Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. Dzięki Marta! Super, że założyłaś linkę, może teraz Kaluch ruszy do przodu z tą obróżką:-) Filmik fantastyczny! Aż się wierzyć nie chce, że Sonia i Kair potrafią tak harcować:-) PIĘKNY!!!!! Dziękuję:loveu:
  2. [quote name='3 x']strach przy myszy brzuch pokazać ;)[/QUOTE] [quote name='mysza 1']:evil_lol::evil_lol::evil_lol: musisz mieć długą bluzkę inaczej wciągnę do samochodu jak nic :evil_lol:[/QUOTE] Dzięki Wam nie mam szans mieć na monitorze kurzu, bo co czytam, to parskam śmiechem, opluwam monitor i czyścić muszę:-) Dostałam wczoraj dla siebie od mojej Ani przepiękne pierścionki, za które nie chciała wziąć ode mnie ani grosika, tylko powiedziala, że jak już muszę coś płacić, to mam dać na psiaki. No to daję narazie 100 zł dla Żabki, na pierwsze badanie u weta chociaż się dołożę... Wysyłam za chwilę. Mysza, nie jesteś normalna, to prawda, ale kocham Cię za to szaleństwo:loveu:
  3. Wszyscy odwiedzają, tylko cicho siedzą:-) Niestety telefon tez milczał w sprawie Rufusa. Nie było ani jednego telefonu:-(
  4. [quote name='mysza 1']Sisi to małpa :p Obszczekała mnie a nawet robiła to za każdym razem kiedy mnie widziała. :evil_lol: Pies obronny się znalazł, a ja jej chciałam lepsze życie dać ;)[/QUOTE] A to niewdzięcznica:-) Znaczy nie będzie przytulania, jak tam pojadę w odwiedziny;-)
  5. [quote name='gusia0106']O dżizas :) Co znowu? :)[/QUOTE] No wiesz, Mysza miała wolny dzień i jechała samochodem;-)
  6. [quote name='asiaf1']Mysza kiedy pochwalisz się nowym znaleziskiem:-)[/QUOTE] No właśnie, ja też czekam jak na szpilkach:-) Może tylko załóż mu nowy wątek, bo taki zbiorczy jak widać po saldzie nie jest za dobry:-( Żeby jakoś ratować tę wielką dziurę moja sąsiadka Agnieszka Sz. przekazała na dług psiaków 100 zł:-) Aga, jeśli czytasz, to i tu w pas Ci się kłaniam za pomoc naszym bidom:-)
  7. Dzięki Marta... Na Ciebie zawsze mogę liczyć:-) Jak coś obiecasz, to robisz:-)
  8. Kto tam bywa, ten wierzy, bo sam widzi, jak zmienia się Sonia:loveu: Nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę te wszystkie uśmiechnięte pyszczki:-) A co za psa ratowałaś kochana? Przyznaj się szybko:-)
  9. Myślałam, że to są mniejsze obrażenia:-( A to się Liluch nacierpi:-( Nie ma chyba wyjścia i trzeba je zostawiać oddzielnie. Frania wyraźnie chce przejąć władzę, ale przy Was się boi, więc załatwia sprawy, jak zostają same... A zdjecia wklejasz REWELACYJNIE Nutusiu!!!!!
  10. I jeszcze kilka zdań do Pani evtmw82: Po skorygowaniu pierwszej strony wątku Kaira, z ciekawości zajrzałam na wątek rozliczeniowy innych psów z Krzyczek, w którym dopatrzyłam się nieprawidłowości: http://www.dogomania.pl/threads/133857-Krzyczki-rozliczenia Według zapisu tam widniejącego, nadal zbierane są pieniądze na Patosa, który mieszka już przecież w swoim stałym domku, a dodatkowo ostatnie rozliczenie ma datę 01.01.2011. Jeśli więc mówi Pani o niedciągnięciach dotyczących psów krzyczkowych, to warto może ustosunkować się do wszystkich. Dla kogoś, kto nie ma kontaktu o osobą zajmującą się tamtymi finansami i wpłaca pieniądze, sprawa też może się wydać co najmniej dziwna i godna zainteresowania administratora forum... Wierzę jednak, że jest to niedopatrzenie wynikające z natłoku innych spraw psów dotyczących. W sytuacji niebywania na forum, prowadzenie wątku oddaje się komuś innemu, jak to było w przypadku Kaira, gdzie Neigh, która przekazała prowadzenie wątku mi, chociaż to ona jest opiekunem Kaira.
