Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='mysza 1']Właśnie tu bym polemizowała ;)[/QUOTE] Dobre;-) Co za wiara w swoją podopieczną;-) Fajnie ćwiczy, naprawdę:-)
  2. Ja pierniczę:-( Oby chcieli z nim pracować i wytłumaczyć dzieciom, że nie wszystko im wolno w stosunku do psa:-(
  3. Wyszły już ogłoszenia maleńkiej:-) Na 130 portalach:-) Jakąś godzinkę temu napisala do mnie CatAngel, a potem pracowicie aktywowałam linki na poszczególnych portalach (na szczęście tylko na kilkunastu, nie na 130;-) ) Mam narazie jedno zapytanie mailowe z Warszawy. Zapytam o szczegóły dotyczące domku i zobaczymy.
  4. Dzięki Nausicaa za osobistą relację:-) Jeśli uważasz, że szeleczki będą lepsze, czy mogłabym Cię prosić, żebyś je kupiła z tych 50 zl, które u Ciebie zostały? Tak chyba będzie łatwiej i szybciej;-) Miałabym tylko prośbę o napisanie ile kosztowały, żebym mogła zapisać w wydatkach. Podoba mi się stwierdzenie [B]"w domu jest cudna"[/B]:-) To prawda:-)
  5. [quote name='ania shirley']Pamieta bidulka, jak było na dworze. I boi się , że straci ciepły domek. Nie je pewno z nerwów. I może dlatego biegunka?[/QUOTE] To jeszcze nie biegunka, ale luźny stolec. Nausicaa będzie obserwować i na bieżąco będziemy coś robić. W razie czego zbiorę ją do weta.
  6. Mam wiadomości o Karo:-) Maleńka rozszczekała się, komunikuje sie przez poszczekiwanie, szczeka, jak Nausicaa dotyka swoją sunię. Jak siada, to mala pcha się na kolana. Panicznie boi się wychodzić na dwór. Właściwie tylko raz załatwiła się poza domem. Wraca pędem do domu, a tam jest czujna. Jak coś szczęknie na klatce, od razu podnosi łepek. DS będzie mial trochę pracy z oswojeniem jej z dworem, bo narazie kiepsko to wygląda. Trzęsie się zwłaszcza na wieczornych spacerach, ale tak samo było u mnie. Od wczoraj ma luźną kupkę. Ustaliłyśmy, że Nausicaa spróbuje dawać jej samą puszkę z ryżem i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Nie bardzo chce jeść karmę suchą, nawet rozmoczoną w wodzie:-(
  7. Wpadłam sprawdzić, czy Lupus spakowany i gotowy do najważniejszej podróży w swoim życiu:-) Widzę, że tłok tu wielki i wszystcy pilnują:-) SUPER!
  8. [quote name='Nutusia']O tak, gołe brzusie się przekochane (dlatego tak lubię gładkowłose psy ;)). A tę przepuklinkę trzeba masować lekko przyciskając palcem i powinna zniknąć - miałam tak przy kilku naszych jamniczych dzieciakach.[/QUOTE] Dzięki Nutusiu, powiem Nausicaa:-)
  9. [quote name='gusia0106']Wróciłam, lubię Goździka i myślę ;)[/QUOTE] Myślałam od jakiegoś czasu co z Tobą Gusiu, bo nigdzie Cię nie widziałam... Dobrze, że już jesteś:-) [quote name='mysza 1']Dzięki, maluszek na stole...[/QUOTE] Trzymam kciuki za maluszka. On wzrusza mnie tak, jak moja Karo:-)
  10. [quote name='Ellig']Wspaniale wiadomosci!!!!!!!!:) Ewa ciesz sie,ze maluchy sa szczesliwe .Wiem,ze za nimi tesknisz, to naturalne i rozumiem Cie. Ja tez nie jestem osoba , ktora moglaby byc DT za szybko przywiazuje sie do zwierzakow.:)[/QUOTE] No wiem Eluś, wszystko teoretycznie wiem. Ale co zrobić, skoro głupie serce mówi co innego? Wiem, zdroworozsądkowo wiem, że nie mogę adoptować Karo. Semik po wyjeździe maluchów odżył, znowu szczęśliwy łazi po całym mieszkaniu, zaczepia mnie co chwilę i cieszy się. I wiem, że mu tego nie zrobię, bo mu 3 lata temu, kedy go zabierałam przyrzekłam, że nic go złego u mnie nie spotka. A dla niego Karusia jest zagrożeniem, konkurencją... Ale ciągle o niej myślę, bo to takie cudowne maleństwo jest:-( [quote name='ania shirley']Swietne wieści ! A Karo jest wzruszająca! Taka delikatna sunia....[/QUOTE] Masz rację Aniu, ona jest wzruszająca. Gdyby schowała się w Twoją szyję, też miałabyś problem z oddaniem jej:-) Najważniejsze, że jest bezpieczna, że czeka ją wspaniałe życie i dom, który jeszcze nie wie, jaki skarb na niego czeka:-) Czekam na ogłoszenia, które lada moment powinny wyjść:-)
