-
Posts
28801 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
28
Everything posted by Ewa Marta
-
[quote name='ronja']jak zrobi się przetoka, to trzeba ciąć kość. doktor kazał nam natychmiast usuwać. do zabiegu nie ma przeciwwskazań . serduszko ok, ostatnie wyniki krwi były bardzo dobre.[/QUOTE] No cóż... nie czekając dłużej, od razu po napisaniu postu, wzięłam psy do samochodu i zawiozłam do weta. Barsa w ciągu tygodnia ma mieć usunięty kieł, bo ma już na wierzchu miazgę. A jak sie zrobi stan zapalny, to będzie kiepsko:-( Jak dobrze, że pojechałam... Przy okazji będzie miała wycinane grudki pod powiekami, które po raz drugi odrosły:-(
-
[quote name='ronja']Ewa, czy mogę trochę skorzystać z tego tekstu? (chodzi mi o początek) Będę pisała notatkę o Kaluchnym na stronę szkoły Piotra - to w ramach podziękowania za to, że praktycznie za darmo konsultuje psiaki hotelowe u nas.[/QUOTE] Możesz go w całości skopiować, jeśli chcesz:-) Początek, to dzieło Neigh, też sobie pożyczyłam;-)
-
[quote name='mysza 1']Tylko Kaluchny i Kaluchny ;) Może jutro ;) Doszło 100 zl od Ewy Marty- darowizna od Pani Agnieszki, dziękuję serdecznie.[/QUOTE] Ja tam się cieszę, że tylko Kaluchny;-) Fajnie, że kaska dotarła:-) Dzięowałam wczoraj Agnieszce, bo spotkałyśmy się na mszy z okazji dnie zwierząt. To fajne przeżycie siedzieć w kościele z tłumem psiaków i chowanych za pazuchą innych zwierzaków;-) No i duża odwaga księdza, na szczęście psy były super grzeczne:-)
-
Tak będziemy ogłaszać kajusia: [FONT=Tahoma]Kair – pies wyjątkowy[/FONT] [FONT=Tahoma]Kair - jeden z 74 wyzwoleńców ocalonych z obozu zagłady zwanego "schroniskiem" w Krzyczkach. Niebawem minie 4 lata odkąd opuścił to miejsce.[/FONT] [FONT=Tahoma]Wiele miesięcy żmudnej, codziennej pracy z psem przyniosły efekt. Kajutek przekonał się, że człowiek to niekoniecznie bandyta z drągiem w ręku wymierzający razy.[/FONT] [FONT=Tahoma]Nie jest szczególnie urodziwy - ot zwykły kundel rasy "mazowieckiej", do tego zezulec. Ma jednak mnóstwo uroku i dla tych, którzy znają go bliżej jest psem wyjątkowym. [/FONT] [FONT=Tahoma]Bo jak już się przekona do człowieka, to kocha bardzo. Z tej miłości przełamał się i pozwala dotykać się do szyi, mimo, że prawdopodobnie kiedyś był duszony. Od kilku miesięcy pracuje pod okiem behawiorysty i udało się coś, co wydawało się niemożliwe. Kair pozwala przypiąć smycz i wychodzi na spacery do lasu! Narazie zaufał tylko swojej opiekunce, ale pracujemy nad tym, żeby to zaufanie poszło dalej. W związku z taka zmianą, podjęliśmy decyzję o ogłaszaniu go. [/FONT] [FONT=Tahoma]Gdyby znalazł się ktoś, kto zgodziłby się na kilkukrotne odwiedziny Kajusia i stopniowe przyzwyczajanie go do siebie, a także poznanie sposobu jego ćwiczeń, żeby móc je kontynuować, zyskałby wspaniałego przyjaciela. Nie ma możliwości przyjechania po psa i zabranie go przy pierwszej wizycie, bo będzie to dla niego zbyt duży stres i wycofanie się do stanu, w jakim był po wyjściu ze schroniska, czyli nieufności i niedopuszczania do jakiegokolwiek kontaktu z człowiekiem.[/FONT] [FONT=Tahoma]Zdaniem behawiorysty Kair znakomicie odnalazł się w codziennych treningach z opiekunką. Sprawiają mu wielką radość, poznaje coraz to nowe sztuczki, które błyskawicznie opanowuje. Kaluszek to pies, z którym będzie trzeba ćwiczyć zawsze - bez tego nie będzie szczęśliwy. [/FONT] [FONT=Tahoma]Szukamy dla niego domu z ogrodem, gdzie mógłby biegać swobodnie, a po spacerze wracać do domu. Z uwagi na jego przeżycia w przeszłości zależy nam na znalezieniu mu domu blisko Warszawy, żeby w razie niemożności zaklimatyzowania się Kaira w nowym domu, można go było szybko odebrać. Ideałem byłby dom z innym psem. Koty niestety Kair potrafi pogonić.[/FONT] [FONT=Tahoma]Kair jest wykastrowany, odrobaczony i zaszczepiony.[/FONT] [FONT=Tahoma]Warunkiem adopcji jest zgoda na wizytę przed adopcyjną i podpisanie umowy adopcyjnej.[/FONT] [FONT=Tahoma]Kontakt do adopcji:[/FONT] [FONT=Tahoma][FONT=Tahoma]Marta 663-214-858[/FONT] [FONT=Tahoma]Ewa 501-249-804[/FONT] [FONT=Tahoma]Mail: Ronja@poczta.fm[/FONT] [/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT]
