Jump to content
Dogomania

ostatniaszansa

Members
  • Posts

    5255
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ostatniaszansa

  1. Tusienka najmniej zaaferowana tym wszystkim... no i dobrze, co sie Mala bedzie stresowac, wystarczy, ze inni za nia sie stresuja :) /Agnieszka
  2. Koniecznie, ja go już baaardzo dawno nie widziałam . Proszę . Puchaty niebieski Fredek :) A Dakoty tyż ni ma ... no chyba, że cosik przeoczyłam ? E
  3. Kolejne psiaki wyłażą nor. :) Kora wiekowa rottwailerka ,która jakoby już, już miała zejść wedle słów pseudoopiekunki , "miłośniczki "zwierząt " Marzeny K ,chodzi za P.Józefem i pilnuje,broni przed innymi psami :) Umyta, bidula nawet nie mogła się normalnie załatwić :( wyczesana ma się całkiem dobrze. dostaje miekkie żarcie . Pracownicy mieli "wizytację " wrrrr, psiej matki boskiej cyt ; to straszne jak można do takiego stanu dopuścić ! To tragedia. Zdumiewające, obłuda i niezwykła zdolność kłamania , manipulowania faktami ze strony P. BW . Niedawno podczas pobytu z jedną z bardzo znanych organizacji pro zwierzęcych w Boguszycach u Pani BW ( kolejna nieudana , bezsensowana, ale i ostatnia już rozmowa w sprawach ziemi , szkoda czasu ) usłyszelismy cyt " u Marzeny jest już czysto, porządnie, posprzątała ,tam była dziennikarka ( współpracownica Pani Wacławik -Orpik ) nie śmierdzi (????!!!!!) . Ona jest dobrym opiekunem ,kocha zwierzęta poświęciła im się od 18 roku życia (???!!!) powinna tu zostać ?????????????? Powinniście ją zatrudnić ... Ewa
  4. Przepiękne zdjęcie, wzruszyło mnie . Maleńka, drobna, śliczna dziewczynka i staruszka Granda. To zdjęcie na plakat "Uczę się kochać, dbać " Jak tam mój ulubieniec Fred ? Było nie było moja pierwsza wizyta w Boguszycach , pierwsze spotkanie z psami -to Fred , zdeptał mi buty i lizał po ręku . Sentyment został. E
  5. szukamy intensywnie transportu dla Rudego, jak bedzie cos wiadomo (sprawdzamy jedna opcje), to daaaamy znac /Agnieszka
  6. kurcze, mocno pechowo :( Rudy zamiast w hoteliku siedzi w Boguszycach :( /Agnieszka
  7. wrrrrrr.... miał być jeden post. Co jest z tym dogo ?
  8. Koniecznie. Jak obiecałam ,usiłuję zakolegować się ze Śledzikiem. Z zazdrością patrzę jak biega za dwójka opiekunów widać , że lubi być blisko nich. Ha, ale dał się skusić na paróweczkę, wziął i pozwolił na dotknięcie noska bez ucieczki w panice. Jednak nieoczekiwane dotknięcie dupki spowodowało czmychnięcie. Dużo cierpliwości, ale ja wierzę. Widzę jak przez ten rok zmieniły się psy. Taki Murzyn kumpel Hipcia, gonił wszystkich, parę osób mialo siniaki od ząbków a żeby go pogłaskać? Zapomnij! A dzisiaj ? Pierwszy nas wita, ogon mało co się nie urwie i główka nadstawiana do głaskania. Takich przykładów jest dużo, dużo więcej.E
