Jump to content
Dogomania

ostatniaszansa

Members
  • Posts

    5255
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ostatniaszansa

  1. [quote name='agata-air']Bo ten może tylko z tamtym, dwóch na raz przecież nie wydamy, z tej części schroniska nie...z tamtej i kolejnej też nie, wybierajcie z betonów, a nie może jednak z innej części betonów, nie ten z betonów nie...aż w końcu wyciągać psa z auta i wypier... Agnieszka, zależy, zależy...przecież widać wszem i wobec te setki ogłoszeń, bazę wysterylizowanych, zaszczepionych, zachipowanych, wyleczonych, socjalizowanych, prawidłowo żywionych, pojonych zwierząt w nowych budach. Toż to sponsor podobno już 200tysięcy włożył w ten raj...[/QUOTE] szlag by trafil :(:(:(i znowu cierpia zwierzeta.... a ta sytuacja to jako zywo przypomina mi inna, trzy lata temu i kilkunastu wolontariuszy, ktorzy stali w koleczku i sluchali wyjasnien dlaczego pies nie powinien opuszczac raju, w ktorym aktualnie przebywa ( majac do towarzystwa kilkaset innych psow) :(... /Agnieszka
  2. [quote name='agata-air'] [B]Tymczasem w Korabiewicach kolejne psy nie wyjechały do adopcji bo Maruś i Madzia zakomunikowali w swoim, niepowtarzalnym stylu chętnym i kierownikowi, że ...się nie zgadzają :([/B][/QUOTE] Jak to? Juz sie zaczyna? Myslalam, ze dluzej beda udawac, ze im zalezy na adopcjach zwierzat :(/Agnieszka
  3. Piechcia , wreszcie sie dodzwoniłam, podaj na pw na którym osiedlu jest sunia . Znajomi mogą ja zabrać do nas albo i zawieźć do dt , niestety mają b. kiepsko z kasa więc zwrot za paliwo konieczny , ja im sie troche dołożę . To ludzie bardzo psiolubni. I już nie ma na co czekać. no chyba ,że sama ja właśnie odwozisz. Ewa
  4. Piechcia , żadna z nas jeszcze niczego nie wpłacała , to jakaś inna Ewa . Obie z Agnieszką mieszkamy i pracujemy w W-wie , nie mamy czasu i możliwości namierzania suni . Szkoda ,ze od razu jak ją zobaczyłaś nie dałas nam znać, gdybyście z TŻ ja złapali , nasz kierownik mógłby po nia przyjechać. Do czasu transportu mogłaby u nas przeczekać. Tu dostanie kąt, legowisko i jedzenie. Mamy teraz sporo psiaków, nowych do sterylek i kastracji i to niektóre na cito , tym bardziej, ze niektóre już są ogłaszene do adopcji w Szwajcarii, a bez sterylki/kastracji nie pojadą, więc sunia musiałaby poczekać w kolejce . Nasz wet przyjeżdza dwa razy w tygodniu. Ewa
  5. Elisse, nie znam w zasadzie chartów, pamiętam z dzieciństwa afgana mojej szkolnej koleżanki. Taki dostojny, spokojny, jak dzieło sztuki . Burzan jest piękny ,a wykąpany, wyczesany , odpowiednio trenowany będzie nie tylko wspaniałym kompanem ale i niezwykłą ozdobą. U nas warunki są jakie są, nie codzień, opiekun moze wziąć go na linkę i biegać po polu, ale się starają. Jest szalenie przyjacielski . Ale chyba lepiej ,żeby koty omijały posesję na ,której zamieszka ? :cool3: Ewa
  6. to dla uzupełnienia , bo nie ulega wątpliwości, że bez pobytu u Donki , adopcja Śledzika byłaby w zasadzie niemożliwa. Sądzę , ze albo domowy tymczas na góry 4 miesiące albo dom już na stałe ,tylko cierpliwy. Ewa
