Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='gusia0106']Pamiętam, pamiętam ;) Powiem Wam w tajemnicy, że powoli zaczynam puszczać Marleja z linki. Bez szału, na razie tylko klatkę obok czyli idzie sam jakieś 30 metrów. Na razie mnie nie stać psychicznie na więcej ;) Ładnie wraca do domu. Coś tam sobie powącha, coś tam łapką rozgrzebie i idzie prosto do klatki;)[/QUOTE] Już od jakiegoś czasu myślałam, że nadchodzi ten czas... Bo Marlej nie ucieknie Gusiu, a jak ma obok klatkę, to najwyżej popędzi do niej. Tak jak napisala Jola, on pierwszego dnia wracal w okolice miejsca, które znal i gdzie było lepiej, niż na dworze. Jestem pewna, że marlej Cię nie zawiedzie:-) Gratuluję decyzji, uważam, że jest bardzo słuszna!!!
  2. Oby jej posmakowała nowa karma:-) Gusiu, dla Marleja też mam 7,5 kg karmy vitacraft, oczywiście też od Ellig;-) Nie pisałam u Ciebie na wątku, bo jak zwykle do Ciebie mam najtrudniej dotrzeć:-) Swoją droga to śmieszne, łatwiej mi się spotkać z Martą za Warszawą, czy dzisiaj z Nutusią, niż z Tobą, do której idę 10 minut na piechotę... Może jak będzie cieplej, zaczniemy spotykac się z psami na spacerach:-)
  3. [quote name='mru']dobra :) będziemy o 16:30 pod SGGW :) wpłynęło już 100 zł od Ellig :D D Z I Ę K I ! w razie co ja dołożę... potem uzbieramy. trzeba będzie i tak zbierać na dalsze leczenie!! No to umawiamy się pod kliniką:-) Ja będę jechała od weta, gdybym spóźniła sie kilka minut, to wybacz. Ale tak będzie lepiej dla Idolka, mniej stresu, jeśłi załatwimy to w jednym rzucie. Błagam, przypomnij mi o skierowaniu, bo zabiorę je ze sobą i zapomnę Ci dać. A ja chcialam jeszcze napisać, że Figa33 przekaże na leczenie Idola 100 złotych!!! Wszyscy jesteście niesamowici i mam nadzieję że Idol szybko dojdzie do siebie i wynagrodzi ten wysiłek długim, szczęśliwym życiem:-) Szkoda, że nie mogę mu powiedzieć, ilu osobom na nim zależy:-)
  4. Witaj Elu! Jak dobrze, że wpadłaś:-) To właśnie ta sunia, przy której masz postawiony wykrzyknik na liście;-) Dzisiaj zawiozę jej karmę od Ciebie, pomyszkowałam w tym, co mi dałaś i poza 15 kg dobrej karmy Vitacraft, Tosca dostanie 7 kg karmy Hillsa. Nie wiem ile ona je, ale chudzina z niej straszna, więc jak posmakuje, to niech je na zdrowie:-)
  5. On potrzebował towarzystwa, a teraz, kiedy jest wśród ludzi i zwierząt, nie musi walczyć o byt, wreszcie mógł pokazać jaki jest fajny. Za kilka tygodni powinien zacząć się troszkę uspokajać, a wtedy będzie idealnym psiakiem do towarzystwa dla kogoś, kto lubi się ruszać.
  6. Ważne, że jesteś i trzymasz kciuki za Idola:-) Jakoś damy radę, ja w razie czego założę, a potem może coś się uzbiera...
  7. Szalona kobieta:-) Bardzo dziękujemy Elu!!!! Mru, narazie Idolek nic nie dostaje, bo trzeba zobaczyć wyniki badań. Dzisiaj Idol był w dużo lepszej formie. Merdał ogonkiem, usiłował ganiać, na co mu Pani Eulalia nie pozwoliła. Nie zakasłał ani razu na dworze! Po 10 minutach razem z drugą staruszką Yoko wrócil do domu, żebby go nie forsować. Tak niestety narazie będzie. Mru, daj mi znać o której byłabyś po Idola, bo może udałoby się połączyć dwa wyjścia, żeby Idola nie stresować dwukrotnie. Wzięłabym go o 16 na zastrzyk i mogłabym podrzucic go na 16:30 pod SGGW samochodem. Jeśli mogłabyś być tam o tej godzinie, przekazałabym Ci od razu skierowanie i psiaka.
