-
Posts
795 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Belula
-
Opuścił nas w lutym 2008
-
[url]http://www.wildsteiger-land.de/[/url] zdjęcia jej braci i przodków z jednej z najlepszych hodowli owczarka niemieckiego Wildsteiger Land [url]http://pl.youtube.com/watch?v=b7ccFnrAO_E[/url] I zdjęcia naszej Yoguli i jej potomków w Polsce..
-
Jak jedna wizyta w takim miejscu, zmienia życie człowieka...
-
Moim psiakom...
-
Jak trudno być dobrym hodowcą i nic samo się nie zrobi...
-
Gdzie jesteście teraz??? Za TM??
-
Nie można przejść obok.... Ominąć.. Przeskoczyć...
-
Na tysiące lat istnienia ludzkości, tylko jeden taki był egzemplarz...
-
Daliście nam Wasze życie...
-
Kochałam Cię, wiesz o tym...
-
Byłeś mi wiernym towarzyszem, na dobre i złe czasy. Przyjacielu - wybacz...
-
Nigdy przyjacielu nie znikniesz z mojego życia...
-
Biały kłębuszek
-
[CENTER][LEFT]Sporo osób pyta o moje inne zwierzaki, czy wręcz o historyczne zdjęcia sprzed 100 lat... Postanowiłam założyć ten wątek, gdzie zamieszczę historię mojego życia, i przedstawię zainteresowanym swoich największych przyjaciół... Bo [COLOR=Red]każdy[/COLOR] mój pies, czy kot, zawsze był moim największym przyjacielem.. Trochę będę musiała edytować ponownie, bo zanim ułoży się chronologiczna historia, to muszę wygrzebać foty, o jakich najstarsi ludzie nie pamiętają... [/LEFT] [/CENTER]
-
Byliśmy na długiej wizycie, Pan Doktor oglądał i badał Atosa, stwierdził, że najważniejsze, aby pił wodę. Atos na szczęście dość chętnie pije, ale jeść na razie nie chce.. Dostał kroplówkę, różne zastrzyki, odżywki, środek przeciwbólowy. Teraz przykryty kocykiem śpi w samochodzie. Może się zdziwicie, ale Pan Doktor powiedział, że jest to dla niego całkiem dobre miejsce, bo Atos nie ma ochoty chodzić i wstawać, bo nie ma gdzie iść. Ja mam welurowe siedzenia, które są bardzo miękkie, i ciepłe. Do tego ma dwa koce, a noce nie są bardzo zimne. Dam dzisiaj fotki, które zrobiłam jeszcze w schronie i dzisiaj u weta, jak sobie leżał pod kroplówką. Muszę tu pochwalić Atosa, kolejny rys jego dobrego charakteru. Opanowany, ufny, nie odgryza się, nawet, jak go coś boli... Fakt, że już nabrał do nas zaufania, nie jesteśmy dla niego obcy... Wie, że ma u nas prawdziwe uczucie. Dzisiaj dostał piątkę! Zasłużył kochany. A ja wiem, że mam pałę! Pixie, kochana, ja potrzebuję rózgę - masz jakąś??
-
[quote name='Kora']Do kliniki na Uminskiego zostal przywieziony nie wiem przez kogo(trzeba tam zapytac) byc moze przez SM do nich chyba wozi sie psy z tego rejony i udziela pierwszej pomocy, potem SM EKO przewozi je na Paluch. Wczesniej bym Cie Belula zawiadomila tylko nie wiedzialam ze zaginal dopiero jak wspomnialas w temacie psa w kagancu i odpowiedzialas na pw. Widzisz, Kora, do głowy mi nie przyszedł taki scenariusz. Czekałam na odzew z ogłoszeń.. A, że na Paluchu go znajdziesz, to było dla mnie niewiarygodne... Jesteś nieprzeciętna, pomogłaś już wielu ludziom i psom! Nie wiem, jak Ci dziękować, a muszę też pochwalić Paluch, bo Atos miał opiekę weterynaryjną, zrobione zdjęcie rtg, zaaplikowany antybiotyk, środek przeciwbólowy, dostał też chipa. Kilka razy odwiedzał go lekarz i sprawdzał stan, wszystko mam w karcie informacyjnej. Oczywiście, wiadomo, że nikt z nim nie siedział, i nie głaskał po głowie, ale nie oczekuję tego, bo jak zobaczyłam ten ogrom setek psów, ujadanie, setki kojców, sporo ludzi, każdy coś innego chciał od obsługi.... Matko! Jak oni w ogóle psychicznie wytrzymują.. Naprawdę chwała im za to. A jeszcze nie chcieli żadnych pieniędzy, powiedzieli, żeby wpłacić datek na konto. Niesamowici są... Ja widziałam schroniska, (najgorsze było w korabiewicach- przeżyłam szok), ale moja córka, jak zobaczyła te klatki z małymi ciałkami wewnątrz.. Wyszła płacząc i nie chciała już wejść... Dzięki Kora!!!!!!!!!! DZIĘKI KORA !!!!!!!!! :beerchug::laola:
-
Aniu, no coś Ty, jakie trucie?? Masz najzupełniej rację, tylko, że u mnie jest firma, i cały często kręcą się ludzie, w tym czasie zamykam psy. Zazwyczaj wszystko jest pozamykane, ale trafił się jeden, który wszystko pootwierał, a ja byłam "na tyłach".. Jak wpadniesz do mnie (zapraszam), to Ci pokażę... Swoją drogą, może odwiedzicie Atosa? Ja mieszkam niedaleko Olszynki :)
-
Co u psa słychać? Ktoś odwiedza go? Kto?
-
[quote name='Edi100']Z tego co wiem, decyzje są nadal ważne i ciągle jestem zdziwiona, że psy są tam nadal. Jakoś nie mogę strawić że było można i nikt... tego nie zrobił:shake: Czasu nie cofniemy:( Trzymajcie kciuki:diabloti:[/quote] No właśnie! W ogóle wszystko tam jest dziwne i w głowie się nie mieści. Edi masz kilka dni :) Tylko nie wiem, co na to psy, zwłaszcza te za folią.
-
Znam tych wetów z Umińskiego, tak się składa, że tego dnia byli u mnie, zanim zginął Atos... Było u mnie kilka osób i ktoś nie zamknął bramy.. Zanim zauważyłam, to niestety Atos sobie poszedł.... Atos nie czuje się najlepiej, nie chce jeść, ale wodę pije. Zaraz jedziemy na usg, sprawdzić "wnętrze", czy wszystko w porządku. Jak wrócę, to dam Wam znać. Ni i czekam 11-tej, żeby zadzwonić na Umińskiego, kto dowiózł im psa...
-
[quote name='GoskaGoska']Belula nikt nie musi sié przedstawiac, bo chyba nie oto chodzi. Arka robi co robi i chwala jej za to, ale nie kazdy musi to wiedziec, i to nie dajé prawa do oceniania innych. Kazdy niech patrzy sié na swoje réce i juz. A poza tym wátek odbiega od tematu. Czekamy na wiesci od edit[/quote] Masz rację, byłam jednak moralnie jej winna sprawiedliwość, bo ona zasługuje na to, bez względu na "język" pozdrawiam i czekam wieści :)