  11. Szanowna Pani evtmw82, w odpowiedzi na Pani wątpliwości dotyczące sytuacji Kaira z Krzyczek, jego rozliczeń i braku ogłoszeń adopcyjnych, chciałam poinformować, że: - od września ubiegłego roku nie można już było korzystać z konta fundacji dotychczas zbierającej pieniądze na wszystkie psy krzyczkowe. Okazało się, że ponieważ Kair jest „warszawski” i z uwagi na narastający konflikt personalny, osoba, która rozliczała pieniądze fundacyjne, odmówiła dalszego rozliczania Kaira. W tej sytuacji nie było wyjścia, konieczne było przejście na zbieranie funduszy w inny sposób. Wydawało mi się jasne, że zapisany w cudzysłow wpis „moje” konto nie oznacza, że jedyne wpłaty mogą być kierowane na moje konto osobiste, dlatego nie poprawiałam tego wpisu w chwili, kiedy powstała możliwość zbierania funduszy na niego na koncie Vivy. Może jednak być tak odbierane i sformułowanie jest jak najbardziej do poprawienia. Od chwili zakończenia współpracy z Irenka, Kair dostał 3 wpłaty od osób z dogomanii, z których dwie osoby znają mnie osobiście, mają zaufanie, co do przeznaczenia wpłaconych pieniędzy i same poprosiły o podanie mojego konta. Tylko jedna wpłata pochodziła od osoby, która sama zadeklarowala chęć wpłaty i z którą wymieniłam kilka PW na ten temat. Pozostałe przychody pochodzą od moich znajomych spoza dogomanii, które otrzymuję najczęściej gotówką do ręki, a także z bazarów i trudno chyba wymagać ode mnie, żebym je wpłacała na konto fundacji, żeby je potem stamtąd wypłacać. Ja sama, będąc darczyńcą, zawsze wolałam wpłacić pieniądze na czyjeś prywatne konto, niż na jakiekolwiek fundacyjne i rozumiem moich przyjaciół, że robią to samo. Mimo, że mi ufają, zawsze proszę ich o zaglądanie na stronę Kaira i przekonanie się, że każda wpłata od nich jest zapisana i ujęta w rozliczeniu. Ze wszystkich wpływów rozliczam się skrupulatnie na pierwszej stronie wątku. Z opinii osób, które te rozliczenia śledzą, jest to czytelne i nie budzi wątpliwości. Sama poszukuję źródeł utrzymania i szkolenia Kaira, choć nie jestem jego prawnym opiekunem, którym jest nieobecna na dogomanii Neigh. - w kwestii robienia ogłoszeń Kairowi. Zgadza się, że nie ma ich w tej chwili, ponieważ mija się to z celem. Dopóki Kair nie pozwoli na przypięcie smyczy i nie zacznie na niej chodzić, nie ma nawet jak zabrać go do innego domu. Dlatego właśnie podjął z nim pracę behawiorysta – człowiek, którego osiągnięcia znamy i ufamy, że praca przyniesie efekty. Proszę mi wybaczyć, ale nie zna Pani Kaira, nie widziała go Pani w chwili przewożenia go do obecnego DT, nie ma Pani pojęcia o tym, jak silna była jego trauma, jak bardzo trudno było namówić go do wejścia do domu… Mimo to, nadal wierzę, że choć posuwa się to żółwim tempem, Kair ma szansę na dojście do normalności. Wtedy zaczniemy go ogłaszać. Nie odważyłabym się adoptować nikomu psa w takim stanie, jak Kair. Bo jaką miałabym gwarancję, że zostanie zaszczepiony, że ktoś nie wpadnie na pomysł puszczenia go poza ogrodzony teren, żeby pobiegał luzem? Być może on nigdy nie dojdzie do stanu adopcyjnego, ale co w takim razie mamy z nim zrobić? Uśpić, żeby nie budzić wątpliwości do zbierania funduszy na jego utrzymanie???? Jeśli otrzymuje Pani informacje na temat naszych rzekomych niedociągnięć od osób, które kiedyś uważały się za przyjaciół Soni, czy Kaira, a teraz kompletnie nie interesują się jej losem, to i tak nie przyjmie Pani moich wyjaśnień. Mnie jest bardzo smutno, że koniec końców Sonia okazała się mniej ważna, niż pieniądze. Bo z chwilą, kiedy Mysza1 przejęła ją na swoje utrzymanie, jej los przestał niektórych interesować. Ludzie są niestety tylko ludźmi i między nimi zdarzają się nieporozumienia. Ja opowiedziałam się po stronie osób, którym ufam i do których nie mam zastrzeżeń. Pani jak rozumiem również, tyle, że nie