-
Posts
4341 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Abrakadabra
-
OK. Przyjedzie Straż. I co dalej?
-
Gdzie on jest????
-
Porzucona sunia już w nowym, super domku... :)
Abrakadabra replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Cekinka13*']Zobaczyłam Iskierkę przez okno w szkole, niestety musiałam zwiać z lekcji, żeby zanieść ją do DT... Ale czego się nie robi dla Iskierki...? ;) Iskierka uciekła pani wczoraj wieczorem! Czyli biedulka musiała całą, zimną noc spędzić na ulicy... :shake: Pani obiecała, że będzie lepiej ją pilnować. Abrakadabra, pani powiedziała, że będzie czekała na Ciebie w domu jutro między 12-18! Zaraz wyślę Ci adres pani, w którym obecnie suńka przebywa oraz hoteliku! Jeszcze raz wielkie dzięki! NaamahsChild, sunia ma bodajże jeszcze trzy dni, nie uda nam się w tak krótkim czasie znaleźć transportu! Jak sunia będzie już w hoteliku, to pomyślimy o transporcie... Dzięki! Teraz czekamy na DIF, ma dziś zrobić suńce fotki... :loveu:[/quote] Trzymam kciuki za Iskierkę i życzę jej wspaniałego domku. Nieważne gdzie, bylebył kochany. Cekinka, w zależności od tego jak rozwinie się sprawa - napisz mi proszę na PW - mam jechać czy nie? Jeśli tak - wyslij mi również namiary na DT (telefon, adres) i nr telefonu do Pati, OK? -
[quote name='Agama']cos sprobujemy zaradzic,bede sie wieczorem kontaktowac z kompetentnymi osobami[/quote] Uzupełnię to, co napisałam wcześniej: Jak wspomniałam, pies został podobno kupiony "dla dziecka" (!) Podrósł i chyba się znudził, w końcu trzeba z nim wychodzić, spędzać czas, poświęcać uwagę... Może dlatego pod nieobecność włścicieli sterczy całymi dniami na klatce schodowej. Mieszkańcy wypuszczają ją i wpuszczają, bo sygnalizuje, że chce wyjść lub wejść, stojąc przy drzwiach. W grudniu zaginęła. Błąkała się przez [U]2 tygodnie[/U], dopóki ktoś jej nie znalazł - w miejscu oddalonym od domu o dobre kilkanaście kilometrów. Widocznie wtedy przemyśleli sprawę, bo przez jakiś czas wyprowadzali ją na smyczy. Długo to nie trwało.... W lecie wyjechali na wakacje. Sami. Psem miał się ktoś opiekować. "Opieka" wyglądała tak, że sunia biegała samopas przez cały czas nieobecności tych ludzi! Pisząc o wycieraczce użyłam przenośni. Tam nawet nie ma wycieraczki! Właścicielka wychodząc rano wypuszcza psa, wieczorem kiedy wraca - zabiera do mieszkania. Mieszkańcom tego bloku pies przeszkadza. Jednym z powodu zwykłej empatii i wrażliwości, innym "bo śmierdzi", "bo się pałęta" itp. A właścicielka? Właścicielka z uporem maniaka utrzymuje, że PIES SAM WYBRAŁ TAKIE ŻYCIE :mad:! Po prostu na takie a nie inne SIĘ ZDECYDOWAŁ! Nie ma obroży. Nie ma adresatki. I nie mam pojęcia czy jest wysterylizowana. Wczoraj przed 22.00 ktoś wrócił do domu i wpuścił ją do mieszkania.
-
Na PW mi nie przeszło, więc spróbuję tutaj. Na ul. Korsaka 1, klatka z nr od 89 do 170. Pani u której byłam - mieszka na III piętrze pod 116. Psina siedzi na I piętrze vis a vis drzwi wejściowych na klatke schodową. Podobno przed Sylwestrem pies uciekł, wystraszony wybuchem petard. Szukali jej przez internet i jakaś dobra dusza znalazła ją pod mostem... Mam wrażenie, że można wejść na tą klatkę - zabrać psa i odejść w swoją stronę! Może znowu będą jej szukać? A może nie? Mieszkańcy wielokrotnie zwracali właścicielom uwagę, ale reakcji ZERO! Co zrobić????
