Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. [FONT=Times New Roman]Jestem…. Idolek dostaje Cerenię w zastrzykach. Wczoraj dostał 1 cm. Nie chciałyśmy mu dawać go dzisiaj nic, ale wet bardzo stanowczo powiedział, że dzisiaj musi dostać 0,5 cm.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Ja dopiero od niego wróciłam .Rano było kiepsko. Idolek nie był w stanie stanąć na łapki, rozjeżdżały mu się totalnie. Udało mi się przenieść go na gazety, żeby zrobił siusiu i w końcu podtrzymywany, załatwił się. Nie chciałam mu zakładać kagańca, żeby się nie stresował, co skończyło się niestety pogryzieniem do krwi drugiej ręki. Jednak, kiedy zanosiłam Idolka z powrotem na posłanie, był już bardzo spokojny.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Podłączyłam Maluszka do kroplówki, a on leżał kompletnie bez sił. Sprawdzałam prawdę mówiąc co chwilę, czy oddycha… Cały czas byłam w kontakcie z doktorem Czajką, który był w klinice sam i czekał, aż ktoś przyjdzie, żeby do nas dotrzeć. Kiedy Idolek zaczął słabnąć mimo kroplówki, po ustaleniach z wetem, pojechałam do gabinetu po 3 zastrzyki, z witamin, aminokwasów i jeszcze czegoś, ale znowu nie pamiętam czego[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman]Idolek dostał te 3 zastrzyki podskórnie. Założyłyśmy mu na ten moment kaganiec, ale był bardzo spokojny. Troszkę pisnął przy podawaniu witamin.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Zapytałam rano weta, czy mogę mu ugotować pierś z kurczaka i dać z warzywami. Powiedział, że musimy WSZELKIMI sposobami dać mu cokolwiek do jedzenia, bo jak nie zacznie jeść w ziągu paru godzin, to będzie mu musiał założyć sondę przełykową. Jego przewód pokarmowy musiał zacząć pracować.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Udało mi się w trakcie bycia tam wlać mu do pyszczka na 3 raty 5 ml wody strzykawką. Nawet się nie wzbraniał i przełykał wodę. Pani Eulalia wczoraj dała mu w ten sposób w sumie 15 ml wody. Usiłowała mu dawać jedzenie z puszki co chwila, ale odwracał się i nie chciał jej tknąć. Posmarowała mu karmą dziąsła, więc troszkę musiał to zlizywać.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Ugotowała się pierś, którą Pani Eulalia ostudziła, pokroiła na malutkie kawałeczki i podłożyła pod nos Idolowi. I nagle….. Ta ukochana biała kruszynka zaczęła jeść!!!!!!! Ja się poryczałam, Pani Eulalia miała łzy w oczach i wyściskałyśmy się z tej radości i ulgi wielkiej[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman]Kiedy zjadł malutką porcyjkę, rozdrobniłyśmy Lotensin, lek, który musi koniecznie brać na serce i dałyśmy mu w kuleczce z nawilżonego rosołkiem kurczaka. Idolek zjadl ją a potem jeszcze kilka kęsów z talerzyka bez karmienia ręką tej piersi nasączonej rosołkiem!!!!! Zrobiłam mu zdjęcie, jak tak zajadał i wysłałam Eluni. Mam nadzieję, ze w swojej nieograniczonej dobroci dla nas wgra je tutaj;-)[/FONT] [FONT=Times New Roman]Kiedy zadzwoniłam do doktora i płacząc wykrzyczałam, że Idolek zjadł, on się przestraszył, bo zrozumiał, że coś się stało z tego mojego wrzasku[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] Potem bardzo się ucieszył i powiedział, żeby karmić malucha malutkimi porcjami co 15 minut. Pani Eulalia będzie to robić i stopniowo zacznie dodawać leki na wątrobę.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Nie wiecie, jaka poczułam ulgę!!! Jak bardzo wcześniej byłam przerażona, że on z tego nie wyjdzie…. Teraz mogę góry przenosić!!! Na razie Idolek ma podłączoną kroplówkę, ale mam nadzieję, że to ostatnia butla.