  9. Jak obeicałam... zaczęłam próby zakumplowania się ze Śledzikiem ,ostatniej soboty uzbrojona w paróweczkę . Najpierw ucieczka , ale zapach i ciekawość zwyciężyły : ) paróweczkę delikatnie zgarnął potem dał się dotknąć do noska. Jak przechodził miźnęłam dupkę, wówczas czmychnął " o rany coś obcego mnie dotyka " .Zdumiewające, on biega za dwójką opiekunów lubi być blisko nich, choć jakiegoś specjalnego miziania tu nie ma. Czasem to zaobserwowałam daje sie trochę pogłaskac po główce , któremuś z w/w opiekunów. A to wszystko moim skromnym zdaniem rokuje. Niewątpliwe będzie to trwać i nie ma co się oszukiwać. Coś mi mówi jednak, że jak kogoś sobie upatrzy, pokocha to na zabój. Ponad 2 lata w Boguszycach przy tym jak nikt specjalnie na niego nie zwracał uwagi... Bardzo się różni choćby od takiej Zojki co to brzuszek do głaskania nadstawia i rozdaje buziaki i skacze jak małpka na gumce. Są w tej samie grupie...E
  10. z tego co nam wiadomo - wrocila do Starachowic. powiadomimy jutro odpowiednie sluzby, z ktorymi mialysmy kontakt juz wczesniej, aby wszyscy wiedzieli, ze za chwile problem zacznie sie od nowa, tylko ze na innym terenie/Agnieszka
  11. ano tunele - takie male, podziemne panstwewko zdziczalych psow.... a jesli chodzi o pania MK, to rowniez obawiamy sie tego, ze zacznie swoje zbieractwo od nowa i za jakis czas bedzie miala taka watache w innym miejscu /Agnieszka i Ewa
  12. wczoraj opisalysmy akcje na boguszyckim watku dyskusyjnym: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/140736-Boguszyce-watek-dyskusyjny/page59[/URL] zapraszamy oraz czekamy na relacje Zosi :) /Agnieszka i Ewa
  13. .... wywalilo mnie z Dogo, a ostatnio edytowanie nawala. Niewatpliwie beda z nimi duze problemy. Mamy rowniez kilka prawdziwych pieknosci, ktore zaprezentujemy niebawem. No i amstaff Max szuka dobrego, odpowiedzialnego domu. Jest mocno pogryziony i w niejednej walce bral udzial. Ma chora skore, ale jest niezywkle lagodny dla ludzi....wreszcie mozemy go tez wykastrowac, bo do tej pory pani MK mocno sprotestowala. Fajnie by bylo, gdyby nie musial tam siedziec. Jak i one wszystkie..../Agnieszka i Ewa
  14. pracownicy wlasnie wyrzucaja do spalenia "meble" po pani MK, ktore hmmm..... ktory kiedys meblami na pewno byly. Wciaz nie mozna policzyc wszystkich psow, gdyz jeszcze siedza pochowane w tunelach, kore mozna nazwac boguszyckim metrem :) Zdjecia Malenstwa dzisiaj przygotuje i poprosze dobre dusze o wrzucenie na forum. Pan Jozef przyprowadza pracownikow i pokazuje im w jakich warunkach byly trzymane psy.Wyobrazcie sobie - nieoczekiwanie, po wielu latach pani BW objawila sie w pomieszczeniach po MK, chcac zobaczyc w jakim sa stanie. Niestety czesc psow jest kompletnie zdziczala. Niewatpliwie
  15. Zosiu, relacjonuj :):):) z Twoja pamiecia do szczegolow i forma opowiadania, bedzie pasjonujaca historia :):):) /Agnieszka i Ewa
  16. [FONT=Times New Roman] Od słynnego incydentu z panią Krzętowską w marcu br staraliśmy się o wydanie stosownych decyzji, na mocy których moglibyśmy wreszcie przejąć zwierzęta, którymi pani MK się „opiekowała”. Z pomocą przyszły nam organizacja zajmująca się m.in. tego typu interwencjami, wolontariusze z fundacji prozwierzęcych oraz nasi Dogomaniacy. I stała się rzecz nieoczekiwana dla wszystkich .Pani Krzętowska dzień przed oficjalnym przekazaniem wszystkich psów