-
Posts
2425 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kosmaty Gałganek
-
Też mi się podobają. Ja się jeszcze zastanawiałam nad coton'em, też malutki i śliczny. Ale mały piesek przy Luśce odpada. Ona co prawda jest bardzo delikatna w stosunku do malizn ale jednak przy zabawie to straszna różnica wagi. Jej jest potrzebny pies jej rozmiarów, z którym można pobiegać, potarmosić się i zaganiać jak owcę, oczywiście podszczypując :lol: Więc w grę wchodzi briard, bobtail lub bearded collie. Tego psa już chciałam wcześniej ale jak u Lenki wyszły te stawy to się bałam, że taki maluch może być zbyt energiczny. Ale teraz jak wszystko się unormowało, to kto wie.
-
Moja mama pewnie by wsiadła w samochód i pognała za mną :evil_lol: Chciałbym takiego psa do sportu. Z Lenką nie mogę chodzić na nic takiego, no bo te stawy by się rozsypały :shake:
-
No to tak jak moja, aż jej się boczki zapadają :evil_lol: Wczoraj widziałam czarnego briarda. No zakochałam się. Przytargam do domu takiego czarnego briardziego szczeniora, a potem pojade na wakacje i całą gromadę zawiozę do mojej mamy :diabloti:
-
Poczwarkowo-gordonkowa galeria czyli Kudłata Dama Tina i Merida Waleczna
Kosmaty Gałganek replied to Talia's topic in Galeria
Udaje, że nas nie widzi :obrazic: -
Lenka właśnie wcina żwacza. :scared: Zawsze zamawiam też te smrody dla suńki mojej mamy. Jak pierwszy raz zawiozłam je, to Bezka nie mogła się od nich oderwać. Moja mama zachwycona ale jak jej powiedziałam, że jej ukochana psina właśnie zjada penisa wołowego, to mało z fotela nie spadła :evil_lol:
-
Rower, czy przyczepka. Też mi róznica jak się jest jamnikowatym i to na trzech łapkach. No jeszcze na czterech ale znając zapędy niektórych osób to czy się na czwarta łapka ostanie pewności nie ma :evil_lol: Moja halti też ma. No cóż, szczęśliwa z tego powodu nie jest. Czasami zakładam. Niech się cieszy, że kolczatki nie zakładam. Albo kupię jej obrożę taką na prąd :diabloti: O to by było świetne.
-
Biedna uszata.:placz: Co Ty chcesz temu psu zrobić?! Biedna, ma ciągnąć rower? Na tych trzech łapach? :diabloti:
-
[quote name='aria99'] Ja bym chciała poprosić o więcej zdjęć Duni :loveu: Jest urocza :oops:[/quote] Ooo, właśnie :multi: Będziesz musiała kupić taką przyczepkę :eviltong: Gdybym ja kupiła coś takiego Luśce to by była najszczęśliwszym psem na świecie. A tak to musi biec obok :evil_lol:
-
Nie ma się co tak spieszyć z takimi zabiegami, szczególnie jeżeli istnieje szansa na to, że operacja nie będzie potrzebna. Po co psa narażać na dodatkowy stres i ból Zawsze jak się samo nie wyleczy to jeszcze można łapę sobie odciąć :diabloti:
-
Też bym się w takiej sytuacji nie zgodziła na operację. Lenka ma dysplazję stawu biodrowego, jak już pisałam. Miała problemy ze wstawaniem, kulała. Jeden lekarz tak mnie nastraszył, że byłam pewna, że bez zabiegu się nie obejdzie, a psa zaraz będzie trzeba uśpić. A drugi kazał kupić suplementy wspomagające, dużo pływać itd. Efekt jest taki, że Luśka jest bez operacji, już nie kuleje, wstaje bez problemu i nic ją nie boli :multi:
-
Co chcesz, wie gdzie błysnąć :evil_lol:
-
Biedna gadzinka, zabawki jej schowali. Skoro zostało jej wytłumaczone, że nie może czegoś robić, to nie musisz się martwić ;) Taką masz mądrą suńkę, jak ja mojej coś tłumaczę to tylko udaje, że rozumie, a potem robi swoje :evil_lol: To teraz będzie rozpuszczanie psicy, bo taka biedna? Jak moja była po sterylce to też taaaaka biedna, a gada dzień po zbiegu na smyczy nie mogłam utrzymać, bo tak szaleć chciała:mad:
-
Oby się naprawiło samo. Ciekawi mnie tylko jak jej wytłumaczysz, że ma się oszczędzać? :evil_lol:
-
Dokładnie jak moja :evil_lol: Ja dopowaidam jeszcze, że wnet sprawię jej jeszcze jedną wnusię. Kudłatą oczywiście :diabloti:
-
8-go dnia Bóg stworzył Bearded Collie o imieniu Panda :)
Kosmaty Gałganek replied to DorkaWD's topic in Bearded Collie
Oooooooo, suszy się tak jak moja :lol: Właśnie taki kaczor, kiedyś przegonił moją Luśkę :evil_lol: W końcu się wkurzył, no bo ile można znosić płynące tuż za jakieś kudłate coś. Teraz bawi się w wodzie, a obok spokojnie pływają sobie kaczuchy. -
Z komendami jest tak samo albo odpuszczanie albo powtarzanie w kółko jednej. I mówię powiedz raz, ona słyszy. Ale jak się psu na wszystko pozwala to trzeba zdawać sobie sprawę, że słuchać nie będzie. Tylko, że mojej mamie to nie przeszkadza. A co jest najśmieszniejsze? Moja mama ma swoją suńkę. I tu już potrafi być stanowcza. Ale to jest sunisko z problemami. Ona ma swoje przeżycia. Trzeba ją było uczyć wszystkiego, a tak się bała wszystkich i wszystkiego, że od razu zaczynała się cała trząść. Nawet przed szczeniakiem uciekała. A teraz już bawi się piłką nawet jak obok szaleją inne psy. :multi: To taki wyrób briardopodobny ;) Śmieszna jest.