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Kiedy zadzwonił do mnie mój Jacek, ja beczałam i opowiadałam mu wszystko. Powiedział tylko – ty jednak jesteś nawiedzona. No może jestem, ale dobrze mi z tym[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman]W tej chwili Idolek jest pod troskliwą opieką pani Eulalii, ja przyjechałam w końcu do pracy coś zrobić i po południu jadę znowu do Maluszka kochanego. Tak bardzo mi ulżyło, kiedy widziałam go jedzącego z wyraźnym apetytem tą pierś, że sobie nie wyobrażacie!!!! W domu ugotuję mu na jutro kurczaka z marcheweczką, ale nie będę miksować, bo Idolek genialnie poradził sobie dzisiaj z tymi kawałeczkami mięsa. I wiecie co, dzisiaj świat jest piękny, a ja jak debil ciągle mam mokre oczy[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] a przecież stara baba już jestem i powinnam być bardziej opanowana.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Na koniec wycałowałam najpiękniejszy pyszczek, na co pozwolił zupełnie spokojnie bez pokazywania ząbków. Jak wycałowałam Idolka, to miałam zaraz obok siebie 4 inne pyszczki do wycałowania, co zrobiłam z radością i ruszyłam do pracy.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pokazałam rękę wetowi, zapytał, czy czuje się słabo. Nie czułam, więc powiedział, żeby zrobić z czegoś okład i nie brać antybiotyku[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] zagoi się samo[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]A teraz finanse….[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]Podczas wczorajsze wizyty domowej dostaliśmy od dr Czajki cale opakowanie Poltramu 100 mg, 3 butle kroplówki z zestawem do podłączenia 1 sporą buteleczkę Cerenii, która starczy na kilka iniekcji, masę strzykawek i igieł, Idolek dostał 3 zastrzyki takie jak dzisiaj. Dzisiaj znowu te same 3 zastrzyki i niekończące się konsultacje telefoniczne oraz obietnicę że doktor przyjdzie do Maluszka. No i za to wszystko zapłaciłam…. 70 zł!!!!! Kiedy powiedziałam, że to chyba za mało, że na pewno czegoś nie policzył, doktor Maciek powiedział, żebym dała spokój, bo jemu tez bardzo zależy na zdrowi Idolka i martwi sie o niego…. Mimo, że wiedziałam jakim jest lekarzem, zaskoczył mnie kolejny raz[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT]
  2. [quote name='figa33']jeśli to jest ten lek o którym ja myślę to mój jeden pies wygląda po nim jak na ostrym odlocie , a drugi nie reaguje wcale , tylko śpi w najlepsze[/QUOTE] Ten przeciwwymiotny? Muszę zapytać jutro weta o nazwę. Pocieszasz mnie trochę Figa... Jeszcze się nie rozliczyłam za wizytę i za leki, które przyniósł. Dal nam opakowanie Poltramu, 2 butle kroplówki, dał zastrzyki, ale nie policzył wszystkiego i może jutro się rozliczymy.
  3. [quote name='Tora&Faro']Rozliczyłam wreszcie bazarek książkowy przeznaczony na szczeniory, Biankę/Larę i Misia który robiła Wisełka, uzbierało się z niego 132,00 zł więc do konta maluchów można dopisać 44 zł:)[/QUOTE] [quote name='Tora&Faro']Uregulowałam właśnie należność za pobyt chłopaków w hoteliku (czerwiec) - Kokosz 11 dni, Kajko 21 dni oraz za szczepienie Kajko: hotel (kwota pomniejszona o koszt karmy którą chłopcy dostali od Ellig:)) - 201 zł szczepienie p/wściekliźnie - 20 zł w sumie [B]221 zł[/B] Gusiu zaktualizujesz pierwszy post?:)[/QUOTE] [quote name='gusia0106']Chętnie :) Ale jakoś nie zakumałam co mam tam wpisać :)[/QUOTE] Chyba te dwie pozycje:-) Bazarek na wpływy, a hotel na wypływy;-)
  4. To już Wam zostawiam, na którą sunię przeznaczyć moją deklarację:-) najważniejsze, że wszystkie wyjadą ze schroniska!!!
