Jump to content
Dogomania

ostatniaszansa

Members
  • Posts

    5255
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ostatniaszansa

  1. Mestudio wyslalam Ci pw i czekam na Twoj numer, bo bez niego nie zadzwonie :) /Agnieszka
  2. Schroniskiem nazywany jest "hotel" Pana Sieminskiego - wojt na poczatku tez nas wprowadzil pieknie w blad. W kazdym razie jesli tylko bedzie cos wiadomo o suni - od razu damy znac. /Agnieszka [quote name='pbkkatka']o schronisku w łodzi powiedziała mi pani z urzedu miasta ..chociaz musiałam od niej to wydębic gdzie odsyłają wyłapane psiny...ale dzieki[/QUOTE]
  3. Ewo, od 3 ndi pan Jozef "jest uczulany" :) /Agnieszka
  4. Gmina nie ma umowy ze schroniskiem w Lodzi - do konca 2009 roku oddawali psy do Hotelu pana Longina Sieminskiego (jak komus to nic nie mowi, jest watek na dogo o Wojtyszkach), od poczatku 2010 roku jest podpisana umowa z firma pana Jaworskiego (w necie tez jest mnostwo informacji na jeo temat). Jesli chodzi o sunie temat jej jest Panu Jozefowi od 3 dni znany, jezeli ja dojrzy (a duzo jezdzi) to na 100% nie zostawi wlasnemu losowi /Agnieszka
  5. Ha, to tak jak Dzidzius (tylko, ze on jest wielkosci malego slonia) - potrafi skubany wyniuchac jeza w nocy w krzakach i nagle robi siup i wylania sie z gestwiny z kolczasta kulka w mordzie... nie ma bata, zeby po dobroci zdobycz wypuscil - ostatnio poskutkowalo zatkanie mu nosa ;) na szczescie do tej pory (tfuu, tfuu) zadnemu nic sie nie stalo, aczkolwiek nie obylo sie bez ogladania przy swietle komorki brzucha jednemu wkurzonemu jezowi :) /Agnieszka
  6. Oddzielny kacik, czyli salka pooperacyjna jest - ale wyglada na to, ze Malutka bedzie miala gdzie sie podziac :):):) Odezwe sie do Mestudio wieczorem, bo zaraz uciekam do domu, do swojej chorutkiej suni. Tunele MK.... Z tego co pamietam w przepastnym archiwum mam zdjecia aparatamentow zajmowanych przez w/w, intrygujace formy zywieniowe hodowane pod lozkiem, tuneli chyba nie focilam... ale to jest do nadrobienia, moze jakis jeszcze nie zasypany czeka :) przypominam rowniez uprzejmie, ze zdjecia maja sie nijak do obejrzenia wszystkeigo na zywo :):):) /Agnieszka
  7. Ewanko, dziekuje za pomoc i rozsylanie suni - tez siedze i wysylam, dzwonie jak nikt nie widzi w pracy i na razie bez efektu :( Ciezko znalezc dom, nawet na chwile, kiedy jest tak malo czasu :( No ale nikt nie przewidzial takiej niespodzianki z Boguszyc :) Sunia chyba raczej tez nie planowala ;) /Agnieszka ps. niepokoic sie o zdrowie bysmy wszyscy musieli, gdyby Pepsi zostala w Boguszycach, na szczescie byla i jest pod fachowa opieka w lecznicy w W-wie.