  8. To nie jest tanie... Gdyby robić mu też rtg klatki piersiowej, którego narazie nie robimy, to wet mówił coś o 200 zł razem. Same łapy mogą kosztować stówę lub więcej... Podaję Ci numery na SGGW: Rejestracja 22847-37-40 Rtg 22593-61-75 To ma być RTG odcinka piersiowo-lędźwiowego kręgosłupa oraz stawów biodrowych w projekcji bocznej i AP. Pracuję przy Nowoursynowskiej, wychodzę z pracy o 16:30 i jadę na Żoliborz. Mogę zostawić Ci skierowanie na portierni w firmie w kopercie z Twoim nazwiskiem i odbierzesz w minutę. W razie problemu z kasą mogę założyć jeszcze 50 złotych i też włożyć Ci do koperty. Dogadajmy się jutro, dzisiaj spadam z krzesła ze zmęczenia i idę spać:-)
  9. Figa:-) Opróżnij skrzynkę, bo nie mogę wysłac PW;-)
  10. Bardzo dziękuję:-) Zdzwońmy się jutro w takim razie, żeby się jakoś umówić. Mam przy sobie skierownaie, a do Pani Eulalii pójdę dopiero pod wieczór, żeby zabrać Idola na zastrzyk. Gdybyś chciała jechać z nim jutro, musimy spotkać się i dam Ci skierowanie. Na szczęście pracuję tuż obok domu (też na Ursynowie), więc nie będzie z tym problemu.
  11. Nie ma konkretnej godziny, można tez zabrać go na RTG jutro. Mam zapisany numer do rejestracji i na RTG bezpośrednio i wet poradził, żeby do nich dzwonic i pytać, czy jest kolejka, czy nie. Tam nie ma zapisów na prześwietlenie, tylko idzie się i robi. Dzwoniłam dzisiaj po 19, ale rejestracja była zajęta, a rtg nie odpowiadał...
  12. [quote name='mru']btw - bardzo proszę o przyznanie się kto jeszcze co Idolkowi kupił, jak nie patrzyłam :) WYDATKI IDOLKA [SIZE=2]LECZENIE: [SIZE=2]28 stycznia 115,57 zł. (Ewa Marta) 2 lutego 46 zł. badanie moczu + Lotensin (Ewa Marta) 5 lutego ok. 206 zł. figa33 (essentiale, hepatil i lotensin) 15 lutego 70 zł. wizyta u weta (kręgosłup) + zastrzyki KARMA: 29 stycznia Trovet 2x3kg 116 zł. (figa33) 21 zł. puszki 21 zł. puszki INNE: kubraczek 60 zł. (Ellig) Mała poprawka:-) Zapłaciłam dzisiaj w sumie 70 złotych za wizytę, zastrzyki i dwie puszki karmy:-) Ponad godzinną wizytę pan doktor potraktował jako kontynuację leczenia, więc wziął za nią symbolicznie. Napisałam wcześniej, że wcześniej wydałam na 2 puszki, myśląc o tych pierwszych dwóch, których nie wpisalaś na pierwszą stronę:-) Ponieważ miałam 80 złotych na koncie, chciałam jeszcze raz dokładnie napisać, na co poszły;-) I te dwie puszki dzisiaj kosztowały 20 złotych, bo kupiłam dwie Puriny po 10 zł każda. Jeśli więc rozdzielamy wydatki na leczenie i jedzenie (słusznie zresztą), to bardzo proszę Mru za dzisiejszą wizytę wpisz 50 złotych, a za dwie puszki karmy 20 złotych.