  5. Jestem..... no i tak. Idolek właściwie cały dzień przespał, co pozwoliło dać mu ponad jedną butelkę kroplówki. Przy braku ruchu nie bardzo można było puścić kroplówkę szybciej. Pierwsze 300 ml dostał w miarę szybko, pozostałe 300 dużo, dużo wolniej. Okazało się że ten lek przeciwwymiotny podziałal na niego nasennie, ale w sumie to nienajgorzej, bo nic go nie bolało i po zastrzyku przeciwbólowym danym o 13:00, kolejny dostał dopiero o 22:00. Niestety odmówił wstania i po raz pierwszy zrobił siusiu pod siebie, co nas martwi. Wczoraj w nocy wstawal i 3 razy siusiał na podłogę, dzisiaj zrobił na leżąco, ale jest mocno rozespany, więc może to dlatego. Wystartował z zębami do pani Eulalii, kiedy chciała mu zakręcić kroplówkę. Na szczęście nałożyla mu kaganiec i jakoś sie udało. Teraz wychodzi z psami, a potem spróbuje mu jeszcze podłączyć pozostałą kroplówkę. Nie gotowałam mu nic, bo ustaliłyśy, że nie powinnyśmy eksperymentować z nowym jedzeniem. Maleńkie kuleczki zrobione z jego ulubionej Puriny EN w puszce brał do pyszczka i wypluwał. Jednak w sumie z łyżeczkę tego zjadł, a to już coś! O gotowanego chudego kurczaczka zapytam jutro weta. Nie ma odruchów wymiotnych, więc lek zadziałał, ale chyba jednak za mocno zadziałał, bo Idolek cały dzień w zasadzie przespał. Umówiłyśmy się z Panią Eulalią na telefon, gdyby coś się działo i na rano na wyniesienie Idolka na trawkę, żeby załatwiał się w milszych warunkach, a potem na podłączenie nowej kroplówki. Choroba... niefajnie wygląda taki półprzytomny:-( Wydawało się po południu, że jest lepiej, ale nie wiedziałyśy, że tak mocno jest śnięty. Wet mówi, że tak mógł zareagowac na ten lek przeciwwymiotny:-( Jutro kolejna próba karmienia, może w końcu się uda.
  6. Ale wiadomości!!!!! No jak tak, to ja deklaruję po 10 złotych na każdą sunię stałej deklaracji, czyli 30 zł:-) Tylko niestety od lipca, bo w czerwcu jestem już w totalnym dołku finansowym. Gdybym się spóźniała, to bardzo prosze o kuksańca w bok. To moja pierwsza stała deklaracja i mogę zapomnieć:-( Zawsze wpłacam od razu po zadeklarowaniu.
  7. [quote name='figa33']fajnie ,ze Idolek lepiej pod każdym względem! i Ewa mam nadzieję ,że troszkę się wyspałaś ... nie wiem czy nie trzeba antybiotyku na ten Twój palec z Poltramem czy tam z odpowiednikami jest trudno w aptekach , ponieważ biorą go narkomani ( oczywiście nie jedną amp. czy tabletkę tylko duuużo więcej ) , podrabiają recepty , itp., to jest ogólnie wiadome ( jasne ,ze tylko dla farmaceutów ) ale żeby nikt nie zaproponował zamówienia dla Ciebie...ech..:mad: Ewa jestem do dyspozycji , jeśli chcesz dziś wieczór lek będzie czekał na Ciebie[/QUOTE] No pisałam już, że się wyspałam:-) Teraz czekam jak na szpilkach na informację po wyjściu weta i pędze do malucha:-) Figa... być może dostaniemy dzisiaj zastrzyki od weta, a jak nie będzie mógl dac więcej, to bardzo chętnie podjadę gdzie trzeba, żeby odebrać. W jednej aptece nawet proponowali, że zamówią, ale to było na początku szukania i miało byc na drugi dzień, więc podziękowałam. A w innych może nie proponowali, bo wpadałam jak burza, zestresowana i od wejścia wołałam, czy jest Poltram, więc mogli mnie spokojnie wziąć za narkomankę na głodzie;-) Ale trzeba im przyznać, że szukali w bazie;-) Oczywiście receptę mam i mogę Ci dać bo jeśli to taki lek dla narkomanów, to lepiej, żebyś miala podkładkę na każdą wydana ampułkę. kochana, odezwę się potem i dam znać, czy lek będzie potrzebny i bardzo dziękuję za kolejną gotowość pomocy:-)