  7. chciałybyśmy zglosić nasze, w typie amstafów Maksa i Alexa . [B]Maks[/B] trafił do Ostatniej Szansy wiosną 2007 roku ,jako ok 7 m-czny szczeniak, znaleziony w lesie ( porzucili go dwaj mlodzi dosyć charakterystycznie wygladający ludzie ) , przywiązali do drzewa , pies miał ranę na głowie był diabelnie wystraszony, wychudzony. Obserwatorak poczekała jak ludzie odjadą i psa odwiązała a że blisko były Boguszyce , pies trafil do naszego schroniska. Łagodny i straszny miziak , przytulanka, bywa atakowany przez inne psy czasami zaczepia, ale nigdy dotkliwie nie zranil żadnego psa. To ona ma blizny, chorował też na nużycę, długo nie leczoną. Maks przeszedł podstawowe szkolenie, niestety wówczas okazało się ,że niedosłyszy. Świetnie reaguje na gesty. Jest wykastrowany, zaszczepiony, zachipowany. [B]Aleks[/B] trafił do OS 31 sierpnia 2011 ,ma ok 1,5 roku do 2 lat , błakał się przy szkole pod Rawa Mazowiecką , biegał w jedną ,drugą stronę. Pojechał po niego wójt Rawy , pies wskoczył do auta. zjadł kanapkę i dał się do nas grzecznie dowieźć . Miziak , ale diablenie silny i nie ma świadomości swojej siły. jak skakał z radości to czlowiek lądował na ścianie, łapał ząbkami za ręke , od tak z radości. Tego juz nie robi , mniej tez skacze. Początkowo był na lince na wybiegu z innymi psami , podchodziły, wyjadały z miski - z jego strony zero reakcji. Potem po kastracji wylądował w salce pooperacyjnej, płakał ; jestem sam przyjdź tu , przyjdż do mnie. Poniewaz przybylo nam sporo nowych psów a starsze poszły do adopcji zachwiała się hierachia w stadzie . Dla bezpieczwństwa ma zrobiony oddzielny ogrodzony wybieg, przejawia ogromne zainteresowanie psami , ale nie ryzykujemy puszczeniem go wolno. Niestety z uwagi na rozliczne zajęcia opiekuna bywa wyprowadzany na dłuższe spacery co drugi dzień, czasami którys z wolontariuszy go zabiera, ale to musi być silna osoba. Pies wymaga szkolenia , nauka chodzenia na smyczy bez wyrywania ręki, skupianie uwagi na człowieku, posłuszeństwa. Bardzo cieszy się na widok człowieka, zachowująć wszelkie środki ostrożności spróbujemy sprawdzić jak zachowa się w stosunku do innego psa . Przykro patrzec jak smutny , zrezygnowany stoi jak sierotka w swoim wybiegu . Ma potencjał na psa dobrze ułożonego , już nie skacze z cała siłą . Tyle udalo nam się osiągnąć. Nie atakował psów, nawet nie próbował , ale jak na spacerze widzi z oddali innego psa to już nic go nie interesuje nawet ulubione paróweczki. Czy to z chęci poznania , zabawy czy inne zamiary ? To pies dla miłośnika i znawcy rasy, gotowego poświecić czas na odpowiednie szkolenie . Zdjęcia , nie umiemy ich wstawiać , zatem poprosimy naszą nieocenioną mgie . I Maks i Alex marnieją w OS. Ewa
  8. zgadzam się zarówno z własnego doświadczenia jak i lektury ; psa należy traktować podobnie dziecko, ale ... z dozą zachowania ostrożności , pies krzywdzony jeden zachowuje się bardzo ulegle, bojaźliwie a drugi wykazuje agresję, zupełnie jak nastolatek z niebezpiecznym narzędziem w ręku, w wyniku braku wychowania nie zachowujący norm społecznych. Tak czy siak to człowiek ma być przywódcą , przewodnikiem, ale mądrym. Musimy pamiętać o tym ,że nie wszyscy kochają psy czy koty i mają do tego prawo. Nie mają prawa ich krzywdzić. Przysłowiowej zlotówki na Korabiewice bym nie dała , ale pomoc rzeczowa ; karma, środki na odpchlenie i odrobaczenie, koce/kołdry czy tym podobne owszem. Priorytetem winny być sterylki i kastracje. Czytałam forum emira- żenada. Idąc takim tokiem rozumowania winnyśmy biegiem na kolana, w ręce całować byłą Prezes OS, wszak stworzyła schronisko, wszak ratowała zwierzęta, jaki to miało finał ? Dla zwierząt ? W Korabiewicach, nadal wpływ na adopcje ma Pani M.Sz., niestety. Ewa