-
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Jestem po rozmowie z Kasią:-( Kulfon zjadł w nocy panele z budy, dzisiaj kompletnie jej nie słucha, usiłuje wydostać się z ogródka, gdzie biega, na drugą część posesji. Zapytałam dokładnie ile jest dziennie czasu poza kojcem. Rano 15 minut, w południe koło godziny i wieczorem znowu 15 minut. To niestety za mało dla tak energicznego psa:-( Teraz, kiedy odżył, potrzebuje więcej ruchu i tak naprawdę większego kontaktu z człowiekiem. Kasia uczciwie mówi, że więcej czasu poświęcić mu nie jest w stanie, a on potrzebuje kontaktu z człowiekiem bardzo:-( Jestem załamana, szukam mu na cito domowego tymczasu, gdzie mógłby być razem z jakimś psem i miał większy kontakt z człowiekiem. To, że on się nie nadaje do kojca było wiadomo od początku. Teraz jednak dochodzi sprawa zajęcia się wychowaniem chłopaka. Trzeba mu po prostu poświęcić trochę więcej czasu. Gdybyście słyszały o jakimś wolnym miejscu w okolicach warszawy, błagam dajcie znać:-( -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Kulfi nie jechał w bagażniku. Na stałe już mam rozłożone siedzenia z tyłu i wszystko wymoszczone kocykami i podusiami:-) Tam podróżują moje psy, a my z przodu. Jeśłi ktoś się do nas dosiada, składam tylko jedno pojedyncze siedzenie obok psiaków. Więcej ludzi nie zabieram naraz, jeśli jadą psy;-) -
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Ewa Marta replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Wpłaciłam swoją deklarację na Spajka. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego nikt nie chce tego przystojniaka:-( Ale mam ten sam problem z moim prawie boksiem - cudownym, kochanym, a chcą go tylko do kojca:-( -
Taki widok zawsze zachwyca! Nareszcie szczęśliwa sunieczka:-)
-
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Musi przede wszystkim wyganiać się na spacerze, a w trakcie uczyć posłuszeństwa. Trudno się jednak na niego gniewać. W samochodzie jechał z tyłu, przywiązany smyczą. Wracając od weta zostawiłam mu za długą smycz. Skorzystał z tego natychmiast, władował się na fotel z przodu, usiadł na mojej torbie i szczerząc się w uśmiechu do mnie zdawal się mówić "nareszcie jestem na swoim miejscu, jedź dalej". Oczywiście zatrzymałam się i chłopak dostał eksmisję do tyłu. W trakcie tych przenosin dostałam kilka buziaków i prawie się złamałam, żeby go zostawić obok siebie. Na szczęście wygrał zdrowy rozsądek i obawa o bezpieczną jazdę. Bo nie mam watpliwości, że kolejnym ruchem byłoby wpakowanie się na moje kolana:-) On bardzo piszczy do innych psiaków, koniecznie z każdym chce się bawić. Nie ma w nim żadnej agresji, jedynie nieokrzesanie. Dwa domy zastanawiają się nad adopcją. Jeden, to znajomi syna Kasi, których sunia boksia odeszła w wieku 13 lat. Drugi, to kolega z pracy mojej przyjaciółki, który bardzo chce go przygarnąć, ale narazie negocjuje z żoną. -
O masz:-( Nie czytałam wczoraj, bo byłam na mszy z psami w naszym kościele. Mysza, a czy w końcu ktoś mu zrobił to badanie na babeszjozę? W tej drugiej klinice może? Może warto poprosić o historię choroby i przenieść go do innego weta? szkoda, że Boliłapka jest tak daleko:-( Trzymam mocno kciuki za staruszka!!!!!!