  8. Genialne zdjęcia!!!!! Sunie wyglądają przepięknie:-) Słodziaki kochane!!!
  9. [quote name='Ellig']Ewa Idolek nawet pod ta kolderka wyglada na spokojnego i szczesliwego. Wszystkie Dziewczyny maja racje, bedzie dobrze ale po warunkiem ,ze zadbasz rowniez o siebie. Ciesze sie ,ze Idolek zaczal chodzic i siusiac, maluszek kochany jaki on jest dzielny:)[/QUOTE] Pod tą kołderką w realu wygląda raczej na takiego, który mówi "nie podchodź i daj mi spokój":-) ale cieszę się, że jest już lepiej. Najgorsze, że obdzwoniłam kilkanaście aptek i nigdzie nia maja Poltramu 50 mg, ani nawet 100 mg, który można podzielić na 2 iniekcje. Nie ma też Tramadolu choroba jsana:-( W jednej aptece zgodzili się dać w zamian Tramal (nie Tramadol cokolwiek to znaczy). Jak przyjdzie zaraz dr Czajka, to Pani Eulalia poprosi o zastrzyki z kliniki, żeby już nie ganiać i nie szukać. A ja w drodze do Idolka podskoczę na Polinezyjską i wezmę ampułki. Dzwoniłam przed chwilą do Pani Eulalii. Powiedziała, że Idolek zszedł z posłania i położył się w swoim ulubionym miejscu na dywanie. Fajnie, że zaczyna sobie wybierać miejsce. Przykryła go kocykiem i tam sobie śpi Maleństwo. Moim zdaniem to znaczy, że lepiej sie czuje, że nie jest mu już wszystko jedno:-)
  10. Dziewczyny, wielkie dzięki za wszystko, co piszecie. Figa, na wątku Idolka możesz się mądrzyć non stop, bo mądrze sie mądrzysz i dużo się dowiaduję do Ciebie. Dzisiaj w nocy Idolek zaczął chodzić po mieszkaniu, a to dobry znak! Zrobił 3 razy siusiu w róznych miejscach mieszkania, co jak się domyślacie zostało mu natychmiast wybaczone przez Panią Eulalię. Staram sie być bardzo spokojna przy Idolku, moje nerwy wyrzucam tutaj, z nim jestem spokojna, wszystkie ruchy są opanowane, głos nie za współczujący, ale kojący (przynajmniej tak sie staram). W nocy dostal środek przeciwbólowy, nad ranem znowu. Podjęłyśmy z Panią Eulalią decyzję, że dzisiaj zapraszamy dr Czajkę do nas, bo nie chcemy już stresować idolka wyjazadmi, kliniką i ruszaniem go. Wet musi mu włożyć nowy wenflon, podłączyć kroplówkę bo narazie Idolek napił się minimalnie raz, a kilkanaście razy Pani Eulalia moczyła mu pyszczek ręką i oblizywał się. Idolek dostanie też coś przeciwwymiotnego, żeby nie bał się jeść i pić. Chcemy zacząć mu podawać lek przeciwbólowy co 8, a nie co 6 godzin, żeby dostawal 3, a nie 4 ampułki, ale o tym, czy tak można zadecyduje lekarz. Doktor Czajka przyjdzie do Idolka koło 12. Ustaliłyśmy z Panią Eulalią, że mnie przy tym nie będzie, bo nie ma co robić tłumu. Przyjdę po jego wyjściu, żeby przypilnować Idolka w czasie kroplówki. Gusiu kochana moja! Bardzo Ci dziękuję za chęć pomocy. Niestety 3 sunie pani Eulalii każdą nową osobę witają tak koszmarnym szczekaniem w domu, że ciężko jest wytrzymać. Dr Czajkę znają i bardzo lubią, do mnie przychodzą stale na mizianko i są cicho, więc lepiej będzie, żeby skład zostal ten