Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='obraczus87']Więc tak............ Dostałam informację z Hotelu, iż możemy umieścić 2 dziewczynki za 12 zł doba plus karma. Karmę zadeklarowała Ciocia ELLIG, ja mam jeszcze karmę od Cioci ELLIG :) Dziewczyny mieszkałyby w jednym boksie. W boksie obok mieszka dwóch młodych przystojniaków :cool3: hihi. Teraz decyzja, czy przyjmujemy te warunki. Czyli na pierwszy miesiąc potrzeba 360zł plus karma. Damy radę???[/QUOTE] Jestem na zaproszenie Obraczus... Czy ja dobrze rozumiem, że do tego boksu można zabrać tylko dwie sunie? A nie dałoby się wziąć od razu wszystkich? Te dwie, które zostaną zapłaczą się za swoimi siostrami:-( Wszystkie są przerażone:-( Muszę podliczyć moje finanse, ale na pewno dorzucę coś jednorazowo. W domu na spokojnie policzę ile mogę, bo mam w tej chwili mojego podopiecznego Idola przed operacją:-(
  2. Trzymam mocno za kochanego Rudzielca:-) Tego, że zaprezentuje się wspaniale jestem pewna. Prezentowals się wspaniale i na budowie i w klinice po kastracji, bo on po prostu jest wspaniały:-) Stefanku! Obyś znalazł swój domek!!!! Kocuabanda, zerknij też na kogo Stefanek najlepiej reaguje:-) Może to on pokocha od razu kogoś i sam dokona wyboru;-)
  3. Kochani!!! Pędzę na złamanie karku wprost ze swojego konta, żeby Wam napisać, że Idolek dostał na swoje konto 100 zł od Figi33!!!!! Ta kochana dziewczyna nie dosyć, że finansuje mu prawie wszystkie leki, na początku zakupiła karmę weterynaryjną, to jeszcze dorzuca tak dużą kwotę na operację i leczenie pooperacyjne:-) Figa..... Ty wiesz, bo już Ci pisałam na PW, że jestem Ci bardzo wdzięczna nie tylko za to, że tak bardzo pomagasz materialnie i rzeczowo, ale za to, że tu jesteś że razem z kilkoma osobami dajesz dowód, że warto walczyć o tego psiaka, bo są ludzie, którym na nim zależy!!!!! Lecę w podskokach na pierwszą stronę zaktualizować wpłaty:-) Dzisiaj Idolek spędził sporo czasu na moich rękach. Stawała sierotka co chwilę i odmawiała spaceru. Kiedy stawał, cała grupa psów i ich właścicieli zatrzymywała się i czekała, aż Maluch podejmie decyzję o dalszym spacerze. W końcu wzięłam go na ręce i znowu mogłam wytulić, wykochać na cały dzień. Dzisiaj nasz wet jest chory i odwołał operację naszego znajomego psiaka. Mam nadzieję, że do poniedziałku się wykuruje, bo jego obecność jest absolutnie konieczna, żebyśmy oddały Idolka na stół. Ufam wszystkim wetom pracującym w Boliłapce, liczba psów, które tam wożę jest na tyle duża, że z każdym z nich miałam do czynienia. Ale to dr Czajka jest tym najbardziej zaufanym i tylko jemu powierzymy naszego Skarba. On to zresztą doskonale wie i w razie czego będzie się kontaktował w niedzielę.
  4. [quote name='jola_li'][SIZE=4][COLOR=blue][B]3 tygodnie :-)!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/B][/COLOR][/SIZE][/QUOTE] Aż się wierzyć nie chce:-)
  5. [quote name='mysza 1']Miałam też zostawić Ci pieniądze za bazarek dla Idolka Ewy Marty i zapomniałam :oops:[/QUOTE] To pewnie za bazarek AniGuciuo:-) Bo ona z kolei ma mi zostawić coś dla Ciebie Mysza:-) A Gusia zostanie znowu pośrednikiem;-) Zgadzasz się Gusiu?