-
To ten sam typ :evil_lol: Żeby nie wyszło, że ja swojego psa jakoś musztruję. Luśka generalnie robi sobie co chce, w pewnych granicach oczywiście. ;) Ja mam przy niej to szczęście, że ona nie tylko jest bardzo łagodna ale taka bezproblemowa. To nagroda za moją poprzednią sunię, diabła wcielonego :diabloti:
-
A Karo to Twój poprzedni pies? Spotkania muszą być nadzorowane, bo moja mama pozwala Luśce na wszystko. Lenka jej zabiera kanapkę z ręki, a ta się cieszy, że taka sprytna. Jak idą na spacer, to idą tylko tam gdzie chce Lenka. Tłumaczenie mojej mamy - w końcu to spacer Lenki, a nie mój :crazyeye: Rozpuszcza Luśkę do granic, a jak jej zwracam uwagę to mówi, że od tego jest i tyle :roll: W sumie to mi to nie przeszkadza ale ciiiiiiii :evil_lol: Jutro masz wizytę u ortopedy?
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Kosmaty Gałganek replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='soboz4'] [COLOR=black][FONT=Verdana]Poprosiłam o odwołanie psa, na co zostałam obrzucona wyzwiskami, że pies ma kaganiec i że Pan go nie odwoła, bo działa zgodnie z prawem. Zdenerwowana powiedziałam, że wezwę straż miejską, ale pan swoje, że go gó…o obchodzi, bo pies ma kaganiec. [/FONT][/COLOR] [/quote] Mogłaś odpowiedzieć panu, że według prawa pies ma być pod kontrolą i dzwonić na SM. Uderzenia takim kagańcem też mogą być niebezpieczne. -
Spotykać się może ale pod ścisłym nadzorem :diabloti: To teraz to już wiem, Fionka przez Ciebie kuleje. Sama jej to wmawiasz :evil_lol: Moja poprzednia suńka India - owczaruś, jak się jej pytałam co z łapką to zaczynała kuleć. Nikt jej tego nie uczył. Ta dopiero umiała robić z siebie ofiarę. Patrz, może Twoja robi to samo i kuleje tylko w Twojej obecności :evil_lol:
-
Tak to już z mamami jest. Ja mojej tłumaczyłam, że może zabrać Lenkę ze sobą na urlop ale ma ją czesać. Lenka ma kiepskie futro, czesać trzeba codziennie, bo robią się kołtuny. I co? Po powrocie Lenkę musiałam ciachnąć, bo mama uznała, że należy jej się urlop od grzebienia. Efekt jest taki, że Lenka odrasta ale futro na karku zaczyna się jej skręcać. Powiedziałam jej, że więcej wnusi na dłużej niż 2 dni nie weźmie :evil_lol:
-
Ale fajna :loveu:
-
[url]http://images42.fotosik.pl/102/c218aa5b587ef80e.jpg[/url] Ale słodko tu wyglada :loveu: Trzymam kciuki, żeby udało się opanować wszystkie jej strachy.
-
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
Kosmaty Gałganek replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='sporo'] Briardy to owczarki nie psy pasterskie [/quote] Briard to pies pasterski, wywodzi się z jednej z najstarszych francuskich ras owczarskich. Według mnie zarówno pies jak i właścicielka mają zwichrowaną psychikę. Taka osoba powinna dostać dożywotni zakaz posiadania zwierzęcia, nawet chomika. Nic nie tłumaczy tego, że stała i przyglądała się jak jej pies zagryzał innego psa. -
Dla chcącego nic trudnego. Co to 50 km. Ruszysz dzień wcześniej i ani pociąg ani autobus nie będą Ci potrzebne :evil_lol: I ile czasu na rozmyślania nad pracą ;)