.[/B] Chciałam to jeszcze raz podkreślić, bo uważam, że to najistotniejsze info z 5ciu ostatnich stron tego wątku. I podpisuję się pod powyższym postem gagaty. Nie bronię Magdy Sz., nawet nie znam tej kobity, ale jestem przeciwko naginaniu faktów.[/QUOTE] nicolaczek, nie pisałam bo Pani Kowalska coś szepnęła na ucho Pani Malinowskiej,wiele informacji padło wprost z ust Pana Marka S. wile rzeczy na własne oczy widział swego czasu nasz obency kierownik schroniska - konfabulują czy co ? Ogromnie się cieszę , że można wejść adoptować psiaka, piszesz ,że można też pomagać ? No widzisz, a ja mam informację owszem tak, bylebyś nie był związany z Vivą , dogomanią i na żadne dt psów, kotów się nie wydaje . Swego czasu usłyszałyśmy albowiem pod nickiem ostatniaszansa występują 2 osoby reprezentujące fundację OS ja Ewa i Agnieszka;błagamy pomóżcie tylko ani słowa ,że to od Was, Magda Sz powiedziała ; wolę ,żeby psy zdechły z głodu a od ostatniej szansy nic nie wezmę. Zatem jak to wygląda faktycznie z tym wydawaniem do adopcji? tym z własnego doświadczenia, bez pospolitego ruszenia tak jak mialo to miejsce w Boguszycach marnie to widzę. Niemniej i z tego co już się dzieje pozytywnego nalezy się cieszyć . Co zaś się tyczy szefowej fundacji Emir , swego czasu nas bardzo chciała rozliczac,sugerując ... Ech szkoda na to czasu, roztrząsać co było. Waźne jest co teraz i przyszłość oraz skuteczne działania. Ewa
  15. [quote name='nicolaczek']Rozumiem, że ty widziałaś jak zabija psy siekierą i zakopuje na terenie K. ludzkie zwłoki? O takie "fakty" mi chodzi. Poza tym tak jak już pisałam TERAZ ADOPCJE FUNKCJONUJĄ, LUDZIE SĄ WPUSZCZANI, więc po co ciągle wracać do tego kto kogo w przeszłości zbluzgał i nie wpuścił? Powinniśmy się skupić na pomocy psom i wyciąganiu ich stamtąd a nie na ciągłym rozliczaniu, które nic nie wnosi do sprawy.[/QUOTE] Czy pisze o tym, ze widzialam zabijane psy siekiera?[B] Zacytuj mi prosze gdzie - bardzo jestem ciekawa, bo nie lubie jak ktos mi wmawia cos czego nie napisalam/powiedzialam.[/B] I wlasnie przeszlosc nalezy rozliczyc tutaj bardzo dokladnie - a nie zamiesc slicznie pod dywan, bo TERAZ ludzie sa wpuszczani. Kilkanascie lat niewazne, tak? Niewazne cierpienie zwierzat, lepiej i tym nie mowic, pal diabli te umierajace koty, olac to. Ciesze sie bardzo, ze podobno adopcje funkcjonuja (nie bylam, wiec z wlasnego doswiadczenia sie nie wypowiem), natomiast [B]w zadnym wypadku nie nalezy zostawiac takich spraw, zeby za 2-3 lata nie okazalo sie, ze mamy kolejne schronisko prowadzone przez Magde Sz, bo przeciez za wczesniejsze zadnych oskarzen nie bylo. [/B]/Agnieszka
  16. [quote name='nicolaczek'] I podpisuję się pod powyższym postem gagaty. Nie bronię Magdy Sz., [B]nawet nie znam tej kobity, [/B]ale jestem przeciwko naginaniu faktów.[/QUOTE] No wlasnie, nie znasz "kobity", nie rozmawialas z nia, nie odmowila Ci adopcji w bramie, nie bluzgala na Ciebie, ale jestes przeciwko naginaniu faktow??? /Agnieszka
  17. [quote name='gagata']Jedna gagata i juz emirowcy....Zwykłam pisać wyłącznie we własnym imieniu, do czego mam prawo, nawet jesli wyrażam inne poglady niz Twoje. Zresztą fundacji Emir jeden rzecznik prasowy wystarczył aż nadto... Ciekawe, co Was tak zabolalo w moich postach, że awansowały do nazwy "zaśmiecania"...Wszystkie dotyczyły Korabiewic. Może to o prezesie Niedżwiedzia nie tożsamym z Magdą Sz?[/QUOTE] Ale faktem bezsprzecznym jest, ze TYLKO MAGDA SZ. decydowala o adopcjach, a raczej o ich braku - ktokolwiek byl prezesem Fundacji /Agnieszka