-
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Byłam w poniedziałek u Kulfona. Zabrałam go na szczepienie. Mam kilka zdjęć i filmik, ale od poniedziałku miałam tyle pracy, że nie starczyło czasu na zgranie ich i wrzucenie tutaj. Jest w nim tyle energii, że mógłby obdzielić kilka psów:-) Przytył od ostatniej wizyty 2,5 kg - waży 24,5 kg. Zaczynają być widoczne mięśnie. Potrzebuje więcej ruchu, wtedy ta energia znalazłaby ujście. Powitał mnie skakaniem, całusami i kręceniem dupcią:-) Na spacerze totalnie zapomniał, co to znaczy przyjście na wołanie. Węszył, ciągnął na smyczy i koniecznie chcial się bawić ze wszystkimi napotkanymi psami. Mało mi w pewnym momencie ręki nie urwał, kiedy zobaczył śliczną boksię:-) Chłopak ma gust - trzeba mu to przyznać;-) Od wtorku mieszka w innym kojcu, z ocieploną budą. Zamiast poduchy dostał do środka dwa ciepłe kocyki, bo miał wpadkę i poduchę zasiusiał. Kasia mówiła, że dzień miała zwariowany i później wypuściła psy na wybieg. Mam nadzieję, że to dlatego. W każdym razie on wymaga domowego DT, w którym miałby kontakt z innymi psami, mógłby się z nimi bawić więcej niż teraz, gdzie miałby więcej ruchu. Rozmawiałam o tym z Kasią i ona też uważa, że on powinien trafić w miejsce, gdzie będzie mial więcej bodźców, wrażeń. Nie znaczy to, że chce się go pozbyć:-) Bardzo go tam wszyscy lubią i na pewno dopóki nie znajdzie się domowy DT albo DS, zostanie tam. Ostatnio coś pomyliłam w datach. Myślałam, że kastracja może być za 2 tygodnie. Okazuje się, że lepiej, żeby za 2 tygodnie miał szczepienie przeciw wściekliźnie, a za kolejne 2 kastrację. U weta znowu pozwalał zrobić ze sobą wszystko. Po południu postaram się wgrać zdjęcia. No i skany rachunków, o których na śmierć zapomniałam, za co bardzo przepraszam:-( Mam wszystkie, poza karmą, którą zamawiałam przez allegro i kropelkami do oczu, które kupiła mu Kasia. -
[quote name='Jasza']Pesteczka mnie wyjątkowo ujęła...nie potrafię przestać o niej myśleć.... I budzą się we mnie uczucia złe o które bym siebie nie podejrzewała... Jeżeli Ona przeżyje i wybaczy ludziom, jeżeli pokocha człowieka - to na Boga, powinniśmy schylić glowy przed tą malutka istotką.[/QUOTE] Nie piszę na jej wątku, ale spłakałam się strasznie, kiedy wczoraj tam weszłam:-( Nie ma usprawiedliwienia, nie ma takiej kary, której bym nie dała tym zwyrodnialcom. I jestem pewna, że nie zadrżałaby mi ręka, gdybym sama miała ją wynierzać:-( Oby jej się udało pokonać ból, cierpienie ale też strach przed każdym człowiekiem, który się nad nią pochyla:-( Jest u Biafry, a to już połowa sukcesu. To osoba, która nie zaniedba niczego. Jeśli maleńka ma szansę, to na pewno zostanie wykorzystana...
