Jump to content
Dogomania

Kosmaty Gałganek

Members
  • Posts

    2425
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kosmaty Gałganek

  1. Nie przejmuj się, co to za student bez poprawki ;) A z praca zawsze tak jest. Myślisz, że już wszystko gotowe, a tu figa i trzeba poprawiać. Uwielbiam, kiedy na temat psów wypowiada się "znawca" :evil_lol:
  2. Napisz jak Ci poszło
  3. To trzymam kciuki za ten jutrzejszy egzamin ze stosunków :evil_lol:
  4. Widzę, że mimo wszystko dobry humor Cię nie opuszcza :evil_lol:
  5. W zasadzie teraz to już raczej nie ma sensu zaczynać się uczyć. :diabloti: A z czego masz ten egzamin?
  6. Chciałam zacytować jakieś zdjęcie ale na wszystkich wygląda tak ślicznie, że wybór okazał się za trudny. Braciszek też fajny. Niestety muszę się zgodzić, że szczęśliwy pies to brudny pies. Niekiedy mam wrazenie, że jest to życiowe motto mojej Lenki. A skoro życiowe to stara się je wprowadzić w życie na każdym spacerze ;) Widzę, że polubiła pływanie, czyli teraz każde bajorko będzie jej :evil_lol:
  7. No to faktycznie czasu masz ciut mało :evil_lol:
  8. Śliczny mopek. Oby szybko znalazł nowy domek.
  9. Teraz się ciesz, że napisałaś pracę, a egazminem będziesz się martwić później. Kiedy się sesja zaczyna? Masz jeszcze z miesiąc czasu. A jak pozdajesz egzaminy to będziesz się martwiła obroną. Nie wszystko na raz. A jak nie, to zawsze jest wrzesień :eviltong: Ale będę trzymała kciuki, żeby wszystko poszło w pierwszym terminie. Ciekawe, czy jak psa tego mądrali będzie gryzł inny pies, też będzie wolał bawić się komórką :angryy:
  10. Ja na Twoim miejscu zdecydowałabym się na kastrację. Tylko tak jak napisałam to nie rozwiąże wszystkich problemów. Ale oprócz tego poszukaj jakiegoś dobrego szkoleniowca, bo te problemy które opisałaś trzeba jak najszybciej wyeliminować. Nie może być tak, że pies od szczeniaka gryzie i warczy, nie da sobie nic wyciągnąć z pyska. Szkoleniowiec pomoże okiełznać tego małego terrorystę ;)
  11. Moje gratulacje. :multi: To teraz masz już z górki, musisz się tylko obronić :evil_lol: Tak będzie atakowała Fionkę, aż się doprosi. Nie wiem, że ludzie nie reagują na takie zachowanie swoich psów :angryy:
  12. [quote name='aina155']A skad to mozna skombinowac? z zkwp?[/quote] No tak sobie myślę
  13. Były ale ja jakoś wtedy nie pomyślałam, żeby jej zrobić. Hodowla z której pochodzi była mała i chyba doczekali się zaledwie dwóch miotów. Szkoda, że nie mam kontaktu z jej rodzeństwem to bym wiedziała czy inne też mają ten problem. Natomiast jej rodzice pochodzą z bardzo dobrych hodowli, z hodowlankami, więc badanie na dysplazję musieli mieć. Pamiętam, że byli zdrowi. Ostatnio przeglądałam również dziadków Lenki i też zdrowi. Tylko ona jakiś wybrak :evil_lol: Chyba będę musiała postarać się o jakiś duplikat tego zgubionego rodowodu :oops:
  14. [url]http://img299.imageshack.us/img299/6069/dsc01481dl7.jpg[/url] To jest znakomite :evil_lol: Śliczne zwierzaki :loveu:
  15. Oby operacja nie była potrzebna ale marnie to widzę :placz: Lenka z rodowodem, z hodowli i ma dysplazję i problem z trzecią powieką, a Beza bez i zdrowa. Ale po tym co przeszła to przynajmniej w tym ma szczęście. Ja to się zaraz będę znęcać nad Lenką, bo mi zeżarła kawałek sernika. Sernik był na talerzu, na stole jak wychodziłam z pokoju, a jak wróciłam to nie było ani jednego okruszka. :mad:
  16. :roflt: Historia z pchłami rewelacyjna
  17. Fajny wiek. Chyba każdy psiarz marzy, żeby jego pupil dożył takich lat.
  18. No wiedziałam, że się do tego przyczepi :eviltong: Nie, nie chodzi w butach ale to tym gorzej dla niego :diabloti: Na razie z oczami Lenki jest lepiej, są tylko lekko zaczerwienione. Może nie będzie trzeba tego operować. Poczytałam o tym i część psów po zabiegu ma problem suchego oka. Zobaczymy jak się sytuacja będzie rozwijać.
  19. Miałam nadzieję, że to było przez przypadek ale otworzyłaś mi oczy :evil_lol: Jak go spotkam to zrobię mu to samo :diabloti:
  20. Ja miałam dwie takie przygody ale z moją poprzednią suńką. Raz złapała chorego gołębia i w nogi z nim w pysku. Miała jakieś pół roku. W żaden sposób nie mogłam jej złapać, a ona pobiegła na górkę i zaczela go skubać, wyrywając mu piórko po piórku. Biedakowi udało się na chwilę wyrwać ale dopadła go znowu. Tylko machał skrzydłami. Na szczęście w końcu ją złapałam, a gołąb przeżył. Do tego wszystkiego całej sytuacji przyglądała starsza pani, która te gołębie dokarmiała. Myślałam, że będzie mieć słuszcze jak by nie było pretensje ale nawet pogłaskała zbrodniarza. A drugi raz moja ONka bawiła się w zimie z wielkim zapałem kamykiem. Podchodzę, żeby go jej zabrać, bo kamienie to nie najlepsza zabawka i co widzę to nie kamień tylko ludzka lub psia zamrożona kupa, fuj :shake: Na szczęście Lenkę to może skusić jedynie sucha bułka leżąca gdzieś w trawie.
  21. Biedny, ładny stres musiał przeżyć. A brzuszek na pewno bardzo bolał :bigcry:
  22. Było mi wstyd do czasu. Kilka dni później ten sam rozkoszny golduś nasikał mi na buty :diabloti: Dzika to raczej nie chciałabym spotkać :evil_lol:
  23. Jak moja ONka Indyczka była mała to miała takiego przyjaciela goldenka. Zawsze razem się bawily. Kiedyś po zabawie psy wracają do nas, a golden cały we krwi. Przerażeni szukamy jakiś ran, bo tarzały się w trawie i mogło się trafić jakieś szko. Ale powód był inny, otóż moja Indi właśnie wymieniała zęby i podczas zabawy, szarpiąc goldenka połowę sobie powyrywała i trochę upaprała krwią jaśniuteńkiego kumpla :evil_lol:
  24. Zgadzam się z Martens. Jestem jak najbardziej za kastracją, szczególnie w sytuacji, gdy pies jest nadpobudliwy seksualnie ale to nie jest jakiś magiczny zabieg, który rozwiązuje wszystkie problemy z psem. Przede wszystkim należy zająć się wychowaniem psa, może pod okiem jakiegoś szkoleniowca. A co to znaczy, że trzeba go puszczać luzem i lata gdzie chce? :shake: To jest niebezpieczne nie tylko dla niego ale i dla otoczenia. Długa lina i porządne zmęczenie psa, np. poprzez ćwiczenie posłuszeństwa.
×
×
  • Create New...