Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='mysza 1']Ewa, jeśli dom po wizycie okaże się w porządku to kastrację można zrobić w Wilavecie, razem ze szpitalem w cenie promocyjnej. Albo kastrację u Twojego doktora a tu sam szpital. A po kilku dniach do domu ;) A jeśli chodzi o biegunki to polecam Trilac czy inny probiotyk, jelita ma na pewno nadszarpięte po tym KFC ;) Zaczęłam stosować seryjnie i daje dobre efekty ;) Trzymam kciuki za dom.[/QUOTE] Wielkie dzięki za radę, muszę mu kupić trilac. Kastrować go będę w razie czego u dr Czajki albo dogadam się w Łodzi z lecznicą Oaza, żeby od razu po zabiegu mógł jechać do domu. Lecznicę prowadzi urocza i kochająca psy Pani doktor, mieszkają u niej często jakieś bezdomne psiaki, a prywatnie jest moją siostrą cioteczną;-) Może więc zgodzi się przyjąć Kulfona. Narazie czekam na odpowiedź Reno2001, którą prosiłam o wizytę. Reno ma sprawdzić, czy da radę w tym tygodniu podjechać. Mam jeszcze w zapasie jeden namiar:-)
  2. Po obejrzeniu tego filmiku rozdzwoniłyby się telefony po Kalucha. Tyle, że on jest taki dla Marty i widać, jak bardzo jest szczęśliwy, że może to wszystko z nią robić. Aż mu tyłeczek rozsadza ze szczęścia i reaguje natychmiast na komendy. Teraz trzeba go nauczyć ufać innym ludziom, a to niestety ciężka praca. Jesteście super w duecie:-) W końcu Bartek będzie zazdrosny o tą Waszą więź;-)
  3. Dziewczyny, wczoraj na mój telefon zadzwoniła jakaś Pani pytając o adopcję Szagiego - małego sznaucerka. Niestety ja byłam tuż po rwaniu zęba i nie miałam jak rozmawiać. Z panią rozmawiał mój TZ, prosił, żeby zadzwoniła dzisiaj, bo ja na pewno odszukam psiaka i przekażę właściwy telefon. No i Pani nie oddzwoniła. Ja też mam ogłoszenia dla swojego psiaka Kulfona. Może Pani źle zerknęła, chociaż uparcie powtarzała mój numer i twierdziła, że jest w ogłoszeniu Szagiego. Sprawdźcie może, czy nie wkradł się gdzieś błąd. Mój numer to 501-249-804. Jak już Was znalazłam mogę oczywiście przekazywać dalej numer kontaktowy, muszę go tylko odnaleźć tu na wątku. Jutro postaram się też skojarzyć o któej godzinie Pani dzwoniła i spisać z połączeń jej numer. Niestety odbywało się to trochę obok mnie, zapytam TZ-a.
  4. Kociabando, piękne te Twoje zdjęcia:-)
  5. To wspaniałe wiadomości!!!! Potrzeba mu ciepła, dobrego jedzenia, preparatów i poczucia bezpieczeństwa, a wszystko to już ma:-)
  6. He he:-) Długo nie wytrzymałaś w swojej decyzji:-) I całe szczęście, bo teraz Groszek ma jak w puchu;-) Szybko dojdzie do siebie i znajdzie cudowny dom.
  7. [quote name='Kociabanda2'] a tu za półmetkiem, gdzie widziała go też Ewa Marta :)[/QUOTE] A w którym miejscu robiłyście zdjęcie? Chyba przed Nugat, jakośnie mogę rozpoznać:-) Lupus wygląda wspaniale na tych zdjeciach. Jeśłi w realu jest piękniejszy, to ja już nic nie rozumiem:-( Dlaczego nikt go nie pokochał do tej pory? Poza nami oczywiście;-)
  8. Będę pisała narazie do dwóch Ciotek podanych przez mmd, bardzo dziękuję;-)
  9. Taką sunię miałby ewentualnie do towarzystwa:-) [img]http://img191.imageshack.us/img191/4213/zdjcie0669i.jpg[/img]
  10. [quote name='andegawenka']Wejdź w watek poświecony Zuzi (pod moimi banerkami masz link), może więcej znajdziesz, na pogrzebie było ich chyba 4....[/QUOTE] Dzięki, narazie zapytam mmd. Zapomniałam dodać, że Pani pracuje na rano, Pan na noc i w sumie prawie cały czas ktoś jest w domu.