  8. Sunia juz po zabiegu, jak dzwonilam do lecznicy merdala do pani doktor ogonkiem :) Miala 6 ogrooomnych szczeniakow, wg. lekarki mialaby spore problemy z urodzeniem ich. Jej wielki brzuch byl wlasnie powodem, dla ktorego zdecydowalismy sie ja zabrac do lecznicy w W-wie, a nie robic zabieg w Boguszycach. Jestem pod wrazeniem super fachowosci przez internet i komentowania decyzji lekarza weterynarii - chirurga z wieloletnim doswiadczeniem. Gdyby nie zabieg i szumne "ryzykowanie zycia" - sunia moglaby nie przezyc. Na szczescie wszystko jest juz w porzadku :):) Uprzejmie prosze o pomoc w szukaniu Pepsi domku, chocby tymczasu, bo to jest w tej chwili najwazniejsze - do soboty zostalo niewiele czasu, a bez tymczasu Malutka wroci do schronu :(:(:( /Agnieszka ps. Pepsi jest na Facebooku, nie mam za bardzo pomyslu, gdzie jeszcze mozna ja rozreklamowac, kazda strona mile widziana :)
  9. to jest giga zaawansowana ciaza, jak juz bedzie "po" to damy znac :) /Agnieszka
  10. w zwiazku z tym, ze jest tyle glosow za osobnym watkiem suni - czy moge poprosic osobe biegla w Dogo o pomoc i zalozenie? Ja nie potrafie, a poza tym juz mnie scigaja w pracy za to wiszenie na necie. /Agnieszka ps. sunia jest wlasnie w trakcie zabiegu :)
  11. Sunie bedzie operowala chirurg, ktora przyjezdza do nas do schroniska (jak udaje nam sie uzbierac na przyjazd) i jest prawdziwa profesjonalistka. Szukamy DT do czasu znalezienia DS, bo zabieranie jej spowrotem do schronu to koszmar i ogromny stres dla niej, tym bardziej, ze sunia wybitnie domowa. Niestety nie mamy mozliwosci przetrzymania jej u nas w mieszkaniach (Ewa ma psa, 4 koty i zaczety remont), ja mam psa, kota i przenosze sie za chwilke do zajmowania sie Dzidziusiem (psem wielkosci malego slonika - dla niezorientowanych) - nikt nie planowal zabierania suni do W-wy, po prostu pojawila sie w Boguszycach i trzeba bylo jej pomoc. Bardzo prosimy o oglaszanie suni gdzie sie da /Agnieszka
  12. Pisalam wyzej - lekarz ocenil jej wiek na mniej wiecej rok, prawdopodobnie zaszla w ciaze w czasie pierwszej cieczki. Wczorajsza noc spedzila u mnie w domu gdzie jest 18 letni kot i 10 letnia sunia. Nie rzucala sie na nikogo, nikt sie nie rzucal na nia, wieksza czesc czasu "olewala towarzystwo", jednak kiedy byla w koszyczku i moja Quennie chciala do niej podejsc to warczala (ale to raczej byla kwestia bronienia swojego koszyczka), na spacerku premknal jej przed nosem kotek sasiadow i radosnia za nim potruchtala (w koncu ma cos jamnikowatego w sobie), ale domowy kot w ogole ja nie interesowal. Ma sliczne zabki, blyszczace futerko, jest wesola, w domu nie sprawia problemow, nie domaga sie nieustajaco uwagi, nauczona czystosci (!) /Agnieszka
  13. Sunia zostaje w W-wie (w szpitalu) do soboty rano. Potem wroci do schroniska :( /Agnieszka
  14. mocno trzymam kciuki i wysylam Mala gdzie sie da... nie mamy jej jak przechowac, a czasu jest tak niewiele :(:(:( to typowo domowy piesek, grzeczna, spokojna, nie absorbujaca, jak tylko widzi czlowieka, to ogonek zaczyna krecic rozkoszne koleczka.... /Agnieszka
  15. Sliczna Pepsi dzisiaj jedzie na zabieg. Pieknie przelezala noc w koszyczku Quennie - pisze przelezala, bo Ewa co chwile do niej zagladala, wiec mozna powiedziec, ze obie czuwaly :) Na spacerku Pepsi chodzi bez smyczy, jak sie ja wola, to przybiega. Ogonek ciagle kreci zadowolone koleczka... kiedy nadchodzi czas opjscia do domu, to Pepsi nie idzie, ale pedzi na krociutkich lapkach, powiewajac brzuszkiem, jakby chciala sie upewnic, ze ona tez bedzie zabrana, ze nikt jej nie zostawi... samochodem jeZdzi wzorowo, fachowo przechyla sie na zakretach - to na 99% by, domowy piesek. Piesek, ktory ma tak malo czasu... :( czy bedzie musiala wrocic do Boguszyc? Nie wyobrazam sobie zabrania jej tam spowrotem... :(:(:( /Agnieszka
