-
Posts
28801 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
28
Everything posted by Ewa Marta
-
Pusia nawet teraz jest śłiczna. Jak już przybędzie jej trochę kilogramów i sierść się poprawi, będzie prawdziwą pięknością! Doświadczeń na FB mam niewiele, ale wiem, że jak mi Ellig zrobila wydarzenie, to pojawiło się od razu dużo pytań, na któe trzeba było odpowiadać. Może więc warto sunię przebadać, wiedzieć o niej cokolwiek i wtedy będzie łatwiej udzielać wyczerpujących odpowiedzi:-)
-
Ja też, tym bardziej, że znam sunię i serce mi pęka, że takie przymilne słonko nadal czeka na dom:-( Przelewam za chwilę 100 zł dla Grandy, które dostałam od mojej sąsiadki Agnieszki Sz. Mimo problemów zdrowotnych z jej beaglem (miał w środę amputowaną łapkę) chciała wepsrzeć nasze bidy. Granda ma chyba największy muinus, który za moment powiększy się o opłatę za hotel, więc przekazuję kasę dla niej. Agnieszce pięknie dziękuję, że o nas pamięta!!!
-
3- miesięczny maluszek z krzywicą, niedożywiony. Groszek ma dom :)))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Koszmar:-( U każdego Twojego psiaka minus:-( Miałam nadzieję, że chociaż ten okruszek będzie miał jakieś wpłaty. Dostałam od mojej sąsiadki Agnieszki Sz. 100 zł dla psiaków do dowolnego rozdysponowania. Chciałabym jednak przekazać je dla Grandy, bo ona ma chyba największą dziurę spośród Twoich podopiecznych, prawda Mysza? -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
A ciacha wyglądają tak:-) [IMG]http://img710.imageshack.us/img710/1558/58698400.jpg[/IMG] Tak pokrojone wsadzam jeszcze na trochę do piekarnika, żeby je przesuszyć [img]http://img849.imageshack.us/img849/9362/18497021.jpg[/img] Taka mniej więcej grubość jest najlepsza. [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/9186/51958999.jpg[/IMG] Zdecydowanie lepiej jest piec na papierze. Folia, którą położyłam na jednej tacce niestety orzywarła i musiałam ściąć spód ciastek:-( -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza']A dasz przepis na ciacha?[/QUOTE] Jasne:-) Dostałam go od WiosnaA, cudownej dogomaniaczki, która upiekła je kiedyś dla mojego innego podopiecznego - Kajusia. Od tego czasu piekę je jak jeżdżę do hotelików i DT i czasami dla moich łobuziaków. [B]PRZEPIS NA CIASTECZKA WĄTROBOWE:[/B] 0,5 kg wątróbki wołowej lub drobiowej zmielić 3 jajka 2 szklanki mąki 1/3 szklanki oleju zmiażdżony ząbek czosnku Wszystko dokładnie wymieszać, będzie się kleiło, najlepiej więc mieszać w rękawiczkach gumowych. Wylać na blachę, najlepiej wyłożoną papierem do pieczenie, żeby nie przywarło i rozłożyć tak, żeby uzyskać cienką w miarę równomierną powierzchnię. Piec ok. 30 minut w temperaturze 220 stopni. Po wyjęciu i przestudzeniu pokroić w nieduże kawałki. Można je w takiej formie wrzucić jeszcze raz na 10 minut na 180 stopni, żeby były bardziej wysuszone i mogły dłużej leżeć. Trzymać w lodówce, najlepiej w pudełku papierowym lub w otwartym plastikowym. Można też trzymać poza lodówką, ale muszą być mocniej przesuszone. Wytrzymują nawet tydzień, choć nigdy nie dotrwały ui mnie do tego czasu, bo moje żarłoki wszystko zjadały. Nie znam psa, któremu nie smakowałyby te ciacha:-) Ja dzisiaj piekę poczwórną taką porcję. Czyli 2 kg wątróbki, niecałe 8 szklanek mąki, 12 jajek, 1 i 1/3 szklanki oleju i 4 ząbki czosnku:-) Wyszły mi 3 duże, takie na cały piekarnik blachy. Do Kasi wpadła znienacka koleżanka, która musiala szybko przygotować swoje sunie do na wystawę. Obie czesały i szykowały je do 3 nad ranem. Kasia dala jej kilka ciasteczek ode mnie. Koleżanka po wystawie powiedziała, że musi zacząć je im piec, bo sunie nigdy tak wspaniale nie chodziły, jak z nimi:-) Dzisiaj robię cisateczka z wątróbki indyczej. Ma tę przewagę nad wołową, że nie trzeba jej kroić, bo jest na tyle mała, że kawałeczki łatwo wpadają do maszynki. Jest jednak jeden efekt uboczny - mój Jacek twierdzi, że w całym domu śmierdzi starymi skarpetkami i wietrzy całe mieszkanie;-) -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, jesteście