  11. Kochane, szukam osoby do wizyty przedadopcyjnej w Łodzi. Domek wydaje się w porządku, mieszkanie w bloku, ale tuż obok duże tereny do biegania dla psów. Państwo mają 3,5 letnią sunię - kundelka, wykupioną od handlarza na bazarku, jak Pani mówi uratowaną. Pani suni gotuje, mała śpi z nimi w łóżku, bardzo lubi bawić się z innymi psami. Jedyne "ale", to niewysterylizowana sunia. Pan mówi, że nie zrobi jej krzywdy, bo ją kocha. Trzebaby popracować nad nim trochę. W każdym razie powiedziałam Pani, że Kulfon musi byc wykastrowany. Najpierw myśłałam o tym, żeby zawrzeć umowę warunkową z terminem kastracji. Mam w Łodzi siostrę cioteczną - weterynarza, działającą również na rzecz bezdomnych psiaków. Może zgodziłaby się przyjąć Kulfona i jej poświadczenie dałoby mi gwarancję, że kastracja została zrobiona. Jednak boję się go wydać niewykastrowanego i powiedziałam Pani, że jeśli wizyta wypadnie pomyślnie i behawiorysta, z którym współpracujemy oznajmi, że to dom dla niego, wtedy musieliby zaczekać 3 tygodnie i zabrać psiaka już po kastracji do domu. Co o tym myślicie? A może znaleźć dobry gabinet w Łodzi i tam wykastrować, a dopiero potem oddać do domu? Nie chciałabym go narażać na taką podróż po operacji, a z drugiej strony boję się, że potem ta kastracja nie dojdzie do skutku... Pani mówi, że sunia będzie miala majteczki i perfumy. Powiedziałam jej, że nie ma absolutnie mowy o tym, żeby Kulfon pozostal niewykastrowany. Powiedziałam jej również, że w czasie cieczki suni on mimo kastracji może być pobudzony, skakać na nią i może być w domu Meksyk i zdecydowanie namawiałabym ich na sterylizację suni, jeśłi myśłą o drugim psie. Sama nie wiem co robić, ale myśłę, że trzeba zacząć od wizyty przedadopcyjnej. Zaraz napisze PW do mmd, jej ufam. Może udałoby sie ją namówić, choc ona ostatnio bardzo jest zajęta, bo ma tymczasowicza w domu.
  12. [quote name='njangu'][B]Ewa Marta[/B] miło było poznać "na żywo" nawet jeśli tylko przez chwilę ;). Poprawiłaś mi mocno humor i pomogłaś na chwilkę zapomnieć o bucie który od 4km obdzierał moją stopę ze skóry :roll: [/QUOTE] Njangu, tym większe podziękowania i szacunek dla Ciebie!!! Wyglądałeś tak promiennie, że nikt się nie domyślał jak cierpisz. Nie chcę nawet myśleć jak Cię musiało boleć, a mimo to dobiegłeś w rewelacyjnym, jak dla mnie czasie:-) Nutusi mówiłam przez telefon, że biegniesz na luzie, nie widac po Tobie żadnego zmęczenia i masz uśiech na ustach. Jak to pozory mylą co? Chociaż i mnie udzielil się Twój nastrój, śmiałam się więc i krzyczałam, choć szczęka mi odpadała, a wieczorem wylądowałam na rwaniu kolejnego zęba. Wszystko dla Lupusa;-) Wielka szkoda, że nie było podanego numeru telefonu, miejmy nadzieję, że w tym kolejnym pogramie go podadzą.
