-
Posts
2425 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kosmaty Gałganek
-
No nareszcie są zdjęcia :multi: Chyba jej ktoś coś zrobił, bo na tym pierwszym ma taką biedną minkę :evil_lol: Pewnie myśli pobiegać nie dajesz, a do zdjęć mam pozować ;)
-
Kurze łapki faktycznie zachęcająco nie wyglądają :evil_lol: Ale coś mi się wydaje, że każdy może kupować co chce i zdegustowana pani powinna raczej patrzeć na swoje zakupy, a nie na Twoje :mad:
-
Może jednak uda Ci się gdzieś pojechać. Dobrze, że obeszło się bez operacji, bo to dopiero są koszty.
-
Na wczorajszy wypad byłam umówiona ze znajomymi i ich psami. Ponieważ Lenka lubi wodę to często, jak jest ciepło, gdzieś sobie jeździmy. A teraz jedziemy sobie do domku w górach i będziemy dzień spędzać na spacerach i moczeniu Lenki ;)
-
Mój wypad też udany chociaż trochę za krótki ale pociesza mnie to, że zaraz będzie dłuższy :multi: Lena oczywiście z wody nie chciała wychodzić. Wszyscy się śmiali, że mam wydrę, a nie psa :evil_lol:
-
Miałam jechać wcześnie rano, a jadę dopiero teraz. Reszta już jest na miejscu, a ja się dopiero zbieram :placz: Musiałam jeszcze pozałatwiać kilka spraw, bo mam wolne od poniedziałku :multi:
-
Biedna Fionka. Nie dość, że nie może biegać to jeszcze na nią krzyczą ;) Oby to się szybko zagoiło, bo psa wykończysz :diabloti:
-
To dobrze. No to pozostało czekać i trzymać kciuki, żeby zrosło się jak najszybciej. Najważniejsze, żeby ją nie bolało.
-
8-go dnia Bóg stworzył Bearded Collie o imieniu Panda :)
Kosmaty Gałganek replied to DorkaWD's topic in Bearded Collie
To bawcie się dobrze i czekamy na fotki :multi: -
A jak jej te lekarstwa nie pomogą to operacja będzie konieczna, czy to się jakoś samo ustabilizuje?
-
To jutro rajd po warszawskich aptekach. Nie zazdroszczę Ci. :shake: Ale jak tak będziesz szukać tego leku to pomyśl, że ja właśnie wyleguję się nad wodą :diabloti:
-
Ja też bym się zamieniła. Cały dzień śpi i je :evil_lol:
-
Pewnie w cieniu. Ona nie potrafi docenić słońca ;) Jutro to pewnie z wody nie wyjdzie :lol:
-
8-go dnia Bóg stworzył Bearded Collie o imieniu Panda :)
Kosmaty Gałganek replied to DorkaWD's topic in Bearded Collie
Nie ma nowych zdjęć :placz: -
Mam nadzieję, że w poniedziałek to już będę sobie leżała na słońcu :multi: A Ty się ucz i pisz pracę :eviltong:
-
Poczwarkowo-gordonkowa galeria czyli Kudłata Dama Tina i Merida Waleczna
Kosmaty Gałganek replied to Talia's topic in Galeria
Pozować to dziewczyna faktycznie potrafi. :loveu: Na ostatnim chyba coś ciekawego wypatrzyła. -
Jutro jedziemy nad wodę, a co będzie dalej to się dowiem dzisiaj wieczorem lub jutro rano. Ja tam jestem pewna, że jedziemy, więc już jestem na wyjazd gotowa ;)
-
No ja sobie wyobrażam. Biedna jest. :shake: Może to już nie potrwa długo
-
Wystarczy zwiększyć porcje i pies już szczęśliwy :evil_lol: Teraz jak nie biega i nie obciąża tej łapy kuleje jeszcze?
-
Bo może dajesz jej ilość odpowiednią dla małego psa, a ona ma żołądek dużego ? :diabloti:
-
Moja też się nie boi. Może jak jej powiem, że michy nie dostanie to się przestraszy? :diabloti: To by ją nie przestraszyło tylko zabiło :evil_lol:
-
No to się już nie musisz martwić, że pies nie jest wybiegany :evil_lol: Te psy nic nie potrafią docenić. Wpuszczasz gada do łóżka, a to się rozpycha, kopie. Zero wdzięczności :mad: Do budy z nimi :diabloti:
-
Przeczytałam, łzy pociekły, wróciły wspomnienia. Musiałam pomóc odejść mojemu Indyczkowi (ONka - rak żołądka). I potem te dręczące pytania: czy dobrze zrobiłam, może inny lekarz, operacja, leki, może, może... Czy świadomość, że już nie cierpi, że moja decyzja była podyktowana miłością pomogła? Nie wiem. Wiem, że budziłam się w nocy z wyrzutami sumienia, płaczem. Pomyślałam, że już nigdy nie pokocham żadnego psa, bo drugi raz tego nie dam razy przejść, nie udźwignę tego bólu. Moje serce było rozbite na milion kawałków. I wtedy pojawił się plasterek. Moja Lenka, kudłate szczęście. Nie sprawiła, że przestałam tęsknić ale pomogła mi się z tym uporać. Wierzę, że Twój pies, tak jak mój biega teraz za TM. Od czasu do czasu wskakuje na swoją chmurkę, z której patrzy na Ciebie. I wie, że pewnego dnia się spotkacie. On już to wie, teraz musisz uwierzyć w to i TY.
-
Ta dysplazja to jakiś koszmar. :shake: A moja Lenka sobie śpi, chrapie tak głośno, że zagłusza telewizor, a od czasu do czasu głośno mlaska. Chyba coś je. Niech się naje we śnie to zaoszczędzę na jutrzejszej misce :evil_lol:
-
[quote name='anitaaa i bartis'] ...Bartiemu bym wyciągnęła chore łpaki gwodźiami przybici zrobione ;):p[/quote] A co ma z łapami?