  18. [quote name='gagata']Tak to zabrzmiało, jakby M.Sz. celowo trzymała je w lodówce...O kotach wiem niewiele, ale koty dziko zyjace tez pewnie lepiej nie mają, a słyszałam,że miały postawione budki i stały dostęp do tego baraku. Myslałam, że kociaki, które zabrała stamtąd Zofia.Sasza ( te z reportazu w TVN z grudnia) były adoptowane a co najmniej zabrane na DT?[/QUOTE] No wlasnie ja mam troche inne informacje - m.in. od Zofia.Szasza, ktora niejednokrotnie pisala jak je stamtad "zabrala",jak byly jej "wydane" i jak m.in. jeden umarl w Wigilie na zapalenie pluc - i to jest wlasnie przyklad na koszmar jaki stworzyla w bylym schronisku w Korabiewicach Magdalena Sz. /Agnieszka
  19. [quote name='gagata']O kotach nic nie wiem - w inf. boz poza statystyką bez 2005 i 2010 nie znalazłam.Mogę tylko przypuszczać, że wyłączenie prądu w Korabiewicach zaowocowało i wyłączeniem ogrzewania w kociarni. [B]Czy to złe? Oczywiscie że złe ale czy celowe?[/[/B]QUOTE] Koty zamarzajace w kociarni nie byly wydawane do adopcji - to tak odnosnie tej niecelowosci dzialan. /Agnieszka
  20. Pięknie dziękujemy za życzenia . Jolu -jedziemy obowiązkowo :) i proszę trzymaj kciuki aby szybko udalo się załatwic formalności związane z rejestracją naszego podarowanego samochodu . Może zabrać 6 osób oprócz kierowcy rzecz jasna :) . Ewa
  21. gminy , hycle to jedno , ale bezbrzeżna głupota, bezmyślność, brak wyobraźni, marnotrawienie naprawdę niemałej kasy Pani M.Sz - to drugie . I nie trwało to chwilę, a koszmar zwierząt trwał latami . A zgoda na jednorazową opłatę za psa ... no cóź czy ktoś przykładał naładowaną broń do skroni Pani Magdaleny Sz ? Kto był szefem , wodzem tego całego przedsięwzięcia ? Jest firma, zaklad czy jak to zwał , kto odpowiada ? Prezes, Dyrektor ,kierownik czyli "szef" a tym była M.Sz. Pracownik do d....y ? ZWALNIAM w trybie natychmiastowym. Określam warunki pracy, zakres obowiązków pracownika. Proste jak drut i jasne jak słońce. A już swoją drogą z tych 250 zł w pierwszej kolejności , trybie na cito ( nie mówie o ciężko chorych, rannych zwierzętach ) ; odrobaczam, szczepię, spryskuje preparatem na pchły, wszoły,sterylizuję/kastruję. Korzyści? Nie ma rozmnażania i duże prawdopodobieństwo obniżenia agresji wśród samców. Dużo to czy mało Iwono ? Karma i inne, jako organizacja pozyskuję przez darczyńców , zbiórki itp.itd., ale się z tego ROZLICZAM ! I to co najważniejsze ; ADOPCJE a za tym i wolontariat czyli brama otwarta, bez tego Korabiewice, Wojtyszki, Radysy, Białogard i inne podobne , będą miejscem piekła dla zwierząt. Ewa
  22. SZCZEŚLIWEGO, OBFITEGO WE WSZELAKIE DOBRA W ZDROWIU I SPEŁNIONYCH MARZENIACH PLANACH NOWEGO 2012 ROKU :) Zdjęcia Misi cudne , jak Ona wygląda zabawnie z tą piłeczką w pyszczku, pozwolimy sobie skopiować i przesłac do Pani Brigitte, a nóz komuś wpadnie nie tylko w oko ale i w serce ? Ewa i Agnieszka