  6. No trzymam, trzymam, nawet nie śpię, bo mnie ręce bolą, ale co tam:-)
  7. [quote name='UBOCZE']Nie ma konta i nie będzie miał. Przynajmniej na tym wątku. Załatwienie sprawy Białaska o wiele łatwiejsze jest w rozmowie niż w rzeczywistości. Prawie każdy, kto się z nim zetknął (łącznie z karmicielką, która dokarmia go od ponad pół roku i strażą, która już ileś razy prowadziła na niego bezskuteczne polowania) wie, że Białasek - mimo swej niepozorności - nie jest łatwym zawodnikiem, którego ot tak, bez trudu, można złapać, biorąc pod pachę... Chciałbym się mylić. Ale przecież dogomaniaków z tych okolic nie brakuje. Zresztą z tego, co wiem, sprawa Białaska jest dyskutowana na paru innych forach. Można też założyć wątek wykorzystując podane tu informacje. Jeśli w końcu jednej z grup uda się sprawę sfinalizować, to pełen podziwu będę gratulował. Oczywiście wcześniej w tym, co w zasięgu moich możliwości - wspomogę... A tymczasem poproszę o zamknięcie wątku...[/QUOTE] [FONT=Tahoma]Jeśli chodzi o straż, to znowu takich wielkich polowań nie robią. Jak pies się nie da złapać, to odjeżdżają niestety...[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Z Panią Haliną rozmawiałyśmy o konieczności podłożenia mu w jedzeniu środka usypiającego i w ten sposób możliwości złapania go. Wyjaśniałam jej dlaczego mimo, że Białasek jest właściwie szczęśliwy, bo ma tam kompana i jedzenie codziennie nie może tam zostać. Pani Halina zgodziła się z argumentacją moją i Elizy, która ze mną była. Myślała, żeby podjąć się w lipcu zabrania go do domu i oswajania go. Mówiła też, że jeśli w końcu Białasek trafi do schroniska, to ona go zabierze. Niestety na to nie można liczyć bo jak widać od października nie udało jej się psa socjalizować, a dodatkowo ona ma w domy dominującego jamnika i chęci nie idą w parze z możliwościami:-( Cudownie, że dokarmia psa, ale nie jest jego właścicielką i raczej nie patrzyłabym na to, co ona uważa za dobre dla psa. [/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Na początku wątku Ubocze prosiłeś o pomoc. Rozumiałam to w ten sposób, że Ty sprawę koordynujesz i szukasz ludzi, którzy Cię wesprą. Nie sądziłam, że wątek powstał po to, żeby rzucić hasło, że jest taki problem i pozostawić sprawę innym. Jak widać nie da się w ten sposób scedować sprawy na innych. Ludzie chętnie pomagają, kiedy wątek żyje, kiedy pojawiają się informacje na temat psa, zdjęcia. Tu nic się nie dzieje, jest tylko niemoc. Dlatego nikogo nie ma, dlatego nikomu nie chce się zgłaszać do pomocy.... [/FONT]
  8. [quote name='Tora&Faro']Mam nadzieję że przyniesie:) Dotarła do mnie ostatnia wpłata z bazarku który robiłam dla szczeniorów i Białaska więc mogę rozliczyć - wyszło 105 zł więc zdecydowałam że Białasek dostanie 55 zł a Kajko 50 zł:)[/QUOTE] Gosiu, na Białaska w tej chwili nie ma jeszcze zbiórki, zbierane są narazie deklaracje. Brakuje tam na wątku osoby decyzyjnej, chętnej do podjęcia się zbierania pieniędzy i zrobienia coś z tym psiakiem. Ponieważ to Ellig zadecydowała, że przewodniki, które przekazała na bazarek mają zasilić konto Białaska, myślę, że warto ją zapytać, co z tym zrobić. Być może Ellig przetrzyma te pieniądze albo poprosi Ciebie o ich przetrzymanie, a może przekaże pieniądze na innego psiaka... A może całość pójdzie na konto Kajko?