kochane, tyle Wam powiem:loveu: Od lat nie spałam tyle w ciągu dnia, ile dzisiaj. W dodatku mialam super opiekunów w łóżku, bo położyły się koło mnie moje dwa ukochane psiaki i tak przespaliśmy większość dnia. To jest nieprawdopodobne, jak zwierzęta wyczuwają, że człowiekowi coś jest. Normalnie Barsę by nosiło do piłeczki, wołałaby, żebym się z nią bawiła, a Semik przynosiłby mi wszystkie swoje skarby i zakopywał je, żebym się dziwiła, gdzie są i żebym je znajdowała. A dzisiaj cisza, spokój, żadne nic ode mnie nie chciało, czasami tylko Semidło ukochane podnosiło lepek i dostawałam buziaka. Jakby mi chcial powiedzieć "leż, ja czuwam" Kocham je jeszcze bardziej po tych dwóch dniach:loveu: Jacek zrobił mi wczoraj zdjęcie jak spałam z okładem z lodu na twarzy, a one mnie pilnowały. Kochane są:loveu: Kasia robi rzeczywiście super zdjęcia, ale od wczoraj łazi przeziębione, nie mam więc serca prosić ją o to. Jak już się wyspałam, to ruszyłam do kuchni piec ciasteczka dla wszystkich psiaków w hoteliku. Złożyłam wcześniej zamówienie u moich chłopaków i przywieźli mi ze sklepu 2 kg wątróbki. To się robi chwilę i pierwsza porcja już się piecze. A jutro zawiezie mnie tam moja przyjaciółka Rita, która wspiera Kulfona finansowo i to właśnie jej pies, tak podobny do naszego też ma na imię Kulfon. Ma u niej jak w niebie, a znalazła go 3 lata temu. Takiego właśnie domu życzę naszemu OMC boksiowi:-) A tak mnie pilnowały moje stwory:-) [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/5016/49076326.jpg[/IMG] -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Kochana Jaszko:-) Przepraszam, że nie pomogłam, ale od wczoraj leżę i umieram. Miałam wczoraj wyrywany ząb w stanie mocno zapalnym. Tak nie darłam się chyba nigdy:-( Mój syn powiedział, że jak mnie usłyszal i wpadł do gabinetu, nie wiedział, czy ma mnie zabierać, czy pozwolić i działać. A ja płakałam, krzyczałam i trzęsłam się z bólu. Koszmar:-( Kochana, glowa nadal mi pęka, jeśłi pozwolisz, poszperam po południu i wybiorę może jakieś zdjęcia. O ile mi ten ząb, a właściwie dziura po nim pozwoli, chciałabym jutro pojechać do Kufcia. Może uda się zrobić jakieś zdjęcia. Narazie wzięłam proszek i uciekam do lóżka. Dziękuję Ci bardzo za pomoc!!!!! -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z Panem. On już wczoraj czuł, że nie dojdzie do adopcji i podjął decyzję, że kupi rotweilera z hodowli. Podziękował za telefon i nie chciał słyszeć o żadnych innych propozycjach adopcji. -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
[quote name='tatankas']Niestety z tego,co czytałam jej wątek,to potrzebuje ogrodzonego terenu,a u pana tego nie ma.To musi być psiak wpatrzony w człowieka,któremu nie w głowie ucieczki-piesek,który by spędzał z panem 24 godziny na dobę.[/QUOTE] W domu teren niby ogrodzony, ale pies jeździłby z Panem w różne miejsca. -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Boże serce mi pękło przez tą maliznę z oczkami chorymi :( :placz: Tak bym jej chciała pomóc ale już nie mam zupełnie możliwości :-([/QUOTE] I mnie chwyciła za serce:-( [quote name='tatankas']Tak jak napisałam w pw-im pasowałby onek jakiś ;)[/QUOTE] Dzięki Twoim radom na PW, wiem, jak przeprowadzić z nim rozmowę, dzięki!!! [quote name='Jasza']To może [B][U]Czeka[/U][/B] od Ellig?[/QUOTE] Raczej nie, chodzi o psa, nie sunię:-( -
Dziewczyny, gratulacje!!!!!!!! I wielki podziw za determinację:-) Nie dam rady dużo, ale poproszę numer konta, żeby choć troszkę dorzucić się do ratowania Pusi:-)
-
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
[quote name='tatankas']No trudno się mówi,ale może domek dla innego boksia z sos podrzucić.Bardziej stateczny i spokojniejszy by się nadał?Czy to w ogóle nie domek dla boksia?[/QUOTE] Mam wrażenie, że nie dla boksia. Napiszę Ci PW, bo głupio roztrząsać osobiste sprawy człowieka na forum;-) -
Zaglądam w nadziei na jakies wiadomości, ale to chyba jeszcze za wcześnie, co? Ide więc spać z kciukami zaciśniętymi do białości!!!