sam. Poza tym w nocy jestem w domu kochana, to Pani Eulalia z nim siedzi, a potem w ciągu dnia odspia. Wczoraj Idolek był ze mną 3 godziny u weta, więc mogła chwilkę odpocząć. Mój palec pulsuje mocno, w dwóch miejscach podszedł ropą, miałam więc w pracy mały zabieg:-) Koleżanka przyniosła środki dezynfekujące i kazała mi igła przebić te miejsca i wycisnąć. Rzeczywiście po tym czuję dużą ulgę, tylko lekkie mrowienie, więc teraz szybko się zagoi. Ależ on sie musial zdenerwować, skoro tak mnie złapał:-( Mam jednak nadzieję, że to chodzenie nocne bez popiskiwania, częste siusianie oznacza, że najgorsze za nim:-) Dzisiaj jeszcze kroplówka, a jak dostanie coś przeciwwymiotnego, zacznie jeść!!! Z jedzeniem jakoś się staram, na przykład dzisiaj zjadłam wielka kanapkę:-) Odespałam dzisiaj w nocy, bo jak już poszłam do łóżka, to mnie nawet wiercąca sie i śpiąca na moich nogach Barsa nie obudziła. Rano tylko poczułam ciężar grubasa i zdrętwiałe nogi:-) A Ty Nutusiu jesteś tak niewiele starsza, że się nie liczy:-) Ze spraw finansowych dzisiaj na górce Idolek dostał od Pani Ewy i Guru z górki 20 złotych i od pani Agnieszki i Lepka kolejne 20 zł. bardzo pięknie dziękujemy za stałe wsparcie dla idolka!!! Zaraz zapiszę wpływy na pierwszej stronie.
  11. Tyle, że ja spać nie mogę... ale w końcu padnę bo poprzednia noc tez nieprzespana:-) Mój organizm ma mechanizmy obronne i jakby co, usnę przed kompem. Ale miło, że się o mnie martwisz mała_czarna;-) I koresponduję sobie z Panią Agnieszką, która wsparła znacząco Idolka finansowo, ale jest niezalogowana na dogo. Czyta jednak na bieżąco wszystko o jego stanie zdrowia i wspiera nas spoza dogo:-) To bardzo, ale to bardzo miłe!!!
  12. Idolinek kochany na swoim posłanku, pod kocykiem, żeby mu było ciepło, bo chłodny jest cały czas... A to miał w woreczku. Nie wyszło to, na którym było całe to świństwo, potem dr Czajka poruszyl tacką i się rozlało.
  13. Ja dopiero widziałam, jak on po tej trawce biega... taki szczęśliwy w swoim miejscu na ziemii. Oby tam za TM było mu równie cudownie...
  14. [quote name='mala_czarna']Ewa, ja myślę, że Idolek boi się, że zwymiotuje, i to stąd ta niechęć i lęk przed piciem wody. Aha, i przypomniało mi się. Jak Wikunia miała mega silne bóle związane z zapaleniem trzustki, robiłam jej zastrzyki z poltramu. Zdaje się, że to odpowiednik ludzkiego tramalu, czy jakoś tak. A jak ją ciuteczkę mniej bolało to dawałam tolfedine, bo działa przeciwzapalniei przeciwbólowo. Poltram nie jest dożylnie, także szybko się nauczyłam robić. Zapytaj, może Idolkowi też by pomogło?[/QUOTE] Kochana, Idolek dostaje Poltram (to tańszy odpowiednik Tramadolu, czyli Tramalu jak napisala Figa, która się na tym zna:-) co 6 godzin w zastrzyku, a toldefine dali mu i wczoraj i dzisiaj chyba do kroplówki u weta:-) Wczoraj dostał 3 rózne leki przeciwbólowe - dożylnie, domięśniowo i podskórnie...