  9. Misiek jest super! I bardzo zyskuje przy bezpośrednim spotkaniu:-) Jest jeszcze ładniejszy niż na zdjęciach i można się przekonać jaki to łagodny pies:-)
  10. Jak się dzisiaj czuje Oskarek? Bo Tosca jak rozumiem, kiedy na dworze ciepło i może całymi dniami się wylegiwać czuje się dobrze?;-)?
  11. Oj trzymam w takim razie kciuki za Trymcia i pytam jednocześnie, co z sunieczką z Rożkowej Woli? Wyciągnięta?
  12. [quote name='wiolabiszop']Witam aż miło poczytac że Stefanek ma takie zainteresowanie. Taka jestem szczęśliwa że nie tylko ja tą piekność zauważyłam ,aż mi łzy leca .Przepraszam odezwę sie pożniej .[/QUOTE] Witamy:-) On był piękny Pani Wiolu od początku, nawet za tym ogrodzeniem na pustym placu buddowlanym. Mimo, że byl bardzo zaniedbany, te jego oczy urzekały. No i super charakter.... to złoty pies:-) Kociabando, gdyby okazało się, że wszystkie domku są super, błagam, odeślij je do Myszy albo Gusi. Dziewczyny mają fantastyczne psy pod opieką, może więc któryś skradnie komuś serce? Nie są wprawdzie rude, ajk Stefanek, ale też piękne i bardzo spragnione miłości i włanego domku:-)
  13. [quote name='Nutusia']Dlaczego trzeba zdejmować?... Tosica paradowała w sukience do samego zdjęcia szwów (bez zdejmowania...).[/QUOTE] A nie zasiusiała jej? Lara i Sara są bardzo ładne:-)
  14. A ja tak sobie myślę, jak Gusia zniesie te odwiedziny. Bo piszemy o Marleju, o tym, że będzie chcial z nia wracać. A co będzie, jak go Gusia zobaczy i zwinie obecnym opiekunom;-) Sama nie wiem, czy dałabym radę psychicznie jechać na takie spotkanie. Gusię podziwiam...
  15. No to fajna nocka u Was była:-) Pamiętajcie, że kubraczek trzeba zdejmować nakażdy spacer, więc jeśli jest panikarą, to chyba łatwiej założyć kołnierz... Tyle, że dobrze by było zdejmować go na spacerach, żeby się nie odparzyła w taką pogodę jak Misiek.
  16. No tak, to prawda. Toscanka, Rudzia Marty jakoś mnie podbudowują... Zwaszcza, że Idolek dzisiaj jest w niezłej formie:-)Czesanko było, a jakże:-) Pozwolił nawet wyczesać pupcię czego nie lubi. Nasze achy i ochy na górce zostały dzisiaj podzielone na dwa psiaki Idolka i Ciapka, który po wyrwaniu 8 ząbków wczoraj, jest dzisiaj lekko osowialy. Zaniosłam mu mięciutkie smakołyki, żeby nie musiał gryźć, ale było ciężko mu je dać bo ustawiła się po nie cała zgraja czworonogów:-)
  17. A może lepiej podłożyć czyste prześcieradło np na posłanie, żeby nie zainfekowala rany i dac spokój z kubraczkiem i kołnierzem na pierwszą noc? Ona musi Cię poznać Gusiu, narazie wszystko jest nowe... Po narkozie powinna spać w nocy, a nie rozdrapywać rany. Masz coś przeciwbólowego dla niej?