  16. Śledzik nieustająco przychodzi cichaczem, i snuje sie mając nadzieję : "nikt mnie nie zobaczy " a zobacze co oni robią, ale jak tylko na niego spojrzysz i próbujesz wyciągnąć rękę, z prędkością światła myk w drugą stronę i znowu po chwili gdzieś się kręci. Agnieszka uwielbia go miznąć , ha, udaje się Jej tylko ledwie dotknąć do tyłeczka i sruuu, nie ma Śledzika .. :) Mamy jeszcze z tej grupy trojkę rodzeństwa i ich matkę , maja chrakterystyczne okrągłe jak guziki oczy, są w typie onków, młode. Też były bojaźliwe , ale dają się dotknąć a nawet czasem pogłaskać i idzie to coraz lepiej. Może w końcu i Śledzik ? E
  17. Takich brudasków jak Rudy mamy więcej ... :) Taplanie w błocie , którym możemy obdzielić całe województwo, u nas niestety go nie brakuje, ale co poniektóre psiaki z upodobaniem - chlup w błotko i brodzenie po kałużach do brzucha. Aniu , Fibi powinna mieć drugie imię ... Księżniczka :) Już pytamy uprzejmie kto pomoże zrobić allegro. Mam też tekst do ogłoszeń Rudego, gdyby sie przydał i pzreszedl cenzure. "Kiedyś dom,ale krótko miałem, niestety, urosłem więc pewnie przeszkadzałem ...Wyrzucili, wykopali na poniewierkę skazali ... Ludzie na wsi, mnie bili, przeganiali. Jeden sie ulitował i mnie przed niechybna smiercią uratował- do przytuliska oddał. Jestem Rudy, młody , wesoły i żywiołowy . Zaszczepiony, wykastrowany. Pilnie, z utęsknieniem czekam na dom ". Tylko proszę sie nie śmiać...Ewa Ps. 3 dni temu trafiła do nas cudna malutka, młoda, niezykle miła, łagodna, sunia w typie jamnika w baaardzo zaawansowanej ciąży. Poród , dzisiaj ,jutro ? Jeżeli dotrzyma do czwartku będzie cesarka i sterylka jednocześnie. Maluchy, przykre ale konieczne - wiadomo. E
  18. Agniech_a prosze o maila na [email]wesi@gazeta.pl[/email] - nie widze nic na naszym profilu, a skrzynka na Dogo nie jest nasza najmocniejsza strona... /Agnieszka
  19. Soemo, jak po takim czasie ( 2 lata ?) na razie, co prawda jeden z dobków ( co za idiotyczne nazywanie psów) znalazł domek i to super, to Rudy przez zimą bankowo ! Piękny, młody, zdrowy, łagodny, na inne psy się nie rzuca, wykastrowany i taki ufny a przecież niewiele brakowało aby go nie było... No Rudasek do super domku i robi miejsce dla... Hasiulca ? Mam nadzieję...E
  20. Dla uzupełnienia informacji Fred zostal wykastrowany dawno temu, po tym ja... został tatusiem Amandy i Froda. Piękny wręcz posagowy pies. Siwą poznaje jedynie po pysku , pamiętam taki wypłosz snuł się po pierwszym podwórku a tu prosz, nie do poznania. Szkoda , ze Dakota nie dała sobie zrobić zdjęc. Najbardziej zadziwia mnie Baca, on jest nieśmiał, boi sie obcych ?! Ma wygląd przerośniętego szczeniaka :evil_lol: . E
  21. Moment , pomyśle , jeżeli moja szara komórka zaskoczy to napisze do Ciebie Aniu, czasami coś mi sie udaje ... :) Pozdrawiamy , prosimy pomiziać boguszki od ciotek Ewki i Agnieszki
  22. no nie 110 ? to ja tą jeszcze dyszke dołożę , więcej... daję grosiwo na kaukazy z boguszyc u Biafry, na hotelik w Brodnicy , na psiaka z boguszyc , cos tam do sterylek u soemy , a w totka to nawet ostatnio 3-ki niet :( Bruno piękny chlopak co a wiecie ile on ma imion ? Ano ; Amant , Reks no i Bruno. Ewa
  23. Ale musze przyznac, ze Hipolit uodpornil sie na moje piszczace "Hipuuuuniuuuuu" na cale Boguszyce (Kamil musi zerknac mu w uszy, bo moze zarosly i kiepsko slyszy ;)) i czasami przychodzi sie poglaskac... az sie zaczynam zastanawiac, czy go przypadkiem nie oglaszac /Agnieszka
  24. Hipek i "dal sie spokojnie obejrzec"... to tak jak Hipek i "pedze sie pomiziac" :):):) /Agnieszka
  25. Hipek od zeszlego tygodnia mial alergie, zmiane skorna na tylnej lapie...zaluje, ze mnie nie bylo jak Kamil (nasz wet) go ogladal - Hipolit na pewno byl "zachwycony", hehehe/ Agnieszka
×
×
  • Create New...