  15. [quote name='mala_czarna']Ewa, ile czasu on miał wenflon w łapce? Jeśli ta łapka spuchła, rewelacyjnie pomaga okład z sody oczyszczonej. Namocz bandaż w roztworze sody i wody, zrób okład, i zabezpiecz np. folią.Tylko nie ściskaj. U nas to się sprawdzało jak moja Wikunia bez przerwy na kroplówki jeździła. Ja myślę, że Idolek dojdzie do siebie. To był w końcu poważny zabieg chirurgiczny. Trzeba troszkę czasu żeby chłopaczek doszedł do siebie. Teraz jest jeszcze obolały, zdenerwowany. Próbowałaś mu dawać wody strzykawką? Tak pomalutku, i nie dużo?[/QUOTE] Dzięki za ten pomysł z sodą, zaraz zadzwonię do pani Eulalii, bo teraz jestem w domu, a ona została na posterunku. Wenflon mial od wczoraj od 15, więc niedługo... Narazie nie dostawał wody strzykawjką, bo wzdryga sie na jakąkolwiek próbę zbliżenia czegokolwiek do pyszczka. Ale spróbujemy jutro strzykawką, łyżeczką, ręką.... Ręką już mu moczyłyśmy pycholek wielokrotnie, ale się wściekał:-(
  16. To niestety stary piesek, a więc rekonwalescencja trwa dłużej:-( Dzisiaj o 1 w nocy dostanie kolejny zastrzyk przeciwbólowy. Najważniejsze jednak, żeby zaczął jeść i pić! Narazie ze wstrętem odwraca się od wszystkiego, co mu podtykamy pod nosek:-( Co ten kochany Maluszek sobie myśli... nie wie dlaczego go boli, co się dzieje i nie wie, że za dwa dni będzie lepiej... A mnie się ryczeć chce, bo nie mam mu jak pomóc. Za miękka jestem na takie historie. Jedzenie mi nie przechodzi przez gardło i żołądek mam cały ściśnięty. Rano jadę do weta na kolejną kroplówkę jeśli nie zacznie pić:-( Mam jakieś zdjęcie, ale widac na nim Idolka leżącego tyłem do całego pokoju. jakby chciał się schować:-( Jak zgram z aparatu, to wrzucę tutaj.
  17. Nie jest fajnie:-( Kiedy podłączałam Idolkowi kroplówkę,a właściwie kiedy właśnie miałam ją wkręcić, Idolek dostal jakiegoś szału i ruszył bardzo ostro z zębami do nas. pani Eulalie odskoczyła, a ja nie mogłam go puścić, żeby nie poleciala mu krew. Pogryzl mnie dosyć mocno, jeden paznokieć mam siny i boli jak diabli. Ale przecież to nie jest jego wina, że tak bardzo nie radzi sobie z bólem i z tym, że ciągle coś od niego chcą:-( Udało sie go w końcu jakoś ułożyć i w sumie dostal jeszcze ok. 400 ml kroplówki. Potem wyniosłam go na trawnik, zrobił siusiu i niewielką maziastą Qoopę. Sprawiał wrażenie, jakby chcial zwymiotować ale nie zrobił tego. Zaniosłam Maluszka do domu, gdzie postał chwilę, po czym dał się położyć na swoim posłanku przy łóżku Pani Eulalii. Pod koniec kroplówki, łapka zaczęła lekko puchnąć, kroplówka przestała lecieć więc po konsultacji z wetem, wyjęłyśy mu wenflon z łapki i zrobiłam mu opatrunek. Nie wiem, jak on da jutro włożyć nowy wenflon. Ciągle mam nadzieję, że jutro zacznie pić i może nie trzeba będzie go kłuć. Mam nadzieję, że zapomni potem co mu złego robiłam i będzie przychodził na mizianko, bo narazie bardzo mnie nie lubi:-( Nawet, jak zabierałam go z trawnika, to chciiał mnie gryźć, potem na rękach jakoś się uspokoił. Boligo niestety nadal i stąd ta agresja, niespotykana dotąd u Idolka. Mój TZ mówi, że może mi schodzić paznokieć. Narazie boli, ale co tam, jego boli dużo bardziej:-( Bardzo mi go szkoda, bardzo:-( Wrzucam obiecany wcześniej skan rachunku za dziś:
  18. Nutusiu...... dla Oskarka [*] Idolek spędził dzisiaj w klinice 3 godziny.... Każde przyspieszenie kropówki powodowało wzmożony oddech i dyszenie, w związku z tym 300 ml dostawał tak dlugo. Miał ułożone wygodne posłanko na podłodze w korytarzu zrobione z kocyków z domu, na to czyściutki podkład i moją nogę obok siebie. Usiadłam z bidulkiem na tej podłodze i dzięki temu Idolek byl spokojny, chwilami nawet podsypiał, ale tylko wtedy, kiedy dałam mu rękę pod pyszczek. W trakcie kroplówki jeszcze raz zwymiotował, ale już lepiej to wyglądało. W połowie zamknęłiśmy na moment kroplówkę i wyniosłam go na trawkę i zrobił mnóstwo siusiu, to bardzo dobrze! Był super grzeczny, czasami postękiwał żałośnie, ale o 13 dostał kolejny zastrzyk przeciwbólowy i do 14 siedzial spokojnie. Po południu biegnę do pani Eulalii, żeby dokończyc kroplówkę z glukozy, aminokwasów i witamin. A potem zacząć jeszcze jedną butlę, o ile nie zacznie pić. Jutro znowu kroplówka, a potem zobaczymy. Widać że czuje sie ciut lepiej, niż wczoraj, ale nadal słabiutko. Pytałam o wątrobę... To nie jest marskość, ale sa zmiany zwyrodnieniowe i martwiczne w miąższu. Wygląda na to, że ten woreczek zrobil mu dużo złego, ale na szczęście już go nie ma. Wątroba sie pewnie nie zregeneruje, ale pod kontrolą i z lekami nie będzie w gorszym stanie. Nie jest to nowotwór, ale kiepsko wygląda mimo to. Nie wyobrażacie sobie, jaki był zadowolony, kiedy wreszcie położyłam go wygodnie obok siebie na przednim siedzeniu i kiedy poczuł, że ruszamy. Zasnął w sekundę i spał cała drogę, która trwała 4 minuty:-) Postawiłam go jeszcze na trawkę, ale zrobil minimalnie siusiu i stał bez ruchu. Najbardziej boli go, kiedy podkłada mu się rękę pod przednie łapki. Trzeba chwycić pupinkę i trzymac na klatce piersiowej, lekko powyżej łaper, wtedy jest ok. Nie policzę ile był razy osłuchiwany dzisiaj, ile razy mial badane tętno, ale wszystko było w porządku. Idolek dostal kilka zastrzyków, przeciwbólowy, antybiotyk, przeciwkrwotoczny i jeszcze jakiś ale zabijcie nie pamiętam jaki:-( Dostał kroplówkę z glukozą i dodatkowo witaminy i aminokwasy, a do tego kolejne 500 ml i cały sprzęt do domu. Zapłaciłam za całość 55 zł, skan wgram później i wrzuce do rozliczeń. Jestem zmęczona, ale szczęśłiwa, bo widzę światełko w tunelu. No i mogłam być przy nim ponad 3 godziny i natulić się do woli. Będzie dobrze!!!!
  19. Bardzo mi przykro Nutusiu:-( Cudowny pies, miał wspaniały dom i ludzi go kochających. Jedyne pocieszenie, to że już nie cierpi, nie czuje bólu:-( Oskarku kochany [*]
  20. [quote name='gusia0106']Wczoraj dała mi się pogłaskać bo brzuszku, który nawiasem mówiąc nie bardzo mi się podoba. Szew suchy, czysty, krwiaki powoli się wchłaniają, ale z jednej strony szwu brzuch jest miękki i delikatny, z drugiej twardy z jakby taką podłużną gulą w środku. Nie boli jej to, nie przeszkadza, ale jeśli się nie zmieni w ciągu powiedzmy dwóch dni, to jednak wolałabym to pokazać lekarzowi.[/QUOTE] Zapytam zaraz o to mojego weta, bo jadę na kontrolę z Idolkiem. A może podeszłabyś Gusiu z Bianką do Boliłapki w ramach spaceru? Jeśłi coś się robi, to trzeba dać może mocniejszy antybiotyk. Tak miał Rufus i pomogło:-) To znaczy nie miał guli, ale dostal mocniejszy lek. Mam nadzieję że w stresie nie zapomne zapytac co to może być...