-
Porzucona sunia już w nowym, super domku... :)
Abrakadabra replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
Jak już będziesz wiedziała - daj znać o której mam pojechać. -
Witam Was wszystkich bardzo serdecznie! Nigdy tu nie zagladałam, aż do dzisiaj... W zupełnie innej sprawie byłam dziś w pewnym bloku na warszawskiej Pradze. Moją uwagę przykuła sunia Shar Peie, która siedziałA na klatce schodowej. Okazało się, że bidula, kupiona "dla dziecka", póki była malusim, słodkim szczeniaczkiem - miała zapewnioną opiekę. Od dłuższego czasu właściciele zastosowali "super" taktykę. My do pracy/szkoły - pies WON ZA DZRZWI! Ta psina siedzi tam całe dnie. Nie ma michy. Nie ma wody. Siedzi przez kilkanaście godzin pod drzwiami na wycieraczce. Na każde skrzypnięcie drzwi wejściowych reaguje, podrywając się i spoglądając - na wchodzących. A nóż to "Państwo"??? Ta bidulka siedzi na półpiętrze od rana do nocy! Czeka, tęsni i łudzi się, że zostanie wreszcie wpuszczona do mieszkania! Jest łagodna. I młoda... Czy można podciągnąć to pod "zaniedbanie"? "Znęcanie sie"? Zrobiłam jej zdjęcia, trochę niewyraźne.., ale zawsze jakieś.... Było ok. 21.00, a ta bidulka cały czas siedziała na klatce schodowej! Nie mam pojęcia o której wrócili właściciele! Jak myślicie? Co można w tej sprawie zrobić?
-
Porzucona sunia już w nowym, super domku... :)
Abrakadabra replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
W sobotę, między 12-18.00? W tych godzinach mogę się dostosować. Czy będą wtedy w domu? Może faktycznie przelać na konto Pati? -
Porzucona sunia już w nowym, super domku... :)
Abrakadabra replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Cekinka13*']Inez, miejmy taką nadzieję! [B]Kto zawiezie Iskierkę do hoteliku???[/B][/quote] Ja? Super! Mówiłam, żeby zadzwonić do Pati (sorry za "Patti") ! Czy w sobota wchodzi w grę? -
Porzucona sunia już w nowym, super domku... :)
Abrakadabra replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
Dzwoniłaś do Patti, tak jak rozmawiałyśmy? -
Ostatnio Kometa tłumaczyła mi, że wziewna w takich przypadkach jest bezpieczniejsza. Ja mam zaufanie do wetów na Powstańców Śląskich 101. Ale to tylko moje prywatne zdanie. Dokładnie taką samą operację robili mojej yorczce. Ale jest "zdrowa jak koń".
-
Halinów k/W-wy! Sonia i jej dziecko mają DOM!!!!
Abrakadabra replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
[quote name='DIF'][B]Margo!!![/B] [B]Tego psa w kagańcu trzeba koniecznie złapać!!! I to natychmiast! Przecież on KONA z głodu!!! :placz:[/B] [B]Ta pani powinna zadzwonić do Straży Miejskiej i Straży dla Zwierząt, Tozu itd. Same sobie z tym nie poradzimy.....[/B] [/quote] Teraz ja się "wcinam" na Wasz wątek... Margo - może założyć oddzielny :-( Byłam w okolicach, które opisala mi ta Pani. Łaziłam z moją suczką ok. 2 godzin. Zmokłyśmy, nawet własny pies odmówił mi posłuszeństwa! Okolica nieciekawa, opuszczone działki, jakieś niezamieszkałe rudery, straszące powybijanymi oknami... Psiaka ani śladu. Nie mam pomysłu :-(... On w dzień znika. Pojawia się nocą, kiedy ulice są opustoszałe i wyludnione. Czasami leży w piaskownicy (nocą), a jego przeraźliwy skowyt i wycie rozlega się na całym osiedlu. Straż Miejska, Policja, okoliczni właściciele psów są przez tą Panią poinformowani. On powoli kona z głodu! Jest nieufny, zalękniony i przerażony. Nie da do siebie podejść. Nie można nawet skusić go na jedzenie przez ten cholerny kaganiec! ja nie wiem co robić.... :shake: Może poprzez ogłoszenia "papierowe" na słupach próbować odszukać właściciela? Może do niego podejdzie? Skoro stale pojawia się w tej okolicy - może tam się zgubił? Może ktoś go szuka, tylko nie wie jak? Bo nawet nie chcę myśleć, że ktoś celowo pozbył się psa w kagańcu :angryy:, skazując go na śmierć. Sorry dziewczyny za kontynuowanie wątku w wątku. Nadal podtrzymuję swoją pomoc finansową - jeśli chodzi o szczepienie i odrobaczenie suni