  13. Ciekawe skąd wiedziałam, że właśnie Wy obie od razu zaproponujecie pomoc;-) Bardzo dziękuję Figa! To takie ważne, kiedy człowiek nie zostaje sam z problemem. W razie czego poprosze Ubocze o pomoc z tym rentgenem, tyle, że Idol go nie zna i może się go troszkę bać na początku. Będę dzwonic na SGGW w jakich godzinach jest najmniejszy ruch i może jakoś wyskoczę, chociaż naprawdę w domu atmosfera gęsta... Teraz siedzę nad zleceniem, a pod spodem mam dogo i jak nikt nie widzi, zaglądam. Za mało ostatnio jestem w domu i dla mojej rodziny, stąd ich żale do mnie:-(
  14. [quote name='AniaGucio']Właśnie rozmawiałam z Partycją. Moszna wygląda dzisiaj już lepiej niż wczoraj, uff :). Umówiłam się, że zadzwonię jeszcze jutro.[/QUOTE] No to ulga wielka!!! Antybiotyk zaczyna działać:-)
  15. Elu, kupilam mu dzisiaj Purinę NF na chore nerki, ale poprzednio kupowalam tez Royal Canin Renal na nerki i też dobrze ją tolerował... Edit: Jesteś niesamowita... odpowiedziałam na pierwszy post, a tutaj czeka na mnie tak miły drugi... Bardzo Ci dziękuję w imieniu Idola, Pani Eulalii i własnym:-)
  16. Wróciłam od lekarza... Badanie Idola trwało ponad godzinę. Ponieważ Idol od początku pokasływał trochę, a od wczoraj bardziej, poprosiłam poza badaniem neurologicznym o badanie ogólne. mam zepsuty skaner, postaram się jutro zeskanować wypisz wizyty, ale krótko streszczę teraz. Idolek ma niestety zapalenie gardla i migdałków, a także szmery w oskrzelach:-( Pan doktor twierdzi, że to może byc przewlekłe, na początku jakoś zaleczone, tearz wyszło z powrotem. Do tego niedowład spastyczny koniczyn miednicznych, prawdopodobnie uszkodzenie w odcinku Th2-L3. W chwili obecnej zalecone jest ograniczenie ruchu (czyli koniec z dłuższymi spacerami, tylko na tyle ile trzeba i do domu). Zalecone jest również zrobienie RTG kończyn tylnych w dwóch projekcjach i dobrze byłoby zrobić RTG klatki piersiowej, ale z tym można poczekac na koniec kuracji antybiotykiem. Idol dostal dzisiaj 3 zastrzyki, przeciwzapalny i przeciwbólowy, antybiotyk i witaminę B, która bardzo poprawia stan łapek. Leki to: Combivit, Tolfine i Synergal. Przez 2 kolejne dni pan doktor chce małego widziec u siebie i robić mu zastrzyki, potem dostaniemy antybiotyki do domu na 10- 14 dni:-( Idol poza przewracaniem się i widocznym bólem co jakiś czas, jest w dobrej kondycji. Jego stan zostal oceniony jako dobry. Po tym leku przeciwbólowym jakieś 20 minut później w domu poczul sie bardzo dobrze i koniecznie chciał maszerować wszędzie. Został przystopowany i tak będzie przez najbliższy czas. Za dzisiejszą wizytę z 3 zastrzykami zapłaciłam 70 złotych. Ponieważ zostało mi z przesłanych przez Was pieniędzy 59 złotych, na dzień dzisiejeszy Idol jest na 11 złotych minusie. Dwie kolejne wizyty będą kosztowały po 25 złotych razem z lekami, a potem trzeba będzie wykupić antybiotyk. Dojdzie do tego rentgen, który najlepiej jest zrobić na SGGW, bo mają doskonały aparat i dobrze opisują wyniki. Właśnie w sprawie rentgena chaialam zwrócic się o pomoc. Zawiozę Idola jutro i pojutrze do lekarza, ale nie dam rady zabrać go na rentgen:-( W domu mam napiętą sytuację, bo cały weekend jeździłam w sprawie psów i kotów, dzisiaj znowu dopiero wróciłam, jutro mam po południu dwa wyjazdy psie, w środę jak narazie tylko Idol do lekarza... Niemniej nie dam rady wziąć na siebie zabrania go na RTG. Idola trzeba tam zawieźć albo zanieść, ewentualnie z króciutkimi przejściami przez niego na własnych łapach. Waży 9 i pól kilograma, co na początku wydaje sie pesteczką, w pewnym momencie odczuwa sie na rękach. Troszkę go dzisiaj nosiłam i wiem co mówię... Czy ktoś mógłby pojutrze zabrać Idola na SGGW? Zostawiłabym skierowanie u Pani Eulalii i możnaby je odebrać razem z psiakiem. Dzisiejszy zastrzyk z witaminy B bardzo go bolał, zaczął histerycznie piszczeć, wyrywać się i gryźć mnie po rękach. Oczywiście nie pogryzł mnie, bo maluszek nie ma zębów. Złapałam go na ręce po zastrzyku i przytuliłam mocno i jakoś się uspokoił... Badanie łapek tez go bolało, ale jakoś dał się dalej badać. Szkoda mi go bardzo, chciałabym być z nim na każdym badaniu, równiez na SGGW, ale nie daję rady czasowo tego wszystkiego pogodzić:-( Mru, czy mogę Cię prosić o zaktualizowanie finansów? Z 80 złotyvh przysłanych do mnie wydałam najpierw 21 złotych na puszki z karmą, a dzisiaj 70 złotych na wizytę, zastrzyki i kolejne 2 puszki karmy, do której Pani Eulalia wkłada leki i dorzuca mu odrobinę do karmy suchej, dzięki czemu zjada ją z apetytem. Jeśli uznacie, że puszki nie powinny być kupowane z zebranych pieniędzy, wezmę je na siebie, chociaż będę miała z tym lekki problem... Trzeba chyba pomyśleć o jakiś bazarkach.....