  21. Ale wiadomości!!!!! Super:-) Oba maluchy bezpieczne:-) Mam nadzieję na jakieś zdjęcia:-) Jeśli będzie trzeba, chętnie podskoczę zrobić parę foptek, bo mieszkam rzut beretem od państwa:-) Tylko nie w tym tygodniu, bo teraz mam Idolka po operacji i będę go wozić na kontrolę, no i być z nim ile się da.
  22. Gusiu, dzięki za Tramal, ten lek, który dostaje, to jego odpowiednik. Idolek jakoś przespal noc, niestety z przerwami. Dzisiaj o 8 zwymiotował taką czarna mazią i było tego sporo. Zadzwoniam do weta i on powiedział, że to mogą być pozostałości z woreczka. Jadę z nim na kontrolę na 11:00. Weźmiemy też kroplówkę, bo narazie Idolek nie chce ani pić, ani jeść:-( Na szczęście najgorsza noc już za nim i mam nadzieję, że z pomocą leków przeciwbólowych, jakoś to przetrwa. Nie załatwił się wcale, w zasadzie nie rusza się z posłanka. Może po dzisiejszej kroplówce zrobi siusiu. Zabiorę Maluszka na kocyku, żeby go nie urażać. Na pewno dostanie jeszcze coś przeciwbólowego, co działa inaczej niż tramal. Tak właśnie dostał wczoraj różne zastrzyki, w tym jeden dożylnie.
  23. Miał brudne nóżki..... no to jest tekst roku:-) Tylko taka zbzikowana na punkcie psów osoba jak Ty może tak napisać o tych .... nóżkach Kaluchnego:-)
  24. Wprawdzie już po wizycie przedadopcyjnej, ale chciałam powiedzieć, że też trzymam kciuki za Kajko, w zasadzie cały czas;-)
  25. Powiedzieli, że mogliby dac Tramadol 50, gdyby mieli:-( Nie dopytałam co z tą wątrobą, zbyt mnie zestresowal widok cierpiącego Idolka. Jutro podczas wizyty kontrolnej zapytam. Zapomniałam jeszcze napisać, że Idolek ma zacząć już jutro jeść, ale mało i często. Najlepiej coś, co najbardziej lubi, czyli w jego przypadku puszki Puriny EN i 5 razy dziennie. Odstawiamy na kilka dni leki poza Lotensinem, który z uwagi na jego osłabione po narkozie serduszko trzeba podawać w trybie ciągłym. Pozostałe muszą poczekać 3-5 dni aż zacznie chętniej jeść i przełykać. narazie ważne jest, żeby pobudzic przewód do pracy, ale nie przeciążać, dlatego Idolek ma dostac 5 niewielkich posiłków w ciągu dnia. Jutrzejsza kroplówka ma go jeszcze wzmocnić, dostanie też zntybiotyk i zastrzyk przeciwzapalny i oczywiście inny niż Poltram przeciwbólowy. No i nie tak jak Poltram podskórnie, tylko dożylnie, żeby działał inaczej niż Poltram. Nocą robię się tak ślepa, że jak potem rzucam okiem na moje posty, to aż sie roi od literówek. Mam jednak nadzieję, że mimo to są czytelne. Bardzo chciałabym wiedzieć jak Idolek, ale jeśłi przypadkiem śpią, to nie chcę ich budzić i nie zadzwonię.... Mam ogromne zaufanie do Pani Eulalii, ale wolałabym mieć go obok siebie. Ide już, nie będę Wam marudzić, bo coś czuję że dzisiaj mogłabym tak do rana. Rano napiszę jak Idolek przeżył noc, a potem jak wypadła wizyta kontrolna i czy nie wyrywał się w czasie kroplówki. Czy ten psiak zrozumie, że nie chciałyśmy go skrzywdzić tylko pomóc? Nie widzi, prawie nie słyszy, do tego bardzo go boli..... a przecież to dla jego dobra choroba jasna:-( A tymczasem wrzucam rachunki z dzisiaj.
×
×
  • Create New...