są to te same osoby. Każdy z nas ma prawo mieć własne zdanie i przy nim pozostać. Chciałam tylko dodać, że wielokrotne ogłaszanie Soni w przeszłości, wydawanie ne ten cel dużych pieniędzy z datków darczyńców, nie przyniosło żadnych efektów, zwłaszcza, że kiedy już ktoś dzwonił w jej sprawie, poprzednia opiekunka musiala powiedzieć prawde o zachowanui Soni, o jej dzikości i nieprzystosowaniu. To powodowało, że ludzie wycofywali się z chęci adopcji. Nikt nawet nie chcial przyjechać i przyjrzeć się suni:-( Odnośnie funduszy Kaira - myślę, że nie narzucam się nikomu w sprawie pieniędzy na jego utrzymanie. Staram się zdobywać je poza dogomanią i na bazarkach, które sama robię, nie obciążając nikogo tą pracą. Rzeczy na bazarek również zdobywam sama. Nikogo nie zmuszam do robienia na nich zakupów…. Dodatkowo, zawsze są to bazarki na więcej niż jednego psa. - To, gdzie wpłacam pieniądze na Sonię, czy innego psa, nie powinno nikogo tak naprawdę interesować, dopóki trafiają one na potrzeby tego właśnie psa i są ujęte w rozliczeniach. Jeśli dostaję jakieś fundusze od moich przyjaciół, to sama podejmuję decyzję, jaką drogą trafia one do psów w potrzebie. Wpłacam je tam za ich zgodą i z ogromnym zaufaniem do osoby przyjmującej je na konto. Nigdy nie miałam zastrzeżeń, co do wydatkowania pieniędzy wpłacanych na konto Myszy1. Nigdy żadna złotówka nie poszła na cel inny, niż to było określone. Przykro czytać, że sądzi Pani, że pieniądze są trwonione, w takiej sytuacji rzeczywiście lepiej, żeby nie dokonywała Pani żadnej wpłaty, bo bardziej szczegółowo trudno się z tych wydatków rozliczać. Jeśli trwonieniem pieniędzy w przypadku Soni jest zakup leków, to ja nie mam nic do dodania… Nie jesteśmy osobami, które za wszelką cenę chcą pozbyć się psów. Szukamy im najlepszych domów i w czasie najlepszym do adopcji. W przypadku Kaira decyzja jego opiekunki i moja jest taka, że nie zostanie adoptowany dopóki nie będzie możliwe zabranie go do nowego domu na smyczy. I jeszcze jedno – wątki nie zawsze oddają prawdziwą sytuację psa. To trzeba zobaczyć na własne oczy i dopiero oceniać. Nie wierzyłam, że Kair nie pozwoli dotknąć się do szyi i będzie dostawał szału na każdą taką próbę, dopóki sama nie spróbowałam tego zrobić. Wydawało mi się, że zawsze jakoś można psa podejść. Nie można…. Chyba, że zrobimy to na siłę, fundując psu kolejny wielki stres. Ale chyba nie po to był ratowany z tej mordowni, żeby wpaść z deszczu pod rynnę? Obraża nas Pani insynuując, że hotel to biznes i my trzymając tam psy robimy na tym jakiś interes… Mój partner po każdej wizycie u psiaków powtarza, że to bardzo ciężka praca, która nie pozwala na ruszenie się na dłużej z domu, że on nigdy nie podjąłby się tego, mimo, że kocha zwierzęta. Zgadzam się z nim i dodam, że przez wielu jest to praca bardzo niedoceniana i łatwo jest liczyć czyjeś dochody, trudniej zauważyć ciężką pracę, która nie wie, co to choroba, deszcz, czy zimno na dworze. Ja tam bywam, widzę i doceniam bardzo. Tak samo jak 1% podatku… czy sądzi Pani, że to źle, że staramy się zebrać jak najwięcej funduszy w ten sposób, żeby móc je spożytkować zgodnie z celem ich zbierania? Nie mam sobie nic do zarzucenia, uczciwie rozliczam każdy grosz zebrany na Kaira, mimo braku czasu robię dużo, żeby zebrać te fundusze i nikomu nie robię przy tym krzywdy. Proszę wybaczyć chaos w wypowiedzi, ale jestem nieco wyprowadzona z równowagi. Bardzo dziękuję za rzeczowy i spokojny ton postu, który pozwala ustosunkować się do niego. Ze swojej strony obiecuję, że jak najszybciej poprawię tekst z pierwszej strony wątku Kaira, dotyczący wpłat i podać tam konto fundacji. Nie zrobiłam tego do tej pory, bo nie otrzymuję do dawna żadnych wpłat na Kaira od osób, które znają go przez jego wątek. To niedopatrzenie, które jak najszybciej poprawię.