  9. Piechcia, są w Rawie ludzie, są, nasze Dziewczyny; licealiści, młodziez z gimnazjum , pewna pani doktor ( ludzka ) no i dwóch b. miłych facetów czasem wpadają i zabierają nasze psiaki na spacery. Zapytam, bo Ona co rusz jakieś bidzie pomaga a pracuje na razie z doskoku. Agnieszka ma pewnie Twój telefon jak tylko coś będę wiedziała drydnę. Ewa
  10. nic nie obiecuje czy coś załatwię , ale zapytam naszą sympatyczkę -wontariuszke z Rawy czy wsród Jej znajomych jest ktos kto zechciałby, miał czas zawieźć sunie, licząc obecne ceny benzyny to ok. 100 zł. My płacimy ok. 75 zł w dwie strony a mamy 90 km a tam jest 107 km .Piechcia Ty byś z sunią jechała ? Ewa
  11. Rawa Maz ( miasto ) jak dotąd miała podpisaną umowę o odwławianie psów i przetrzymywanie z... Wojtyszkami :( nie wiem co teraz z uwagi na nowa Ustawę oraz fakt, że decyzją SKO Wojtyszki straciły statut schroniska. Piechcia, pilnować suni ,żeby tam nie trafiła jakimś dziwnym trafem. Jest cudna. Bardziej, jak dla mnie w typie posokowca. Jeżeli potrzebujesz, dysponujemy transporterami, możemy pożyczyć. Możemy dorzucić worek karmy, jakiś grosz na sterylke -doloże się. Moze czas iść do burmistrza i zagadać o programie sterylizacji, sa na to szanse , tylko kto ? bo rawskim wetom nie ufam . Ewa
  12. Błoto, błoto, Bernardynka jest już z grupą psów ,ale pod specjalną kontrolą , przestała na nie agresywnie reagować. Ulubienica Agnieszki, noszona, wycałowana Isia, zasraniec ma ledwo 3 tygodnie a jak szczeka ! Jak ja całujesz po główce to się odsuwa ; nie,nie nie ruszaj mnie ty wielki potworze. Biełka ucieka przed swoimi dziećmi, biegają po pomieszczeniu jak szalone, podgryzają buty, są bardzo ufne Różnią się nawet znacznie wielkością oraz sierścią jedne są gladko krótkowlose inne dłuższy lekko falujący włos. Ich nieco starszy kolega[B] ( nie ma imienia[/B] ) z wyglądu trochę jak szakalik , jest troche bojaźliwy, Sesję zdjęciowa miały wszystkie szczeniaki , zrobię opisy no i lecimy, Magdo z ogłoszeniami. Mama (Sara ) szakalika bardzi nie lubi tej naszej piątki szczeniaków. No niestety to ona jedno z nich pozbawiła życia przez nieuwage, głupotę , niedopilnowanie pracownika. Jest, jak już pisałam zwolniony. Trzeba być czujnym, oczy naokoło głowy i pilnować , pilnować . Maluchy jak poczuły na naszych rekach zapach parówek to nam palce chciały odgryźć. Sara za to jest szalenie ufna do ludzi , za innymi psami dorosłymi zwyczajnie nie przepada. Burzan wywala się kołami do góry-głaszcz mnie głaszcz. Morus -Smrodek przeszedł pierwsze szkolenie . pojętny, zdolny. Barry -Tedi rottwailer , również ma za sobą pierwsze szkolenie,mądry pies, ale nadal jeszcze bojaźliwy, wyraźnie boi się facetów oprócz p. Józefa. Na twarzach nawet we włosach miałyśmy bloto a to dzięki radosnym Haśkom :angryy: Najbradziej żal mi Alexa amstaffa , jak on sie cieszył kiedy weszłam do jego wybiegu. Niestety zabrakło czasu na indywidualny spacer. Acha przywieziono nam psa po wypadku , piękny, cholernie wystraszony i z rana na szyi. opatrzony, dostał antybiotyk a jutro wet bedzie go dokładnie badał, jak będzie trzeba pojedziemy na rtg. Nie jest zaniedbany, tak coś między goldenem a labkiem. może go ktoś będzie szukał ? Telefonują do nas ludzie, po Sylwestrze, sporo psów uciekło :-( Ewa