  17. Już nie trzeba Gusiu kochana, dogadałam się z Nutusią i spotkamy się jutro gdzieś na jej trasie do domu. Doszłyśmy do wniosku, że nie będziesz tego targać do pracy:-) Poza tym będzie mi bardzo miło wyściskać opiekunkę Tosi:-) Ale bardzo dzięuję za Twoje chęci:-)
  18. Myślałam o oddaniu pieniędzy w przenośni, to znaczy ja je odbieram i kupuję Essential, bo tak naprawdę to ja podjęłam się dostarczania leków, jedzenia i innych potrzebnych rzeczy Idolowi. Mam jego leki w domu i dostarczam kolejne opakowania, kiedy poprzednie sie kończą:-) To b yl taki skrót myślowy, że oddajemy kasę z jednego konta Rufusa, a ja odkupuję leki na frugie konto Idola:-) Poczekaj z przelewami, Idol narazie ma zapas u siebie w DT na 2 tygodnie, więc wyślesz mi dopiero jak pieniądze już będą u Ciebie na koncie. Może masz rację, że sie przeforsował... Niestety w klinice nie chcieli go zatrzymać:-( najważniejsz ejednak, że czuje się bezpiecznie i że jest w ciepłym domu pod troskliwą 24-godzinną opieką. Bardzo się z tego powodu cieszę!!! jak tak szybko to będzie szło, to niebawem zaczniemy go ogłaszać... Ach, Aniu..... zapomniałyśmy o wpisie do książeczki zdrowia Rufusa kastracji:-( Nie wiem,c zy to ważne, ale być może powienien mieć taki wpis kiedy byla kastracja. Dziewczyny, czy któraś z was wie, czy to jest ważne? Moje psiaki mają i kastrację i sterylizację, ale byc może nie ma to znaczenia u psa, bardziej u suni...
  19. Wspaniale, że się tak chłopak zaklimatyzował:-) I wielki ukłon dla Patrycji i jej TZ za to, że wzięli go do domu. On ma jednak ma duuuuużo szczęścia;-) Aniu, pani doktor powiedziała, że lekarz powinien go zobaczyć 5 dni po rozpoczęciu brania antybiotyku, czyli w czwartek - piątek. Byż może tyle czasu potrzeba na zmniejszenie opuchlizny. Najważniejsze, że w tej chwili jest pod obserwacją. Mój Jacek wpadl na pomysl, że jemu mogło sie to zrobić od ciągłego siedzenia. W końcu dużo czasu był sam i z nudów siedział na tych szwach. Może teraz, jak ma więcej ruchu i wietrzenia, cos się ruszy w połączeniua z antybiotykami? Czy on dobrze przyjmuje antybiotyk? zapomniałam napisać, że w porozumieniu z wetem na Kosiarzy Rufus ma dostawać Essential przez miesiąc. W związku z tym przekazałam Patrycji drugie opakowanie Essentialu, który pożyczyłam z zapasów innego psiaka. Oznacza to, że mamy do zwrotu 2 opakowania Essentialu po 29,04 zł każde. Ewentualnie możemy zwrócic pieniądze i ja zamówię przez internet Essential. Narazie Ania i tak zakłada swoje pieniądze i czekamy na rozliczenie bazarków, dlatego nie odbieram tych pieniędzy.