jakimi się zajmowała Fundacji Ostatnia Szansa, opuściła Boguszyce. To co zastaliśmy w pomieszczeniach, przechodzi wszelkie wyobrażenie – nie tylko ich stan, ale przede wszystkim stan zwierząt. Nasz weterynarz miał ręce pełne roboty przez kilka godzin. Liczne rany, stare blizny, brak oczu, kłopoty z poruszaniem się, widoczne guzy, oraz zadawnione choroby oczu…o uszach lepiej nie wspominać. Jeszcze nie tak dawno na pytania naszego weterynarza, pani MK za każdym razem odpowiadała, że wszystkie psy u niej są zdrowe i wszystko jest w porządku. Małe, malutkie, mikroskopijne psiaki znalazły się w bezpiecznym pomieszczeniu. Pozostałe staramy się podzielić. To przerażające, ale wiele z tych zwierząt jest kompletnie niezsocjalizowanych. Czeka nas i lekarzy weterynarii ogrom pracy. Pragniemy podziękować wszystkim, którzy zgłosili się do pomocy./ Agnieszka i Ewa ps. zdjęcia wkrótce[/FONT]
  17. Ha! Wiary Anno, wiary. Przy takiej opiekunce, Tusia prędzej czy później będzie, już się staje , miziastym psiakiem . Ona najwyraźniej więcej czasu potrzebowała. Prosimy pomiziać od ciotek Ewki i Agnieszki .
  18. Soemo, pw dotarło ? Nowe konto zapisane, jakiś grosz poza deklaracją dołożę. Na urlop nie wyjeżdzam- poświecony jest OS. Zatem kosztów nie poniosę. Namawiam ta i ową osobę znajomą. Z dogo nic wspólnego nie mają ,ale los zwierzat im nie obojętny. E
  19. W Boguszycach będzie oczywiście, kierownik schroniska, jego tel podam na pw . Jesteśmy i my ale nie wiem o jakiej godzinie byłaby Tegguila. bo nas o 7 rano nie będzie. Aniu, dałam grosik na hotelik i co rusz dorzucę na miarę możliwości. Bardzo mi się marzy wyjazd jednego z Haśków , zmartwił mnie ostatnio jego wygląd , jeden z grzywaczy jest tryskający zdrowiem humorem , witalnością i potżzny a drugi cos nam schudł i jest mniej wesoły, skaczący niz zwykle. Oglądał go wet , na razie odrobaczanie, podejrzewa tasiemca. Jest pod specjalna kontrolą. Będziemy brać krew do badań. E
  20. to dobrze, ze Tusia w jedzonko zaopatrzona. I zachowywac sie zaczyna, o wzgledy zabiegac...wspaniale :) uzupelniam informacje osobom, ktorym wysylam Tusiaczka /Agnieszka
  21. juz wyslalam tel do Zuzel mailem do SBD :) .Agnieszka
  22. Każdy taki news to ogromna radość i satysfakcja , to nasza wspólna praca, działanie, starania . Nasz segregator z dokumentami adopcyjnymi pęka w szwach, trzeba założyć kolejny :) Szczęśliwcy mają domki ,opiekę , a te bidy co zostały więcej przestrzeni dla siebie. SBD ... czytałaś maila od Agi ? Tylko na pw. Dla tych co na urlopach, wakacjach , życzymy super wypoczynku i wspaniałych atrakcji. E/A
  23. oj tak bardzo mocno , niech ta Tusieńka wreszcie trafi na super ludzi i własny domek . bo start to miała do bani... E
  24. ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiisza :( Marianka slicznie porasta futerkiem ... /Agnieszka
  25. Dupelek bedzie jechal pod Bialystok, juz rozmawialam z Panem... trzeba mu dac medal za cierpliwosc i przyznac, ze musi mocno chciec Dupelka po tym wszystkim co wyczekal :) /Agnieszka
×
×
  • Create New...