  11. [quote name='gallegro']Mierzę w coś bardziej radykalnego. Marzy mi się bowiem ksiądz grzmiący z ambony. Ale póki co takie rzeczy tylko w Erze... Nawiasem mówiąc, niedawno na innym wątku padło sformułowanie cyt. "własnie wróciłam ze mszy z psami" czy coś w tym stylu. Byłem tym tak zaskoczony i zdziwiony, że z tego wszystkiego zapomniałem dopytać o szczegóły. Co prawda chodziło o W-wę (Ursynów jeśli się nie mylę), ale aż nie chce mi się wierzyć, że to możliwe. Chociaż... skoro są msze dla kierowców, kiedy ksiądz święci, jakby nie było, przedmioty, to dlaczego nie miałby zrobić "ukłonu" w stronę, jakby nie było, naszych "braci" (choć mniejszych)? Czy ktoś może potwierdzić, ew. zdementować powyższe?[/QUOTE] Ja mogę, bo to ja pisałam o mszy, na której byłam z moimi psami:-) Od 3 lat w mojej parafii organizowane są msze z okazji światowego dnia zwierząt. Poniżej wklejam link mówiący o ubiegłorocznej mszy. Są tam też zdjęcia psów w kosciele:-) To było niesamowite przeżycie móc być tam z nimi, modlić się w ich intencji i w intencji wszystkich bezdomnych i bitych. A najbardziej niesamowite jest to, że one wszystkie bardzo grzecznie się tam zachowywały. Wesoło było, kiedy dwa z nich intensywnie wspierały nas w śpiewie:-) Na pomysł namówienie naszego księdza na takie msze wpadła Dorota Szulc - redaktor naczelna Czterech Łap, moje sąsiadka. Nie myślałam, że dożyję chwili, kiedy razem z moimi psami zostanę zaproszona na zakrystię na herbatkę po mszy;-) No, ale stało się i spędziliśmy tam ponad pół godziny. My dostaliśmy herbatę i ciasteczka, nasze psy wodę. Idąc do kościoła byłam pewna, że msza będzie na zewnątrz. Przeżyłam szok, kiedy zostaliśmy zaproszeni do środka... A tu obiecany link: [URL]http://www.cztery-lapy.pl/index.php/component/content/article/1474-msza-z-okazji-swiatowego-dnia-zwierzat.html[/URL] A zmieniając temat - wielkie gratulacje! Wspaniala akcja, dzięi której dwa kolejne psiaki mają szansę na normalne życie, a nie na wegetację!!!!
  12. Mam jeszcze zdjęcia z ostatniego dnia u mnie maluszków:-) [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/4790/001rxq.jpg[/IMG] Tęsknię za tym słodkim brzucholkiem... [img]http://img36.imageshack.us/img36/6802/002kxb.jpg[/img] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/7066/003sr.jpg[/IMG] A tu Pik w budce, która pojechała z Karo [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/2822/004num.jpg[/IMG] [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/1820/005yeb.jpg[/IMG]
  13. Nausicaa nie odbiera, mam więc wieści od Pika:-) Maluszek jest przekochany, smutny, jak Pani wychodzi, ale jak wraca, to radości nie ma końca. Troszkę grymasił przy jedzeniu, kurczaka jadł, ale karmy ne bardzo. TZ-ka gallegro poradziła jej, żeby moczyła karmę. Jestem pewna, że wtedy będzie jadł, bo tak samo jadl u mnie. Poprzedniej nocy maluszek obudzil się o 3 nad ranem i popiskiwał tęsknie. Zostal wzięty do łóżka pod kołderkę i oczywiście zasnął natychmiast:-) Ogłaszam więc wszem i wobec, że maleńki Pik dołączyl do szwerokiego grona psów kanapowych, bo jak znam jego charakter, nie odpuści już tego przywileju:-)
  14. [quote name='ania shirley']Są jakieś wieści o pieskach?[/QUOTE] Zaraz będą na temat Pika (TZ-ka Gallegro właśnie dzwoni do Pani). Do Nausicaa zadzwonię później:-)
  15. Śmiejcie się, śmiejcie, a ja naprawdę potrafię krzyczeć:-) Chociaż w przypadku Pika i Karo myślałam raczej o szkole chodzenia na smyczy:-) Trudno było podnosić na nich głos:-)
  16. Tekst do ogłoszeń i zdjęcia wysłane do CatAngel:-) Rozmawiałam dzisiaj z dwoma domkami (z dwiema Anetami, jak się okazało;-) ) Maluch w DS radzi sobie świetnie. Wesoły, rozbiegany, z apetytem. W domu zostaje sam na 3 godziny, bo tyle Pani pracuje. Porozmawiałyśmy o drobnych korektach w wychowywaniu maluszka. pani Aneta powiedziała, że ładnie chodzi na smyczy i reaguje na stanowcze "nie". Moja szkoła;-) Karo w DT zadomowiła się na dobre. Bawi się sznurkiem, piłeczkami, które bardzo lubi ganiać. Też ma apetyt. Na dworze zachowuje się podobnie jak u mnie. Chce szybko wracać do domu. W domu biega, rozrabia i przytula się do Anety:-) Pogoniła też szczury;-) Cieszę się, że czuje się w domu bezpiecznie. Nie doceniałam jej widocznie:-)