-
Filmik jest rewelacyjny! Już pierwsze kadry mnie wzruszyły:-) Jak on dzielnie i spokojnie stał, kiedy całe stado w milczeniu go wąchało:-) No cudo po prostu!!! Benia, moja ulubienica jak zawsze na posterunku wykonala 100% planu:-) Tobiaszek kapitalny. Nareszcie może ganiać do woli i cieszyć się wolnością i brakiem wielkiej obroży i łańcucha przy szyi. Kochani, jesteście wielcy!!! Chauwa, nie mam słów, żeby Ci podziękować, że tak z marszu dałaś Tobiaszkowi schronienie. Obawiam się, że gdyby został kilka dni u Gallegro, to jego stadko liczyłoby 9, a nie 8 ogonków;-) Pragnienie Miłości - byłam wczoraj u mojego Kulfona. Niestety zaczął ciągnąć na spacerze. Jest ewidentnie nie wybiegany, przytył 2,5 kg, ewidentnie poczuł się lepiej i energia go rozpiera. Jest kochany, ale koniecznie chce się wyszaleć na spacerze. W tej sytuacji nieuczciwe byłoby mówienie Ci, że to spokojny psiak. Niewątpliwie jest kochany bardzo i uwielbia wszystkie psy. Jednak jako drugi pies na smyczy na spacerze może sprawiać problem:-(
-
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aneczka&Sułtan']Wertus - i chwali Ci się rozsądek oraz to, że jesteś z nami szczery. Ja też miałam kłopoty z moimi rodzicami i teściami najpierw przy Bulisławie (bo pies morderca) a potem przy tymczasowaniu Salsy (bo też morderca i do tego ze schroniska i w ogóle po co mi drugi pies!). Truli mi i mojemu mężowi strasznie, tyle, że my mamy ten komfort, że nie mieszkamy ani nie zależymy od żadnych z rodziców. Mimo to było nam przykro, że w ten sposób nas traktują. Teraz moja mama kocha moje psie dzieci miłością wielką, reszta rodziny zresztą też. Nie wyobrażam sobie funkcjonować w jednym domu przy takim oporze ze strony reszty domowników. To niczemu nie służy a i z psem praca wtedy jest cięższa i mniej efektywna a i o nieszczęście nietrudno.[/QUOTE] Ja protestuję:-) Bulisław nie jest mordercą:-) Nigdy nie zapomnę, jak traktowal mała koteczkę będącą u was na DT... Zresztą co ja będę opowiadać, sami zobaczcie;-) [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/2447/17603571.jpg[/IMG] [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/2575/16626625.jpg[/IMG] Moja sunia strąciłaby intruza z ogona na bank;-) [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/4070/40978421.jpg[/IMG] -
[quote name='Pragnienie-Milosci']Oczywiście, że nie wezmę żadnego psiaka, aż Tobi nie znajdzie się w DT/DS ;-) Na razie i tak mam jeszcze Enzo. Ewa Marta - chętnie przygarnę każdego szczeniaka, ale problem w tym, że nie ogarnę 2 tak dużych i silnych psów. Mieszkam sama w mieszkaniu, mam teraz niezłe problemy z Enzo, który ciągnie na smyczy tak samo jak moja sunia (43kg i drugie tyle siły), więc wspólne spacery nie wchodzą w grę. Dodatkowo nie mogę zostawić go samego w domu bo wyje i niszczy. Jestem kompletnie uwiązana, wyjście do sklepu graniczy z cudem:( Dzisiaj straciłam buty... To jeden z powodów dla których biorę szczeniaki tak do 5 miesiąca. Muszę liczyć siły na zamiary. Wolę sprzątać kupy i siki po mieszkaniu, niż dać się rozerwać na spacerze ;-) Mam ogródek, ale płot jest dość niski, dla dorosłego psa nie jest problemem go przeskoczyć. Popytam znajomych o DT dla Kulfona, jednak wiem że mamy już problem żeby przekazać gdzieś Enzo :([/QUOTE] Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Dodam tylko, że Kulfon waży 22 kg, a na smyczy chodzi nieźle. Gotowa byłabym przywieźć Ci go na próbę, żebyś zobaczyła jak się zachowuje:-) Nie chodzi jednak o wciśnięcie Ci psa na siłę, jeśli masz się stresować to nie było tematu;-) Będę Ci bardzo wdzięczna za popytanie ludzi dookoła, może ktoś zaopiekowałby się mluchem do czasu znalezienie DS. O odpowiedzialnym DS nie wspomnę bo to oczywiste, że skakałabym z radości pod sufit. Kulfon jest super sympatycznym psem, w kojcu nie niszczy nic, bawi się zabawkami. Gryzienie belki przy drzwiach uskutecznił raz, kiedy miał kosmiczną biegunkę i nie chcąc załatwiać się w kojcu, usiłował wyjść. Po skończeniu biegunki, nie ruszył tej belki więcej. W budzie ma miękką podusię, a kocyk wyjął sobie na zewnątrz i ułożył na nim swoje zabawki:-)