  18. Dzięki kmurdz, fajnie Cię widzieć na wątku Idolka:-) Figa, Idolek nie zeszczuplał, może to kąt robienia zdjęcia. Maluch trzyma cały czas wagę 9,50 kg. Na szczęście apetyt mu dopisuje:-)Te zapadnięcia, które widac na zdjęciach, to takie... nierówności Idolka. On cały jest w takie guzki i nierówności, ale nie zmienia to faktu, że jest śliczny i już! Koszt operacji dla Idolka, to 700 złotych. Wszystkie badania już ma porobione i opłacone, zakończył sie jeden bazarek AniGucio, z którego na Idolka wypada 62,50. No i do jutra trwa mój z biżuterią, który pięknie idzie:-) Z tego biżuteryjnego 70% będzie dla Idolka, a 30% dla Rufusa. Licząc więc te bazarki i 548,10 zł, które Idolek ma w tej chwili dzięki wspaniałym ludziom, można powiedzieć, że mamy na operację:-) Może nawet na jakieś leki, które pewnie znowu dostanie:-) Chociaz nie wiem, co jeszcze można mu przepisać, skoro taka baterię już dostaje. Dzięki Tobie Figa ma ich zapas:-) Narazie założę ze swojej karty kredytowej brakującą kwotę i mam nadzieję szybko ją uzbierać. Mieliśmy propozycję przelanie 150 zł z kundelkowej skarbonki, ale skreśliłam Idolka z listy psiaków w potrzebie, bo wierzcie mi, są psiaki w znacznie gorszej niż on sytuacji i nie byłam w stanie im zabierać pieniędzy. Jakoś damy radę, posztukujemy bazarkami, a Obraczus zarządzająca kundelkową skarbonką rozdzieli 150 zł przeznaczone dla Idolka na inne bidy. A do mnie napisała maila Pani Agnieszka, która podarowała Idolkowi całą stówę:-) Napisała, że jest ślicznym, zadbanym pieskiem, bo widziała zdjęcia na wątku:-) Trudno się z nią nie zgodzić. Pani Agnieszko, pozdrawiamy serdecznie:-)
  19. [quote name='Ellig']Trzymam. Z calego serducha, zycze Stefanowi tak dobrego domu jak Wasz.[/QUOTE] Dokładnie tak! Podoba mi sie ten Ursynów:-) Może mogłabym spotkać wtedy Stefanka na spacerze;-) Trzymam kciuki z całych sił, żeby znalazł swój domek, bo naprawdę na to zasłużył!!!
  20. Dziękuje Marta, że mi przypomniałaś o Rudzi... Ona mi w pewnym sensie przypomina Idolka. Ta jej wola życia, taka sama jak u tego mojego Skarba... Przywiozłam dzisiaj Ciapka po wyrwaniu 8 zębów do domu i przy okazji wytuliłam Idolka długo. Trudno mi było wyjść, bo i Ciapka trzeba było wykochać i Idolka też, więc trochę mi zeszło:-) Ale byłam zakręcona bardzo, myśli błądziły gdzie indziej. Spadła mi w samochodzie torba z siedzenia. Po zatrzymaniu tak bardzo chciałam szybko zabrać Ciapeczka na ręce, że złapałam torbę i poleciałam do niego. Po wyjściu z domu Pani Eulalii pojechałam jeszcze do sklepu, żeby kupić dla jej kotki saszetki i chciałam do niej zadzwonić. Szukam telefonów... nie mam. Poleciałam do samochodu, szukam, tez nie ma. Wsiadłam więc i ruszyłam na parking koło domu Pani Eulalii i wiecie co? To cud jakiś ale dwie moje komórki leżały na jedynym wolnym miejscu na parkingu, z którego ja właśnie 20 minut wcześniej odjechałam:-) Jakis Aniol Stróż pilnuje mnie w tych dniach:-)
  21. I ostatnie cztery. Trochę nieostre, ale w tym momencie Idolek akurat zaszczekał tak fajnie:-)
  22. I kolejne zdjęcia... Wybierałam spośród stu chyba, jeśli się powtarzają wybaczcie. Pstrykałam jak zakręcona... Tu lekko ożywiony:-)
  23. Operacja Idolka jest ustalona na poniedziałek na godzinę 15:00!!! Nie dało się wcześniej, bo będzie przy niej trzech lekarzy i tylko wtedy mogli być razem. Ja już zaczynam umierać ze strachu, ale wiem, że to właściwa decyzja. Sami zobaczcie, jaki sie z niego smutny piesio zrobił:-( Mnie sie serce kraje, kiedy go widzę takiego przygaszonego:-( Czesanie o dziwo polubił...
×
×
  • Create New...