  13. Podrzucę chopaka na noc i uciekam już. Zapowiada mi się kolejna bezsenna noc, bo nie skończyło się na jednym rwaniu w czwartek. Dzisiaj miałam resekcję kolejnego zęba. Coś mi nie chce przejść ten stan zapalny i idzie na kolejne zęby:-( Ledwie już żyję, ale jakoś muszę jeść, mimo, że z obu stron szczęki rana na ranie:-( Pamiętajcie o moim kochanym Kulfiku, proszę....
  14. [quote name='ANETTTA']wydaje mi sie ze były tu watki i wystarczył gipas ...ale moze sie myle[/QUOTE] Mam nadzieję, że to ja się mylę i że skończy się bez operacji. Nie miałam psiaka z tym schorzeniem, słyszałam tylko z opowieści koleżanki.
  15. [quote name='bros']tutaj :) na 8:45 minucie [url]http://www.tvp.pl/warszawa/informacyjne/kurier-warszawski/wideo/25092011/5311266[/url][/QUOTE] Dzięi kochana! Tym bardziej, że w tym wydaniu, które właśnie się skończyło nie nadali tego:-(
  16. Mam tylko wątek kochanego Imciuły:-) http://www.dogomania.pl/threads/118330-Niczyj-u-Niczyich-starszy-trojlapek-Morek-Zmorek-szuka-DOMU-!!/page32 Kaluch ślczny mój kochany!!!!
  17. NIedźwiedzie łapki trzeba niestety operować. Martwi mnie ten brzuszek, musi go boleć:-( Czy to ma niebawem minąć? Co mowi wet Mysza? Brunko jaki delikatny:-) A maleństwo powala po prostu. Plakać się chce ze wzruszenia jak tak leży na łóżku bezpieczny:-)
  18. No to trafiło mu się jak ślepej kurze ziarno!!!!!!! Oby szybko znalazł się super domek, bo w końcu Twój TZ straci cierpliwość;-) Przecudne kochanie z Okruszka!!!!
  19. [quote name='Awit']To chyba miałam jakąś intuicję, bo nie spytałam gdzie jest, tylko jak w nowym domku...:-) A co z brzuszkiem, czemu wzdęty? Biedny jest, na pewno go pobolewa, maleństwo ledwo na świat przyszło i same problemy ma:-([/QUOTE] Awit, ja tylko zgaduję, nie wiem na pewno, ale coś mi tak nos podpowiada...
  20. [quote name='mysza 1']Radzi sobie. ;) Początki były trudne ale jest lepiej. Odebrałam go od Megii, biegał u Niej w pokoju zadowolony, lizał psy ;) a potem wszystko musiał zaczynać od nowa. Ma bardzo, bardzo wydęty brzuszek, jakby połknął piłkę :(, dwie przednie łapki niedźwiedzie :( i cały jest pokrzywiony, łapinki :( wszystko. Bidny. Zagadka- gdzie jest Okruszek? Dodam, że w domowym DT.[/QUOTE] Wiesz co? Jak Cię znam, to u Ciebie Mysza;-)
  21. Czy ktoś ma to może nagrane? Ja niestety przesiedziałam 2 godziny na dyżurze u stomatologa. Rwali mi drugą szóstkę. mam jakieś galopujące zapalenie i nie mam pojęcia, ile jeszcze zębów poleci:-( Czy po 21 będzie pwotórka?
  22. O rety, jaki słodziak z niej! I jak się cudownie na poduszkach układa:loveu:
  23. Super!!!!!!! No to teraz wywiady, zdjęcia i wreszcie dom dla Lupusa:-)
  24. [quote name='Ellig']Nutusia i cala ekipa biegna teraz na mete bo Martyna z TV koniecznie chce nakrecic jeszcze zakonczenie biegu, tak juz ja ujela cala historia , njangu i Lupus:)[/QUOTE] Musza się spieszyć, bo jak widziałam njangu nieźle zasuwa:-) Niebawem powinien dotrzeć na metę:-)
  25. No tak, Kaluch dba o to, żeby nie było za mdło. Do różu zawsze dorzuca jakiś ostrzejszy kolor:-(
×
×
  • Create New...