  20. Mam do Was kochani wielką prośbę o zajrzenie na wątek Toscy, suni uratowanej ponad rok temu z mordowni w Krzyczkach. Może komuś zmięknie serce i będzie chciał jakoś jej pomóc. Ważne jest nawet podrzucenie wątku, żeby nie spadł nisko i przestał być widziany. Proszę Was o to, bo zostaliście na wątku staruszka, któremu nawet lekarz nie chcial dać szansy na godne życie. Dzięki podjętemu leczeniu i wspaniałemu DT Idol żyje i mam nadzieję żyć będzie długo. Tosca to sunia po wielu przejściach i też dostala swoją szansę. Niestety proza życia nie pozwala jej na pełne wyzdrowienie... http://www.dogomania.pl/threads/116269-TOSCA-ciAE-A-ko-chora-prosimy-o-pomoc?p=14116010#post14116010
  21. Pozwalam sobie podrzucić fragment postu Nutusi. Być może nie był wystarczająco czytelny w długim poście rozliczeniowym. Kochani, to naprawdę ważne, żeby zebrać pieniądze na leczenie suni, która za zdjęciach wygląda na smutną, ale w życiu codziennym jest szczęśliwa, bo jest otoczona ludźmi, którzy ją kochają... Wygrala kiedyś ze śmiercią, przeżyła, choć to było trudne. Nie wolno nam zostawić jej teraz, kiedy jej życie zależy od dobrej karmy i przyjmowania leków. Ja wiem, że jest masa psów, które potrzebują pomocy, ale nie możemy zapominać o tych, które potrzebują pomocy długofalowej... Czy ktoś z Was może żałatwić te leki taniej niż w aptece? W tej chwili liczy się każda zaoszczędzona złotówka... Może tak jak Cantadorra ma w domu niepotrzebne już leki, które mógłby odstąpić dla Toski? Jest mi wstyd, że tak dawno mnie tu nie było, bo poznałam Tosię latem i zauroczyla mnie swoim mądrym pyszczkiem i spokojem, z jakim siedziala w tłumie przekrzykujących się kilkunastu ciotek z forum. Dzięki wielkiemu sercu Ellig, która mam nadzieję zawita na wątek, mogę przekazać dla Toski 15 kg karmy, ale to kropla w morzu potrzeb. Zróbmy coś, żeby ją wyprowadzić z tego łysienia, PROSZĘ!!!!! Ja na początek poproszę Nutusiu o numer konta na PW. Nie mam już kasy, ale mam kartę kredytową, którą spłacę potem. A narazie przeleję na leki Toski 50 złotych i bardzo Was proszę o pomoc. Rozliczenie podane przez Nutusię nie obejmuje ostatnich na nia wydatków, widzę, że Nutusia podłamana brakiem reakcji nie wrzuca kolejnych wydatków. One są, stałe i wysokie, a ona nie da rady sama im podołać:-(
  22. Wczoraj po moim wyjściu Idol przechodził z kuchni do pokoju i tak mu się zaczęła łapka trząść, że zrezygnował z dojścia i wrócił na swoją podusię:-( Nawet jadł w pozycji siedzącej... Dzisiaj na spacerze był dużo mniej ruchliwy niż zazwyczaj, ale merdał ogonkiem i witał się ze wszystkimi. Poszłam odprowadzić panią Eulalię na wypadek, gdyby trzeba go było nieść. Na szczęście doszedł sam, ale robil to wolniej niż zwykle. Dlatego jedziemy dzisiaj z nim do weta, żeby go obejrzał i wymyślił, jak mu możemy pomóc:-( Bardzo sie martwię, to taki kochany psiak.... Oczywiście dam znać po powrocie.
  23. To byłby najwspanialszy dom dla Soni, ale oni mają już kilka swoich psiaków i kota..... Nie dadzą rady mimo ogromnych chęci wziąć na utrzymanie kolejnego psiaka...
  24. To nie sól, a raczej jego problemy z trzęsącym sie tyłem. Jutro prawdopodobnie w naszej Boliłapce będzie Pan doktor neurolog, którego też dobrze znamy i ufamy mu obie z Panią Eulalią. Poprosimy go o badanie neurologiczne, może coś pomoże. Chyba, że Idolek wstanie jutro i będzie się dobrze czuł. Wczoraj Pani Eulalia miała gości i Idol podchodzil do każdego, był bardzo towarzyski... Może się chłopak przeforsował? Mam taką nadzieję, że pokochałam tego psiaka bardzo i zależy mi na tym, żeby jego życie było komfortowe na ile się da. Tak wspaniale się ostatnio czuje, widać, jak odżył, jaki jest wesoły..... Będzie dobrze, musi być!!! Zgadzam się, pani Eulalia jest kimś wyjątkowym, przynajmniej dla mnie:-) Traktuję ją troszkę jak Rodzinę... A robimy Elu wspólnie, gdyby nie Wasza tutaj pomoc, byłoby dużo trudniej. Pani Eulalia bardzo dziękuje Ci za prezenty dla niej i dla psiaków!!! A jak się ucieszyła z książki:-)
×
×
  • Create New...