  13. Psie Wolny czy byłoby problemem przesłanie nam skanu decyzji SKO w Sieradzu ? na adres [EMAIL="wesi@gazeta.pl"]wesi@gazeta.pl[/EMAIL] bo nasz fundacyjna poczta mailowa czasami odmawia wspólpracy . Ewa i Agnieszka
  14. Pomysł jest dobry ale gdzie ? O wywożeniu go na drugi kraniec Polski mowy nie ma , bo potem gdyby był chętny np. ze Szwajcarii zaczęłyby się "jazdy " z dowozem . Łódzkie, mazowieckie te regiony wchodza w grę . tu jesteśmy my w staniepsa przywieźć , odwieźć itp.,Tylko czy jest taki fajny ,odpowiedzialny dom ?. Bo nie ukrywam, byłoby super gdyby Śledzik nauczył sie żyć w domku, ze stałym kontaktem z człowiekiem. Ewa
  15. Uprzejmie donoszę ; wykastrowane Burzan i Nosek czują się dobrze . Bez problemów się wybudziły. W umowie adopcyjnej Burzana będzie zawarta klauzula o konieczności zarejestrowania psa i okazania tegoż do naszej wiadomości w ciągu jak pisze Elisse 2 m-cy od dnia adopcji zachowując prawo odbioru psa w przypadku niedotrzymania tegoż warunku. Obrzydliwa pogoda, przeklęty deszcz, psy wytytłane ;( Ewa
  16. [quote name='gagata']Postawcie jeszcze pikiety i Korabiewice wezcie głodem...[B]Nareszcie będziecie mogli wszystkie zwierzęta , które przeżyja, ewakuować za Odrę[/B]...Bo póki co, to nawet dla grzywaczy z Wrocławia szukacie miejsc, a jest ich o wiele mniej niz psów w Korabiewicach. To nie miejsce jest straszne - tylko ludzie je takim zrobili , wczęsniej M.Sz. teraz Wy. Zwierzetom jest wszystko jedno, kto je głodem zamorzy...[/QUOTE] Jakas obsesja na temat wywozek psow do Niemiec - o czym zeby bylo smieszniej mowil aktualny wlasciciel zwierzat pan Marek Sz. - moze to do niego nalezy skierowac uwagi? /Agnieszka
  17. Zerduszko, jak doczekam czasów powszechnej sterylizacji i bałwanom wybije się z głowy mit : "e, suka/kotka to raz małe powinna mieć " to spokojnie będe mogła pójść do domu spokojnej starości a my wszyscy będziemy mogli powiedzieć ; sukces ! Boguszki zadziwiają, niejednego -przylepnością :) A pracy, działań, do końca mojego życia nie zabraknie, dobrze, ze Agnieszka jest dużo młodsza :evil_lol: Może i nie działamy na skalę kraju, ale staramy się, w naszym regionie.Ewa
  18. Śledziku , jak tylko nam zarejestrują autko ( fundacje opp zwolnione z kosztów ...:megagrin: na początek za zaświadczenie z US - 160 zł, przegląd 98 zl , zobaczymy co wymyśli Urzad Celny i podobno oplata recyklingowa 500 zł to się nazywa zwolnienie z kasy chyba ) chętnie odwiedzimy naszego kudłacza. Ewa
  19. Znowu Boguszki policzone 334 psiaki w tym z gminy 35 ( tegoroczne ) Gdyby nie ten tegoroczny wysyp, to starej gwardii byłoby 299 a może nawet mniej bo z tych gminnych 21 jest już w nowych domkach. Dużo psiaków jest ogłaszanych i tu w Polsce i w Szwajcarii. Szok jest Pani ze Szwajcarii chętna na adopcję Noska , piękny Onek z dziwnym schorzeniem autoimunologicznym , pęcherzyca liściasta ? To ten który króluje na polu z dzikuskami po Pani MK . Teraz w każdym pomieszczeniu z psami będzie tablica korkowa a na niej lista psów z imionami . Przed lekarskim tablica z listą psów zgłaszanych jako chore, niedomagające. Szczeniaków maluchów do 5 m-ca życia mamy 8. W hotelikach mamy 2 psy na dt 2 psa w tym Ebony utrzymywany głównie za nasze prywatne pieniądze plus karma od darczyńcy. Ebony w znakomitej formie. Przy jego schorzeniu to jakiś cud. Spryskiwane pomieszczenia, legowiska, same psy a i tak u naszego Kazia pojawiły się wszoły :angryy: i "zabawę" zaczynamy od początku. Jak go nie kijem to pałą :shake: dobrze ,że mamy środki i do pomieszczeń i na psiaki, co prawda w proszku ( dar od francuzów ) i trochę klopotliwy w użyciu,ale ja się nie ma co się lubi to się lubi co się ma . Ewa