  17. Wpadłam poczytać zaległości i bardzo cieszę się, że z Bajką coraz lepiej:-) Mój Semik czasem też tak skowycze z radości, kiedy wchodzę:-) Widel nie wnosicie do domu, dostaje głaski, przytulaski i cała miłość, to się cieszy jak wariat:-)
  18. [quote name='Nutusia']Dzięki Ellig za zdjęcia! Rozmawiałam wczoraj z Marcinem - na Mazurach Kimuch rządził! Od razu sobie podporządkowała oba pieski Rodziców (widoczne na zdjęciach). Ani trochę się nie przestraszyła swojej większej wersji, czyli... krowy! Stała na napiętej smyczy, z ogonkiem do góry i dawała tej większej do zrozumienia, że nie ustąpi! :) Jest grzeczna, spokojnie czeka na powrót Państwa z pracy - tym bardziej, że dostaje zabaweczki i gryzaki na ten czas. Pogryza specyfiki na redukcję kamienia i Marcin ją nauczył wolniej jeść!!!! Nie dopuszcza do miski, póki się nie uspokoi! Efekty już są spektakularne - zdarza jej się zostawić coś w misce! Mam zaproszenie na "kontrol", ale jeszcze chwilę poczekam, żeby nie mącić Kimuszce w łepetynie ;)[/QUOTE] Fantastyczne wiadomości! Jak ja lubię takie zakończenia i takie mądre domy!!!
  19. Soniulka spadła daleko zapomniana:-( Niebawem kończy się bazarek, z któego 1/3 dochodu będzie na nią. Tak mi szkoda, że nikt nie potrafi się poznać na niej:-( No, ale do Kaluszka też nie było żadnego telefonu:-(
  20. Rozumiem, że jakis czas Kaluch dawał już Rykitkowi spokój? Zastanawiam się Marta, czy skoro jest inny od kilku dni i łączysz tojakoś z adopcją Zuzu, to może i ten atak na Rykita jest tego powodem? Oni (Kaluch i Fajdzioł) byli chyba mocno związani, co?
  21. [quote name='mysza 1']p.s. dom nie zawsze rozwiązuje sytuację z ilościa psów ;) ale cieszę się bardzo, że mieszkam w domu właśnie. To gigantyczne ułatwienie.[/QUOTE] Ja wiem, że nie zawsze rozwiązuje, ale wyobraź sobie wyjście na spacer z bloku z czterema ogonkami, z których dwa wymagają nauki wchodzenia po schodach i chodzenia na smyczy. Do tego wejście na moją klatkę wymyślił jakiś psychopata i mam dwoje drzwi otwierających się ciężko, a jedne otwierane z klucza... Chciałam wychodzić na króciutko z maluchami, a potem brać moje psy, ale się nie dało, bo moje zazdrośniki pchały się do drzwi strasznie... A w domu otworzyłabym drzwi i róbta co chceta;-)
  22. [quote name='gusia0106']Ewa, dzisiaj jest 6 baniek to wygrania, zaryzykuj ;)[/QUOTE] Ryzyko w sumie niewielkie, a ile można zyskać:-) Chyba zagram...
  23. Napisałam do CatAngel pytanie, czy zgodzi się zrobić pakiet ogłoszeń dla Karo. Czekam na odpowiedź... Edit: Już mam odpowiedź - potwierdzenie, że zrobi ogłoszenia:-) Wieczorem wysyłam wszystko i kupuję dla maleńkiej pakiet 130 ogłoszeń za 15 zł:-)
  24. [quote name='mysza 1'][B]Kurde, mam jeszcze męża[/B]... i decyzji nie mogę jeszcze podjąć. Na razie czekam, żeby móc go zaszczepić, w piątek brał antybiotyk.[/QUOTE] Ale masz problem;-) Ja też kurde mam Jacka i nie mogłam podjąć decyzji odnośnie małej Karo,. Ale Ty bądź twarda i nie daj się Mysza! Powiem Wam, że podziwiam wszystie DT, które potrafią zająć sie tymi wszystkimi psiakami, a potem mimo często rozdartych serc oddać je dalej. Chciałabym samej sobie wytłumaczyć, że inni naprawde mogą kochać te psiaki równie mocno jak ja, ale narazie ciężko mi to idzie. I chociaż było juz kilka psów, o których marzyłam, żeby ze mną zamieszkały, to te 4 dni z maleńką Karo zrobiły taką wyrwę w moim sercu, że się pozbierać nie mogę. Bo pokochałam tego szkraba tak, jak moje psy. Pik - chłopak jest super, bardzo go lubię, ale nie nawiązała się ta nić, co z Karo. To jest za trudne, ja wymiękam i poproszę o wygraną w lotto, żebym mogła w końcu zbudować duży dom i mieć kilkanaście psów!
×
×
  • Create New...