  23. Z dobrym nastawieniem weszłam w ten Nowy rok , ale czytając Gagato Twoje posty ... są pewne granice , zdroworozsądkowe i obiektywne podejście do sprawy. W ubieglym roku energia nie byla wyłaczona z powodu braku opłat a jednak w kociarni ogrzewanie wyłączono, były ogromne przeszkody, trudności z wydawaniem zwierząt. Czy mam tłumaczyć ,że białe jest białe a czarne jest czarne ? Co złego jest w dt ? Wszak Ty sama miałaś nie jedno stworzenie ( pies,kot) na dt . Przypuszcalnie jak gina zwierzęta ? Ano po pierwsze, drugie i tzrecie zostają zagryzione , b. dotkliwie pogryzione i nie jest, nie była im udzielana pomoc, po drugie pracownik w złości a to przyłoży łopata a to mocno kopnie, jeden pada na miejscu drugi "musi " pocierpieć i umiera trochę pózniej, suki ,które same urodzić nie mogą no i choroby rozliczne . Znamy to i Ty to dobrze znasz z naszego "pola" . Tak zgadzam się z fikcją w przyjmowania "nieefektywnym " jak to określono w Sądzie jednek temu co wyżej napisałam nie sposób zaprzeczyć . Jak było źle ? Gagata, obecny nasz kierownik wówczas kierowca jeździł tam z karmą, czasami zabrać jakiegoś psa z byłą Prezes OS... Kto jest winien takiego stanu rzeczy ? Zaczynamy ; nasze Państwo i przepisy, niżej- gminy , powiatowi lekarze weterynarii no ustawa taka jaką mieliśmy i jaką mamy,ale nade wszystko sama Pani Magda Sz oraz Marek S. A Magdalena Sz nie jest staruszką!!! a juz na pewno nie była nią 5, 10 ,15 lat temu! . I jeszcze sprawa słynnych niedźwiedzi czy w naturze niedźwiedź je chleb nadziewany dżemem ? Czy tak karmią niedźwiedzie w ogrodach zoologicznych ? Czy nie mając pieniędzy na karmę dla zwierząt , z chwila kiedy otrzymuje się te pieniądze notabene przekazane w darowiźnie przeznacza sie je na zakup kangura ???!!! Ba brak odpowiedniego dozoru powoduje,że to zwierzę ginie ? czy nie mając pieniędzy na karmę , leczenie zwierzat, mając własna dosyć niską eryturą wysyła się w nocy kierowcę ; kup mi papierosy, a w promieniu kilku km nie ma sklepu nocnego ? Więc benzyna a za tym zmarnotrawiona kasa . Przykładów jest więcej. Wskazówki zegara nieubłaganie poruszują sie do przodu , a ten upływający czas jest wrogiem korabiewickich zwierząt :( Gorąco będę wspierać, kibicować WSZYSTKIM, czy to będzie VIVA czy to będzie Pan G. Bielawski czy ktokolwiek inny, którzy z tego piekła wyciągają zwierzaki i dają im szansę , lepsze warunki, leczenie . Ewa
  24. [quote name='gagata'][B]Czyli fikcyjne zgłaszanie odłowionych psów gminom nigdy nie miało miejsca?[/B] Nie bywało tak,że za jednego odlowionego psa specjalisci potrafili pobrac kasę z trzech gmin? I fikcja jest to (cyt.boz):"Sąd Rejonowy Sąd Rejonowy w Żyrardowie zgodził się na umorzenie śledztwa, podzielając stanowisko Prokuratury, że sprawa nie dotyczyła ochrony zwierząt lecz [B]prawidłowego funkcjonowania instyucji państwowych i autorytetu władzy publicznej.[/B]" ? A juz myślałam, że choc troche zależy Ci na ustaleniu rzeczywistych przyczyn takiego a nie innego stanu w Korabiewicach.[/QUOTE] Prosze bys powstrzymala sie od nadinterpretacji moich wypowiedzi. Albo zacytuj, gdzie tak napisalam. O zamarzajacych kotach rozumiem cisza? Wracam do oglaszania psow z Boguszyc - sporo pracy przy tym. EOT /Agnieszka
  25. [quote name='gagata']Dobrze, to podaj mi inna rozsądna przyczynę, dla której w roku 2005 gminy przekazały do Korabiewic 1.435 psów, podczas gdy w 2004 liczba ta wyniosła 879 a w 2006 - 397? Nagły wysyp bezdomności na tym terenie? [I]I proszę bys wstrzymała sie od nadinterpretacji moich wypowiedzi. [/I][/QUOTE] Zabawne, w gimie Rawa Mazowiecka rowniez tendencja wzrosla - i to mocno, z 20 kilku rocznie (nie pamietam teraz dokladnie) do ponad 50 przez pol roku - idzie falami normalnie, jeszcze o Tomaszow zahaczy... jeszcze prosze o takie logiczne wyjasnienie zamarzajacych i umierajacych kotow w zeszlym roku - chcialabym tez sie uspokoic, ze nic zlego sie nie dzialo, tylko nam sie wydawalo /Agnieszka
×
×
  • Create New...