-
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Bieg Lupusa na starcie, to nie jest dobry pomysł. Nie ma takiej praktyki i ochroniarze rzeczywiście nie wpuszczą. Natomiast kilkadziesiąt, czy kilkaset metrów przed metą do biegnących dobiegaja puszczone przez rodziców dzieciaki, widziałam też faceta, który biegl z wózkiem z niemowlakiem rok temu:-) Cudownie byłoby, gdyby ktoś podal Lupusa przed metą Dominikowi. Nutusiu, mogę nie dać rady być na 8, bo muszę wyjść z moimi psami i dać im śniadanie. Do tego muszę obmyśłić jak dojechać bo samochodem zdaje się będzie problem. Mogę się bardzo postarać dotrzeć jak najbliżej ósmej, ale nie mogę obiecać punktualnego przyjścia. Czy mam coś wydrukować na biało-czarno? Mam koszmarny stan zapalny i umieram z bólu zęba. Od dzisiaj biorę antybiotyk przepisamy przez dentystę, w piątek być może będą mi rwać to, co z zęba zostało. Ale do niedzieli będzie dobrze, musi być:-) -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Niestety nie jest to domek dla Kulfona:-( Mysza była tam dosyć długo, dużo się dowiedziała. Potem bardzo długo rozmawiałyśmy i musimy szukać mu innego domu. Ludzie niewątpliwie kochają zwierzęta, ale ich styl życia to nie jest to, czego chcemy dla Kulfika. Pan szuka przyjaciela, który będzie mu towarzyszył w łowieniu ryb, w pracy i w całym życiu. TYle, że Kufon byłby większość czasu tylko z nim. Praktycznie nie miałby możliwości zabawy z innymi psami, na rybach chyba nie wytrzymałby w ciszy długo... Firma Pana to otwarty plac, a nie jest to miejsce dla żywego, kochającego przygody malucha. Tak więc szukamy dalej.... -
Misia -odeszła za TM-DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC
Ewa Marta replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeśli sunia nie trze tych oczu, to może nie boli, choć widać wyraźnie stan zapalny. Trzecia powieka, to po prostu wypadający gruczoł, który trzeba wszyć na swoje miejsce, ale absolutnie nie wycinać, bo produkuje jakiś znaczący procent łez i jego usunięcie spowoduje w przyszłości tak zwane suche oko. Jeśłi ma to długo, to gruczol juz i tak może byc uszkodzony, wtedy zespół suchego oka może powstać i tak. Jeśłi mala jechałaby do warszawy, dobrze byłoby pokazac ją okuliście dr Garncarzowi. On doradzi co zrobić. Obawiam sie jednak, że przy tak zaniedbanych oczkach, same kropelki nie wystarczą konieczna będzie operacja:-( To przypadłość, która potrafi nawracać. Moja sunia wprawdzie nie miała wypadającego gruczołu, ale już dwukrotnie miala usuwane grudki i po raz kolejny odrosły. -
Misia -odeszła za TM-DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC
Ewa Marta replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zapomniałam napisać, że ja też jestem po wpisie Jaszy na wątku Kulfona:-) -
Mała Mimi ze schronu w Kutnie już w swoim domu :))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
A ja podrzucam Mimi. Pusto u niej i wiatr hula:-( -
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='njangu']Wszystkim dziękuję serdecznie za życzenia :loveu: Co do samej trasy, trochę mi nie w smak że ją pozmieniali, bo kiedyś wszystko (Start/Meta) się działo na Starówce/Podzamczu. Dużo ludzi, dużo potencjalnych kandydatów.... Ale tu też będzie dużo ludzi. Samych biegnących może być ze 3,5-4tys, do tego osoby towarzyszące, kibice. Na 100% ktoś zauważy Lupiego. A jak już zauważy, to... No przecież wiecie, w Lupinku nie można się nie zakochać:loveu: Trzeba go tylko zobaczyć!!! Co do samych przygotowań. Właśnie wróciłem z ostatniego mocnego treningu. Teraz już tylko treningi tlenowe, regenerujące+odpoczynek:multi:. I dobrze, bo nóg nie czuje :shake: Lada dzień powinna przyjść koszulka (wysłana w zeszły czwartek)[/QUOTE] Trzymam kciuki za Twój bieg:-) Mój syn niestety nie pobiegnie w tym roku, bo leży z gorączką w łóżku. Bardzo jestem ciekawa opinii o nowej trasie (zdecydowanie fajniej było żegnać i witać biegaczy na podzamczu). Tegoroczna trasa przebiega prawie pod moimi oknami;-) Nutusiu, decyduj kiedy i gdzie mam się zjawić, żeby pomóc. Muszę tylko jakoś uwzgędnić spacer z psami, ale jak się przydam, wpadnę na pewno! -
[quote name='Nutusia']Już jest jutro! :)[/QUOTE] No kocham Cię za Twoje teksty Nutusiu:-) Trzymam kciuki za Was dzisiaj w jednej ręce, a w drugiej za wizytę przedadopcyjną dla mojego Kulfona, którą robi Mysza1;-)
-
3- miesięczny maluszek z krzywicą, niedożywiony. Groszek ma dom :)))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Wpadłam do maluszka. Jak on żyje? Czy boi się troszkę mniej? -
Misia -odeszła za TM-DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC
Ewa Marta replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zapisuje bidusię:-( Ona ma chyba przerośniętą trzecią powiekę.