  12. [quote name='jola_li']Gratuluję bazarkowego wyniku :-). Duża to pomoc dla Sisi![/QUOTE] Dziei Jolu:-) Żeby tak się dało całość przelać jednej suni..... ale jest więcej potrzebujących:-(
  13. Rozliczyłam już bazarek z biżuterią:-) W sumie zebrało się 347,40 zł!!!!! 116,00 zł dostaje Sonia 116,00 zl dostaje Sisi 115,40 dostaje Kajuś:smile: Część Kajusia wkładam do jego koperty:-)
  14. Rozliczyłam już bazarek z biżuterią:-) W sumie zebrało się 347,40 zł!!!!! 116,00 zł dostaje Sonia 116,00 zl dostaje Sisi 115,40 dostaje Kajuś:smile: Kaskę wyślę jutro, bo dzisiaj mój bank ma przewtarzanie danych.
  15. Rozliczyłam już bazarek z biżuterią:-) [SIZE=3][COLOR=black][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=black]W sumie zebrało się 347,40 zł!!!!![/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=black]116,00 zł dostaje Sonia[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=black]116,00 zl dostaje Sisi[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=black]115,40 dostaje Kajuś:smile:[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][/SIZE] [SIZE=3]Kaskę wyślę jutro, bo dzisiaj mój bank ma przewtarzanie danych[/SIZE]
  16. Piękny staruszek! I jaki spokój w nim jest teraz:-)
  17. Marta!!!! Życzę Ci, żeby Ci było dobrze na świecie:-) Obyś nadal byla otoczona stworzeniami i ludźmi, którzy Cię szanują i kochają:-) Wszystkiego najlepszego!!!!!
  18. [quote name='megii1']A byłaś na blogu z postu 453? Są fajne fotki już z ich domu:)[/QUOTE] Nie byłam pędzę:-) Dzięki Megii:-)
  19. [quote name='ronja']mam szczepienie i sedalin. zapłaciłam 78zł z wetem umówiliśmy się tak, że da znać, kiedy będzie w tygodniu jechał w naszą stronę, my podamy sedalin, Kaluchny przyśnie i wet go zaszczepi Super Marta! Bardzo dziękuję:-) Rachunek przekaż Myszy, bardzo Cię proszę:-) To pokryje akurat to, co Mysza przekaże Ci z konta fundacji za Kajusia:-)
  20. Jasne, że będziemy o Was myśleć:-) Życzymy szczęścia, zdrowia dla całej gromadki na wiele, wiele lat:-)
  21. Czekam na ostatnią wpłatę z bazarku biżuteryjnego i wpłacę Ci Mysza po 116 zł na Sisi i Sonię. Mam nadzieję, że ostatnia osoba za moment się odezwie. Jeśli potrzebujesz kaskę na już, daj znać a wyślę Ci już, a Kajuś poczeka na ostatnią wpłatę...
  22. [quote name='gusia0106']Wstawi, wstawi ;)[/QUOTE] A kiedy? ;-)
×
×
  • Create New...