  20. [quote name='panterra']Złote słowa, złote usta...ciekawe, czy w schronisku Emira nie ma i nigdy nie było psów w typie rasy: bernardynów, owczarków niemieckich, jużaków, jamników, cocer spanieli, astów, kaukazów...[/QUOTE] A u nas owczarki niemieckie, kaukaz, bernardynki (juz wyszly), byly tez jamniki, trafil sie podobno mastif tybetanski (o czym dowiedzialysmy sie po adopcji), asmtaf, calkiem galantny chart niedawno.... tak wiec w Boguszycach sie zdarzaja ;)/Agnieszka
  21. [quote name='tomtom666']w kwestii formalnej - po prostu w ten sposób nie zabierze się więcej, niż kilka do kilkunastu procent psów. Ani jedna złotówka, ani jedna buda czy obroża nie powinny trafić do tego schroniska. [B]Wiem, że to brzmi brutalnie, ale tylko całkowite odcięcie jakichkolwiek zasiłków dla Szwarcowej sprawi, że w końcu zacznie się wydawanie zwierząt z prawdziwego zdarzenia. W przeciwnym wypadku np karma zostanie wykorzystana do tego, żeby przetrzymać psy w schronisku, bo przecież "już jest dobrze, pieski najedzone, nie umierają, czemu ludzie chcą je zabrać...".[/B] Natomiast pomoc dla psów w DT jak najbardziej jest potrzebna i chwała za nią. Przepraszam za nieco ostre słowa, ale człowieka może krew zalać gdy w wątkach o paru tysiącach zabitych psów próbuje się prowadzić jakieś prywatne krucjaty przeciw Vivie (to nie do Ciebie) czy wybielać Korabiewice. To co napisal tomtom666 podsumowuje wszystko. Dokladnie tak jest. /Agnieszka
  22. Elizo, jutro Burzan będzie kastrowany, trzymamy kciuki , serduszko osłuchowo ok. Nie widzimy przeciwwskazań , skoro ów Pan dostał takie rekoomendacje i będzie miał "obserwatorów " :) Po kastracji , rekonwalescencji Burzan może jechać do nowego domku. Mam dobre wieści, Burzan chodzi już z psami P. Józefa,[B] żadnych awantur ,[/B] głównie podbiega do ogrodzenia boksu gdzie siedzi biedulek Aleks , muskają się noskami , wąchają ,żadnych objawów agresji . Zosiu, niespodzianka, P. Józef zaryzykował, zapiął dłuższą smycz Morusowi i puścił ze swoimi psami, Morus ODMIENIONY :) przestał skakać na psy, nie dusi, nie rzuca się na nie. Oczywiście na noc będzie zabierany do oddzielnego pomieszczenia dla bezpieczeństwa. Ewa
  23. Zosia jest matką chrzestną Burzana , to Ona nadała mu to oryginalne,piękne imię. Pies jest wyprowadzany na duże pole aby pobiegał , oczywiście na lince, opiekun musi wrzucać 4 bieg i prawie nóg nie pogubi :evil_lol: W zasadzie przestał się denerwować na inne psy i już nie kłapie , pewnie te zachowania na poczatku to był stress, obce miejsce , zapachy i cała masa psów. Takich samych spacerów ( indywidualnie) potrzebują ; Morus, Aleks, Bazyl. Przydałoby się 2-3 wolontariuszy no nie ułomków :cool3: Są chętni ? Ewa
  24. [quote name='Zofia.Sasza']Wszystkie Haśki mają niesamowite oczy. Kasztanowe ;)[/QUOTE] A Hermes ma niesamowite - kopniete oczy ;) /Agnieszka
  25. [quote name='Zofia.Sasza']Jest. I co z tego?[/QUOTE] No to jest be i psa nie moze wziac, zgodnie z polityka nowych zarzadzajacych. /Agnieszka
×
×
  • Create New...